Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-10-12, 01:18 Fortress
Fortress / Forteca
reż. Stuart Gordon (USA, Australia 1993)
Akcja filmu rozgrywa się w roku 2017. Największym problemem jest wyż demograficzny, a chęć posiadania dziecka staje się wykroczeniem. John Brannik i jego żona trafiają do więzienia o zaostrzonym rygorze. Więźniowie odsiadują tam wyroki za błahe przewinienia. Skomputeryzowane i zautomatyzowane zabezpieczenia powodują śmierć przy każdej próbie ucieczki. Nikt jeszcze stamtąd nie uciekł... do czasu. [opis dystrybutora]
Momentami mocno kiczowaty i nieco nużący ale jednak zaryzykuję stwierdzenie, że jest to w miarę udany tytuł. Z pewnością nie można mu odmówić klimatu przyzwoitego sci-fi ery poczciwych VHSów, oraz ciekawej wizji świata przyszłości. Wielu z was pewnie go pamięta, a wielu może jeszcze nie zdążyło się zapoznać. Na plus można zaliczyć sceny więzienne, obsadę w postaci Christophera Lamberta (a także aktorów drugoplanowych - jak legendarny osiłek z tatuażem "187" na czole + cała masa indywidualności). Na minus z pewnością należ zaliczyć sporą naiwność i przewidywalność fabuły oraz szczątkowe efekty specjalne, które dziś raczej już trącą mychą. Mimo wszystko zachęcam do zapoznania się z tym filmikiem. Dla ciekawych.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Wieki temu widziałam.. miałam wtedy obsesyjkę na punkcie Lamberta :>
Przyjemny film, który zasługuje na ponowne nakręcenie i ciut poważniejsze podejście do tematu przeludnienia.. Wiem, że powstała chyba część druga tego filmu.. masakra..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach