FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Sherlock
Autor Wiadomość
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1919
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-01-17, 00:19   

Ostatni Surfer napisał/a:
mimo wszystko M wkurzał
Jak dla mnie był... akceptowalny. I tak to chyba max, co można było z tego aktora wyciągnąć - chyba ktoś z nim usiadł przy flaszce i wyjaśnił, że aktorska ekspresja nie polega wyłącznie na darciu ryja ;)
_________________
Power is power
 
 
Iscariote 
kinomaniak



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 231
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-01-17, 01:43   

A mnie się właśnie ten niezrównoważony, wrzeszczący M. bardziej podobał. I miał jakiś urok takiego dziecka troche. A tu go wygładzili teraz.

Ale spoko, jak się uprę to mogę uwierzyć w tę ich konekcję dusz. Muszę z oryginałem porównać.
_________________
Blogasek: http://iscariote.pl
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2958
Skąd: ,,
Wysłany: 2012-01-18, 19:08   

:hahaha: :

Spoiler:
Zwróćcie uwagę co stoi przy chodniku w momencie kiedy ciało leży pierwsze kilka sekund po upadku - ciężarówka wypełniona workami ;) Musiało być dosyć miękkie lądowanie - widać jak odjeżdża w momencie gdy dobiegają paramedycy. Tylko skąd ciało na chodniku tak szybko :hmm:
_________________

We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3779
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-01-24, 11:55   

a ja mam ostrego laga i dopiero teraz nadrobiłem Psa Baskervillów. Nie wiem, czemu powyżej tak sarkaliście, bo mnie się podobało. Początkowe sceny oraz sama końcówka z M. co prawda były marne, ale trzon fabuły zdecydowanie na plus. Nie ma rozdrabniania się, 100 pobocznych wątków, jakichś strasznych przegięć (włam do bazy nie jawi się jakoś szczególnie nieprawdopodobnie po uwzględnieniu postaci Mycrofta, a że tą mogliby sobie podarować, to już pisałem...). Znowu ciekawa wariacja na temat oryginalnego tekstu i tym razem chyba najlepsza:
Spoiler:
narkotyki, eksperymenty na ludziach, tajne bazy wojskowe, stres pourazowy, halucynacje - wszystko to bardzo przypominało mi Jacob's Ladder
pałac pamięci jak dla mnie był mistrzowski - bardzo podobny zachodzi u mnie, gdy wytężę mózgownicę i usiłuję coś z niej wygrzebać, tyle że ja nie mam fotograficznej pamięci. No i klimat angielskiej prowincji - urokliwe miasteczka, rozległe wrzosowiska, mgła etc. robi to na mnie niesamowite wrażenie, chciałbym zobaczyć kiedyś na własne oczy.

Aha - foch Watsona świetny :klaszcze:
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1919
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-01-24, 16:31   

Arcyznawca napisał/a:
wszystko to bardzo przypominało mi Jacob's Ladder

Fajnie, mnie od razu przypomniało X-files (zresztą jest jedno bezpośrednie nawiązanie nawet - bieganie po zadupiach z latarkami), a X-F wiem że nie poważasz, także założyłem, że Ci odcinek nie podejdzie. Fajnie się tak pomylić ;)

Arcyznawca napisał/a:
bardzo podobny zachodzi u mnie, gdy wytężę mózgownicę i usiłuję coś z niej wygrzebać,

Też tak machasz łapami? :)

Arcyznawca napisał/a:
No i klimat angielskiej prowincji - urokliwe miasteczka, rozległe wrzosowiska, mgła etc. robi to na mnie niesamowite wrażenie, chciałbym zobaczyć kiedyś na własne oczy.


Wrzosowiska plus pola minowe mam kilka km za miastem, także jakby co ;) Ale wizualnie odcinek istotnie zamiata - fajowskie nawiązana do różnych "klasycznych" w angielskiej kinematografii sposobów filmowania takich okolic (wytwórnia Hammer, ekranizacje Austen...). Bawiły mnie jedynie te cool - kadry z Sherlockiem na kilfie.

A teraz zabieraj się za epicki finał. :fingerok:
_________________
Power is power
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3779
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-01-24, 16:51   

Jarod napisał/a:
Też tak machasz łapami?

może nie dokładnie tak samo, jak aktor, ale bębnienie palcami w stół, pocieranie czoła bądź końcówki nosa lub małżowiny prawego ucha, do tego dodając postukiwanie długopisem/ołówkiem, a to wszystko w rytm pomrukiwań, chrząknięć i przekleństw - to już jak najbardziej :) ale takiej pamięci fotograficznej (odmalowanej niejako przez Gene Wolfe'a w Księdze Nowego Słońca) to tylko pozazdrościć. Mnie sporo się zaciera z biegiem czasu, ale najczęściej zostaje "wpis w rejestrze" (mianowicie, gdzie to widziałem i gdzie tego szukać na powrót).
Jarod napisał/a:
mnie od razu przypomniało X-files (zresztą jest jedno bezpośrednie nawiązanie nawet - bieganie po zadupiach z latarkami)

co racja to racja, pewne podobieństwa są, choć przyznam, że jakoś akurat nie miałem takiego skojarzenia.
Jarod napisał/a:
Wrzosowiska plus pola minowe mam kilka km za miastem, także jakby co

kto wie, kto wie...
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2958
Skąd: ,,
Wysłany: 2012-01-25, 11:19   

Podziwiam tych, którzy potrafią w ten sposób organizować myśli. U mnie (w dumnym królestwie chaosu) podobne potyczki kończą się klasycznym „ mam to na końcu języka” i „nie pamiętam” – aż się prosi o to by z czegoś skorzystać :P.
W komentarzu do „Psów” Gatiss wspomniał (co sprawdziłam i potwierdzam), że „Pałac pamięci” to całkiem realna sprawa – z tej metody klasyfikacji i przechowywania korzystał nie kto inny jak sam Hannibal Lecter w pomieści „Hannibal” ;) Towarzystwo jak widać iście doborowe.
_________________

We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
 
 
Daguch 
kinomaniak



Dołączyła: 18 Gru 2010
Posty: 323
Skąd: Stepy Akermańskie
Wysłany: 2012-01-27, 13:08   

Jestem po drugim epie. Na pewno o wiele lepszy niż "Scandal...", sporo świetnych momentów (głównie na linii Sherlock-John) i smakowitych nawiązań do kanonu, ale... no nie wiem, doszłam do wniosku, że druga seria nie jara mnie tak, jak pierwsza. I że za dużo w tym sezonie postawili na kombinowanie na wysokich szczeblach, co dla mnie śmierdzi przefajnowaniem i oderwaniem od rzeczywistości...
_________________
"We want the finest wines available to humanity, we want them here and we want them now!"
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3779
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-01-30, 13:55   

Ogólnie druga seria dużo lepsza od pierwszej, a najlepszy jej epizod to jak dla mnie Pies Baskervillów.

Ostatni odcinek dobry, ale - ta uwaga tyczy się zresztą każdego niemal epizodu - rzeczywiście sporo niedociągnięć logicznych w fabule, umiejętnie maskowanych klimatem, aktorstwem i dozowaniem stopniowo narastającego napięcia.

Spoiler:
samobójstwo M. po głębokim spojrzeniu w oczka :nigga: wybaczcie, ale nie kupuję tego. No i ta śmierć Szerloka - z egzegezy choćby Losta wszyscy wiemy, że serialowy diabeł tkwi w szczegółach, dlatego oczywiste wydaje się być, że jakieś znaczenie ma to, że Sherlock nie pozwolił Watsonowi podejść zbyt blisko budynku (nawiązanie - opowiadanie Umierający detektyw), podobnie z potrąceniem Watsona przez rower i jego zamroczeniem. Problem tylko w tym, że wyraźnie widać, że to Holmes spada, jeszcze wymachując rękami, widać też, że wali chamsko w ziemię. Nie wiem, jak to wyjaśnią. Jednak książkowy "upadek" do wodospadu był dużo bardziej łatwy do odkręcenia. Ostatnie ujęcie mogli sobie rzeczywiście podarować. A motyw snajpera oczywiście pochodzi z opowiadania Pusty dom (pułkownik Moran).
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2958
Skąd: ,,
Wysłany: 2012-01-30, 18:48   

Spoiler:
Arcyznawca napisał/a:
Nie wiem, jak to wyjaśnią.

Na pewno częściowo nawiązuje do tego artykuł "Refit for Historical Hospital" czyli remont szpitala św. Bartłomieja - widoczny w scenie ze "Skandalu" (mówią o tym w komentarzu do odcinka). Poza tym wydaje mi się, że udając przez chwilę idiotę na dachu wyciągnął od M. to co chciał i nagrał całą przemowę na telefon. Ale jak wyjaśnią sam upadek nie mam pojęcia.
_________________

We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3779
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-01-30, 19:07   

Spoiler:
na pewno coś tam nawywijał wespół z Molly. Tylko co? Zrzucili z dachu trupa, ucharakteryzowanego na Sherlocka (chyba ktoś już sugerował powyżej coś w tym guście)?
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2958
Skąd: ,,
Wysłany: 2012-01-30, 19:16   

Spoiler:
Arcyznawca napisał/a:
Tylko co? Zrzucili z dachu trupa, ucharakteryzowanego na Sherlocka (chyba ktoś już sugerował powyżej coś w tym guście)?
Moim zdaniem za żwawo się ruszał jak na nieboszczka :hahaha: W ogóle jakby pomyśleć to cały pomysł z podmianą ciała kupy się nie trzyma - co prawda ludzie sugerują że gumowa piłeczka którą Sherlock bawił się w laboratorium wpakowana pod pachę oszukałaby Watsona sprawdzającego puls, ale to chyba trochę naciągane... Nie znam się :hahaha:

_________________

We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3779
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-01-30, 21:02   

Nuz napisał/a:
Spoiler:
Arcyznawca napisał/a:
Tylko co? Zrzucili z dachu trupa, ucharakteryzowanego na Sherlocka (chyba ktoś już sugerował powyżej coś w tym guście)?
Moim zdaniem za żwawo się ruszał jak na nieboszczka :hahaha: W ogóle jakby pomyśleć to cały pomysł z podmianą ciała kupy się nie trzyma - co prawda ludzie sugerują że gumowa piłeczka którą Sherlock bawił się w laboratorium wpakowana pod pachę oszukałaby Watsona sprawdzającego puls, ale to chyba trochę naciągane... Nie znam się :hahaha:


Spoiler:
z piłeczką to też się nie znam. Natomiast podejrzane jest, że po potrąceniu przez rower Watson jest do tego stopnia skołowany i zamroczony - prawdopodobnie przy okazji dostał czymś przez łeb. Ci paramedycy też coś podejrzanie prędko się pojawili (mimo tego, że akcja rozgrywała się w szpitalu). Krew łatwo sfingować. Pozostaje więc samo uderzenie o glebę: zauważmy, że w chwili skoku nie ma dokładnie pokazanego podłoża, w które uderzył. Być może ktoś tam coś w tzw. międzyczasie podłożył, gdy Watson był zapatrzony z oddali na postać detektywa. Ewentualnie już wcześniej to miejsce zostało w jakiś sposób "zmiękczone", może jakaś zamaskowana trampolina :paranoik:
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2958
Skąd: ,,
Wysłany: 2012-01-30, 21:14   

Tośmy sobie pogdybali

:hahaha:
_________________

We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
 
 
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1919
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-02-09, 21:55   

Ludziska kombinują:
Spoiler:
http://www.youtube.com/watch?v=J0Hu2BSHiAg&feature=related
_________________
Power is power
 
 
mr Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 1757
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-02-15, 15:36   

Wiedziałem, że to jest dobry serial :) Bałem się trochę tych długich odcinków i tego, że z prozą Doyle'a się nie lubimy, ale podszedł mi rewelacyjnie. Widać, że trochę wzorowali się na Ritchie'em, ale zdecydowanie go prześcignęli. Tam Sherlock mi się niezbyt podobał. Za przystojny, zbyt bohaterski, a tutaj jest idealny, odcięty od rzeczywistości, uzależniony od zagadek, egoistyczny i w dupie ma bohaterstwo (co zresztą w 3 odcinku sam oznajmia). Podoba mi się że serial jest taki lekki, zabawny, to naprawdę kawałek zajebistej strasznie wciągającej rozrywki. Fajnie też przedstawia się fakt, że cała historia jest przedstawiona jakby z perspektywy Watsona, nie ma tu żadnej narracji, ale może załapiecie o co mi chodzi. Nie wiem na razie jeszcze co mam myśleć o Moriartym bo jak na razie mi się podoba, ale obawiam się że jeśli będzie go za dużo to mogę się szybko znudzić.

Za 1 sezon 9/10 :fingerok:

P.S. Walka z Golemem :kult:
P.S.2 W 1 odcinku jest błąd :jezor:
_________________
"Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy
"This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
 
 
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1919
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-02-15, 22:47   

mr Orange napisał/a:
W 1 odcinku jest błąd

Tzn? I tylko jeden? :)
Cytat:
Za 1 sezon 9/10 :fingerok:

To drugiemu chyba 11 dasz w takim razie,bo przewyższa 1 właściwie w każdym aspekcie.
_________________
Power is power
 
 
mr Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 1757
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-02-15, 23:24   

Jarod napisał/a:
Tzn? I tylko jeden?


Spoiler:
O walizkę chodzi. Sherlock znalazł walizkę na podstawie domniemania, że morderca musiał porzucić ją gdzieś blisko bo była zbyt charakterystyczna żeby z nią popierdalać, ale ona przecież w samochodzie została, a nawet jeśli nie to co za problem do bagażnika ją schować i wywieźć gdziekolwiek indziej. Na bank nie zatrzymywałby się w okolicy tylko po to żeby walizkę wywalić.


Za to duży minus bo takie seriale powinny być dopieszczone pod tym względem. Z "The Hour" tak samo.
_________________
"Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy
"This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
 
 
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1919
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-02-15, 23:31   

Lepsze było
Spoiler:
wymazanie grafitti ze ściany w kilka minut
w 2 odcinku :) Ogólnie powtarzam - lepiej na logikę fabuły w tym serialu uwagi nie zwracać :)
_________________
Power is power
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2958
Skąd: ,,
Wysłany: 2012-02-17, 19:18   

Spoiler:
mr Orange napisał/a:
P.S.2 W 1 odcinku jest błąd :jezor:
Ciężko nazwać to błędem. Postacie genialnych detektywów w zamyśle ich twórców miały - i charakteryzują się - ponadprzeciętnymi zdolnościami analitycznymi. Problem stanowi odpowiednio wiarygodne odtworzenie ich ścieżki rozumowania i dedukcji - w serialu nie zawsze się to udaje. Taksówkarz równie dobrze mógł postąpić tak jak sugeruje SH, niestety reżyserowi nie udało się tego odpowiednio umotywować. Dodam, że sam Conan Doyle naprawdę potrafi zaskoczyć in plus w tej dziedzinie - nie zapominajmy, że wszystkie te "obserwacje i dedukcje" pochodzą od niego. To musiał być bardzo inteligentny facet.

Wcześniej, o ile pamiętam Arczi, marszczył się nad Mycroftem który to "jest brytyjskim rządem" - że niby niewiarygodne ;) Otóż z ręką na sercu - to sformułowanie pochodzi prosto z kart literackiego pierwowzoru. A słynny szyfr książkowy można odszukać w opowiadaniu "The Valley of Fear" ...
 
 
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1919
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-02-21, 20:45   

Inside jokes nieco trudniejsze do wychwycenia:
Spoiler:







 
 
mr Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 1757
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-02-25, 00:42   

No to tak, cały sezon podobał mi się mniej więcej tak samo jak pierwszy. Może dlatego, że nie znam prozy, a tu wydaje mi się że zapodali dużo więcej smakołyków (pies, Irena, "wodospad") dla fanów Doyle'a. Druga sprawa, że największym zaskoczeniem w przygodzie z tym serialem był pierwszy docinek pierwszego sezonu kiedy w ten świat wszedłem i się zachwyciłem bohaterami, aktorami, sposobem prowadzenia akcji. Potem to już to samo, ale z innymi historiami. Drugi sezon nie był już dla mnie takich "och achem".

Pierwszy odcinek uważam za najlepszy z całego serialu. Genialna Irena (chociaż uważam, że wątek jej profesji był niepotrzebny), świetna historia i rewelacyjne rozkminy. Drugi epizod dla odmiany lekko słabuje. Spodziewałem się zakończenia w tym stylu, a i opowiadanie tej historyjki mnie też nie porwało. Na plus na pewno scena ze światłami i psem i eksperyment Sherlocka.

Co do zakończenia sezonu mam mieszane uczucia. Śmierdzi mi to trochę podejściem w stylu "walniemy takie zakończenie, że nikt nie będzie się zastanawiał czy odcinek był dobry". Sam cliffhanger oczywiście na poziomie, a patrząc na kilka niewyjaśnionych zachowań Sherlocka i fakt "istnienia" ostatniej minuty stwierdzam, że twórcy już przygotowali odpowiednie wytłumaczenie
Spoiler:
przeżycia samobójstwa.
Po drugim sezonie jednak muszę się przepisać do grupy ludzi zawiedzionych postacią Moriarty'ego, gość szarżuje i zniechęca do siebie. Bardziej w tej roli widziałbym kogoś charyzmatycznego i spokojnego (nie wiem jaki był w oryginale więc nie krzyczcie). A propos M to bardzo mi się podoba teoria Surfera i oby się sprawdziła. Na ogromnego plusa zasługuje scena kiedy Sherlock zastaje Moriarty'ego u pani dziennikarz :kult:

Za drugi sezon 9/10. Za całość 9/10 :fingerok:
_________________
"Thing. Motherfucker looks just like The Thing." - Freddy
"This snakeskin jacket is a symbol of my individuality and my belief in personal freedom." - Sailor
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2958
Skąd: ,,
Wysłany: 2012-02-25, 00:58   

mr Orange napisał/a:
"walniemy takie zakończenie, że nikt nie będzie się zastanawiał czy odcinek był dobry".
Tu się zgadzam całej rozciągłości - ale sprytnie to wykoncypowali - trzeba przyznać, że działa.
_________________

We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
 
 
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1919
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-02-28, 16:34   

_________________
Power is power
 
 
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1919
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-05-14, 06:42   

http://www.telegraph.co.u...s-revealed.html
Sherlocka trzeciego zaczną filmować dopiero na początku 2013. Oni chyba bardzo lubią trollować własnych fanów.
_________________
Power is power
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u