Są minusy, ale one wychodzą dopiero po latach. Próbowałem to oglądać jakoś ostatnio. W ogóle nie pytajcie o opinię.
rozumiem, że za mało elementów gender, mało równouprawniona Marion, zbyt dużo wyzysku kapitalistycznego (bezczelny żyd chcący ściągnąć dług z biednego szeryfa), do tego rasizm i szowinizm głównego bohatera (brak kwot rasowych w drużynie?), i bohaterowie zbyt mili i fajni, powinni być większymi chujami.
I think not.
_________________ Potwierdzam, iż u nas w Bergen-Belsen nie było nigdy komór gazowych.
nie przesadzajmy serial fajny, ścieżka dźwiękowa kultowa, ale po latach nic nie smakuje tak jak w dzieciństwie...
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Ja tam obejrzałem ze 4 pierwsze odcinki i nawet nie chce mi się kontynuować... Średniak jak dla mnie,do tego mocno zajeżdżający taniochą, aktorstwa specjalnie nadzwyczajnego również nie stwierdziłem... Może gdybym za gnoja oglądał, teraz moje postrzeganie byłoby inne... Generalnie przykład produkcji, której przydałby się remake - coś jak Ja, Klaudiusz (Klaudiusza ponoć HBO ma ekranizować swoją drogą, jako przeprosiny za uwalenie Rome)
hm, może dlatego że był to na wpół projekt fanowski, na który nikt nie wyłożył odpowiedniego budżetu? Wiadomo że bida, krew i mózg nie bryzgają, ręce i nogi nie latają...ale ten serial ma coś, czego nie ma chyba żaden inny — genialny, na wskroś średniowieczny KLIMAT
Jarod napisał/a:
aktorstwa specjalnie nadzwyczajnego również nie stwierdziłem
zapewne dlatego, że część aktorów to naturszczycy z ulicy. Poza tym wiele scen jest improwizowanych i spontanicznych. Ma to swój urok.
Jarod napisał/a:
Generalnie przykład produkcji, której przydałby się remake
NIE dokładnie odwrotnie, żadnych rimejków, bo ubiję...zresztą było potem jeszcze kilka ekranizacji, w tym serialowe, niestety każda okazała się nieprzeciętnym gównem
Jarod napisał/a:
Ja tam obejrzałem ze 4 pierwsze odcinki i nawet nie chce mi się kontynuować...
polecam obejrzeć przynajmniej pierwsze 2 serie, raptem 12 odcinków, pod koniec robi się srogo.
Nuz napisał/a:
nie przesadzajmy serial fajny, ścieżka dźwiękowa kultowa, ale po latach nic nie smakuje tak jak w dzieciństwie...
jak to "nie smakuje", kiedy właśnie smakuje? Ten serial jest jak wino wręcz.
Generalnie osłabiacie mnie swoją nieumiejętnością ogarnięcia tego żywego kultu.
HERNE PROTECT US!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3685 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-09-11, 21:46
Nuz napisał/a:
serial fajny, ścieżka dźwiękowa kultowa, ale po latach nic nie smakuje tak jak w dzieciństwie...
Owszem. Płyta Clannad, klimat - miażdżą. Jakiś czas temu puściłem sobie ze dwa czy trzy odcinki i po prostu nie mogłem jakoś zdzierżyć, zwłaszcza cholernie sztucznie brzmiących dialogów. Ot co (wcale nie chodziło o politykę LOL). Może nie miałem nastroju, a może się nie pomyliłem w swojej ocenie, nie wiem. Sprawdzać w najbliższym czasie nie będę. Jak dla mnie serial - legenda, związany z dzieciństwem. Wolę nie sprawdzać, co by legendy nie zniszczyć. Ścieżka Clannad całkiem często gości w moim odtwarzaczu i przywołuje miłe wspomnienia.
serial - legenda, związany z dzieciństwem. Wolę nie sprawdzać, co by legendy nie zniszczyć.
mam to samo
Pamiętam jak przez mgłę, że był też emitowany serial na motywach Opowieści z Narnii z wypchanym Aslanem; byłam jednym wielkim wytrzeszczem pełnym zachwytu ale powtórki z rozrywki bynajmniej nie szukam.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Pamiętam jak przez mgłę, że był też emitowany serial na motywach Opowieści z Narnii z wypchanym Aslanem; byłam jednym wielkim wytrzeszczem pełnym zachwytu ale powtórki z rozrywki bynajmniej nie szukam.
Ja szukalem, ale jak zobaczyłem że Łucja wyglada jak niedorozwój to sobie odpuściłem Swoja drogą fajne książki, przeczytalem je dopiero na studiach, no ale ja zawsze byłem spóźniony
Generalnie osłabiacie mnie swoją nieumiejętnością ogarnięcia tego żywego kultu.
To teraz wiesz, jak się czułem, kiedy jechałeś po prozie Martina
no dobra, ale zważ na to, że Martin to tylko jeden z wielu amerykańskich pisarzy tworzących tasiemcowate cykle fantasy, a ten serial jest właściwie jedyny w swoim rodzaju
nie mogłem jakoś zdzierżyć, zwłaszcza cholernie sztucznie brzmiących dialogów
?! może i Robin miał parę patetycznych gadek, ale właśnie tak miało być, bo przecież był Synem Herne'a (goddammit!) i miał inspirować prostych chłopów. Natomiast dialogi Szeryfa, Gisbourne'a, Opata, Króla Jana to czysty kult rodem z brytyjskiej sceny teatralnej, niezwykle inteligentne i stylowe :>
_________________ Potwierdzam, iż u nas w Bergen-Belsen nie było nigdy komór gazowych.
?! może i Robin miał parę patetycznych gadek, ale właśnie tak miało być, bo przecież był Synem Herne'a (goddammit!) i miał inspirować prostych chłopów
przepraszam ale Jesus był/jest synem Boga a dialogi rozwijał zajmująco
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach