FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
The Wire
Autor Wiadomość
mr Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 1757
Skąd: Lublin
Wysłany: 2011-12-20, 00:20   

Amsterdam? :eee?: Wtf? Rozumiem, że jakiś pan policjant mógł wpaść na taki pomysł, ale wprowadzenie go w życie wydaje mi się lekko nierealne.
_________________
"Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy
"This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
 
 
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1919
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-12-20, 00:24   

Spoko, oglądaj dalej... Fajnie są zapodane plusy i minusy takowego rozwiązania...
_________________
Power is power
 
 
mr Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 1757
Skąd: Lublin
Wysłany: 2011-12-22, 16:30   

3 sezon skończony. Hamsterdam wyszedł zajebiście, ale i tak wątpię żeby coś takiego utrzymało się miesiąc bez niczyjej wiedzy. Za mało było trochę Omara. Jarod mnie napalił na jakieś dłuższe posiaduchy jego i brata, a tu tak naprawdę były tylko 3 sceny razem (z czego 2 epickie :kotyeee: ). Szkoda też trochę Avona. Nawet jak wyszedł to go trochę za mało było.
Jeśli chodzi o nowe postaci to jestem pełen podziwu dla scenarzystów bo każda nowa po prostu rozkurwia. Cutty, Carcetti, Bunny, nawet przerysowany i wkurzający Marlo ma w sobie coś co nie pozwala mi go krytykować. Nie będę po raz kolejny mówił czy sezon lepszy czy gorszy ani wystawiał oceny bo ten serial trzyma bardzo wyrównany poziom, a w moim przypadku z każdym sezonem coraz bardziej go lubię więc oczywiste jest że teraz każdy sezon będzie moim nowym "ulubionym". Zabieram się za sezon 4.
_________________
"Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy
"This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
 
 
wojtky 
świeżak



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 50
Skąd: a co to kogo
Wysłany: 2011-12-22, 17:52   

Sezon 4ty jest najmocniejszy ze wszystkich. 12 monstrualnie dobrych odcinków + finał, który jest jedną z najlepszych godzin telewizji evah. Niszczy emocjonalnie pod każdym względem.
 
 
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1919
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-12-22, 23:03   

Orange, a skojarzyłeś, że Cercettiego gra Littlefinger z GOT?
_________________
Power is power
 
 
mr Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 1757
Skąd: Lublin
Wysłany: 2011-12-23, 06:22   

Jasne. Ale tą rolę można smiało wychwalać, a GoT mi słabo podchodzi i niezbyt go tam czuję. Gościu ogolnie jest zajebisty, szczególnie na początku 4 sezonu. To jego zwątpienie :love: Ale homuś i tak moja ulubioną postacią :kotyeee:
_________________
"Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy
"This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
 
 
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1919
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-12-23, 12:09   

A i jeszcze:
mr Orange napisał/a:
Hamsterdam wyszedł zajebiście, ale i tak wątpię żeby coś takiego utrzymało się miesiąc bez niczyjej wiedzy
Wiadomo, motyw cokolwiek naciągany - ale ten serial ma wydźwięk publicystyczny i rzeczony wątek traktuję jako eksperyment myślowy, coś jakby esej przełożony na język serialu ( w 4 sezonie mamy coś takiego o szkolnictwie, w piątym - o manipulacjach informacją publiczną). A jako taki wątek miecie - bałem się pitolenia o tym, jak to legalizacja dragów rozwiąże magicznie wszystkie problemy, a tu jednak rzecz wymyka się prostej ocenie. Z jednej strony spokój w "normalnych" dzielnicach, z drugiej - wszystka możliwa patologia w jednym miejscu, brud, syf biedota itp. Plus wątpliwości dotyczące zasadności pomagania narkomanom z ramienia rządu i za rządowe pieniądze. Plus reakcja przełożonych i opinii publicznej. Naprawdę wielki szacunek dla scenarzystów, wybrnęli z tego w sposób absolutnie mistrzowski, nie zapominając przy tym o dramacie jednostek i przedstawiając problem z kilku różnych punktów widzenia.
_________________
Power is power
 
 
mr Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 1757
Skąd: Lublin
Wysłany: 2011-12-29, 01:05   

"everybody's too fuckin' friendly"

Zajebiście wiarygodnie pokazali jak reagują dzieciaki wychowane przez patologię i ulicę na jakąkolwiek pomoc z zewnątrz. Mniej mi pochodzi to co robi Bunny, to całe naprawianie zepsutych, ale Cutty i Prezbo odwalają kawał dobrej i zajebiście wiarygodnej roboty.

P.S. Nie zmienia to faktu, że ciągle wyczekuję aż Prez coś spierdoli :hahaha:
_________________
"Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy
"This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
 
 
mr Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 1757
Skąd: Lublin
Wysłany: 2011-12-29, 18:32   

Skończyłem 4 sezon. Bałem się wrzucenia na pierwszy plan dzieciaków, ale wyszło im świetnie, trochę chamówy, trochę optymizmu. System upierdalający każdy rzecz wartą zmiany, już mnie tak nie zaskakuje, bo przecież dzieje się tak od początku serialu, za to Bunny bardzo dużo u mnie zyskał bo zdałem sobie sprawę, że to taki człowiek, którego nie obchodzą pół środki i sposób dotarcia do celu. Najważniejsza jest jego realizacja, i nie ma w tym nic złego, tylko system na to nie pozwala. Bo jak to będzie wyglądało kiedy dzieciaki nie będą się uczyć literatury tylko dobrego zachowania? Przecież to nie może być dobre! Colvin wydaje się być najtragiczniejszą postacią tego serialu. Naprawdę chce dobrze, a cały czas dostaje kijem po plerach. Końcówka sezonu w wykonaniu Omara - :kult: , sceny z zegarem to samo. Fajnie im wyszła też rotacja sygnetu Marlo. Jeśli o niego chodzi to powiem, że już nienawidzę skurwysyna najczystszą nienawiścią, a Chrisa i Snoop wręcz uwielbiam :kotyeee: Trochę nie podobał mi się w tym sezonie wątek Bubbles'a, zbyt tragicznie i ciut mało wiarygodnie. Za dużo też trochę polityki, spokojnie można by powiedzieć wszystko co chcieli powiedzieć i skrócić ichnie polityczne dywagacje (ale ten zarzut mam raczej do drugiej połowy sezonu).
_________________
"Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy
"This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
 
 
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1919
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-12-29, 23:38   

mr Orange napisał/a:
Fajnie im wyszła też rotacja sygnetu Marlo
Obadaj teraz jeszcze czolówkę tego sezonu pod kątem motywu koła...
_________________
Power is power
 
 
mr Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 1757
Skąd: Lublin
Wysłany: 2011-12-30, 00:21   

Jarod napisał/a:
Obadaj teraz jeszcze czolówkę tego sezonu pod kątem motywu koła...


Że dużo kół czy że pokazane różne postaci z tym sygnetem? :eee?: Te czołówki oglądam tylko przy pierwszych odcinkach bo nie mogę tych nut słuchać :kotynigga:

Jeszcze parę słów odnośnie sezonu 4 i początku 5.
Najważniejsze czyli McNaulty. Prawie go wcale nie było, co spowodowało mój straszny smutek, a co gorsza przestał pić czyli zabrakło najlepszych dialogów z ichnich pijatyk. Na szczęście w 5 sezonie nastąpił wielki powrót. Ludzie się nie zmieniają :hahaha:
Nie podoba mi się też to ciągłe rozwalanie jednostki do spraw specjalnych. Wiem, że to kolejny dowód na to jak polityka jebie dobre rzeczy, ale przesadzają trochę.
A w piątym sezonie już mnie wkurzają dziennikarze. Wiem, żę twórcy na bank rozwiną to w satysfakcjonujący sposób, ale na razie jestem na nie.
_________________
"Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy
"This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
 
 
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1919
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-12-30, 00:23   

mr Orange napisał/a:
twórcy na bank rozwiną to w satysfakcjonujący sposób

To cię zasmucę, bo wątek dziennikarski jest najbardziej zjebanym, jednowymiarowo i szablonowo potraktowanym tematem w całym serialu moim zdaniem...
_________________
Power is power
 
 
mr Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 1757
Skąd: Lublin
Wysłany: 2011-12-30, 18:10   

Freamon i McNaulty są pojebani :hahaha: Normalnie akcja godna chłopaków z Shielda :kult:
_________________
"Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy
"This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3685
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-12-30, 18:24   

Jarod napisał/a:
To cię zasmucę, bo wątek dziennikarski jest najbardziej zjebanym, jednowymiarowo i szablonowo potraktowanym tematem w całym serialu moim zdaniem...


W ogóle sezon ostatni "Drutu" jako jedyny lekko ssie.
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1919
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-12-30, 18:54   

jazu napisał/a:
W ogóle sezon ostatni "Drutu" jako jedyny lekko ssie
Niby dlaczego? Poza wątkiem dziennikarskim nie znajduję poważniejszych zarzutów. Zgoda, mistyfikacja naciągana ale tego akurat czepiać się nie zamierzam.
_________________
Power is power
 
 
wojtky 
świeżak



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 50
Skąd: a co to kogo
Wysłany: 2011-12-30, 19:11   

Akcja McNulty'ego i Lestera to chyba najmniej realistyczny i najbardziej COOL motyw z całego Kabla, więc można traktować to jako plus i minus zarazem. Mi ostatnia seria bardzo podpasowała (nie była tak monstrualnie kapitalna jak 3 i 4), ale przebija 2 bez dwóch zdań. Odcinki 8-10 nadrabiają za wszystko.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3685
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-12-30, 19:27   

Jarod napisał/a:
Niby dlaczego? Poza wątkiem dziennikarskim nie znajduję poważniejszych zarzutów. Zgoda, mistyfikacja naciągana ale tego akurat czepiać się nie zamierzam.


Plus - za dużo góry i politpieprzenia, a za mało ulicy.
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1919
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-12-30, 19:38   

A czy naprawdę nadmiar wątków politycznych można uznać za wadę na tyle dużą, by stwierdzić, że cały sezon "ssie"? Sądzę, że większość politykowania była tu niezbędna -
Spoiler:
pokazane zostało, jak Cercetti przestał się bawić w idealistę, ukazano oficerów policji jako ludzi, którzy wbrew pozorom maj równie związane ręce jak ich podwładni... Nawet mendę Burrella można w tym sezonie zrozumieć i nawet trochę mu współczuć.
_________________
Power is power
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3685
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-12-30, 19:48   

Zapomniałem dodać "IMO". ;)
Moim zdaniem ssał trochę ostatni sezon.
Jak kiedyś powtórzę, to bardziej skomentuję i dam znać czy nic się w tej kwestii nie zmieniło. :eoauwtf?:
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 31
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 4334
Skąd: Z fali
Wysłany: 2011-12-30, 20:09   

wojtky napisał/a:
Akcja McNulty'ego i Lestera to chyba najmniej realistyczny i najbardziej COOL motyw z całego Kabla, więc można traktować to jako plus i minus zarazem. Mi ostatnia seria bardzo podpasowała (nie była tak monstrualnie kapitalna jak 3 i 4), ale przebija 2 bez dwóch zdań. Odcinki 8-10 nadrabiają za wszystko.

Nonsens. Brat Muzone jest najbardziej nierealistyczny. A akcja F McN w sumie niby dlaczego nie? W końcu co to za nowość z aranżowaniem dowodów? Czy ukrywaniem przez polizei pojebanych akcji własnych ludzi by zachować reputację?

Co do wątku dziennikarskiego, to były to porachunki Simona chyba z jego doświadczeń z pracy dziennikarskiej. Więc realistyczne jest, ale niezbyt pasjonujące.
_________________
36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff


"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
 
 
wojtky 
świeżak



Dołączył: 27 Wrz 2011
Posty: 50
Skąd: a co to kogo
Wysłany: 2011-12-30, 23:30   

Nonses, pierdu pierdu. Zapomniałem o Mouzonie, fakt. :plaskacz:
Aczkolwiek w nim raczej performance aktora lekko odstawał od reszty serialu. Ja wątek Jimmiego i Lestera w 5tej serii uwielbiam. Emocjonował i bawił mnie przeednio.
 
 
mr Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 1757
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-01-02, 13:45   

Zakończyłem.

Sezon 5 - świetny. Wątek dziennikarski mimo wszystko mi się podobał, może dlatego, że nie był jak wszystkie inne taki rozrośnięty, a zminimalizowany do praktycznie jednej sprawy (która swoją drogą w dziennikarstwie cholernie mnie interesuje). McNaulty wrócił i od razu inaczej ten serial wygląda. Na pewno nie był to najgorszy sezon.

Całość - "The Wire" to serial wybitny. Najbardziej imponująca jest precyzja z jaką twórcy to wszystko przygotowali, praktycznie brak tu potknięć, a całość jest tak głęboka i szeroka, że praktycznie każdy znajdzie tu coś dla siebie. Ogromnie podobał mi się też fakt, że oglądamy całą pracę policjantów, a nie same akcje i naloty, o metodach śledztwa nie dowiadujemy się z rozmów, ale sami owe metody oglądamy. Nie wiele brakowało, a kamera szła by za bohaterami do sracza. Sami bohaterowie to też osobne arcydzieło. Serial przepchany jest pierwszoplanowymi postaciami i każda jedna jest niesamowicie wiarygodna i interesująca. Przez ogrom bohaterów odbiór "The Wire" przypomina trochę czytanie ogromnej sagi bądź oglądanie jakiegoś epickiego filmu. Każdego bohatera można polubić albo znienawidzić, obok żadnej z głównych postaci nie sposób przejść obojętnie. Do moich faworytów należą oczywiście McNaulty i Omar. Kolejna sprawa to pokazywanie jak biurokracja potrafi wszystko spieprzyć i jak koniec końców politycy, którzy domagają się zmniejszenia przestępczości sami powodują wzrost. W "The Wire" nie ma litości, ulica bezlitośnie zabija tych którzy miewają skrupuły, polityka zjada na śniadanie tych z wątpliwościami i sumieniem, a zakończenie pokazuje, że wszystko zatacza koło. Nie da się niczego zakończyć bo na miejsca zabitych/zamkniętych zaraz przychodzą nowi.
Spoiler:
Mike to nowy Omar, Charles to nowy Marlo/Avon
Dobrzy bohaterowie kończą tutaj w piachu albo więzieniu, a źli wychodzą na wolność i dorabiają się ogromnych pieniędzy. Happy Endów nie będzie.

Trochę to chaotycznie, ale nie mam czasu nawet edytować. Jutro po południu postaram się jeszcze coś dopisać :)
_________________
"Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy
"This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-07, 00:27   

mr Orange napisał/a:
Zakończyłem.

No to teraz już z czystym sumieniem mogę Ci polecić genialny "The Corner": http://www.forum-filmowe.pl/topics9/2008.htm :fingerok:
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
mr Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 1757
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-01-07, 02:07   

BM napisał/a:
No to teraz już z czystym sumieniem mogę Ci polecić genialny "The Corner": http://www.forum-filmowe.pl/topics9/2008.htm


Super. Dzięki. Na pewno obadam bo mam ogromny niedosyt. Zabiorę się jak tylko skończę Carnivale.

A tak w temacie to dopowiem jeszcze, że po ostatnim odcinku całą noc mi się bohaterowie Wire śnili. To świadczy o mocy :kult: Dodatkowo jeszcze kilka słów o akcji McNaulty, Freamon i bezdomni. Według mnie to był zajebisty pomysł, mało tego, uważam, że dosyć realistyczny. Świetnie podsumował postać Jimmy'ego i był rewelacyjnie rozwijany.
Spoiler:
W momencie, w którym przyciągnęli już uwagę miasta i nie mogli pozorować morderstw, a McNaulty po raz pierwszy zobaczył swojego homelessa byłem pewien, że go ubije :hahaha: a tu proszę, pomysł tak genialny, że na początku nie mogłem uwierzyć.
Z kontrowersyjnych akcji tego serialu ta jest zdecydowanie moją ulubioną.
_________________
"Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy
"This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u