Zakończenie 5 sezonu - totalny rozpierdol
Jak na razie najlepsza seria i mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. Tylko ta sesja...
końcówka VI sezonu jest nieco słabsza (wyraźne obniżenie lotów), ale rekompensuje to sezon VII, który rozkurwia na koniec złapiesz się za głowę i zadumasz nad nędzą ludzkiego żywota
To się powinno skończyć jak Wściekłe Psy. Wszyscy strzelają do wszystkich, a Ronnie spierdala z diamentami
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Kavanaugh wypieprzyli w odpowiednim momencie bo już zaczynała byc nudna ta jego krucjata.
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Nie sądziłem, że tak szybko wyjdzie to, że Shane ubił Lema i jakos to jego przyznanie się za gładko poszło.
Już widzę skąd w Sons of Anarchy niektóry motywy się wzięły. Twórcy chyba starali się zrobić ten sam serial tylko inaczej. (tu spojler a propos Sonsów)
Spoiler:
Morderstwo Donny i ogólne ubijanie się z zimną krwią między sobą
to te same zagrania budujące główną oś fabularną co w Shield.
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4334 Skąd: Z fali
Wysłany: 2011-02-02, 11:05
mr Orange napisał/a:
Już widzę skąd w Sons of Anarchy niektóry motywy się wzięły. Twórcy chyba starali się zrobić ten sam serial tylko inaczej.
Sons robi twórca, który zresztą był współtwórcą The Shield
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Sons robi twórca, który zresztą był współtwórcą The Shield
Wiem. Przede wszystkim dlatego zacząłem oglądać Shield
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Skończyłem 6 sezon. Nie czuje jakiegoś wybitnego spadku formy, zakończenie po prostu tym razem nie skopało dupy. Dochodzi do tego jeszcze fakt, że po obejrzeniu ciurkiem 6 sezonów czuję już przesycenie i gdyby nie to, że przede mną jeszcze tylko jedna seria to chyba bym na trochę Shield'a odstawił.
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
No to skończyłem. Ostatnie 2 sezony ze względu na długość tego serialu mnie strasznie zmęczyły, a jeśli chodzi o końcówkę to spodziewałem się jakiegoś większego rozpierdolu, bo to co w dzieje się w ostatnim odcinku było łatwe do przewidzenia, ale w sumie to nie mogło też skończyć się inaczej.
Spoiler:
Vic jak zwykle spadł na cztery łapy i osiągnął to po trupach. Jeden do pierdla, jeden martwy i jeden wolny. To było do przewidzenia. Teoria Aske sprzed paru stron, że może zabójstwo Andre 3000 było sprawką Acavedy - nie pomyślałem o tym ale po sugestii opowiadam się ZA. Coś takiego idealnie wpasowuje się w konwencję tego serialu. Jeszcze a propos zakończenia to naprawdę miałem nadzieję, że okaże się, że Dutch jednak zabił matkę tego nastoletniego mordercy. Po tej akcji z kotem spokojnie byłoby to możliwe. Czegoś takiego to zakończenie potrzebowało. Jakiejś mocnej, niespodziewanej akcji nie dotyczącej Strike Team'u.
Całość oceniam na 8/10 bo mimo wszystko serial nie ustrzegł się spadków formy, głupot fabularnych i dłużyzn, oprócz tego jest to solidna, świetnie zagrana i chwilami nieźle zakręcona (czasem musiałem przypauzować i zastanowić się co się dzieje i dlaczego, szczególnie pod koniec, przy kminach z ICE i Acavedą) pozycja, którą śmiało można polecić.
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2011-02-14, 06:01
Lepiej późno niż wcale. Skończyłem drugi sezon i nie mogę się oderwać. Kapitalny serial, zdecydowanie jeden z najlepszych jakie widziałem, a z tego co tu przeczytałem wynika, że to dopiero początek.
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4334 Skąd: Z fali
Wysłany: 2011-02-14, 11:35
TOXIC napisał/a:
Kapitalny serial, zdecydowanie jeden z najlepszych jakie widziałem, a z tego co tu przeczytałem wynika, że to dopiero początek.
A potem masz jeszcze z dobrych seriali, które moim zdaniem przypadną ci do gustu, jeszcze The Wire. Trochę bardziej "społeczny", ale też mnóstwo syfu, getto, gangi, narkotyki.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
W sumie można zauważyć, że starał się walczyć z tymi odruchami, co jest współcześnie uważane za politycznie niepoprawne.
Spoiler:
I zwalczył - co najważniejsze
Arcyznawca napisał/a:
Na pewno nie wkręca, nie jest narkomanem/schizofrenikiem, a ja oglądam b. uważnie. Co więcej, w jednym przypadku taka "zaginiona" scena wyskoczyła mi potem w migawce z poprzednich odcinków na początku. U mnie brakowało jak dotąd dowodnie 2 scen:
Spoiler:
1) Vik odwiedzający Dankę w szpitalu po porodzie, 2) Jon dobierający się do Kariny, żony Vika
Tak sobie myślę, że może ktoś nieudolnie usunął reklamy, no ale to niby DVD RIP, więc już sam nie wiem.
O, o, o właśnie. Oglądałem wszystko uważnie i zauważyłem w migawce z poprzednich odcinków
Spoiler:
jak Jon dobierał się do Corinne, ale w serialu tego na 100% nie widziałem, więc coś jest na rzeczy.
Krwawy Świt napisał/a:
Z technicznego punktu widzenia bardzo mnie wciągnął sposób, w jaki serial został nakręcony. Ciągłe ujęcia z ręki i gra trzecim planem zrobiły wrażenie, podobnie jak to, że wszystkie sceny kręcono w naturalnym świetle.
Początkowe sezony momentami przypominały trochę paradokument z tego co pamiętam.
Faktycznie obok The Wire chyba najlepsze seriale policyjne. Warto zauważyć, że nic nie jest tu czarno białe, niektóre postacie znienawidzone na początku z czasem dało się polubić (Vic, Claudette, Dutch, Aceveda), inne z kolei nigdy nie wzbudzały sympatii - Corinne, Mara, cywilna obserwatorka. Z drugiej strony była też kapitan Rawlings (niszcząca rola), Billings, Julien, córka Kasakiana, które po prostu rozdawały. Świetna rzecz, godna polecenia.
Zastanawia mnie jedna rzecz - struktura w amerykańskiej policji. W każdym serialu właściwie inaczej to wygląda, różnią się nawet stopnie (np. w The Wire od razy po poruczniku jest major). Ktoś ma może jakieś informacje jak to w rzeczywistości wygląda i któremu serialowi jest do tego najbliżej?
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4334 Skąd: Z fali
Wysłany: 2011-03-04, 13:26
K. napisał/a:
Ktoś ma może jakieś informacje jak to w rzeczywistości wygląda i któremu serialowi jest do tego najbliżej?
Wiesz, na to może mieć wpływ struktura w danym stanie.
2 sekundy życia i patrz na wiki (link: http://en.wikipedia.org/w...United_States):
large and varied number of federal, state, and local police and sheriff's departments have different ranks.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Ja też ten odcinek widziałem. Forest chciał się zemścić za akcje Vic'a z jego jebniętą żonka.
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3685 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-05-18, 20:21
Cieszę się, że nie odpuściłem po trzech sezonach. Nie były co prawda złe, choć w sezonie trzecim znalazłoby się parę debilizmów... W każdym razie w czwartym sezonie wyraźna zwyżka formy. Dużo akcji, parę fajnych kombinacji wiele mówiących o postaciach, brak kompletnych debilizmów i wreszcie postać z krwi i kości, którą naprawdę dało się polubić, Kapitan Monica Rawling. Glenn Close jest genialna i koniec. Aktorzy w tym serialu nie grają jakoś w sumie źle, ale gdy ona pojawia się w kadrze, kradnie całą uwagę widza. Na minus, główna postać, która co prawda stwarza ciekawe sytuacje i dużo się wokół niej dzieje, ale której nie mogę jakoś polubić.
Vic Mackey (wkurzony, szczęśliwy, wzruszony, zaskoczony, przerażony, zamyślony, beztroski, podniecony, zakłopotany itd. - na zdjęciu poniżej)
Tak się zastanawiam. Twórcy tak bardzo chcą, aby widzowie polubili Vica i jego metody postępowania, a przecież
Spoiler:
od samego początku ciągnie się za nim zabójstwo gliniarza. Na dodatek, nieuzasadnione niczym, a już na pewno nie zasadami, jakim hołduje Vic w dalszych odcinkach serii. Czy dobrze przewiduję spodziewając się, że w dalszej części serialu wyjdą na wierzch jakieś brudy dotyczące jego ofiary?
Na razie oceniłbym tak:
sez. 1 - 8/10
sez. 2 - 8/10
sez. 3 - 7/10
sez. 4 - 9/10
Źle przewidujesz. Teraz ZASIADAJ DO SEZONU PIĄTEGO, gdzie tym razem na cały sezon gościnny występ zalicza Forest Whitaker - jedna z lepszych jego kreacji ever. I w końcu serial zaliczy w finale takie naprawdę porządne pierdolnięcie W ogóle to co najlepsze w tym serialu właśnie przed tobą - poza końcówką szóstego sezonu która jest mocno debilna nawet jak na moje, mocno zaniżone w tej kwestii, standardy
jazu napisał/a:
Glenn Close jest genialna i koniec
Obadaj Damages, gdzie ta kobieta po prostu rozwala.
jazu napisał/a:
Twórcy tak bardzo chcą, aby widzowie polubili Vica i jego metody postępowania
Ja się dałem na to złapać, przyznaję. Chamska manipulacja - pod koniec serialu miałem ochotę kolesia ubić własnoręcznie I w sumie fajna jest, dla mnie przynajmniej, taka niejednoznaczność - koleś "chce dobrze", ale mimo wszystko zachowuje się niczym ostatni gnój... I weź tu widzu się jasno określ wobec takiego bohatera...
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3685 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-05-18, 23:59
Jarod napisał/a:
Źle przewidujesz.
Szkoda, że nie siedziałem w grupie speców od scenariusza. Pomyśl, jakie to by było sprytne gdybym im to podpowiedział. W drugim sezonie bodajże też był taki jeden odcinek, który się cofał do samych początków serialu. Taki odcinek by mogli zrobić przykładowo pod koniec sezonu piątego i obrzucić gościa błotem, przekonać ostatnich nieprzekonanych. Tak się wygrywa wybory!
Jarod napisał/a:
Chamska manipulacja - pod koniec serialu miałem ochotę kolesia ubić własnoręcznie
j.w.
Też mam ochotę go ubić, choć go nie wielbię, to jednak jakoś toleruję. Nie wkurza mnie tak nawet to, co robi, bo prawdopodobnie robi więcej dobrego niż złego, ale wkurza mnie to, że on tak przez cały czas - przepraszam za określenie, mam nadzieję, że zostanę zrozumiany - napierdala. Ten sam wyraz gęby cały czas i zero wątpliwości, nieskalany refleksją. Uberglina po prostu.
Jarod napisał/a:
I w sumie fajna jest, dla mnie przynajmniej, taka niejednoznaczność - koleś "chce dobrze", ale mimo wszystko zachowuje się niczym ostatni gnój... I weź tu widzu się jasno określ wobec takiego bohatera...
Wydaje mi się, że na niejednoznacznościach od jakiegoś czasu amerykański i nie tylko amerykański serial stoi. Zobacz: Soprano, Breaking Bad, Dexter... i pewnie jeszcze z tuzin by się znalazł.
W sumie, jeśli jest tak, jak piszesz, to wydaje mi się, że scenarzyści trochę spaprali sprawę, bo ten incydent z pierwszego odcinka w ogóle nie wpasowuje się w system wartości Mackeya, jaki prezentuje przez resztę odcinków. Gdyby w piątym sezonie go jeszcze trochę wygładzili, to by lepiej pasowało. No i chamska manipulacja, choć jeszcze bardziej chamska, byłaby skuteczniejsza.
Jarod napisał/a:
Obadaj Damages, gdzie ta kobieta po prostu rozwala.
Dzięki za polecenie. Wierzę, że jest tak jak piszesz, to świetna aktorka. Muszę sobie jednak zrobić małą przerwę serialową po "The Shield". Straszne tyły mam z filmami.
cenarzyści trochę spaprali sprawę, bo ten incydent z pierwszego odcinka w ogóle nie wpasowuje się w system wartości Mackeya, jaki prezentuje przez resztę odcinków.
też tak sądzę. Czytałem gdzieś wywiad z Ryanem w którym wspominał, że ów incydent miał mieć miejsce pod koniec sezonu, ale szefostwo stacji wymusiło na nim umieszczenie go w pilocie... Trochę wyjaśnią w 5 sezonie (który kręci się właśnie wokół konsekwencji tego wydarzenia), ale IMO ton motyw jest jedną z poważniejszych wad serialu.
jazu napisał/a:
W drugim sezonie bodajże też był taki jeden odcinek, który się cofał do samych początków serialu.
Weź przestań. "Zostałem złym gliną, ponieważ głupi zwierzchnicy wymusili na mnie podbijanie wyników za wszelką cenę" Tego motywu W Shield też nie trawię. Podobnie zresztą jak usprawiedliwiania Mackeya chorymi dzieciakami (jeden jeszcze by uszedł, ale DWOJE???).
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3685 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-05-19, 14:51
Jarod napisał/a:
IMO ton motyw jest jedną z poważniejszych wad serialu.
Bo trochę rozpieprza tą postać, czuć niekonsekwencję. Jak pisałem wyżej, dobrze gdyby zrobili tak, jak napisałem.
Jarod napisał/a:
Weź przestań. "Zostałem złym gliną, ponieważ głupi zwierzchnicy wymusili na mnie podbijanie wyników za wszelką cenę" Tego motywu W Shield też nie trawię. Podobnie zresztą jak usprawiedliwiania Mackeya chorymi dzieciakami (jeden jeszcze by uszedł, ale DWOJE???).
Hehe, no to mamy podobnie. W ogóle sprawy rodzinne Vica zostały pokazane w serialu bardzo nieudolnie. Jak te dzieciaki grają w ogóle, szkoda gadać. Córkę Vica w ogóle gra ktoś z jego rodziny bodajże, Autumn Chiklis. Strasznie gra moim zdaniem, ten drugi bujający się nie lepszy... Ech, szkoda gadać. Serial ma wady, ale i tak nie żałuję, że oglądam, zacząłem sez.5 i przyznam, że trudno się oderwać.
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3685 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-05-21, 16:57
Ale mi zleciał sezon piaty! Wczoraj tak mnie wciągnął, że zrobiłem sobie maraton, nie wiem do której, piątej rano? Nie mogłem się oderwać. Super 10/10. Vic (w miarę swoich możliwości aktorskich ;p) pokazał bardziej ludzką twarz. Przeciwnicy jego metody zostali zrównani z ziemią za sprawą niezrównoważonego Kavanaugh, chujka który aby osiągnąć cel, łamał wszystkie zasady i pastwił się nad ludźmi. A jedna z ostatnich scen sezonu po prostu wbija w glebę. Szykuje się porządny konflikt postaw. Coś mi się widzi, że niewesoła przyszłość czeka strike team... Zrobił się z tego dramat sensacyjny pełną gębą.
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3685 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-05-26, 00:59
Tak na szybko, bo zapomnę. Początek sezonu szóstego znakomity (do 4 odcinka, a zwłaszcza 4). Można by się przyczepić, że Vic i cała reszta zbyt łatwo przeszli do porządku dziennego nad najbardziej chamską akcją z sezonu piątego, ale dobre dialogi, jakby więcej humoru (Dutch i jego nowy "partner" ), Shane się fajnie miota, dobre wejście nowej postaci "Wyobraź sobie Shane'a ze szczeniakiem. Poczujesz się przytulniej." zabiło, a przy okazji jest to chyba pierwszy dobry tekst z ust Vica w tym serialu i w czwartym odcinku dobry, trochę "Wire'owy" motyw rewolucji i książek Lema. Szczególnie czwarty odcinek bardzo udany.
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3685 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-05-31, 18:17
Skończyłem 6. Jarod, nie wiem czemu pisałeś, że zakończenie sezonu takie beznadziejne. Moim zdaniem po prostu miałkie i mało interesujące w porównaniu z zakończeniami sez. 4 i 5 (musiałem aż sprawdzić na FW czy sez. 6 ma tylko 10 odcinków czy może jakieś mi się nie ściągnęły - sezon się po prostu skończył), ale nie było jakichś szczególnych głupot czy naciągnięć. Po prostu niezły sezon. I mam swoją ulubioną postać (ze względów oczywistych )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach