Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3685 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-11-30, 01:00
HAHA, chyba Was poyebauo!
To całe "wyłamywanie się z wzorca" to podstawowe i podręcznikowe założenie psychoterapii poznawczej i poznawczo behawioralnej:
http://www.rcpsych.ac.uk/...hawioralna.aspx
Widać scenarzyści Dexa łyknęli trochę podstaw do napisania tej "fabuły".
Tak żeśmy wojtky'emu mówili i patrz jak się sezon zjebał!
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
A może pani psycholog też nie istnieje? Ktoś ją widział, rozmawiał z nią?
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3685 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-11-30, 01:19
Fantazja scenarzystów w tym sezonie przekracza wszelkie granice, ale nie sądzę, że coś tkwi za tym motywem - wygląda to raczej jak przepisane od linijki z podręcznika. Choć w sumie buła Dextera jak się dowiedział, że jest krzesłem nawet niezła była.
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Dołączył: 27 Wrz 2011 Posty: 50 Skąd: a co to kogo
Wysłany: 2011-11-30, 02:18
Przestańcie już jęczeć i psioczyć, że Wam zabawę popsułem (jak inne teorie są wpisywane bez spoilerów to narzekania nie ma). Scenarzyści ją wam popsuli i tyle.
Jak na razie i tak najgorszymi odcinkami serialu pozostają finał serii 3ciej i 5tej. Ale widzę, że twórcy szykują nowy namber łan.
a jeszcze co do ręki-gadżetu: podobnie jak Surfer uważam, że twórcy bardzo umiejętnie zostawili sobie furtkę, aby coś z tym zrobić jeszcze potem, albo i nie.
wojtky napisał/a:
Jak na razie i tak najgorszymi odcinkami serialu pozostają finał serii 3ciej i 5tej. Ale widzę, że twórcy szykują nowy namber łan.
nie da się ukryć, że masz rację.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Dołączył: 27 Wrz 2011 Posty: 50 Skąd: a co to kogo
Wysłany: 2011-12-05, 19:59
Powoli kończą mi się pomyły, jak tu by określić nowy odcinek. "Tragedia" mogła się już przewinąć kilka razy, więc dziś będzie: kupa. Miał być powrót do korzeni, a tu (znowu) skok w (jeszcze większe) gówno. Nie wiem co gorsze: pomocnicy Travisa, siostra Angela i ten nowy kolo-niewiadomo, wątek Debra/Dex, debilizm Angela, czy voice-overy. Okej, wygrywają jednak voice-overy.
""I AM the Bay harbour butcher" i "I've made a terrible mistake". Dobra, jeszcze "I've got to stop him".
Jednak muszę przyznać, że Hanks mnie w tym odcinku nie irytował. To na plus. Co jeden odcinek to jestem zaskoczony jakie to łopatologiczne, nudne i mdłe. Sceny zdają się być pisane na kolanie, a Dexter dzwoniący na policję - tak, brawo: rozmowy wcale nie są nagrywane i nikt nie rozpozna jego głosu.
Jeśli
Spoiler:
Deb pocałuje Dexa w kolejnym odcinku
to oficjalnie kończę to serialidło.
Zapodaję dwa posty z AV Clubu, które mi się bardzo spodobały:
Spoiler:
"Dexter: I need to tell you something.
Deb: What?
Dexter: I'm a serial killer.
Deb: Fuck. Fuck. Fuck. No. Fuck. Fuck. Wait. No. Fuck.
Dexter: What?
Deb: I find fucking serial killers incredibly fucking sexy.
Dexter Voiceover: I find swearing like a sailor incredibly fucking sexy.
Dexter: You do?
Deb: You wanna fuck me, Dex?
Dexter Voiceover: I do.
Dexter: I do.
Deb: I want you to fucking suffocate me with your fucking dick.
Ghost Harry: Holy shit.
Dexter Voiceover: Holy shit.
Ghost Doakes (with a bag of popcorn): I'll be watching you, motherfucker.
Ghost Masuka (with a bag of popcorn): I just shot myself in the brain so I could watch this too."
"Louis is Brian's son.
Deb finds out about Dexter and then dies of poison gas.
Matthews is actually covering for Quinn."
Dołączył: 27 Wrz 2011 Posty: 50 Skąd: a co to kogo
Wysłany: 2011-12-06, 15:36
Widzę, że zainteresowanie ostatnim odcinkiem przednie.
Stwierdzam, że średnią zabawą jest oglądanie serialu, który upada powoli (mimo, że konsekwentnie): House od sezonu 5, Lost (ostatnie 2 sezony), X-Files (ostatni sezon) - za dużo żalu i frustracji. Za to frajda jaką daje mi Dexter w tym sezonie jest nie do pobicia: istna eksplozja gównianych decyzji, pomysłów i dziur scenariusza (których w każdym odcinku jest z tuzin). Co odcinek to rekord. A już pierwsze 10 minut ostatniego odcinka to autoparodia: dwa psychole gadające ze swoimi wyimaginowanymi duchami. Wow, dziwne że nikt nie powiedział "hej, hej ludzie: przystopujmy" jak to pisali.
Patrząc na promo, to przyszły odcinek będzie najgorszym odcinkiem serialu, czyli nie mogę się już doczekać.
Sezony 3-5 to był upadek, ale to co się teraz dzieje, to ewenement. Tekst sezonu: "The only way to take out a dark passenger is by killing the driver
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3685 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-12-06, 16:56
wojtky napisał/a:
Stwierdzam, że średnią zabawą jest oglądanie serialu, który upada powoli (mimo, że konsekwentnie): House od sezonu 5, Lost (ostatnie 2 sezony), X-Files (ostatni sezon) - za dużo żalu i frustracji. Za to frajda jaką daje mi Dexter w tym sezonie jest nie do pobicia: istna eksplozja gównianych decyzji, pomysłów i dziur scenariusza (których w każdym odcinku jest z tuzin). Co odcinek to rekord.
Phi, wiele się nie różni od tego, co było wcześniej. U mnie serial nadal ma 7. Odcinek, jak odcinek. Stary zły "Dexter"...
Odcinek może być, chociaż początek trochę mnie załamał, Dex wyglądający przez okienko piwniczne na monolog DDK, przy czym Olmos na zakończenie nagle zmienił się w poczciwego, współczującego dziadka. Travis zabawnie wygląda, jak takie zezłoszczone dziecko, co trochę psuje mi odbiór no bo jak ktoś taki może terroryzować całe Miami
Debra jednak nie będzie lesbijką i będzie chciała przespać się z Dexem? Najs Zaskoczyli mnie
Ale ogólnie zapowiedź następnego odcinka całkiem intrygująca, może będzie się działo.
Widzę, że zainteresowanie ostatnim odcinkiem przednie.
Stwierdzam, że średnią zabawą jest oglądanie serialu, który upada powoli (mimo, że konsekwentnie): House od sezonu 5, Lost (ostatnie 2 sezony), X-Files (ostatni sezon) - za dużo żalu i frustracji. Za to frajda jaką daje mi Dexter w tym sezonie jest nie do pobicia: istna eksplozja gównianych decyzji, pomysłów i dziur scenariusza (których w każdym odcinku jest z tuzin). Co odcinek to rekord. A już pierwsze 10 minut ostatniego odcinka to autoparodia: dwa psychole gadające ze swoimi wyimaginowanymi duchami. Wow, dziwne że nikt nie powiedział "hej, hej ludzie: przystopujmy" jak to pisali.
Patrząc na promo, to przyszły odcinek będzie najgorszym odcinkiem serialu, czyli nie mogę się już doczekać.
Sezony 3-5 to był upadek, ale to co się teraz dzieje, to ewenement. Tekst sezonu: "The only way to take out a dark passenger is by killing the driver
Haters gonna hate ale nie zmienia to faktu, że odcinek jest raczej biedny. Abstrahując już od tożsamości DDK (bo to fajny pomysł był) to mnie od tego sezonu odpychają zachowania Dexa. Takie rzeczy jak narzekania Debry, odcinki - zapychacze czy nieporywające voice-overy za bardzo mi nie przeszkadzają, ale brak ostrożności głównego bohatera w tym sezonie to już przesada. Koleś dzwoni, zabija na jachcie zacumowanym kilka metrów od brzegu w biały dzień, pojawia się w miejscu pracy Travisa, bez powodu kradnie gnata i strzela sobie dla radochy. Strasznie wkurzają mnie też głupotki scenariuszowe (patrz akcja z robieniem pokoju morderstwa w kościele).
P.S. fajny ten motyw z gierką
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
A mnie się nawet całkiem podobał najnowszy odcinek. Nie ma co wydziwiać na siłę. Po tym, jak wszystko się wydało, zrobiło się jakby lepiej, jako że teraz nie trzeba oczekiwać na to, co wcześniej zostało nam objawione przez Wojtkyego. Mr Orange ma rację co do balansowania Dextera na granicy złapania, ale prawdę mówiąc, to kiedy tak nie było? Mnie to uderza od pierwszych odcinków serialu. Denny był tylko motyw z ostatnich sekund, mianowicie telefon wykonany w pewne miejsce. No cóż, będzie tautologią co teraz napiszę, mianowicie że niebawem się dowiemy wszystkiego. Śmiesznie by było, gdyby twórcy nieoczekiwanie złamali konwencję, tzn.
Spoiler:
doszłoby faktycznie do końca świata, jakaś zombie apokalipsa czy coś
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
http://hatak.pl/aktualnos..._sie_juz_teraz/
Czyli o ile dobrze rozumiem, to najbliższe dwa odcinki będą stanowić wprowadzenie, do "epickiego" dwu sezonowego, definitywnego zakończenia historii Dextera...
Przyznam szczerze, że trochę robią mi hype w tym momencie. I to w sumie wyjaśniałoby te wszystkie poboczne pierdołowato rozpoczęte wątki w tym sezonie, plus ta dziwna zmiana nastawienia Dextera. Jak wszyscy zauważyli Dex zawsze był powiedzmy "ostrożny", a w tym sezonie głupota za głupotą. Ale też zauważyłem, że w tym sezonie nie było chyba ani jednego nawiązania do "kodeksu", o którym wspominał prawie na każdym kroku. Do tego wątek z Debrą zbliżającą się do Dextera... ponoć książkowa Debra dowiaduje się o mrocznej stronie swojego brata, czyżby miało tak też się stać w serialu?
Nakręciłem się, ale scenarzyściu naprawdę musieliby wziąć się w garść, a C. Hall wycisnąć wszystko z postaci Dexa co się da, żeby takie "dwu sezonowe", dramatyczne zakończenie im się udało. Oby obecny sezon był tylko ciszą przed burzą
Ja z kolei odwrotnie, mógłby chociaż raz solidnie dostać po dupie i przegrać. Zresztą najpewniej nie będę już oglądał tych dwóch następnych sezonów, więc cholera z tym.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Też mi się podobało. Lekka przesada z Debrą i pomysłami pani psycholog, ale da się przełknąć. Fajnie się rozwinęła sprawa martwej prostytutki. Spodziewałem się honorowego postawienie na swoim Debry i narobienia sobie wrogów. Efekt ten sam, ale rozwinięcie dużo lepsze Po tym newsie od Iscariota przez cały odcinek się zastanawiałem w jaki sposób ten epizod rozpoczyna koniec (abstrahując od kwestii Travisa "to początek końca"). Najbardziej obstawiałbym wątek gamemastera, który prześladuje Dexa, ale trzeba by to solidnie rozciągnąć żeby większego znaczenia nabrało dopiero na początku 8 sezonu. Kij wie.
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Dołączył: 27 Wrz 2011 Posty: 50 Skąd: a co to kogo
Wysłany: 2011-12-19, 13:45
No istne "niesamowitości". Generalnie jestem w szoku, bo odcinek 6x12 nie był najgorszym odcinkiem Dextera (a byłem przekonany, że będzie). Nie był nawet najsłabszą godziną tego sezonu (konkurencja była ostra), ani też najmierniejszym finałem (patrzę na was, końcówki finałów 3 i 5).
Bardzo ładna kinematograficznie scena otwierająca mnie pozytywnie nastroiła. Oczywiście później nadeszły dziwaczne rzeczy w stylu:
- Dexter CUDOWNIE uratowany przez łódź (nie mówiąc już, co on tam na nie wyczyniał)
- Dexter jako PIERWSZY jest wpuszczony nam miejsce morderstwa, usuwa wiadomo jaki portret (lekka przeginka)
Spoiler:
- Dexter nie zmienia zamku w domu wiedząc że Travis ma jego klucze i adres (zostawia też tam syna)
- Dexter przetransportował ciało dorosłego mężczyzny z dachu tego budynku w sposób... nie wiem jaki (może sie tu czepiam, w końcu Dexter jest superbohaterem)
no i oczywiście: Dexter morduje Travisa na świeżym jeszcze miejscu zbrodni, mimo że najważniejszą zasadą Kodu jest "nie dać się złapać"
Troszkę słabo, że scena która powinna się ukazać w serialu gdzieś w 2-3 sezonie, pojawią się dopiero w 6tym. Nie mówiąc już o tym, że sposób w jaki do nie doszło był z lekka... idiotyczny. Na plus wątek miłości Debry, który nadaje trochę inne światło tej sprawie
I znowu fajny post na AV Clubie odnośnie Dexa:
Spoiler:
Next Season on Dexter:
"So, that guy?"
(Voiceover: She means... that guy.)
"Yeah, killed him."
"Fuck Me!... That other guy?"
(Voiceover: Ah yes, that other guy. I remember him. I remember killing him.)
"Yup, him too."
"Double-Fuck Me!...And when I let those two guys go?"
(Voiceover: she's referring to that other guy that I let that girl kill, while I watched.)
"Yeah, that was me too."
"Holy Fucking Double-Stuffed Cream-Filled Fuck Balls!... And then -*"
"Ok you know what? Maybe I should just give you the slide show."
(Voiceover: And by slide show, I mean I'm going to show her my collection... of slides.)
"Ok, I guess...but first can you, you know, fuck me?"
(Deb Voiceover: by which I mean, I want him to have sexual intercourse with me.)
(Voiceover: Something something dark passenger, which in this instance means my penis.)
"Dexter, are you sure you want to do this?"
"Not now Dad, my dark passenger needs to drive into a dark tunnel."
(Voiceover: Yes, my dark passenger - which is still my penis - is about to -*)
"You know Dexter, since I'm just a hallucination, I can actually still hear you even when you don't talk out loud."
"Oh, okay then."
"Uh, Dexter... who are you talking to? And are you going to fuck me?"
(He does.)
(Harry watches.)
(AV Club gives the episode an A+.) /finał 6tej serii otrzymał od nich ocenkę C
Twórcy pewnie liczą, że cliffhanger przyciągnie widzów za rok, mimo beznadziejnego sezonu jako całości? Że tak zacytuję "oh, god!"
http://watching-tv.ew.com...-finale-review/
Dobra recka, zapomniałem prawie o najbardziej kiczowatym zdaniu wypowiedzianym w Dexie: “I am a father, a son, a serial killer.”
Plus, czy Dex nie wiedział że Debra wybiera się do tego kościoła? Mówiła mu o tym przecież... Czyżby to miało zakrawać o największy idiotyzm w historii...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach