Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-13, 21:29 Blue Mountain State
Blue Mountain State (USA 2010)
Produkcja Spike (US), długość odcinka: 20 minut
Serial komediowy z testosteronem w tle. Śledzimy losy trzech studentów pierwszego roku, należących do uniwersyteckiej drużyny futbolowej. Każdy z chłopaków reprezentuje inne podejście do świata. Jeden z nich skupiony jest na sporcie, drugi na nauce, a trzeci – na imprezowaniu! Problemy z dziewczynami, rodziną, codzienne wpadki – oto chleb powszedni bohaterów tego komediowego serialu! [oficjalny opis prod. telewizyjnej]
Zapomnijcie o Californication i wrzućcie na serialowy ruszt Blue Mountain State. Solidny (aczkolwiek mocno zwichrowany), serial komediowy. Może i nie jest on jakoś specjalnie inteligentny ale z pewnością można zwymiotować przy nim ze śmiechu. Kolejny tytuł, który balansuje na krawędzi tabu i dobrego smaku. Cycki, testosteron i kilku niedorozwiniętych bohaterów to gwarancja dobrej zabawy.
Sto lat temu widziałem 1 sezon. Dobrze, że przypomniałeś mi o tym serialu bo teraz zapodam drugi.
Moim zdaniem, takiej Ekipie czy Californication do pięt nie dorasta, ale jest to coś co powstałoby gdyby z Amercian Pie zrobić serial. Dowcip czasem rozpierdala, ale zdarzają się też lekkie żenady. Ogólnie chyba warto bo króciutkie to i niezobowiązujące. Obejrzę 2 sezon i wypowiem się szerzej bo po roku średnio pamiętam szczegóły.
Tylko jedno w opisie mnie dziwi. Który tam niby jest zainteresowany nauką?
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-14, 14:47
mr Orange napisał/a:
Obejrzę 2 sezon i wypowiem się szerzej bo po roku średnio pamiętam szczegóły.
A własnie. Bo to trochę jest taki serial "obejrzeć i zapomnieć". Debilne to momentami przeokropnie (patrz wyścigi z ciastkiem w dupie) ale rozerwać się można przednio.
Mam wrażenie, że 2 sezon trochę lepszy, wymiana murzynka też na plus bo tamten był czerstwawy. Mam wrażenie, że w 2 serii jest też trochę mniej idiotyzmów w stylu tego ciastka, a dużo więcej humoru na poziomie. Nie ma co tu dużo gadać. Dobry serial czysto rozrywkowy przy którym można wyłączyć mózg, pooglądać czirliderki i się pośmiać.
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
I wygląda na to że to już koniec BMS, bo w necie brak zapowiedzi następnego sezonu, a zakończenie domyka wszystkie wątki i zdaje się być podsumowujące. Do tego po raz pierwszy w historii tego serialu pokazali jakiś mecz, a nie tylko o nim gadali. Jeśli to nie koniec to za rok będę oglądał, ale jeśli BMS zniknie to tęsknił też nie będę. Ot, fajna rozrywka na 20 minut tygodniowo.
_________________ "Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy "This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach