FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Mad Men
Autor Wiadomość
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 29
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 3811
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-18, 13:44   Mad Men

Mad Men (USA 2007-?)

Uznany za dosyć kontrowersyjny, zdobywca dwóch Złotych Globów i szesnastu nominacji do nagród Emmy. Akcja rozgrywa się w Nowym Jorku lat 60-tych. "Mad Men" skupia się na losach konkurujących ze sobą pracowników agencji reklamowej Sterling Cooper. Twórcą serialu jest Matthew Weiner, jeden ze scenarzystów i producentów "Rodziny Soprano". [opis filmweb]

Serial klimatyczny, "niegrzeczny" i (nie bójmy się tego słowa) zajebisty. Nareszcie znalazłem coś przy czym po tygodniach serialowej posuchy zatrzymam się na dłużej. Fabuła rozgrywa się w środowisku amerykańskiej korporacji (branża reklamowa), w latach 60tych XX wieku. Pozycja kobiet jest kiepska (nikt nie traktuje ich do końca poważnie), ten świat bez dwóch zdań należy do mężczyzn. Poprawność polityczna nie istnieje. Żydzi są sklepikarzami, Murzyni są lokajami, a ginekolog robi swojej pacjentce wykłady o puszczaniu się. Do tego każdy pali jak smok (idziesz do lekarza - pali, pali się w pracy, przy dzieciach, wszędzie, atmosfera jest po prostu gęsta od dymu i mało kto wierzy w szkodliwość papierosów). Słowem - cud, miód, klimat i łakocie. Polecam bez dwóch zdań. :fingerok:

btw, kolejna kultowa czołówka:
http://www.youtube.com/watch?v=WcRr-Fb5xQo
_________________
Nie mamy Pańskiego płaszcza... i co Pan nam zrobi?
 
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 29
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 2498
Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-02-18, 13:57   

BM napisał/a:
Nareszcie znalazłem coś przy czym po tygodniach serialowej posuchy zatrzymam się na dłużej

Zaskoczyłeś mnie. Myślałem, że się wynudzisz. :Oo:

Gdyby trzeba opisać serial jednym słowem, to chyba najodpowiedniejszym byłby stylowy. Jest to bardzo spokojny serial jeśli chodzi o tempo, co do gatunku to dramat-obyczajowy (więc tempo jest uzasadnione). Ciekawie pokazany świat w trakcie przemian w latach 60-70-ych. Widzimy świat ze wszech miar kapitalistyczny, świat w którym to ile osiągniesz zależy od twoich zdolności i determinacji, w którym nie ma nic za darmo.

Ciekawie jest pokazana też branża reklamowa. Pokazane jest też zderzenie np. dzisiejszego spojrzenia na pewne sprawy z realiami ówczesnymi (kwestia reklamy Lucky Strikeów czy reklamy kierowane do pewnej grupy społecznej np.). Oczywiście serial większe wrażenie robi, bo musi robić, na amerykanach którzy mogą spojrzeć na czasy w których było jeszcze stosunkowo normalnie, z perspektywy dzisiejszej daleko u nich posuniętej poprawności politycznej, spuszczania się nad zdrowym trybem życia, wszechobecnej asekuracji (np. kwestia "molestowania seksualnego" w miejscu pracy itd). Ale i na nas wraz z postępem choroby "współczesności"będzie robił coraz większe wrażenie.
_________________
"I hear this all the time in respect to privacy. I have nothing to hide. I don't care if government is watching. When people say that to me,i say: i have plenty to hide. It's called my personal dignity and i won't surrender it to the people in government"- Judge Andrew Napolitano
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff

"Nadchodzą znowu epoki, w których przeżyje tylko to, co umie pełzać." Nicolás Gómez Dávila
“The worst kind of non-smokers are the ones that come up to you and cough. That's pretty fucking cruel isn't it? Do you go up to cripples and dance too?”-Bill Hicks
“I smoke. If this bothers anyone, I suggest you look around at the world in which we live and shut your fuckin' mouth.”-Bill Hicks
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 29
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 3811
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-18, 14:10   

Ostatni Surfer napisał/a:
Zaskoczyłeś mnie. Myślałem, że się wynudzisz.

Żartujesz? Serial mnie zabrał zupełnie. Jest absolutnie rewelacyjny. :fingerok:

Właściwie to na początku ciężko mi było uwierzyć, ze w USA nakręcono coś tak (co by nie mówić) odważnego. Trochę bym to porównał do innych kultowych (głównie przez realizm świata przedstawionego) tytułów, gdzie nie ma ugrzecznienia i chodzenia na skróty. Po prostu pokazują amerykańskie lata 60te z całym dobrodziejstwem inwentarza.

Osobna sprawa, że serial ma w sobie coś z klimatu filmów noir. Jest nieco tajemniczy, nawet bym powiedział ciut mroczny. Pod tą powłoką lukru american dream, pięknych domków jednorodzinnych, krawatów i wzorowych gospodyń domowych, aż kipi od kłamstw, obłudy i ciemnych zagrywek. Z drugiej strony ta poczciwa wiara w pewne ideały życia, które już odeszło w zapomnienie zwyczajnie urzeka swoim klimatem. Np. ta rozmowa o kobiecie, która zostawił mąż - rzecz nie do pomyślenia dla matek i żon w tamtych czasach. Patrzą na tą rozwódkę z politowaniem ale i ze strachem (niemal jak na jakąś trędowatą). A co jak mnie spotka podobny los? Gdzie ten świat zmierza? Kiedyś mężowie nie zostawiali swoich żon, to po prostu nie do pomyślenia, jak ona teraz będzie żyć, itd. ;)
_________________
Nie mamy Pańskiego płaszcza... i co Pan nam zrobi?
 
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 29
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 2498
Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-02-18, 14:53   

Warto też dodać,że nie jest to raczej serial który się łyka na raz w dużych dawkach. Za pierwszym podejściem popełniłem ten błąd i mi się w pewnym momencie przejadł. Za to za drugim dawkując rozsądnie, obejrzałem spokojnie od początku, a więc wszystkie odcinki które wcześniej obejrzałem zobaczyłem po raz drugi i warto zauważyć, że na drugiej projekcji większość zyskała. Ot zauważyło się pewne rzeczy które wcześniej umknęły.
_________________
"I hear this all the time in respect to privacy. I have nothing to hide. I don't care if government is watching. When people say that to me,i say: i have plenty to hide. It's called my personal dignity and i won't surrender it to the people in government"- Judge Andrew Napolitano
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff

"Nadchodzą znowu epoki, w których przeżyje tylko to, co umie pełzać." Nicolás Gómez Dávila
“The worst kind of non-smokers are the ones that come up to you and cough. That's pretty fucking cruel isn't it? Do you go up to cripples and dance too?”-Bill Hicks
“I smoke. If this bothers anyone, I suggest you look around at the world in which we live and shut your fuckin' mouth.”-Bill Hicks
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
 
 
Krwawy Świt 
bywalec



Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 131
Skąd: Bergen-Belsen
Wysłany: 2010-02-19, 11:43   

No, dobrze że mnie BM wyręczył w założeniu tematu, bo zbierałem się kupę czasu, ale z pewną taką nieśmiałością... ;)
Zdecydowanie mój ulubiony serial, inny niż wszystko do tej pory, bez taniochy i efekciarskich zagrywek, świetnie nakręcony z dbałością o najdrobniejsze szczegóły.
Rozwaliły mnie np. takie epizody jak
Spoiler:
Cooper będący fanem genialnej Ayn Rand, 'Atlas' na półce, i zaproszenie Drapera na spotkanie Kolektywu. Seryjnie myślałem, że w kolejnym odcinku będzie jakaś scenka z Rand ;) Nowy Jork tamtych czasów zamieszkiwało sporo wybitnych postaci, dobra też była postać Conrada Hiltona.
Mam nadzieję, że w IV sezonie też pojawi się ktoś z historycznych person.
_________________
Potwierdzam, iż u nas w Bergen-Belsen nie było nigdy komór gazowych.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 29
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 2498
Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-02-19, 11:58   

Dobra była też końcówka poprzedniego sezonu (trwają prace nad następnym). Cały spisek itd.
Spoiler:
Nie ma to jak porzucić pracę i zacząć wszystko od nowa by nie dać soba pomiatać i być na swoim
_________________
"I hear this all the time in respect to privacy. I have nothing to hide. I don't care if government is watching. When people say that to me,i say: i have plenty to hide. It's called my personal dignity and i won't surrender it to the people in government"- Judge Andrew Napolitano
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff

"Nadchodzą znowu epoki, w których przeżyje tylko to, co umie pełzać." Nicolás Gómez Dávila
“The worst kind of non-smokers are the ones that come up to you and cough. That's pretty fucking cruel isn't it? Do you go up to cripples and dance too?”-Bill Hicks
“I smoke. If this bothers anyone, I suggest you look around at the world in which we live and shut your fuckin' mouth.”-Bill Hicks
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
 
 
sunshine 
bywalec



Dołączyła: 12 Lut 2010
Posty: 57
Skąd: neverland
Wysłany: 2010-02-20, 00:04   

BM napisał/a:
Serial klimatyczny, "niegrzeczny" i (nie bójmy się tego słowa) zajebisty.


Zgadzam się :) Zdecydowanie ma swój niepowtarzalny klimat, kobiety wszystkie tak ładnie ubrane,garnitury, samochody <3 popijanie w pracy i niestety również <tak jestem zaciekłą przeciwniczką> ciągłe palenie tworzą atmosferę :) Przyjemny dla oka serial.

Ostatni Surfer napisał/a:
Warto też dodać,że nie jest to raczej serial który się łyka na raz w dużych dawkach. Za pierwszym podejściem popełniłem ten błąd i mi się w pewnym momencie przejadł.


To racja, ja obejrzałam 1&2 sezon właściwie pod rząd i może nie tyle co mi się przejadł co porządnie zdołował,bo niestety bohaterom się za bardzo w życiu nie udaje.

Spoiler:
Ja już tylko nie mogę patrzeć na Don'a bez obrzydzenia. Niby z zewnątrz wygląda na człowieka sukcesu,a jest według mnie życiowym przegranym. Jedynie jeszcze w tej pracy odnosi sukcesy, ale wszelkie relacje międzyludzkie to porażka. Przepraszam,za wyrażenie ale chyba nie da się inaczej określić tego,że : "pieprzy wszystko co się rusza" .

A świetna scena była gdy żona Campbella rzuciła go podczas kłótni kurczakiem , hahah :P
_________________
"I believe in pink. I believe that laughing is the best calorie burner. I believe in kissing, kissing a lot. I believe in being strong when everything seems to be going wrong. I believe that happy girls are the prettiest girls. I believe that tomorrow is another day, and I believe in miracles"
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 29
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 2498
Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-02-20, 12:24   

sunshine napisał/a:
tak jestem zaciekłą przeciwniczką

O ile nie zmuszasz innych do niepalenia i nie wspierasz zakazów, to nie masz za co przepraszać.
_________________
"I hear this all the time in respect to privacy. I have nothing to hide. I don't care if government is watching. When people say that to me,i say: i have plenty to hide. It's called my personal dignity and i won't surrender it to the people in government"- Judge Andrew Napolitano
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff

"Nadchodzą znowu epoki, w których przeżyje tylko to, co umie pełzać." Nicolás Gómez Dávila
“The worst kind of non-smokers are the ones that come up to you and cough. That's pretty fucking cruel isn't it? Do you go up to cripples and dance too?”-Bill Hicks
“I smoke. If this bothers anyone, I suggest you look around at the world in which we live and shut your fuckin' mouth.”-Bill Hicks
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-02-20, 15:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
sunshine 
bywalec



Dołączyła: 12 Lut 2010
Posty: 57
Skąd: neverland
Wysłany: 2010-02-20, 13:10   

Ostatni Surfer napisał/a:
O ile nie zmuszasz innych do niepalenia i nie wspierasz zakazów, to nie masz za co przepraszać.


Wspieram zakazy,ale nie będę przepraszać za to,że nie mam ochoty wdychać smrodu papierosowego,a później mieć ubrań przesiąkniętych nim ;/
_________________
"I believe in pink. I believe that laughing is the best calorie burner. I believe in kissing, kissing a lot. I believe in being strong when everything seems to be going wrong. I believe that happy girls are the prettiest girls. I believe that tomorrow is another day, and I believe in miracles"
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 29
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 2498
Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-02-20, 14:36   

sunshine napisał/a:
Wspieram zakazy,ale nie będę przepraszać za to,że nie mam ochoty wdychać smrodu papierosowego,a później mieć ubrań przesiąkniętych nim ;/

:nigga: Nikt ci nie każe chodzić tam gdzie palą. Gdyby nie zapowiedzi zakazu to by pewnie więcej było lokali dla niepalących, jak również oddzielonych w lokalach sal dla palaczy, wentylacji itd. Dzisiaj zakazują palić w miejscach publicznych (o ile nie są to prywatne lokale to ok, bo to właściciel powinien decydować jakie u niego są zasady, a np. przystanki, urzędy itd są w jakiś tam sposób własnością miast czy państwa), jutro zakażą w ogóle, a potem wezmą się za zakazanie innych "szkodliwych" rzeczy.

Zakazać zakazywaczy nim zakażą nam jakiejkolwiek radości czy wręcz kierowania własnym życiem!

Parafrazując pewien znany tekst:
Gdy zakazywali narkotyków, to milczałem, bo nie zażywałem narkotyków. Gdy zakazywali papierosów to milczałem, bo nie palę. Gdy zakazywali alkoholu to milczałem, bo nie piję. Gdy wreszcie przyszli wyrwać mi z dłoni kubek kawy, to nikt się za mnąnie wstawił, bo i ja się wcześniej za nikim nie wstawiłem. :lol:
_________________
"I hear this all the time in respect to privacy. I have nothing to hide. I don't care if government is watching. When people say that to me,i say: i have plenty to hide. It's called my personal dignity and i won't surrender it to the people in government"- Judge Andrew Napolitano
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff

"Nadchodzą znowu epoki, w których przeżyje tylko to, co umie pełzać." Nicolás Gómez Dávila
“The worst kind of non-smokers are the ones that come up to you and cough. That's pretty fucking cruel isn't it? Do you go up to cripples and dance too?”-Bill Hicks
“I smoke. If this bothers anyone, I suggest you look around at the world in which we live and shut your fuckin' mouth.”-Bill Hicks
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
 
 
sunshine 
bywalec



Dołączyła: 12 Lut 2010
Posty: 57
Skąd: neverland
Wysłany: 2010-02-20, 14:54   

Ostatni Surfer napisał/a:
Nikt ci nie każe chodzić tam gdzie palą. Gdyby nie zapowiedzi zakazu to by pewnie więcej było lokali dla niepalących, jak również oddzielonych w lokalach sal dla palaczy, wentylacji itd.


Chyba żartujesz, to nie ja powinnam się dostosowywać tylko osoby które palą powinny robić to w miejscach do tego przeznaczonych. Jak niby groźba wprowadzenia zakazu palenia miałaby wpłynąć na to że będzie mniej miejsc dla niepalących? Pomijając fakt,że jeśli zakaz wejdzie w życie,to nie będą one potrzebne,bo i tak nie będzie można tam palić.

Rozumiem,że taki zakaz w pewien sposób ogranicza palaczy, zabiera wam waszą "radość", ale Ty również powinieneś zrozumieć,że dla mnie pójście do pubu gdzie jest strasznie nakopcone sprawia ,że staje się to czasem nie do zniesienia. Wydzielenie w lokalach specjalnej palarnii i zakaz palenia poza nią wydaje mi się najlepszym wyjściem dla obu stron.
_________________
"I believe in pink. I believe that laughing is the best calorie burner. I believe in kissing, kissing a lot. I believe in being strong when everything seems to be going wrong. I believe that happy girls are the prettiest girls. I believe that tomorrow is another day, and I believe in miracles"
 
 
K. 
koneser



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 653
Skąd: Westpommern
Wysłany: 2010-02-20, 15:07   

Cytat:
Rozumiem,że taki zakaz w pewien sposób ogranicza palaczy, zabiera wam waszą "radość", ale Ty również powinieneś zrozumieć,że dla mnie pójście do pubu gdzie jest strasznie nakopcone sprawia ,że staje się to czasem nie do zniesienia. Wydzielenie w lokalach specjalnej palarnii i zakaz palenia poza nią wydaje mi się najlepszym wyjściem dla obu stron.

Zawsze możesz chodzić do pubów dla niepalących, dużo jest takich. Ja np nie wyobrażam sobie piwa w pubie bez fajki.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 29
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 2498
Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-02-20, 15:38   

Tę dyskusję trzeba będzie wyciąć i przenieść do któregoś z już istniejących tematów o paleniu i zakazach.

aha i rozpędziłem się jak to czasem mam w zwyczaju i od razu dotknąłem 10 spraw. :Oo:

sunshine napisał/a:
Jak niby groźba wprowadzenia zakazu palenia miałaby wpłynąć na to że będzie mniej miejsc dla niepalących?

Jednym z argumentów niepalących jest to, że brak jest lokali, klubów gdzie nie można palić lub są wydzielone miejsca dla palących, odpowiednia wentylacja i tak dalej. Szkoda by właściciele lokali inwestowali kupę szmalu w coś co miałoby być w przyszłości niepotrzebne.
sunshine napisał/a:
Pomijając fakt,że jeśli zakaz wejdzie w życie,to nie będą one potrzebne,bo i tak nie będzie można tam palić.

No właśnie.
sunshine napisał/a:
Rozumiem,że taki zakaz w pewien sposób ogranicza palaczy, zabiera wam waszą "radość", ale Ty również powinieneś zrozumieć,że dla mnie pójście do pubu gdzie jest strasznie nakopcone sprawia ,że staje się to czasem nie do zniesienia

Rozumiem. Tylko, że nikt ci nie każe tam iść. Tak jak i nikt ci nie każe np. iść do knajpy gdzie siedzi kryminalny element, do lokalu gdzie grają muzykę której nie lubisz i tak dalej. Zakaz zabija wolność wyboru dla wszystkich. Ja preferuję lokale gdzie można swobodnie palić, a do takich gdzie nie można nie chodzę. Co do kwestii takiej, że mało jest lokali gdzie nie można palić lub są na tyle dobrze wentylowane by dym nie doskwierał niepalącym to już tę sprawę poruszyłem powyżej.
A co do samej mechaniki zakazu, to jakim prawem ktoś zakazuje właścicielowi lokalu ustanawiać zasady w nim obowiązujące. To tak jakby komuś zakazać palić w domu, w sumie pierwszy krok już jest, bo z tego co się orientuję zakaz obejmie prywatnesamochody. Póki co nikotyna jest legalna, obłożona akcyzą i tak dalej. Więc skoro jest legalna, to właściciel powinien decydować czy u niego można palić czy nie. Mam kilku niepalących znajomych, u niektórych w domu nie mogę zapalić papierosa, u innych nie ma problemu. Ich mieszkania, ich zasady. Szanuję to, podobnie jak zasady lokali w których zapalić nie można jeśli trafi mi się w nich przebywać.

sunshine napisał/a:
Wydzielenie w lokalach specjalnej palarnii i zakaz palenia poza nią wydaje mi się najlepszym wyjściem dla obu stron.

Widzę, że jednak nie jesteś z "ortodoksyjnych zakazywaczy", choć można zapytać, dlaczego nie mogą istnieć lokale dla palących, dla niepalących i mieszane (z oddzieloną salą).
Niestety zakaz w takiej formie jak go próbują Osły RzeszyPospolitej wprowadzić, z tego co się orientuję, uniemożliwia takie rozwiązania. Koniec palenia wszędzie i tyle. Jest to krótkowzroczne myślenie,ale inteligencja jest tym, co trudniej znaleźć w parlamencie niż w kosmosie.

Nie biorą pod uwagę tego, że palacze dotują budżet w znacznym stopniu, w tym służbę zdrowia. Wykazano już (w Najwyższym Czasie było ciekawe zestawienie), że zysk z akcyzy przewyższa znacznie koszty związane z ewentualnie wywołanymi chorobami. Co więcej wszędzie gdzie wprowadzono zakaz palenia w miejscach publicznych bankrutuje mnóstwo lokali (najjaskrawszy przykład bodaj UK) - więc w efekcie spadają przychody do budżetu, wszędzie gdzie zwiększa się akcyzę spadają z niej przychody do budżetu (mniej palących i więcej czarnorynkowych papierosów). W efekcie niezbyt mądre rządy zwiększają podatki które obejmują wszystkich w tym i niepalących, ukazując przy okazji swą skrajną nieznajomość praw ekonomii,czy chociażby dostrzegania konsekwencji swych czynów. W Polsce najjaskrawszym przykładem jest kwestia słynnej akcyzy na alkohol. Gdy ją zmniejszono, to zyski wzrosły, gdyż i sprzedaż wzrosła. Ale potem ją zwiększono po raz kolejny myśląc, że i zyski wzrosną (nie wzrosły) i z uporem maniaka ją się zwiększa licząc na to samo.
"Szaleństwo: robić wciąż to samo, a oczekiwać różnych rezultatów" - ten cytat przypisywano wielu ludziom, ale jego geneza jest niepewna więc zostawię bez autorstwa.
_________________
"I hear this all the time in respect to privacy. I have nothing to hide. I don't care if government is watching. When people say that to me,i say: i have plenty to hide. It's called my personal dignity and i won't surrender it to the people in government"- Judge Andrew Napolitano
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff

"Nadchodzą znowu epoki, w których przeżyje tylko to, co umie pełzać." Nicolás Gómez Dávila
“The worst kind of non-smokers are the ones that come up to you and cough. That's pretty fucking cruel isn't it? Do you go up to cripples and dance too?”-Bill Hicks
“I smoke. If this bothers anyone, I suggest you look around at the world in which we live and shut your fuckin' mouth.”-Bill Hicks
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 29
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 3811
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-20, 15:40   

Ostatni Surfer napisał/a:
Warto też dodać,że nie jest to raczej serial który się łyka na raz w dużych dawkach. Za pierwszym podejściem popełniłem ten błąd i mi się w pewnym momencie przejadł.

Na razie nic takiego nie zauważyłem. Ale trzeba też przyznać, że nie oglądam Mad Men w dawkach większych niż 2, 3 odcinki naraz. ;)

K. napisał/a:
pubów dla niepalących, dużo jest takich.

Chyba kpisz. Ja zawsze jak wychodzę do pubu to trafiam ze znajomym do jakiejś mordowni gdzie jest siekiera totalna (nie wybieramy go specjalnie - po prostu wchodzimy często nawet losowo, tam gdzie akurat bliżej). A potem pierwsze co robię jak wracam do domu to idę pod prysznic i rzucam ciuchy do pralki bo wszystko jebie fajami jak jasna cholera. Miejsca dla niepalących to mit. Ostatnio stwierdziłem, że lepiej umawiać się na chacie. Bo raz, że napoje i zakąski wyjdą 5 razy taniej, a dwa że powietrze lepsze (tym bardziej, że żaden z nas nie pali). Żywy przykład jak właściciele lokalów "ogólnodostępnych" tracą niepalących klientów. Oczywiście jest to sprawa właściciela, zgadzam się i nic mi do tego. Nie wmawiajcie mi tylko, że niepalący ma w tym temacie jakiś wybór. Po prosu wygląda to tak, że lokale dzieją się z grubsza na zadymione totalnie i na te gdzie też się pali ale działa dobra wentylacja. Reszta (czyli miejsca w których obowiązuje zupełny zakaz palenia) to już raczej nisza z bezalkoholowym lub znacznie droższym niż przeciętna menu.

Krwawy Świt napisał/a:
inny niż wszystko do tej pory, bez taniochy i efekciarskich zagrywek, świetnie nakręcony z dbałością o najdrobniejsze szczegóły.

Ten styl jest po prostu nie do podrobienia. :fingerok:

sunshine napisał/a:
popijanie w pracy i niestety również

Dodałbym jeszcze popijanie za kierownicą, jazda na podwójnym gazie, itd.

sunshine napisał/a:
To racja, ja obejrzałam 1&2 sezon właściwie pod rząd i może nie tyle co mi się przejadł co porządnie zdołował,bo niestety bohaterom się za bardzo w życiu nie udaje.

Ja co prawda obejrzałem na razie 3/4 pierwszego sezonu ale ja wiem czy się nie udaje? Oni po prostu działają w innej czasoprzestrzeni. Ich życie jest po prostu pełne napięcia bo na co dzień muszą nosić ten oficjalny pancerz "wyjściowy". Jakby zatopieni w tym stylu vintage nie mogli się za bardzo wyluzować. Widać to w sytuacjach gdzie czasem ktoś wypala coś prosto z mostu (najczęściej jakaś niestosowna uwaga o podłożu seksualnym). Wygląda to wówczas tak jakby zakuty w stal pociąg puszczał parę z gwizdka. Ich życie przez to, ze takie oficjalne i sztywne po prosu często zostawia mniejsze pole manewru. Jednak jak się tak głębiej zastanowić to ich życie w porównaniu do współczesnego wcale nie jest mniej lub bardziej udane. Jest po prostu inne i rządzi się innymi prawami.
_________________
Nie mamy Pańskiego płaszcza... i co Pan nam zrobi?
 
 
 
K. 
koneser



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 653
Skąd: Westpommern
Wysłany: 2010-02-20, 16:33   

Ostatni Surfer napisał/a:
Co do kwestii takiej, że mało jest lokali gdzie nie można palić

Gryfino - miasto ponad 20k mieszkańców. Na kilka lokali, które można nazwać pubami, palić można tylko w jednym. bardzo dużo jest obecnie lokali dla niepalących.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 29
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 2498
Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-02-20, 16:44   

BM napisał/a:
Miejsca dla niepalących to mit

Może na pomorzu jest więcej? Albo jak widać niepalący a) nie są tak dobrymi klientami jak palący, więc są sami sobie winni b) nie wywierają presji na właścicieli, wolą by ktoś ich wyręczył (to się zawsze źle kończy na długą metę), c) nie opłaca się robić lokali dla niepalących, czy przystosowywać nieistniejących ze względu na widmo zakazu (po co wyrzucać pieniądze w błoto?). Do tego trzeba dodać postępujący wzrost ilości niepalących ludzi, więc za tym wzrostem zwiększałaby się ilość lokali dla niepalących lub wspomnianego systemu mieszanego (palarnia,wentylacja)
BM napisał/a:
Ostatnio stwierdziłem, że lepiej umawiać się na chacie. Bo raz, że napoje i zakąski wyjdą 5 razy taniej, a dwa że powietrze lepsze (tym bardziej, że żaden z nas nie pali). Żywy przykład jak właściciele lokalów "ogólnodostępnych" tracą niepalących klientów.

Teraz stracą palących, a potem ich pozamykają i nikt z tych lokali nie skorzysta, bo je pozamykają. Syndrom psa ogrodnika? :kotyeee:

BM napisał/a:
Ja co prawda obejrzałem na razie 3/4 pierwszego sezonu ale ja wiem czy się nie udaje?

Też się ze stwierdzeniem Sunshine nie zgadzam. Raz się udaje, raz się nie udaje, w pewnych aspektach idzie lepiej, w pewnych gorzej. Życie.
_________________
"I hear this all the time in respect to privacy. I have nothing to hide. I don't care if government is watching. When people say that to me,i say: i have plenty to hide. It's called my personal dignity and i won't surrender it to the people in government"- Judge Andrew Napolitano
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff

"Nadchodzą znowu epoki, w których przeżyje tylko to, co umie pełzać." Nicolás Gómez Dávila
“The worst kind of non-smokers are the ones that come up to you and cough. That's pretty fucking cruel isn't it? Do you go up to cripples and dance too?”-Bill Hicks
“I smoke. If this bothers anyone, I suggest you look around at the world in which we live and shut your fuckin' mouth.”-Bill Hicks
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 29
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 3811
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-20, 20:26   

btw

Na łopatki rozłożył mnie tekst "to było coś absolutnie niesamowitego, jakbym zobaczył psa grającego na fortepianie".*

*Komentarz jednego z męskich pracowników korporacji do kilku celnych uwag wygłoszonych przez młodą sekretarkę. Kobieta udziela się merytorycznie, mówi z sensem, rzecz nie do pomyślenia w tamtych czasach.

Albo scena jak dziecko biega po domu i dostaje od kolegi jego ojca z liścia bo to nie jakiś małpi gaj przecież.

:lol:
_________________
Nie mamy Pańskiego płaszcza... i co Pan nam zrobi?
 
 
 
sunshine 
bywalec



Dołączyła: 12 Lut 2010
Posty: 57
Skąd: neverland
Wysłany: 2010-02-21, 01:14   

Ostatni Surfer napisał/a:
BM napisał/a:
Ja co prawda obejrzałem na razie 3/4 pierwszego sezonu ale ja wiem czy się nie udaje?

Też się ze stwierdzeniem Sunshine nie zgadzam. Raz się udaje, raz się nie udaje, w pewnych aspektach idzie lepiej, w pewnych gorzej. Życie.


Tylko mówię(piszę :P),że takie były moje odczucia.Ale podaj mi przykład bohatera któremu się układa w życiu prywatnym i jest z niego szczęśliwy.

BM napisał/a:

Albo scena jak dziecko biega po domu i dostaje od kolegi jego ojca z liścia bo to nie jakiś małpi gaj przecież.


Oj tak xD w ogóle dzieci są tam traktowane czasem jak niepotrzebne upierdliwe dodatki.Zwłaszcza Betty jest królową matczynego ciepła :lol:

-------

Ostatni Surfer napisał/a:
Widzę, że jednak nie jesteś z "ortodoksyjnych zakazywaczy"

Staram się nie być i zrozumieć wasz punkt widzenia, widzę,że jednak Ty jesteś z ortodoksyjnych "ja chce palić a jak komuś to przeszkadza jego problem,niech siedzi w domu".
Ostatni Surfer napisał/a:
Rozumiem. Tylko, że nikt ci nie każe tam iść. Tak jak i nikt ci nie każe np. iść do knajpy gdzie siedzi kryminalny element, do lokalu gdzie grają muzykę której nie lubisz i tak dalej.


Czyli jeśli nabrałabym ochotę żeby żonglować nożami gdzieś w centrum Warszawy na środku chodnika to wszyscy ludzie powinni zmienić swoje trasy np do pracy na potencjalnie dłuższe i zejść mi z drogi, bo jeśli dostaną nożem w oko, to przecież nikt im tamtędy nie kazał iść, ich wina,nie?
I tak wiem,że mój przykład jest dość abstrakcyjny xD

BM napisał/a:
K. napisał/a:
pubów dla niepalących, dużo jest takich.

Chyba kpisz. Ja zawsze jak wychodzę do pubu to trafiam ze znajomym do jakiejś mordowni gdzie jest siekiera totalna (nie wybieramy go specjalnie - po prostu wchodzimy często nawet losowo, tam gdzie akurat bliżej). A potem pierwsze co robię jak wracam do domu to idę pod prysznic i rzucam ciuchy do pralki bo wszystko jebie fajami jak jasna cholera.
BM napisał/a:
Po prosu wygląda to tak, że lokale dzieją się z grubsza na zadymione totalnie i na te gdzie też się pali ale działa dobra wentylacja.


Dokładnie!Naprawdę nie ma dużo takich lokali, w moim mieście zdaje się,że jeden. A i w Warszawie chyba za 2 razy się spotkałam z tym żeby w klubie można było palić tylko w palarni.

Ostatni Surfer napisał/a:
Jednym z argumentów niepalących jest to, że brak jest lokali, klubów gdzie nie można palić lub są wydzielone miejsca dla palących, odpowiednia wentylacja i tak dalej. Szkoda by właściciele lokali inwestowali kupę szmalu w coś co miałoby być w przyszłości niepotrzebne.


Proszę Cię,skoro nie zrobili tego do tej pory,to niby czemu nagle mieliby to zrobić...przecież to nie tak,że wszyscy mieli wielkie plany,żeby przeprowadzić takie zmiany,ale biedni zostali powstrzymani przez potencjalną ustawę.
_________________
"I believe in pink. I believe that laughing is the best calorie burner. I believe in kissing, kissing a lot. I believe in being strong when everything seems to be going wrong. I believe that happy girls are the prettiest girls. I believe that tomorrow is another day, and I believe in miracles"
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 29
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 2498
Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-02-21, 01:43   

sunshine napisał/a:
"ja chce palić a jak komuś to przeszkadza jego problem,niech siedzi w domu".

Prosiłbym jednak u uważną lekturę tego co napisałem. Rozumiem, że niektórym może to przeszkadzać, ale jestem z ortodoksyjnych zwolenników świętości własności prywatnej i wolności, jak również fanatycznym przeciwnikiem ciągnięcia ludzi za uszy do góry, zmuszania ich by czynili "dobrze" i państwowej machiny nakazów i zakazów. Dlatego moim zdaniem to czy dany lokal jest dla palących, odpowiednio podzielony czy dla niepalących to sprawa pomiędzy właścicielem i klientami. W końcu kontynuując mój wcześniejszy przykład z doborem lokalu pod względem muzyki, chyba nie na miejscu byłoby gdyby państwo narzucało dobór rodzaju muzyki czy jej głośność.
sunshine napisał/a:
I tak wiem,że mój przykład jest dość abstrakcyjny xD

I mocno nie pasujący do sytuacji w sumie. Napisałem, że jestem w stanie zrozumieć zakaz palenia w urzędach, na przystankach itd. Bo z nich korzystają wszyscy, bez wyboru, jak również jest t w jakimś stopniu własność miasta i państwa, więc ma prawo narzucać swoje reguły. Ale dany lokal rozrywkowy klub, knajpa,dyskoteka itd. jest czyjąś własnością i właściciel powinien decydować o tym jakie u niego w kwestii papierosów obowiązują reguły. Rzecz jasna w porozumieniu z klientami, ale jeśli ktoś działa przeciwko nim, to widać zbytnio nie lubi zarabiać i wypadnie z interesu.
sunshine napisał/a:
Dokładnie!Naprawdę nie ma dużo takich lokali, w moim mieście zdaje się,że jeden. A i w Warszawie chyba za 2 razy się spotkałam z tym żeby w klubie można było palić tylko w palarni.

To wypada naciskać na właścicieli lokali by zmienili reguły bezpośrednio a nie wysługiwać się państwowym zakazem. Może jest u nich tak a nie inaczej, bo nikt ich nigdy nie prosił o odpowiednie przystosowanie lokali. jakbyś zareagowała np. jakby zakazano puszczania muzyki którą lubisz w lokalach które odwiedzasz? ja np lubię mocne dźwięki, lubię metal, lubię w jakimś stopniu noise, ale mało jest lokali z taką muzyką. Czyli jestem w pewnym sensie w takiej sytuacji takiej jak wy niepalący. Rozumiem, ze mam postulować zakaz puszczania każdej innej muzyki w miejscach publicznych poza tą którą lubię? Wtedy na pewno będzie więcej lokali z "moją" muzyką, bo nie będzie żadnej innej :hahaha:

sunshine napisał/a:
Proszę Cię,skoro nie zrobili tego do tej pory,to niby czemu nagle mieliby to zrobić...przecież to nie tak,że wszyscy mieli wielkie plany,żeby przeprowadzić takie zmiany,ale biedni zostali powstrzymani przez potencjalną ustawę.

O zakazie palenia w miejscach publicznych mówi się już od kilkunastu lat. Dostosowanie lokalu to kwestia w niektórych przypadkach wielkich pieniędzy, masy biurokratycznych przepychanek i innych nieprzyjemności. Tu nie chodzi o to, że z powodu zakazu ktoś przerwał zmiany, tu chodzi o to, ze nikt przy zdrowych zmysłach nawet nie planował takich zmian, gdyż mogłoby się okazać, że kosztowna inwestycja będzie czystym marnotrawstwem ze względu na zakaz.

Najweselsze w tym wszystkim jest kilka rzeczy o których zapominają niepalący. Po wprowadzeniu zakazu pierwsze pod nóż pójdą ich ulubione lokale dla niepalących. Dlatego właśnie, że na obecnym rynku miały swoją niszę i poza zakazem palenia nie przedstawiają sobą solidnej konkurencji dla reszty. Potem upadnie mnóstwo innych lokali, w tym te do których chciało się pójść ale kłęby dymu przeszkadzały. W związku ze zmniejszeniem przychodów (mniej klientów po wprowadzeniu zakazów potwierdzają obiektywne dane, a do tego mniej będą lokale zarabiały np na sprzedaży fajków) zwiększą się kanty właścicieli knajp od lania mniej po zwiększenie ilości alkoholu z trefnych źródeł. Do tego za owe zmiany zapłacicie i ze swojej i z palaczy kieszeni. Zmniejszą się wpływy z akcyzy na papierosy i pewnie alkohol, zmniejszą się przychody z podatków gdy knajpy wypadną z interesu i w końcu rządzący zareagują jak zawsze podnosząc podatki, knajpy zareagują podnosząc ceny i w konsekwencji i tak nie będziecie mogli do owych lokali chodzić ze względów finansowych. :hahaha:
_________________
"I hear this all the time in respect to privacy. I have nothing to hide. I don't care if government is watching. When people say that to me,i say: i have plenty to hide. It's called my personal dignity and i won't surrender it to the people in government"- Judge Andrew Napolitano
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff

"Nadchodzą znowu epoki, w których przeżyje tylko to, co umie pełzać." Nicolás Gómez Dávila
“The worst kind of non-smokers are the ones that come up to you and cough. That's pretty fucking cruel isn't it? Do you go up to cripples and dance too?”-Bill Hicks
“I smoke. If this bothers anyone, I suggest you look around at the world in which we live and shut your fuckin' mouth.”-Bill Hicks
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 29
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 3811
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-21, 07:31   

Cholera, jak nie lubię palenia i dymu papierosowego, tak po każdym odcinku tego serialu aż chce się chwycić za papierosa i delektować nim jak narkoman swoją działką.


Kolejny dowód na to, że ten tytuł to czyste zło. :kult:
_________________
Nie mamy Pańskiego płaszcza... i co Pan nam zrobi?
 
 
 
sunshine 
bywalec



Dołączyła: 12 Lut 2010
Posty: 57
Skąd: neverland
Wysłany: 2010-02-21, 09:59   

Ostatni Surfer napisał/a:
Prosiłbym jednak u uważną lekturę tego co napisałem. Rozumiem, że niektórym może to przeszkadzać, ale jestem z ortodoksyjnych zwolenników świętości własności prywatnej i wolności, jak również fanatycznym przeciwnikiem ciągnięcia ludzi za uszy


Staram się jak mogę czytać uważnie to co piszesz,ale według mnie przynajmniej parę razy stwierdziłeś,że jak komuś przeszkadza dym to nikt mu nie każe pojawiać się w miejscach w których może on występować.

Ostatni Surfer napisał/a:
jakbyś zareagowała np. jakby zakazano puszczania muzyki którą lubisz w lokalach które odwiedzasz? ja np lubię mocne dźwięki, lubię metal, lubię w jakimś stopniu noise, ale mało jest lokali z taką muzyką.

To co innego, zazwyczaj w klubach w różne dni tygodnia puszcza się inną muzykę, wiesz wiele razy trafiam na imprezę gdzie muzyka mi średnio odpowiada,bo właśnie też nie zawsze mam na to wpływ. Ale czasem i przy średniej muzyce w dobrym towarzystwie można się dobrze bawić, to nie jest coś co tak dotkliwie wpływa na mój duuuży dyskomfort.


Ostatni Surfer napisał/a:
Zmniejszą się wpływy z akcyzy na papierosy i pewnie alkohol, zmniejszą się przychody z podatków gdy knajpy wypadną z interesu i w końcu rządzący zareagują jak zawsze podnosząc podatki, knajpy zareagują podnosząc ceny i w konsekwencji i tak nie będziecie mogli do owych lokali chodzić ze względów finansowych. :hahaha:


Czyli mówisz,że rzucisz palenie jeśli by wprowadzili ten zakaz? I generalnie palacze będą palić mniej? Wow :D Bajka ! Jeszcze bardziej mnie przekonałeś do tego zakazu... :P Ale niestety nie sądze,aby to miało okazać się prawdą. Wiem,że moi znajomi potrafili wybiegać ze szkoły w zimę, w mroź w krótkim rękawku tylko żeby zapalić. Nic was nie powstrzyma :P
I nie przesadzaj,że nastąpi jakiś wielki kataklizm. Teraz nie pamiętam już w jakich krajach obowiązuje ten zakaz, ale jak czytałam o tym to w UK zdaje się,że w Norwegii i jeszcze w paru innych i jakoś świat się nie zawalił a sytuacja finansowa wygląda tam lepiej niż u nas.

Wiesz co robi się z tego niezły offtop i generalnie myślę,że w imię zasady "Moja jest tylko racja i to święta racja, bo jeżeli nawet jest i twoja, to moja jest mojsza niż twojsza i zaprawdę powiadam wam, że to właśnie moja racja jest najmojsza! " i tak nigdy nie dojdziemy do wspólnej zgody.

-----

Więc może wracając do Mad Men

Ostatni Surfer napisał/a:
BM napisał/a:
Ja co prawda obejrzałem na razie 3/4 pierwszego sezonu ale ja wiem czy się nie udaje?

Też się ze stwierdzeniem Sunshine nie zgadzam. Raz się udaje, raz się nie udaje, w pewnych aspektach idzie lepiej, w pewnych gorzej. Życie.


Ja tylko mówię(piszę :P) ,że takie były moje odczucia po obejrzeniu 2 sezonów. Ostatni Surfer, podaj mi jeśli możesz przykłady bohaterów którym się dobrze układa w życiu prywatnym i są z niego szczęśliwi.
_________________
"I believe in pink. I believe that laughing is the best calorie burner. I believe in kissing, kissing a lot. I believe in being strong when everything seems to be going wrong. I believe that happy girls are the prettiest girls. I believe that tomorrow is another day, and I believe in miracles"
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1317
Skąd: England
Wysłany: 2010-02-21, 10:38   

sunshine napisał/a:
podaj mi jeśli możesz przykłady bohaterów którym się dobrze układa w życiu prywatnym i są z niego szczęśliwi.

Matt McNamara :fingerok:
_________________
"Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
"W tym co zostało z włości, w dziedzictwie po Waszmościach, brakuje nam mądrości...kochamy się w mądrościach!" J. Kaczmarski
  
 
 
Father Tucker 
kinomaniak



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 271
Skąd: Kutno
Wysłany: 2010-02-21, 11:05   

Jestem przy końcu pierwszego sezonu - serial byłby idealnym dla mnie gdyby więcej działo się w samej korporacji (więcej wyzwań reklamowych, trudnych klientów itp.) niż w życiu prywatnym bohatera.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 29
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 2498
Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-02-21, 14:02   

Father Tucker napisał/a:
Jestem przy końcu pierwszego sezonu - serial byłby idealnym dla mnie gdyby więcej działo się w samej korporacji (więcej wyzwań reklamowych, trudnych klientów itp.) niż w życiu prywatnym bohatera.

W życiu głównych bohaterów się dzieje tyle samo, albo i więcej później, natomiast wraz z kolejnymi sezonami (szczególnie 3) na froncie zawodowym dzieję się zdecydowanie więcej i ciekawiej . W 4 wydaje się, że ta tendencja będzie kontynuowana.
-------------------------------------------------------
sunshine napisał/a:
Staram się jak mogę czytać uważnie to co piszesz,ale według mnie przynajmniej parę razy stwierdziłeś,że jak komuś przeszkadza dym to nikt mu nie każe pojawiać się w miejscach w których może on występować.

Tak napisałem. Ale napisałem też, że ideałem jest dla mnie sytuacja gdy istnieje wybór pomiędzy klasycznymi lokalami gdzie kotłują się kłęby dymu, takimi gdzie jest palarnia wydzielona czy wreszcie lokalami dla niepalących. Nie wierzę w odgórne rozwiązania, nakazy i zakazy. Zakaz zabije wszelką możliwość wyboru.
sunshine napisał/a:
Czyli mówisz,że rzucisz palenie jeśli by wprowadzili ten zakaz?

Przerzuciłem się na ruskie. Jak i mnóstwo ludzi których znam. Nie będę sponsorował tego burdelu, jeśli jako palącego traktuje mnie się jako obywatela drugiej kategorii. A fajki mam zamiar rzucić, już kiedyś na kilka miesięcy rzuciłem, ale jak ktoś mnie zmusza do rzucenia (kolejne nakazy i zakazy) to mi się odechciewa. Ale nie należę do konformistów, źle reaguję na naciski.
Sunshine napisał/a:
I generalnie palacze będą palić mniej? Wow :D Bajka ! Jeszcze bardziej mnie przekonałeś do tego zakazu..

Wiele osób pewnie tak. Większość przeskoczy na kontrabandę. A swoją drogą to poczekaj aż zabronią czegoś co lubisz. Pewnie wtedy też ktoś powie: będą mnie stosować X. Super! Jestem za :hahaha:
sunshine napisał/a:
I nie przesadzaj,że nastąpi jakiś wielki kataklizm. Teraz nie pamiętam już w jakich krajach obowiązuje ten zakaz, ale jak czytałam o tym to w UK zdaje się,że w Norwegii i jeszcze w paru innych i jakoś świat się nie zawalił a sytuacja finansowa wygląda tam lepiej niż u nas.

Złe dałaś przykłady. Po pierwsze w UK od zakazu zbankrutowało (2007) wypadło z interesu ponad 100o knajp do samego roku 2008. Teraz to dużo więcej. Poza tym UK ma problemy ze swoją gospodarką, do tego drukuje pusty pieniądz okradając wszystkich obywateli, zwiększa deficyt i prędzej czy później, podobnie jak USA wywróci się do góry brzuszkiem. Norwegia natomiast też ma swoje problemy, ale pamiętajmy o tym, że Norwegia ma ropę i ma odłożone przez lata okrutne pieniąchy, bo kiedyś stwierdzili, że ich wpompowanie w gospodarkę może być dla niej zabójcze. Ciekawszym przykładem jest już Szwecja, która tak sobie dobrze nie radzi i za czas jakiś sztuczne zaniżanie stóp procentowych (teraz bodaj 0,5%)- przyjdzie i podbije jej oko. Zresztą Szwecja jest ciekawym przypadkiem i kierunkiem w którym niestety świat zmierza. Na przykład jeśliby ktoś chciał pracować z metalem i "wypalać" wzory silnym kwasem/zasadą to w Szwecji może o tym zapomnieć, gdyż władze uznały, że obywatel może sobie zrobić kuku (przypadki gdy sobie zrobił kuku pewnie wynosiły 1-2 w skali 10 lat). Ato najmniej absurdalny zakaz w Szwecji :lol:
sunshine napisał/a:
Wiesz co robi się z tego niezły offtop i generalnie myślę,że w imię zasady "Moja jest tylko racja i to święta racja, bo jeżeli nawet jest i twoja, to moja jest mojsza niż twojsza i zaprawdę powiadam wam, że to właśnie moja racja jest najmojsza! " i tak nigdy nie dojdziemy do wspólnej zgody.

Pewnie tak. Ale proszę tylko o poszanowanie tego co też takie osoby jak ja lubią. dla mnie knajpa bez kłębów dymu dużo traci, ale przecież nie chcę by taka była każda knajpa. Chcę wolności wyboru.
_________________
"I hear this all the time in respect to privacy. I have nothing to hide. I don't care if government is watching. When people say that to me,i say: i have plenty to hide. It's called my personal dignity and i won't surrender it to the people in government"- Judge Andrew Napolitano
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff

"Nadchodzą znowu epoki, w których przeżyje tylko to, co umie pełzać." Nicolás Gómez Dávila
“The worst kind of non-smokers are the ones that come up to you and cough. That's pretty fucking cruel isn't it? Do you go up to cripples and dance too?”-Bill Hicks
“I smoke. If this bothers anyone, I suggest you look around at the world in which we live and shut your fuckin' mouth.”-Bill Hicks
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
 
 
sunshine 
bywalec



Dołączyła: 12 Lut 2010
Posty: 57
Skąd: neverland
Wysłany: 2010-02-21, 18:57   

UK zbankrutowało? Nawet nie wiedziałam, wygląda na to,że bankructwo państwa nie jest więc taką tragedią :P Może i rzeczywiście źle podałam przykłady,ale nie śledzę takich zagadnień,polityki itp. w ogóle mnie to nie interesuje i szczerze mówiąc nie znam się na tym. Po prostu nie doszukiwałam się w tym aż takiego kataklizmu. A zresztą sam mówisz,że przerzuciłeś się na ruskie :)

Ostatni Surfer napisał/a:
Ale proszę tylko o poszanowanie tego co też takie osoby jak ja lubią. dla mnie knajpa bez kłębów dymu dużo traci, ale przecież nie chcę by taka była każda knajpa.


Hmm no niestety chyba nie mogę Ci tego dać, już za długo nikt nie szanuje tego,że nie lubię przesiadywać w oparach dymu.

Ostatni Surfer napisał/a:
A swoją drogą to poczekaj aż zabronią czegoś co lubisz. Pewnie wtedy też ktoś powie: będą mnie stosować X. Super! Jestem za


Nie muszę czekać, już się dawno doczekałam xD
Ostatnio się dowiedziałam,że w mojej gminie zabronione jest nawet stawianie ogrodzenia w pełni zabudowanego w całości czyli muru wokół WŁASNEGO domu.To sie nazywa prawdziwa paranoja :P A czemu? Bo to utrudnia przemieszczanie się drobnych zwierzątek xD

--------

Aske napisał/a:
sunshine napisał/a:
podaj mi jeśli możesz przykłady bohaterów którym się dobrze układa w życiu prywatnym i są z niego szczęśliwi.

Matt McNamara :fingerok:


Tak myśle i myśle który to bohater (bo ja mam czasem problemy z imionami) no i że nic nit wymysliłam to sprawdziłam w google. A ta świątyni wiedzy i mądrości powiedziała mi ,że to postać z serialu Nip/Tuck. Więc chyba coś CI się pokręciło :D
A ja wciąż czekam.
_________________
"I believe in pink. I believe that laughing is the best calorie burner. I believe in kissing, kissing a lot. I believe in being strong when everything seems to be going wrong. I believe that happy girls are the prettiest girls. I believe that tomorrow is another day, and I believe in miracles"
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

statystyka Page Ranking Tool