FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Robin z Sherwood
Autor Wiadomość
Arbuz 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1074
Skąd: K-rz G.
Wysłany: 2008-12-01, 23:19   Robin z Sherwood

Robin z Sherwood / Robin of Sherwood
Wielka Brytania 1984

Robin of Loxley, który nie chce poddać się woli normandzkich tyranów, zostaje wybrany przez mistycznego władcę lasów, Herna, by pomóc uciskanemu ludowi. Robin z kilkoma towarzyszami podejmuje walkę ze złem i tyranią. To najbardziej magiczny i tajemniczy film o Robin Hoodzie, utrzymany w klimacie średniowiecznego mistycyzmu i czarnej magii. Doskonała muzyka, za którą w 1985 roku zespół Clannad otrzymał nagrodę BAFTA.

W przedszkolu byłem Robin Hoodem. :tomato:
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-12, 21:34, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Perdita Durango 
bywalec



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 177
Skąd: W-w
Wysłany: 2008-12-01, 23:25   

Jeden z seriali mojego dzieciństwa. Bardzo mistyczny, zdecydowanie wybija się spośród innych Robin Hoodów.
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-02, 07:20   

Muzyka Clannadu, ech.... "Robin, Robin, the hooded man".
 
 
 
ribit 
kinomaniak



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 298
Skąd: hindenburg
Wysłany: 2008-12-02, 19:09   

Bardzo fajna była pierwsza część z Michaelem Praedem, później z tym Connery już mniej, ale i tak był to jeden z moich ulubionych seriali dzieciństwa .. :fingerok:
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 576
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2008-12-02, 20:30   

ribit napisał/a:
Bardzo fajna była pierwsza część z Michaelem Praedem, później z tym Connery już mniej, ale i tak był to jeden z moich ulubionych seriali dzieciństwa .. :fingerok:
_________________
Are we living just for pleasure, or for reasons yet unknown?
 
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-02, 21:07   

ribit napisał/a:
później z tym Connery już mniej

Ten drugi Robin to był jakiś niewypał lekki. :kotynigga:
 
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-02, 21:18   

W UK (jak zresztą na całym świecie) do dziś są ponoć działające fankluby tego serialu. To chyba jedyny taki serial o czasach średniowiecza z tak silnie zaakcentowanymi wątkami metafizycznymi. Świat legend, pogańskich wierzeń, mrocznych kultów - super sprawa. Pamiętam, że jak oglądałem to niedawno odniosłem wrażenie że jednak trochę się zestarzał. Mimo wszystko kult pozostał, nie ma dwóch zdań. :fingerok:

http://www.youtube.com/watch?v=Z8jmZ77-bvw
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 37
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1968
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2008-12-02, 22:07   

Kiedy oglądałem to pierwszy raz nie bardzo rozumiałem o co tam chodzi, ale miałem wtedy lat może z 10-11, nie pamiętam kiedy to szło u nas, w każdym razie po latach oglądało mi się to dużo lepiej, serial jak na w sumie dosyć bajkową opowieść mroczny i z całkiem ciekawie wplecionymi wątkami okultystycznymi, może kiedyś sprawię sobie na dvd, poza tym chyba było 2 robinów o ile pamiętam, czarny na początku i biały później, tylko do dzisiaj nie wiem skąd się ten biały wziął, reinkarnacja? :kotyeee:
_________________
"Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
 
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-02, 22:45   

Spoiler:
O ile pamiętam to pod koniec I serii "czarny" Robin umierał/znikał/odchodził, generalnie jego losy nie były wyjaśnione, ale wyglądało na to, że umarł i potem na początku II serii pojawiał się "jasny" Robin, który przejmował jego miejsce i rolę w drużynie (Lady Marian zdaje się też przejął, choć się niby opierała...).
 
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 37
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1968
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2008-12-03, 00:20   

LOL mocarne, wnoszę po tym że
Spoiler:
to z białym Robinem to popłuczyna
, nie pamiętam żebym oglądał nawet jeden odcinek z białym, wiedziałem tylko że był.
 
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-03, 14:31   

Nie słuchaj, odcinki z białym Robinem też są ok. Jest sporo wątków okultystycznych i klimat serii jak najbardziej pozostał. Różnica jest tylko w aktorze odgrywającym główną postać (ten czarny jest uznany za bardziej kultowego - ot cała tajemnica).
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-03, 23:51   

BM napisał/a:
ten czarny jest uznany za bardziej kultowego - ot cała tajemnica

No bo był bardziej kultowy. I przystojniejszy. Blondyn wylizywał talerze. :kotyeee:
 
 
 
so 
świeżak



Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 11
Skąd: ...
Wysłany: 2008-12-07, 22:48   

Eva napisał/a:
Muzyka Clannadu, ech.... "Robin, Robin, the hooded man".

Mamy, słuchamy :fingerok:
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3752
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-03, 00:12   

Eva napisał/a:
Spoiler:
O ile pamiętam to pod koniec I serii "czarny" Robin umierał/znikał/odchodził, generalnie jego losy nie były wyjaśnione, ale wyglądało na to, że umarł i potem na początku II serii pojawiał się "jasny" Robin, który przejmował jego miejsce i rolę w drużynie (Lady Marian zdaje się też przejął, choć się niby opierała...).

Spoiler:
Robin zginął z rąk żołnierzy szeryfa. Zastrzelili go z kusz i porąbali ciało na kawałki. Było to w ostatnim odcinku II serii

"Biały" Robin pojawił się w serialu, ponieważ Michał Pread dostał rolę w przedstawieniu na Broadwayu, a potem wkręcił się do "Dynastii", hehe. Część odcinków z III serii jest niezła, bo były napisane jeszcze pod "starego" Robina. Ale ogólnie ta seria jest już trochę słabsza. Serial dla mnie to vberkvlt, pamiętam, że oglądałem to jeszcze pod koniec lat 80., chociaż niewiele pamiętałem i musiałem oczywiście odświeżyć (co też uczyniłem kilkakrotnie). Wiadomo, że są w nim pewne niedociągnięcia, ale trzeba na nie chyba patrzyć przez palce - serial miał bardzo niski budżet, wielu aktorów to amatorzy, ogólnie pełen spontan i odlot. Muzyka rządzi - wiadomo.
Ogólnie rozpierdalał mnie zawsze klimat tego serialu - las, mrok, gówno niedźwiedzia. To chyba jedyny film o średniowieczu, gdzie ludzie włażą tylko na parę metrów do lasu i już dygają, rozglądają się niepewnie na boki i podskakują na każdy trzask.
Herne the Hunter, jedna z najlepszych serialowych postaci wszech czasów, mistyczny półbóg lasu, będący jakąś tam inkarnacją keltyckiego boga Cernunnosa (chociaż wyraźnie zaadaptowany przez Anglosasów, którzy przecież wyparli Keltów z ich ziem...), Robin jako Wybraniec i obrońca ludu przed normańskimi najeźdźcami. Trochę plebejski i antymonarchistyczny jest ten serial, ale z anglo-saskiego punktu widzenia tak właśnie było - ich kultura została zaorana, podobnie jak elita, zastąpiona obcym elementem normańskim i francuszczyzną. Podobało mi się też przedstawienie Ryszarda Lwie Serce, wprowadzenie saraceńskiego szermierza do drużyny Robina, baron de Belleme - naprawdę niepokojący, a także czarne charaktery - Szeryf i Guy z Gisbourne, a w ostatnich odcinkach szalony kapłan wyznający Wilka Fenrira - Gulnar. Co mi się natomiast nie podobało, to bardzo negatywne przedstawienie templariuszy i pewno jeszcze coś by się znalazło, ale nie chcę się na siłę czepiać.
Ponoć było dużo fabuły na IV serię napisane, ale nie mieli już kasy na kontynuację, zwłaszcza że serial spotkał się z dużą krytyką w Anglii. W ostatnich latach chodziły słuchy o reaktywacji, bowiem cała ekipa spotykała się corocznie na konwentach fanowskich. Warunkiem było, że mają zagrać dokładnie ci sami ludzie. Niestety, zmarli John Abineri oraz Robert Addie i chyba guzik z tego będzie.
Reasumując, Robin z Lasu Sherwood to najlepsza adaptacja filmowa legendy o Robin Hoodzie, legendy zresztą późnej. I choć serial luźno do niej nawiązuje - to chwała mu za to, za wprowadzenie wszystkich tych mistycznych, okultystycznych i pogańskich wątków.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2957
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-03-03, 20:01   

uwielbiam to :hahaha: widać że ekipa bawiła się przednio
_________________

We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-06, 22:22   

:lol:

Dobre. :fingerok:
 
 
 
Gieferg 
bywalec



Dołączył: 12 Cze 2009
Posty: 107
Skąd: dg
Wysłany: 2010-05-03, 18:01   

Mój ulubiony serial, do którego regularnie wracam, kiedyś w TV, teraz na DVD. Jego klimatu nic nie przebije i na zawsze pozostanie dla mnie jedyną słuszną wersją Robin Hooda. Dodatkowo warto pamiętac o rewelacyjnej ścieżce dźwiękowej Clannadu.
_________________
http://forum.kolekcjonerdvd.pl/

DVD NA SPRZEDAŻ
 
 
Reszke 
kinomaniak



Dołączył: 07 Wrz 2011
Posty: 235
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-09-07, 14:25   

Hehe kiedy ja to oglądałem. Ciekawy jestem jak bym ten serial teraz odebrał - z przebłysków kojarzę że było mu raczej bliżej do Herculesa i Xeny niż do Gry o Tron ale może się mylę...
_________________
wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, ponieważ to dawka czyni truciznę
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3752
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-09-07, 15:02   

Nie bluźnij.

Ten serial na śniadanie wciąga zarówno tandetne heroic fantasy z lat 90., jak i mocno przereklamowaną Grę o Tron.
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
Reszke 
kinomaniak



Dołączył: 07 Wrz 2011
Posty: 235
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-09-07, 15:42   

Ha widzę że w czuły punkt uderzyłem ;) no każdy ma coś z dzieciństwa co mu się dobrze kojarzy - ja na przykład lubiłem taka czeska bajkę o Rumburaku :) ... tytułu nie pamiętam.

Ale tak czy siak, wymusiłeś na mnie abym co najmniej kilka odcinków sobie przypomniał.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3752
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-09-07, 15:58   

Reszke napisał/a:
Ha widzę że w czuły punkt uderzyłem

A żebyś wiedział ;) niemniej to nie tylko moje zdanie, serial chyba niebezpodstawnie uznawany jest powszechnie za kultowy, cieszy się niezmienną popularnością, zbiera wysokie noty. Rekomenduję odświeżenie.
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
Reszke 
kinomaniak



Dołączył: 07 Wrz 2011
Posty: 235
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-09-10, 19:17   

Musze zwrócić honor - to nie jest film xenopodobny.
Porównując zaś do GoT to powiem tak: drużyna Robina mogłaby co najwyżej wypucować Lannisterom zbroje :)

A tak na poważnie:

Plusy:
- klimat, klimat i jeszcze raz klimat
- dialogi Gisburn vs szeryf
- muzyka
- w miarę spójna fabuła

Minusy:
- drętwy Robin
- momentami nudziłem się
- dużo scen adresowanych raczej do młodszej publiki

Ogólnie ocena 7/10
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3752
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-09-10, 22:24   

Reszke napisał/a:
- drętwy Robin

jak to drętwy? :Oo: Tzn. który Robin? Bo o ile Jason Connery może nie porwał mnie swą rolą, to Michał Praed rozdaje karty bezapelacyjnie. Nijak nie uważam go za drętwego. To najlepszy Robin Hood jaki kiedykolwiek został wykreowany na ekranie. Praed po prostu JEST Robin Hoodem. I to Lannisterowie mogliby co najwyżej nosić za nim kołczan ;)
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3669
Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-09-11, 02:10   

Reszke napisał/a:
Minusy:
- drętwy Robin
- momentami nudziłem się
- dużo scen adresowanych raczej do młodszej publiki


Są minusy, ale one wychodzą dopiero po latach. Próbowałem to oglądać jakoś ostatnio. W ogóle nie pytajcie o opinię. :jezor:


Są też oczywiście plusy...
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
Reszke 
kinomaniak



Dołączył: 07 Wrz 2011
Posty: 235
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-09-11, 09:15   

Arcyznawca napisał/a:
Tzn. który Robin? Bo o ile Jason Connery może nie porwał mnie swą rolą, to Michał Praed rozdaje karty bezapelacyjnie. Nijak nie uważam go za drętwego.

O tego czarniawego chodzi. Przyjrzałeś się jego mimice? - już wiem gdzie brał lekcje Steven Seagal :faja:
_________________
wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, ponieważ to dawka czyni truciznę
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u