Czarna żmija / The Black Adder
Wielka Brytania, 1983-1989
Czarna Żmija - Konia za królestwo (1983)
W historii Anglii powszechnie, a może i nie powszechnie, znany jest okres Wojny Dwóch Róż. Nie wszyscy jednak wiedzą, że podręczniki historii nie podają całej prawdy. Nic nie wspominają o prawdziwym zwycięzcy tej bratobójczej wojny - Ryszardzie IV. Próżno też szukać jakikolwiek wzmianek o jednym z jego synów, mianowicie Edmundzie Czarnej Żmii (zwanym też przez ojca "tym drugim"). Edmund, główny bohater tej oraz pozostałych serii, to wielki tchórz i fajtłapa. Pragnie tylko jednego: królewskiej korony. Nie trudno jednak się domyślić, iż nie ma po temu najmniejszych kompetencji. I choć król Ryszard IV jest może szalony to nie na, tyle aby mianować Edmunda swym dziedzicem. Pozostaje jednak wiele innych sposobów przejęcia władzy. W knowaniach pomagają księciu, dwaj wyjątkowo głupi słudzy: Baldrick oraz Persy.
Czarna Żmija - Głupek Renesansu (1986)
Akcja serialu dzieje się w Anglii podczas panowania Elżbiety I. Głównym bohaterem jest Edmund lord Czarna Żmija, daleki potomek pierwszego Czarnej Żmii i bliski sługa królowej. Królowa lubi ucinać ludziom głowy i robić żarty Edmundowi. Towarzystwa królowej dotrzymują: jej doradca lord Melchett oraz jej szalona niania Nursie. Ten serial ustalił najbardziej znaną postać Edmunda: sprytnego, przebiegłego i dowcipnego, zgodnie z życzeniami BBC, aby serial był zabawniejszy.
Czarna Żmija - Rozważny i romantyczny (1987)
Akcja serialu umieszczona została pod koniec XVIII i na początku XIX wieku, w okresie zwanym regencją. Tym razem nieobliczalny lord Czarna Żmija z otchłani dziejów wypływa na dworze ekstremalnie wulgarnego i za najmądrzejszego nie uchodzącego - Księcia Jerzego, Regenta Anglii. Choć fortuna rodu Czarnej Żmii nieco podupadła, a raczej niemal przepadła, wciąż u jego boku trwa Baldrick, wyjątkowo kretyński służący. Nie obce im szczwane plany, aby zaradzić brakom w kasie rodu.
Opowieść wigilijna Czarnej Żmii (1988)
Specjalny odcinek świąteczny:
W dziewiętnastowiecznym Londynie sklep z wąsami prowadzi Ebenezer Czarna Żmija - najmilszy i najbardziej szczodry człowiek w Anglii. Jest miły aż do przesady - gdy przychodzi czas świąt, dosłownie pozwala się ogołocić ze wszystkie co ma, a wszystko w imię dobrych uczynków. W noc przed Bożym Narodzeniem do Ebenezera wpada Duch Świąt, zajmujący się zazwyczaj nawracaniem bogatych skąpców na drogę dobroczynności. Wpada tylko żeby przez chwilę dla odmiany pogawędzić z kimś dobrym. Jednak w trakcie rozmowy, Duch zaczyna pokazywać Ebenezerowi wizje przedstawiające, jak wredni, chciwi i przebiegli byli jego przodkowie. To uzmysławia Czarnej Żmiji, że znacznie lepiej jest być złym.
Czarna Żmija - Jak spędziłem I wojnę światową (1989)
Akcja serialu została umieszczona w okopach podczas I wojny światowej. Podczas gdy planowane jest kolejne wielkie natarcie, jedynym celem kapitana Czarnej Żmii jest uniknięcie bycia zastrzelonym, dlatego opracowuje on plany wydostania się z linii frontu. W okopach towarzyszą mu idealistyczny i nadgorliwy porucznik George i najgorszy kucharz na świecie, szeregowy S. Baldrick. Pomylony generał Melchett dowodzi swoimi
żołnierzami z francuskiej rezydencji w czym pomaga mu kapitan Kochanie.
Czarna Żmija: Tam i z powrotem (1999)
Specjalny odcinek po 10-ciu latach przerwy:
Nowy rok 2000, Lord Czarna Żmija, chce zrobić swoim przyjaciołom żart, udając, że przenosi się w przeszłość. Oczywiście jego służący Baldrick wszystko psuje, budując działający wehikuł czasu na podstawie rysunków Leonarda da Vinci. Obaj skaczą kilka razy w czasie, zmieniając historię. Kiedy po powrocie okazuje się, że Shakespeare jest wynalazcą długopisu, a w Anglii używa się języka francuskiego, wracają, żeby wszystko naprawić. Potem tylko jeszcze jedna wycieczka i Anglia ma nowego króla i premiera.
Jedni słysząc Rowan Atkinson myślą Jaś Fasola inni Czarna Żmija.
Ja jestem z tych drugich.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-12, 21:41, w całości zmieniany 4 razy
a ja nie należę do żadnego z tych typów,bo mi się kojarzy zarówno z jasiem fasolą,jak i czarną żmiją.o trzeba przyznać,ze serial jest kapitalny,no i samemu Atkinsonowi nie można odmówić talentu.
Serial jest po prostu wpsaniały Wszystkie odcinki znam na pamięć a mimo to bardzo czesto do nich wracam. Założyłem nawet forum, dla fanów serialu. Póki co, forum się rozwija.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach