Filary Ziemi / The Pillars of the Earth (Kanada, Niemcy 2009)
Produkcja: The Movie Network / Starz, długość odcinka: 60 min.
Gatunek: Dramat / Romans / Historyczny
Ekranizacja książki Kena Folletta, która w Polsce ukazała się pod tytułem ''Filary ziemi''. Akcja serialu rozgrywa się w XII-wiecznej Anglii, a bohaterów poznajemy w momencie, gdy tron przejmuje jeden z członków rodziny króla Henryka II. Widzowie są świadkami walki o władzę między córką Henryka i jego siostrzeńcem. Głównym bohaterem jest jednak biskup Waleran Bogod (w tej roli będzie można zobaczyć Iana McShane'a (''Deadwood'', ''Kings'').
Po pierwszym epizodzie jestem i mam dość mieszane uczucia. Fabuła zapowiada się całkiem całkiem, ale za to reżyseria jest fatalna. Od prymitywnych chwytów w rodzaju "postaci gadają do widza, zamiast do siebie", "chłopakowi podoba się dziewczyna, więc reżyser pokazuje ją w slo-mo", poprzez jeden z najgorszych przypadków użycia polifonicznego montażu jaki w życiu widziałem (sic!), aż do charakteryzacji biskupa - intryganta a'la Snape z Harry'ego Pottera. Koleś wygląda i zachowuje się w sposób komiksowo groteskowy, niczym ucieleśnienie toposu Złego Średniowiecznego Duchownego krążącego od lat w popkulturze - jest nawet obowiązkowa scena samobiczowania.
Niespecjalnie to na razie wygląda. Zerknę jeszcze na dwa odcinki, ale jeżeli nie dostrzegę poprawy jakości, dam sobie spokój.
Ostatnio zmieniony przez BM 2012-01-11, 08:44, w całości zmieniany 3 razy
Po tragicznym pilocie serial w sumie wyszedł na prostą. Żadna tam rewelacja, poziom reżyserski Hallmarku czy innego TVP, brak umiejętności kreowania jakiegokolwiek klimatu, uproszczenia - ale z drugiej strony, aktorzy bardzo dają radę, a sama historia nawet mnie wciągnęła. Po trzecim epie oceniam na 5/10.
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4081 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-08-29, 22:45
Jarod napisał/a:
Po pierwszym epizodzie jestem i mam dość mieszane uczucia
A mogłeś oglądać Venture Bros
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Miniserial polecam - według mnie spokojne 8/10 - kiedyś w prehistorii czytałem także książkę, tak więc podczas oglądania miałem cały czas wrażenie "czy ja tego już kiedyś nie widziałem" ale pomimo tego oglądało się wybornie.
Serial w tym roku został nominowany do Emmy.
_________________ wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, ponieważ to dawka czyni truciznę
Ja parę dni temu skończyłem po roku przerwy (wtedy utkwiłem na 4 epizodzie), w międzyczasie zapoznałem się ze świetną książką. Jako fan tejże mam dla twórców dwa słowa: zabijcie się Jako standalone jako tako się broni,ale i tak wkurzają hollywoodyzmy, uproszczenia oraz reżyseria przywodząca na myśli kiepawe tasiemce (zamiast porządnych seriali HBO, na których poziom Filary próbują wskoczyć). Żeby nie było że psioczę jedynie - bardzo dobre kostiumy, zajebista czołówka (taką powinna mieć GoT) oraz muzyka. Sceny walk/ batalistyczne również dają radę i jest ich zaskakująco sporo. Także ocenę 5/10 zostawiam, chociaż jako adaptacja powieści serial zasługuje na 2.
Wspomniana czołówka:
http://www.metacafe.com/w...title_sequence/
Bury jesienny wieczór, pogoda syf i żadnych widoków na poprawę - idealny czas na zakończenie oglądania tego serialu poleconego mi pod hasłem "Niezwykły, grający na uczuciach, dający do myślenia, niedooderwania". Obejrzałam. Odrywałam się. I odczuwałam - że czasy mogą się zmieniać, natura człowieka niekoniecznie. I że przycisk w teleporterze z napisem 'Mroki średniowiecza" z całą pewnością ominęłabym szerokim łukiem. I to nie tylko ze względu na brak szybko dzałających środków przeciwbólowych
Sam film - przyznam - wciąga - choć losy bohaterów są przewidywalne, a skróty i uproszczenia momentami drażniące. Jednak dążenie do realizacji wszelkiej maści celów pokazane klarownie i skutecznie. I to jest chyba najsilniejszy z filarów - swoje ucapić (jak napisał kiedyś E.Bryll zastanawiąjąc się nad faktem, że 'wciąż o Ikarach głoszą, choć doleciał Dedal...."). I w tym względzie dzisiejszy wieczór jest dobrym tłem dla tego tytułu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach