Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5233 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-13, 03:44 Z Archiwum X
Z Archiwum X / The X Files (USA 1993 - 2002)
Z archiwum X (The X-Files) to amerykański serial telewizyjny z pogranicza wielu gatunków: sensacji, thrillera, horroru, fantastyki naukowej oraz kilku innych. Pomysłodawcą, producentem oraz reżyserem i autorem scenariuszy do wielu odcinków jest Chris Carter. Charakterystyczną, nastrojową muzykę skomponował Mark Snow.
Serial opowiada o nietypowej parze agentów FBI. Fox Mulder (David Duchovny) i Dana Scully (Gillian Anderson) prowadzą tytułowe Archiwum X, komórkę Federalnego Biura Śledczego, do której trafiają wszystkie sprawy nie dające się wyjaśnić na drodze konwencjonalnego rozumowania. Mulder głęboko wierzy w istnienie istot pozaziemskich i innych niewytłumaczalnych zjawisk, będących przedmiotami ich śledztw. Praca w Archiwum X jest dla niego próbą wyjaśnienia zagadki zaginięcia swojej siostry, która - jak twierdzi Mulder - została porwana przez obcych. Scully natomiast, jako naukowiec, jest bardzo sceptycznie nastawiona do wszelkich badanych przez nich spraw, choć w toku wydarzeń sama także zaczyna wierzyć w paranormalne zjawiska. Z czasem do Muldera i Scully dołączają agenci John Doggett (Robert Patrick) i Monica Reyes (Annabeth Gish), tworząc drugi duet pracowników Archiwum X.
Jest 4:26 w nocy, a ja zakładam temat o X-files. I tak sobie myślę, że to pora w sam raz na ten serial. Swego czasu oglądałem archiwum na TVP (jak pewnie większość z was). Część odcinków mniej lub bardziej świadomie pominąłem, ale zdecydowaną większość tego co był wyświetlane w naszym kraju w tzw. pierwszym rzucie widziałem. Potem jakoś serial zaczął się rozmywać i jakby schodzić na manowce. Dlatego (może i niesłusznie) gdzieś tak od 4, 5 sezonu zacząłem się gubić i tracić wątek oraz zapał do dalszego oglądania Muldera i Scully. Ostatnio próbowałem sobie go na poważnie (epizod po epizodzie) odświeżać. Dopadłem wszystkie 9 sezonów, dobrnąłem do połowy drugiego i serial powędrował na półkę by poczekać spokojnie na lepsze czasy. Muszę jednak powiedzieć, że samo przypomnienie sobie pierwszej serii było fenomenalną wycieczką w czasy pewnego kultu, który mimo upływu lat nie stracił na wartości. Oglądanie pierwszych odcinków X-files to takie trochę wykopaliska. Jednak w wykopaliskach tych można trafić na prawdziwe diamenty. Obiecałem sobie, że dobrnę kiedyś do ostatniego odcinka 9 sezonu. Póki co cel nie został osiągnięty ale kiedyś zapewne dopnę swego. Zastanawia mnie czy wśród was są tacy, którzy widzieli absolutnie każdy odcinek i udało im się przy tym nie zwariować? Będzie tego gdzieś koło 200 więc jest to raczej wyzwanie dla naprawdę ostrych zawodników. Zamykając ten nocny wywód powiem tylko jedno - jakkolwiek śmieszny czy naiwny ten serial by się czasem wydawał to mimo wszystko na miano kultowego zasłużył sobie chyba bardziej niż każdy inny. Czas się wyspać. The truth is out there...
Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2093 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-13, 09:52
Ja też widziałam sporo odcinków w tv (zdaje się, ze leciało we czwartki o 21:30, ale głowy nie dam ), ale jakoś nie ciągnie mnie do bicia rekordów i oglądania absolutnie wszystkich odcinków od początku do końca. Pewnie za mało widziałam, żeby zobaczyć jakąś spójną, ciągłą fabułę przeplecioną między epizodami, ale przez to kojarzy mi się to z House'm - wszystkie odcinki na to samo kopyto robione, czy obejrzę ich 50 czy 150 - efekt będzie dla mnie dokładnie taki sam. Oczywiście jest to fajne, kultowe, z czasów dzieciństwa, itd., są tam bardzo ciekawe motywy (do dzisiaj pamiętam człowieka, który przeciskał się przez dziurkę od klucza...), ale po co od razu oglądać wszystkie 9 sezonów?
Też nosiłem się niedawno z zamiarem obejrzenia wszystkich od początku od końca, ale jakoś zakończyłem na pierwszej serii, bo wolałem potem ściągać inne filmy :-) Jak sobie to kupię kiedyś na dvd to podejmę się znowu tego wyzwania. Oczywiście nie robi to już na mnie takie wrażenia jak wtedy gdy byłem młody i piękny, ale to nadal jeden z dwóch moich ulubionych seriali fabularnych (kreskówki pomijam). Jak odświeżałem sobie pierwszą serię zauważyłem w tym serialu sporo humoru i fajnego aktorstwa, których dawniej jeszcze nie dostrzegałem tak dokładnie. Wszak miałem wtedy ze 12 lat, jeśli nie mniej i wtedy to był dla mnie mroczny serial grozy. Na spokojnie mogę sie określić jako fan Archiwum X
Dodam że nie oglądałem wszystkich serii. Słyszałem że w ostatnich odcinkach Muldera grał ktoś inny chyba, co mnie zdecydowanie nie zachęca do ich obejrzenia, bo Mulder to Duchovny, a Scully to Anderson i inaczej być nie może.
No i jeszcze te wszystkie zajebiste postacie z Palaczem na czele - zdecydowanie moja ulubiona postać w serialu, poza Mulderem i Scully. Pamiętam odcinek w którym okazało się że to on zabił Kennedy'ego :-) Kultowa postać, kumpel kosmitów :-) Samotni Strzelcy, Głębokie Gardło i kilka innych postaci też niesamowicie pozytywnie wpływało na cały serial. W ogóle podobał mi się bardzo cały ten główny wątek z kosmitami. Nie no, genialny był ten serial W moim osobistym rankingu przebija go tylko Twin Peaks.
_________________ stoję ponad tym wszystkim z aroganckim uśmiechem na twarzy!
Mulder został porwany a do Scully dołączył nowy agent, ciekawostka, grany przez gościa który był przeciwnikiem Arnolda w Terminatorze 2
Oglądałam regularnie jak większość znajomych do około 5 seri gdzie sami autorzy scenariusza się chyba pogubili, odcinki za bardzo naciągane, spiski szyte grubymi nićmi. Kilka odcinków z nowym partnerem Scully utwierdziło mnie w przekonaniu że niestety archiwum czasy świetności ma dawno za sobą. Jeżeli kiedyś sięgnę po ten serial, będą to tylko i wyłącznie pierwsze 4 serie.
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-04-13, 20:34, w całości zmieniany 1 raz
Kiedyś oglądałem w tv, właściwie to bardzo lubiłem, zawsze czekałem na emisję. Teraz zaczynam od pierwszej serii i tak trochę mniej fajne mi się to wydaje niż jak byłem młodszy. Ale postaram się trochę obejrzeć, bo mimo wszystko fajnie się ogląda. A odcinków przede mną jeszcze trochę jest.
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-07-02, 23:37
BM napisał/a:
Zastanawia mnie czy wśród was są tacy, którzy widzieli absolutnie każdy odcinek i udało im się przy tym nie zwariować?
Ja widziałem wszystkie. Zawsze lubiłem ten serial, ale jak leciał w TV to oglądałem bardzo nieregularnie. Jakis rok temu kupiłem sobie box ze wszystkimi sezonami, pierwszą kinówką i bonusami i wtedy zdałem sobie sprawę z tego, że w gruncie rzeczy nie widziałem nawet 1/4 tego co leciało w TV. Trochę czasu zajęło mi obejrzenie wszystkiego, ale ani na chwilę nie byłem tym znudzony. Oczywiście zdarzają się odcinki słabsze, ale i tak serial trzyma poizom do samego końca. Za to 'I want to believe' to wielkie rozczarowanie. Napiszę więćej jak będę miał wenę.
Zajebista sprawa - 9 sezonów + pierwszy film kinowy + książeczka z krótkim opisem każdego odcinka + w chuj bonusów. Kupiłem to za 75 funtów w HMV w UK i zajebiście jestem z tego zakupu zadwolony. Tym bardziej, że w Polsce jeden sezon kosztuje ponad 100zł. Naprawdę warto - chyba, że brak polskiej wersji językowej jest dla kogoś barierą nie do pokonania.
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
Zacząłem niedawno bez pośpiechu od 1 sezonu. Widziałem dużo w telewizji, bodajże szły na dwójce swego czasu, później jakoś zapomniałem o tym serialu, nawet nie wiedziałem że się skończył. "Z Archiwum X" było od zawsze, ot taka ikona telewizji, prawie jak "Dynastia"... Fajne, zwłaszcza te początkowe są tak słodko naiwne, że pewnie Duchovny i Anderson mają niezły ubaw widząc to dzisiaj. Niezły klimat, prawie jak stare seriale kryminalne z lat 70'tych, trochę takie skrzyżowanie "Kojaka" czy "Columbo" z "The Outer Limits", jednym słowem rewelacja, ale tylko dla tych którzy wiedzą czego się spodziewać. Patrzę teraz na te fryzurki i ciuchy z początku lat 90'tych, komputery z dziwnymi systemami (do tej pory nie mogę rozgryźć co to za systemy) itd czuję srogi sentyment za tymi minionymi latami... Echhhhh....
Nie wiem czy zauważyliście ale początkowo całe Archiwum X mieściło się w jednej szafce.
I i II sezon skończyłem. Początek trzeciego sezonu zaczyna się brutalniej, generalnie wszystko jest trochę bardziej mroczne. Odcinki o UFO, które kiedyś wydawały mi się nudne, teraz oglądane na spokojnie są jak najbardziej OK. Poza tym, te w których widnieje nazwisko Morgana to majstersztyk, masakrują jak najbardziej (zwłaszcza ten z "freakshow" gdzie występował również Samson z Carnivale, udał się po prostu wyjątkowo).
A jak kinówki mają się do całego serialu? Ktoś oglądał je wszystkie?
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Oglądałam pierwszą. Dialogi wydały mi się miejscami sztuczne (wiadomo, niekumatym trzeba na początku wyjaśnić że Mulder to napaleniec a Scully zimna sceptyczka) ale da się obejrzeć
Czy wspominałam że muzyka w serialu jest absolutnie GENIALNA?
"Jose Chung's From Outer Space" czyli kolejne rozdanie Darina Morgana, doskonałe jak zwykle, z bohaterem jednego z najlepszych odcinków serialu Millenium w roli głównej. Dużo nawiązań i smaczków i wszystko solidnie poryte (wyjaśniło się trochę dlaczego Scully w Millenium robiła sekcję obcego).
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
(do dzisiaj pamiętam człowieka, który przeciskał się przez dziurkę od klucza...)
też to wciąż pamiętam
chyba wrócę do tego serialu, z wielką chęcią, mam do niego ogromny sentyment, będąc młodszym dzieciaczkiem uwielbiałam takie paranormalne klimaty, mrok i fajnie jak się jeszcze przy tym trochę bałam
Uwielbiałam i Muldera i Scully, do tego świetna muzyka, napięcie i niewyjaśnione historie, dla mnie bomba, późniejszych serii nie oglądałam, bo od wieków nie oglądam tv, ale zobaczę czy nie ma jakiegoś ładnego boxu z tą serią w Necie
Aaaaa i Palacz
znalazłam, za 459 zeta
_________________ Zasypiam sama, płacząc w moim wielkim łóżku...
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2010-02-27, 16:25
Black Cashmere napisał/a:
Eva napisał/a:
(do dzisiaj pamiętam człowieka, który przeciskał się przez dziurkę od klucza...)
też to wciąż pamiętam
chyba wrócę do tego serialu, z wielką chęcią, mam do niego ogromny sentyment, będąc młodszym dzieciaczkiem uwielbiałam takie paranormalne klimaty, mrok i fajnie jak się jeszcze przy tym trochę bałam
Uwielbiałam i Muldera i Scully, do tego świetna muzyka, napięcie i niewyjaśnione historie, dla mnie bomba, późniejszych serii nie oglądałam, bo od wieków nie oglądam tv, ale zobaczę czy nie ma jakiegoś ładnego boxu z tą serią w Necie
Aaaaa i Palacz
znalazłam, za 459 zeta
Jak masz kogoś w UK to i za lekko nieco ponad 300zł kupisz (tzn bez polskich napisów, ale angielskie są). Warto, bo to w końcu 9 sezonów + film kinowy + w cholerę dodatków. Ja płaciłem za to w HMV 75 funtów jakieś 1,5 roku temu.
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
Wiedziony ciekawością obejrzałem kiedyś pierwszą serię "Z Archiwum X" i zupełnie mi nie podeszło. Nie moje klimaty i zupełnie nie czuję kultu. Rozumiem, że to wszystko UFO i spisek rządu, ale wszystko podane w jakiejś takiej mocno pretensjonalnej formie. Postaci protagonistów również nie przemawiają do mnie. Może w późniejszych seriach robi się lepiej/ciekawiej, nie wiem i jakoś nie bardzo chce mi się to sprawdzać. Szczególnie durny był odcinek o
Spoiler:
Marsjaninie, który wyleciał z Marsa i opanował ciało astronauty podczas spaceru wśród gwiazd, a potem kazał mu sabotować program lotów kosmicznych albo ten o hermafrodytach z kosmosu, którzy znikli na koniec i Mulder biegnie po polu, gdzie są wielkie kręgi w zbożu
Rewelacyjne zakończenie sezonu czwartego. Solidne, mocne i do tego takie że łza się w oku zakręciła. Do tego bardzo ładnie wyszli z zaistniałej sytuacji na początku sezonu piątego.
Spoiler:
Trochę rozczarowało mnie odstrzelenie Cancer Mana, jednej z moich ulubionych postaci. Do tego chyba jasno pokazali że był prawdziwym ojcem Muldera.
Pozostaje nadzieja, że może do motywów z tym panem jeszcze wrócą, może w jakiś retrospekcjach...
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Sezon 5, zdecydowanie najbardziej nierówny ze wszystkich obejrzanych do tej pory przeze mnie. Głupota niektórych odcinków wręcz powalająca, a już palmę pierwszeństwa dzierżą Chinga - s05e10 na podstawie scenariusza Kinga, Kill Switch - s05e11 - dno absolutne , oraz Bad Blood - s05e12, podobnie jak poprzedni poniżej jakiejkolwiek krytyki. Lojalnie ostrzegam przed tymi odcinkami.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
s06e02 - świetny odcinek z Brianem Cranstonem znanym z Breaking Bad. Po raz kolejny udowodnił że aktorem jest wybitnym. Ten sezon rokuje moim zdaniem dużo większe nadzieje niż poprzedni. Obym się nie mylił.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach