Szczególnie dużo satysfakcji sprawiła śmierć najbardziej irytującej postaci serialu.
O to to :D To była bardzo dobra scena. I ileż radości przyniosła.
Przyznać muszę, że jak 1 sezon był przeciętny, tak drugi sezon troszkę lepiej wypadł, ale końcówka to po prostu coś niesamowitego. 40 minut odcinek, a z 20 twistów fabularnych w niego wrzucili i to jeszcze tak porypanych, że się zakochałem
Dawno żaden serial mnie tak nie denerwował, zakończenie - porażka. Właściwie wszystko zostało już powiedziane. Ale czy są może jakieś wiadomości na temat ewentualnego trzeciego sezonu?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach