Trzeci sezon zaliczony. Trochę więcej polityki, wewnętrznych rozgrywek między policjantami i zarządem miasta. Moim zdaniem jest trochę chaotycznie na początku, ale później wszystko ładnie spina się w całość. Poza tym, Hamsterdam, wielka miłość Stringer Bella i Avona, a nad tym wszystkim unosi się uśmieszek Omara. Słowem, rewelacja jak każdy poprzedni sezon.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Czwarty sezon zaczął się dosyć ostro. Zresztą duet Snoop i ten drugi gościu jest nieźle przerażający.
Spoiler:
Wyobrażam sobie miny policjantów jak odkryją trupiarnię po tych dwojgu. Trochę się pozmieniało, Pryzbylewski w szkole, McNulty jako krawężnik, większość wydziału specjalnego przeszła do zabójstw.
Zapowiada się ciekawy sezon, trupy + rozgrywki polityczne = niezły mix.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Siła The Wire tkwi w klimacie i smaczkach, tekstach i pojedynczych scenach, wszystko razem tworzy niesamowitą mieszankę serialu policyjnego, społecznego i kompletnie popieprzonej, chorej komedii.
O to to! Sam bym nie ujął tego lepiej. Mnie na razie trochę ślamazarnie idzie, bo jeszcze nadrabiam zaległości filmowe i gram w gry. Obejrzałem na razie 8 odcinków I serii. Faktycznie różni się mocno od The Shield. Tempo akcji zdecydowanie wolniejsze, także "target" nieco inny. Podoba mi się, że jest pokazane dużo pracy policji od kuchni, czyli siedzenie przy biurku, wypełnianie papierków i podsłuchiwanie, a nie latanie ze strzelbą i wywalanie drzwi w każdym odcinku. Idę o zakład, że praca policjanta tak właśnie wygląda, wyjąwszy krawężników, którzy mają jeszcze nudniejsze zajęcia - łażenie na patrole i wlepianie mandatów za szczanie pod płotem. Nieźle też ukazane jest środowisko czarnych gangsterów (ciągle tytułujących się nawzajem "NIGGA"). Moje ulubione postaci to jak na razie McNulty, gliniarz-grubas i gliniarz-murzyn (ten od miniaturowych mebelków — przypomina bardzo postać odgrywaną przez M. Freemana w 7). Oglądam dalej, mam tylko nadzieję, że się nieco rozkręci i nabierze tempa.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
gliniarz-murzyn (ten od miniaturowych mebelków — przypomina bardzo postać odgrywaną przez M. Freemana w 7).
Świetna postać, własnie taka bardzo Freemanowska, zarówno z wyglądu jak i zachowania. Jeden z filarów tego serialu. Jest taka scena w 3 sezonie kiedy Cedrik i ruda idealnie go podsumowują. Polecam zobaczyć.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Dodam, że podoba mi się również pokazanie dziurawego systemu, biurokracji, karierowiczostwa etc.
Ciekawa jest też sytuacja w gangu Barksdale'a. Czy mi się zdaje, czy tak naprawdę mózgiem całej grupy nie jest on, tylko Stringer Bell?
OK, pierwszy sezon ukończyłem. Pod koniec akcja nieco przyspiesza, sama końcówka mnóstwo ok. Ocena: jak najbardziej pozytywna, zabieram się więc za sezon II
Jestem w połowie II sezonu, wsiąkłem zupełnie w klimat i nic więcej, przynajmniej na razie, nie oglądam. Polacy są zabawni, ale czy na pewno przerysowani? Większość znanych mi emigrantów to chłopki-roztropki ze wsi, co machają młotkiem na budowie. Zachowują się podobnie do Sobotki i jego koleżków, więc chyba wszystko w porządku? Te związki zawodowe to jakaś plaga czy sekta, pojawia się też nawiązanie do ruchu ludystów (wyklinanie na maszyny zastępujące pracę ludzi). Skąd my to znamy?
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Skończyłem II sezon. Bardzo dobry, lepszy niż pierwszy. Chwila oddechu od murzyńskich gangów narkotykowych wyszła na dobre. Cała masa świetnych scen i dialogów, jak np.:
- Grecy i ich pokręcone nazwiska...
- odpierdol się od Greków, oni stworzyli cywilizację
- ta, i jebanie w dupę
jest też jeden wątek, którego mogłoby nie być. Mam na myśli oczywiście
Spoiler:
dwie czarne lesbije czekające na wymarzoną dzidzię
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
To słowa Bunka o ile pamiętam, w czwartym sezonie jest duet Bunk i Freamon, srogo rozdają. Zresztą Bunk jest mistrzem absolutnym, a już razem z McNulty'm to w ogóle potęga.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4088 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-07-30, 15:09
Aske napisał/a:
Zresztą Bunk jest mistrzem absolutnym, a już razem z McNulty'm to w ogóle potęga.
Poczekaj na sezon 5, to jest dopiero masakra. Szczególnie jak McNulty wpada na pomysł, w którym, o ile dobrze pamiętam, Freamon mu pomaga
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
W ogóle Freamon, Bunk i McNulty rządzą zdecydowanie, ale dobre są też i drugoplanowe postaci z Wydziału Zabójstw, jak płk. Rawls czy sierżant Landsman
o, świetna była jeszcze scena
Spoiler:
jak Prez przy wszystkich przypierdolił swojemu teściowi, majorowi Walczakowi
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4088 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-07-30, 15:23
Ciekawe czy wy przez te 5 sezonów wypatrzycie pewną rzecz o Rawlsie. Ja napisze tylko, że nie wypatrzyłem.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4088 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-07-30, 15:43
Aske napisał/a:
bo jeśli tak i nie pomyliłem postaci to przyznam że szczena mi opadła.
Tak. Jeszcze w piątym zdaje się sezonie jest pewna sugestia. Ale ten wątek poruszany nie jest. W każdym razie ciekawy zabieg twórców, pozostawienie sugestii, że ta postać ma bardziej złożoną historię i tyle.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
W każdym razie ciekawy zabieg twórców, pozostawienie sugestii, że ta postać ma bardziej złożoną historię i tyle.
Zgadzam się, wystarczyło żeby wywołać solidne zdumienie, zwłaszcza, że cała ta scena trwa 2 sekundy może.
Jestem przy e08s04.
Spoiler:
Nie chciał bym w sumie żeby zdjęli Snoop i tego drugiego typa, mimo całej swojej potworności, dodają serialowi niezłego pazura. Aż dziwne że nie skasowali Łysego za przeszukanie samochodu, toż ludzie u nich padali za mniejsze przewinienia, np. ochroniarz ze sklepu. Dwójka bezwzględnych morderców pętająca się po Baltimore pod nosem policji.
Szkoda mi Bubblesa przyznaję, przez te kilka sezonów stał się jedną z moich ulubionych postaci, wyszło moim zdaniem, że mimo całego obciążenia jakie ze sobą niesie to całkiem porządny gość, dlatego nie lubię kiedy go leją i okradają.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Stringer Bell odstrzelony na polecenie Avona — tego się nie spodziewałem. Duet Omar + brat Mouzone = rewelacja.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Skończyłem The Wire. Świetny serial, kompletnie różny od The Shield, ale również warty uwagi, a dla miłośników klimatów policyjnych i gangsterskich po prostu obowiązek.
Sezon IV to przeniesienie punktu ciężkości serialu na sprawy społeczne — głównym bohaterem (zbiorowym) jest grupka murzyńskich dzieci uczęszczających do szkoły publicznej. Kolejny przewodni wątek to kariera samorządowego działacza, Carcettiego, białego polityka, który ubiega się o wybór na burmistrza miasta, którego 65% obywateli stanowią Murzyni. Jak dla mnie trochę słabsze od znakomitej serii II i III, ale wciąż bardzo dobre.
Sezon V, finałowy, jest rewelacyjny, zwłaszcza pewien motyw zaaranżowany przez dwóch detektywów. Do bólu realistyczna, chamska i pesymistyczna końcówka
Spoiler:
zasłużona kara spotkała wyłącznie płotki, grube ryby jak senator Davis, Levy czy Marlo wywinęły się, McNulty i Freamon wylecieli z policji, dziennikarz-kłamca dostał Pulitzera, cyniczny Carcetti został gubernatorem. Jedyny pełny pozytyw to chyba to, że Bubbles przestał ćpać. Śmierć Omara — brak słów trochę przypomina mi Jessego Jamesa i Boba Forda.
Co ciekawe, The Wire to ulubiony serial obecnie urzędującego prezydenta USA
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3149 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-08-14, 17:39
Skończyłem oglądać drugi sezon i ogólne wrażenie jest takie, że jednak trochę słabszy niż pierwszy. Już tłumaczę dlaczego. Po pierwsze, trochę jakby mało było McNulty'ego, który przez połowę sezonu zamiast brać udział w śledztwie pływał sobie motorówką (chociaż było też parę fajnych motywów z jego udziałem jak np. przepychanki z Rawlsem, jazda samochodem po pijaku czy wizyta w burdelu, a ze spraw bardziej poważnych - ciekawie pokazano jego relacje z żoną). Po drugie, prawie zupełny brak dowcipnych dialogów w wykonaniu mojego ulubionego duetu serialowego Ellis Carver - Thomas 'Herc' Hauk. Również te polskie klimaty i przeniesienie akcji do portu nie wyszły serialowi na zdrowie w moim odczuciu. Wszystko się stało jakieś takie niezborne: z jednej strony mamy te wszystkie machlojki portowe (przedstawione momentami mało czytelnie tudzież mało wyraziście), a z drugiej nie wiadomo po co kontynuowane i niezwiązane wątki dotyczące ekipy Stringer Bella i Avona Barksdale'a
Spoiler:
(tu świetny, kopiący po mordzie wątek D'Angelo Barksdale'a, bardzo smutny i pokazujący wyraźnie jaką fałszywą świnią jest faktycznie Stringer Bell).
No i klimat "czarnej" ulicy to jest coś, co bardzo służy serialowi w moim odczuciu. Niewielkie pole do popisu miała też, skądinąd świetna aktorka, Amy Ryan - dość kiepsko napisana postać, spodziewałem się, że więcej namiesza. Na wyróżnienie na pewno zasługuje wątek Franka Sobotki.
Spoiler:
Jest to kolejna, po Wallace i D'Angelo, postać pokazująca smutną prawdę, że na ulicy najbardziej dostaje się tym najbardziej uczciwym, altruistycznym i idealistycznie nastawionym jednostkom. Zresztą to nie dotyczy tylko środowiska "ulicy" - również McNulty jest taką osobą o idealistycznym podejściu do wykonywanej pracy, która co rusz nie może się przebić przez różnorakie układy i układziki.
Mimo paru niedociągnięć, jest to wciąż świetny serial, a trzeci sezon zaczął się bardzo, ale to bardzo obiecująco - to, co w "The Wire" najlepsze: "czarna" ulica z jej problemami, a z drugiej strony ludzie mający je rozwiązywać, skoncentrowani wyłącznie na własnych ambicjach. Koniec końców, jakaś polityka ostatecznie z tego wynika, lecz nie zawsze najlepsza i najbardziej adekwatna. To, że jest to ulubiony serial Barracka Obamy nie dziwi, ba, taki wybór nawet bardzo dobrze o nim świadczy. Aha, świetny jest ten przeskok o parę miesięcy na początku trzeciego sezonu - twórcom zgrabnie i skutecznie udało się wykiwać schemat zawiązywania akcji znany z sezonu pierwszego i drugiego.
Już trochę ten serial oglądam, a więc wymienię może ulubione postaci: McNulty, Bunk Moreland, Omar, Ellis Carver, Thomas 'Herc' Hauka, wszyscy ci, którzy najbardziej starli się z prawem ulicy (coś mi się widzi że w trzecim taką osobą będzie Cutty), a z takich bardziej drugoplanowych Sierżant Jay Landsman - gość wymiata.
_________________ I believe in nothing and I will cut off your Johnson.
Próżnia spada w przepaść
Czwarty sezon jest tak wypchany trupami, że można by obdarować nimi kilka podobnych seriali. Krew leje się do samego końca, do tego przyprawiona pieprzem politycznych intryg i obrazem kulawego systemu amerykańskiego szkolnictwa. Sezon fenomenalny, moim zdaniem kładzie na łopatki wszystkie poprzednie. Do tego oczywiście fajnie zrobiony pomost fabularny do sezonu 5.
10+/10
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
z żalem stwierdzam, że McNulty wyszedł na kompletnego jełopa. Freamon poniekąd też, skoro zgodził się na jego gierki, do tego jeszcze mu pomagając. Obaj powinni za to beknąć, najlepiej dość solidnie.
Co do reszty to nieźle się rozkręcił temat dojścia Marlo do władzy, dosłownie droga po trupach.
Sezon mocno trzyma poziom, spodziewam się solidnej końcówki.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Może trochę zbyt krytycznie oceniłem wcześniej Freamona i McNulty'ego, ale moim zdaniem dostali to na co zasłużyli, poza tym Freamon i tak szedł na emeryturę. Snoop oberwała w łeb całkiem zasłużenie, Chris w pace z dożywociem, trochę to dla niego za mało, ale cóż. Bardzo dobry sezon po całości, dużo wątków pozamykanych, wiadomo co stało się z bohaterami zarówno głównymi jak i epizodycznymi. Bubbles przestał ćpać i to był największy powiew optymizmu jaki przewinął się przez cały serial.
Śmierć Omara to był autentyczny kop w łeb, totalne zaskoczenie. Znalazł jednak naśladowców, ciekawe czy ten łepek też został pedziem dla podtrzymania tradycji?
Razem z The Shield, ten serial to ścisła czołówka seriali policyjnych. 10+/10 i brawa dla twórców. Mistrzostwo.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5240 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-23, 20:12
Cholera, zajebisty serial! Dziwię się, że wcześniej się za niego nie zabrałem. Gangi, czarnuchy, prochy, policyjne cwaniaki i klimat jak trzeba. HBO po raz kolejny pokazało, że rządzi. Wchodzę w to pełną gębą.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4088 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-08-23, 20:22
No to niedługo nic wam nie zostanie poza Damages ze świetnych seriali.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach