Twin Peaks / Miasteczko Twin Peaks
reż. David Lynch (USA 1990)
Głównym wątkiem serialu jest śledztwo w sprawie zabójstwa licealistki Laury Palmer prowadzone przez ekscentrycznego agenta FBI Dale'a Coopera. Wraz z nim poznajemy miasteczko Twin Peaks, jego mieszkańców i ich mroczne sekrety.
zrobiłem mały maraton, jestem teraz przy 1x05 i muszę powiedzieć, że nie rozumiem fenomenu tego serialu. nudny jak flaki z olejem. nie czuję w ogóle (rzekomo ,,niesamowitego") klimatu miasteczka. chodzi o to, że serial był fajny 20 lat temu czy ze mną jest coś nie tak?
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-05-17, 22:36, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5338 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-18, 10:48
Powiem szczerze. Nie mam pojęcia jak dziś odebrałbym ten serial. Gdy to emitowano w Polsce po raz pierwszy byłem raczej szczylem i nie sposób było tego wszystkiego ogarnąć. Nie wiem czy jest sens oglądać to ponownie i burzyć sobie jakiś tam nabudowany przez lata serialowy kult. Chyba nie.
Z drugiej strony podobne obawy miałem z "Robin of Sherwood" i okazało się, że zupełnie niesłusznie.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Nie mam pojęcia jak dziś odebrałbym ten serial. Gdy to emitowano w Polsce po raz pierwszy byłem raczej szczylem i nie sposób było tego wszystkiego ogarnąć. Nie wiem czy jest sens oglądać to ponownie i burzyć sobie jakiś tam nabudowany przez lata serialowy kult. Chyba nie.
Warto obejrzeć. Ja sobie powtarzałem jakieś dwa lata temu. Gdy widziałem pierwszy raz byłem jeszcze małym obsrańcem i serial budził we mnie grozę. Za drugim podejściem strach był znacznie mniejszy, a nawet okazało się, że serial jest na swój przewrotny sposób zabawny. Ciężko opisać o czym opowiada, bo ta najbardziej oczywista warstwa fabularna (dochodzenie w sprawie zabójstwa Laury Palmer) posłużyła do poruszenia naprawdę wielu spraw. Atmosfera jest wyjątkowa i nieraz jest całkiem surrealistycznie, dużo barwnych postaci ble ble... Napiszę tak: łyknąłem zupełnie bez znużenia, a nawet z niejakim zachwytem, dwa sezony w krótkim czasie, a przy moim podejściu do seriali (przeważnie mnie nudzą), to już jest coś.
W moim poprzednim poście chodziło o to samo, co Aske Dead Dog - mam nadzieję, że tak też zostało to zrozumiane.
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4305 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-05-19, 00:04
Ja właśnie sobie zacząłem odświeżać. W sumie serial nadal jest świetny choć rózni go wiele od dzisiejszych obrazów. Przede wszystkim spokojne tempo i nie ma tylu nagłych zwrotów akcji na koniec odcinka co w dzisiejszych czasach. Nie jest to też raczej serial którego jeden czy dwa sezony ogląda się przez 1-2 dni. Lepiej sobie go spokojnie dawkować.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Nie jest to też raczej serial którego jeden czy dwa sezony ogląda się przez 1-2 dni.
Mnie wciągnął tak, że obejrzałem go chyba w 3 dni. Z dzieciństwa gdy leciało to po raz pierwszy w tv pamiętałem tylko tyle, że był to dość mroczny serial. Po wielu latach gdy go sobie odświeżyłem dość niedawno okazało się, że jest tam też mnóstwo specyficznego humoru, absurdu i wątków pobocznych jak z telenoweli. Wszystko to wychodzi "Twin Peaks" jedynie na plus, nie wspominając już o całej genialnie wciągającej historii związanej z wątkiem głównym, Czarną Chatą, itd. Niesamowity serial z jednym z najbardziej przekonująco zagranych czarnych charakterów w historii kina i telewizji:
Wrzuciłem kilka ciekawych rzeczy: pamiętnik Laury Palmer, zapis taśm agenta Coopera i przede wszystkim kontynuację serialu napisaną przez fanów. Nie czytałem jej jeszcze, ale opinie są dość pozytywne, więc może być ciekawie. Jak ktoś chce, to ściągać:
Ja właśnie jestem w trakcie czytania 'Pamiętnika..' :D Dobrze że serrial leci w tv, bo nie pamiętałam o niektórych wątkach, ale trzeba przyznać serial mistrzostwo:)
pamiętam jak kiedyś moja mama oglądała to w TV Zawsze jak słyszałam tą muzykę to przechodziły mnie dreszcze, krótko mówiąc cholernie się bałam
co jakiś czas sobie myślę że warto by było w końcu sięgnąć do tego serialu, ale moja trauma z dzieciństwa jakoś mnie paraliżuje
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Ogladam ten serial z moją siostrą (która mnie do tego zresztą namówiła) co jakiś czas, gdy ją odwiedzam i robimy sobie noc serialową;). Jesteśmy w połowie drugiego sezonu i powiem, że na początku film mnie zaskoczył! To trochę dziwne, bo zaskoczenie zwykle następuje na końcu, ale do końca nam jeszcze daleko;) Oglądałam już wcześniej filmy Lyncha, które wcale nie były zwyczajne. A tu... zaczęło się normalnie, o ile zabójstwo można nazwać normalnym początkiem, ale druga seria tryska już nieprzewidzianymi zwrotami akcji i poczuciem humoru. Tak dobrego serialu chyba nigdy nie widziałam, chociaż może to być spowodowane tym, że ich za bardzo nie oglądam;). Ale kiedy widzi się kobiecą wersję davida duchovnego to ciężko się nie śmiać. Ktoś tu wyżej napisał, że serial jest dość mroczny. Dla mnie interesująca jest w nim przewaga brązu. Ciężkiego, ciemnego brązu. Kolor brązowy jest zauważalny chyba w każdej, a przynajmniej w większości scen. IMHO to znak firmowy Twin Peaks .
zaczęło się normalnie, o ile zabójstwo można nazwać normalnym początkiem
Można, a nawet trzeba - w duchowych tradycjach indoeuropejskich (np. nordyckiej, rzymskiej czy hinduskiej) zabójstwo zawsze leży u początków wyłaniającego się z chaosu świata.
Serial pamiętam jeszcze z wczesnych lat 90., wtedy byłem, rzecz jasna, dużo młodszy i pozostały mi zeń jedynie bardzo słabe impresje - przede wszystkich takie, że bardzo się go bałem. Odświeżyłem całość jakieś 2 lata temu. Powiem tak - Twin Peaks jest dość nierówne. Nie chodzi już nawet o to senne tempo i parę absurdów, chociaż też momentami psuło mi to bardzo klimat całości, ale o bzdurne i niepotrzebne zupełnie wątki jak np. z cadillakiem No i jak po raz setny słyszałem "mmmmmm jaki pyszny placek!" ("BARDZO PYSZNA KAWA!"), to mnie krew zalewała. Natomiast na całe szczęście ostatnie odcinki cechuje zwyżka formy, atmosfera zauważalnie gęstnieje. Zajebiście podoba mi się wątek Czarnej i Białej Chaty, no i oczywiście BOB - jest wręcz odpychający. Na plus także niezwykle nastrojowa muzyka.
Całość jednak troszeczkę mnie rozczarowała. Atoli nie ma chyba sensu robić remake.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Ten serial ma po prostu klimat. Klimat dzięki, któremu wybaczam mu wszystkie jego niedoskonałości. Dzieło wybitne.
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Przypominam sobie po raz kolejny. zostało mi tak z 6 odcinków do końca. To jest serial ocierający się o geniusz absolutny. Z czasem jak wino, co raz lepszy. Sceny, teksty, postacie, wszystko skonstruowane idealnie. Mrok, klimat, masa zajebistego czarnego humoru ("Zaproszenie do miłości", Duchovny jako transwestyta i dużo innych). To jest moim zdaniem serial, który przerósł swoją epokę, jak za rok czy dwa obejrzę go ponownie to pewnie też zdania nie zmienię. No i muzyka, zwłaszcza te dwie piosenki śpiewane przez pannę w barze w odcinku "Lonely Souls", po prostu ciary hehe. 10+/10
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Panna w barze nazywa się Julee Cruise. Obadaj jej płyty - warto. Swoją drogą, występuje chyba w samych najlepszych odcinkach - bitka w barze z jej głosem w tle, "it is happening again" - miazga.
Swoją drogą, współpraca Cruise z Lynchem zaczęła się od Blue Velvet, gdzie kobiecina robiła w zasadzie za nagłe zastępstwo - a skończyło się na mega klimaciarskiej scenie, własnej płycie i późniejszej współpracy przy Twin Peaks:
W ogóle to piosenek tej Pani cudownie się słucha w nocy ciemnej, ze słuchawkami na uszach...
Dwie pierwsze płyty tej pani rozdają bez dwóch zdań, tej trzeciej jeszcze nie miałem okazji posłuchać, co do powyższego posta zgadzam się w zupełności.
Przyznam szczerze, nie oglądałem jeszcze "Fire Walk With Me". Jakoś masa przeczytanych recenzji obrzydziła mi ten film do granic. Jest w ogóle sens się za to zabierać? Rozumiem, że jest to film ukazujący przeszłość Laury Palmer i drogę która doprowadziła do jej zabójstwa, jak to się ma do serialu pod względem klimatu i postaci?
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Powiem tak - ja FWWM uwielbiam, bardziej nawet niż wiele odcinków serialu, ale rozumiem ludzi, którzy po tym filmie jadą. Jest to już bardziej typowy Lynch a'la Lost Highway czy Mulholland Drive - zero kojarzonej z serialem beki i intertekstualnych zagrywek , ciężki klimat od początku do końca, plus masa dodatkowych wątków. Wyobraź sobie że TP składa się wyłącznie ze scen horrorowatych (Black Lodge itp)= otrzymujesz HWWM. Plus zajebiste cameo Davida Bowie, nie ma za to od grona postaci - choćby szeryfa, Donnę gra inna (kiepsko dobrana) aktorka, a czas ekranowy Coopera to jakieś 15 minut. Moim zdaniem rzecz arcyklimatyczna i warta uwagi, choć od serialu mocno odrębna.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach