Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5212 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-06, 13:34 Świat według Bundych
Świat według Bundych / Married... with Children
(USA 1987 - 1997)
„Świat według Bundych” to serial komediowy, który w krzywym zwierciadle ukazuje życie jednej z chicagowskich rodzin. Głową rodziny Bundych jest Al (Ed O'Neill), sprzedawca butów, który ciężko pracując utrzymuje całą rodzinę. Jego żona Peggy (Katey Sagal) całymi dniami spędza czas przed telewizorem lub wydaje pensję Ala przeważnie w supermarketach. Córka Bundych, Kelly (Christina Applegate) nie grzeszy inteligencją, a syn Bud (David Faustino) zgrywa macho, jednak bez powodzenia. Bundy mają psa, Bucka, którym rzadko kto się interesuje. Ich sąsiadami są Marcy (Amanda Bearse) i Steve (David Garrison), a później drugi mąż Marcy, Jefferson D’Arcy (Ted McGinley). Serial mimo tego, że swego czasu wzbudzał wiele kontrowersji, podbił serca milionów fanów na całym świecie. [opis fimweb]
Powiem krótko - uwielbiam bezgranicznie. Mimo, że jest to zupełnie odmóżdżający, niskich lotów tytuł to do dziś potrafi mnie całkiem konkretnie rozbawić. Podobno niektóre odcinki były skutecznie oprotestowywane w Stanach. Myślę, że jest to bardzo udana satyra na tzw. american dream i społeczeństwo szeroko rozumianego zachodu. Niektóre teksty rzucane przez bohaterów w odcinkach potrafią srogo sponiewierać. Dla mnie pozycja kultowa (aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że serial ma też spora rzeszę przeciwników). W Polsce emitował to Polsat, była też seria płytek dołączanych do jakiejś gazety. Poniżej kilka niezapomnianych dialogów.
Te buty podobnie jak winda, mają udźwig do 2 ton! (powiedział Al do grubej klientki w sklepie)
- Przybije je pani do stóp, żeby miała pani lepsza przyczepność ciągnąc wagony.
- Przyślę tu mojego adwokata! (powiedziała klientka)
- Z firmy Słonina, Tucznik i syn?
Al: Moje życie jest okropne. Nie mogę jeść, spać, zakopać swojej żony w ogródku i popadłem w depresję.
Peggy budzi Ala w nocy i chce uprawiać seks:
Al: Jestem jedynym człowiekiem, który budzi się żeby przeżyć koszmar.
Baba z pośredniaka: Mam idealną pracę dla kogoś o pana kwalifikacjach. Umie pan coś?
Al: Posiadam wrodzoną dociekliwość. Na przykład zastanawiam się - ile jeszcze wytrzyma pani krzesło.
Kiepscy okej, ale te nieudaczniki z Al'em na czele zawsze byli zabawniejsi. Fajny serial, az sobie kupilem kilka odcinków co wyszły z gazetą i dobrze mi wchodzą po tych kilku latach. Na pewno jeden z tych seriali komediowych, które rzeczywiście smieszą. W sumie
_________________ stoję ponad tym wszystkim z aroganckim uśmiechem na twarzy!
Uwielbiam. Ten rodzaj humoru przemawia do mnie całkowicie. Zawsze chętnie wracam do tego serialu. Ma w sobie wszystko. Pokazuje tych ludzi, którym nie wiedzie się dobrze, którzy mają mnóstwo problemów. Ten serial wówczas był jedynym takim, a każdy następny musi się na nim wzorować. Geniusz.
Kelly: Maybe we're worrying about nothing, I mean, maybe he'll come home in a good mood.
[Al enters.]
Al: Why doesn't the world die?
Al: You think I'm a loser? Because I have a stinking job that I hate, a family that doesn't respect me, and a whole city that curses the day I was born? Well, that may mean loser to you, but let me tell you something. Every day when I wake up in the morning, I know it's not going to get any better until I go back to sleep. So I get up. I have my watered-down Tang and my still-frozen Pop Tart. I get in my car with no gas, no upholstery and six more payments. I fight honking traffic just for the privilege of putting cheap shoes onto the cloven hooves of people like you. I'll never play football like I wanted to. I'll never know the touch of a beautiful woman. And I'll never know the joy of driving through the city without a bag over my head. But I'm not a loser. Because, despite it all, me and every other guy who'll never be what they wanted to be, is out there, being what we don't want to be, forty hours a week, for life. And the fact that I didn't put a gun in my mouth, you pudding of a woman, makes me a winner!
A ja jakoś nigdy się do tego nie przekonałem. Ogólnie nie znoszę sitcomów.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Bardzo śmieszne;) Jeszcze, gdy o "Kiepskich" nikt nawet nie myślał bardzo popularny serial. Teraz już dużo mniej. I tak jak ktoś powiedział wyżej - dzisiaj już tak nie śmieszy jak kiedyś..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach