Wiek: 39 Dołączył: 13 Paź 2009 Posty: 25 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-10-13, 23:06
BM napisał/a:
;)
Zdzisław, a tak na poważnie - jak oceniasz fenomen "District 9"? No bo nie oszukujmy się - to nie jest przecież tak, że tylko dzieci się tym podniecają. Masa całkiem wyrobionych i w sumie poważnych widzów wylewa na to "arcydzieło" wiadra wazeliny (co przyznam jest dla mnie zjawiskiem zupełnie niepojętym).
Pozwólcie, że wtrącę moje 3 grosze...
Pomijając czynnik infantylności wypowiedzi na Filmweb oraz wstępnego nastawienia do filmu tak genialnie wykreowanego przez marketing... tak skrajny podział ocen tego filmu wynika po pierwsze z dwóch różnych filozofii funkcjonowania ludzkiego umysłu - humanistycznego i ścisłego. Ponadto dochodzi tu znaczący czynnik relatywizacji oceny filmu na podstawie opinii osób uważanych za autorytety / bądź też anty-autorytety.
Umysł ścisły skupia się bardziej na logice przedstawianej fabuły. Stara się nie opierać na zdaniu innych osób, a nawet więcej... stara się wykazać luki wygłaszane przez ogólnie przyjęte "autorytety". Umysł ścisły jest zawsze sceptyczny, nie ma dla niego autorytetów (świętych krów, które zawsze mają rację)... stąd też bardzo przeszkadzają mu wszelkie nielogiczności, luki w fabule. Gdyż mu się one „w głowie nie mieszczą”.
Umysł humanistyczny inaczej ocenia świat i rzeczywistość. Tu o wiele większą rolę odgrywa odwoływanie się do zdania zewnętrznych "autorytetów" i większe znaczenie ma co dany autorytet powie... niż to czy ma to sens. Umysł humanistyczny nie analizuje dogłębnie logiki wypowiedzi lecz bazuje na "wyważonej" opinii innych ludzi... ludzi subiektywnie dla niego ważnych. Umysł humanistyczny w pierwszym podejściu próbuje daną osobę zaliczyć do grupy autorytetów bądź do anty-autorytetów bazując na ocenie jej wypowiedzi, gustu, itd...
W gorszym wypadku, jeśli ktoś zostanie zaliczony do anty-autorytetów, wtedy z marszu taka osoba nie może mieć racji... i vice versa... „autorytet” nie może się mylić... Po prostu inne opcje „w głowie się nie mieszczą”.
Porozumienie jest możliwe tylko wtedy gdy umysl scisły nie podważa opinii wygłaszanych przez autorytety umysłu humanistycznego...
Ode mnie 9/10, film trzyma w napięciu. Na końcu zostaje parę wątków na które nie znamy odpowiedzi ale co tam, w ogólnym rozrachunku. To nie jest istotne ważne że całość prezentuje się wh mnie rewelacyjnie. Takie "uczłowieczenie" obcych oraz przy tym "zezwierzęcenie" ludzi wypada zgrabnie. Kupiłem to co widziałem i byłem zadowolony. Niektórzy w kinie myślałem ze nie długo wstaną tak obserwowali z przejęciem co się działo na ekranie, ja osobisice oglądałem spokojnie.
Niektórzy mówią ze Alieny są lepsze ale tak nawiasem mówiąc Alien , 2 to czysta akcja z efektami i strzelaniem przecież. ?! Nic szalowego mogło by się wydawać.
Ocenę poniżej 8 tego filmu uważam za stanowczo krzywdzącą. W dobie traktowania dzisiejszego kina SF D9 jest inne ; mocno brutalne, pokazujące inna perspektywę, daje do myślenia. Nie jest cukierkowe i kolorowe jak Transformery. Przede wszystkim nie jest wydmuszka na pewno !
Fakt na ocenę 10 zasługuje to w jaki sposób film został reklamowany, ale nie dajmy się zwariować reklama nowego Batmana + śmierć ledgera też zrobiły swoje . Więc nie zrzucał bym na film gromów z jasnego nieba i upatrywał sukcesu w nazwisku Jackson.
_________________ Are you gonna bark all day, little doggie, or are you gonna bite?
Nie skupiaj się na suchym zdaniu bo chodzi mi tylko o promocje tak jak śmierć wpłynęła na zyski, tak nazwisko znanego producenta w pewnym stopniu tez wpłynęło. Ale nie upatrywał bym tylko i wyłącznie w śmierci i nazwisku znanego producenta sukcesów filmów!!
A co do Alienów nie porównywał bym za bardzo, dziwnie tak rzucać porównania z klasykami SF.
_________________ Are you gonna bark all day, little doggie, or are you gonna bite?
Nie skupiaj się na suchym zdaniu bo chodzi mi tylko o promocje tak jak śmierć wpłynęła na zyski, tak nazwisko znanego producenta w pewnym stopniu tez wpłynęło.
No ale ci drudzy wykorzystali śmierć Króla Popu! To dopiero obłuda.
_________________ There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
Wiek: 28 Dołączyła: 18 Sty 2009 Posty: 188 Skąd: z domu
Wysłany: 2009-10-17, 23:35
Cytat:
Zdzisław, a tak na poważnie - jak oceniasz fenomen "District 9"? No bo nie oszukujmy się - to nie jest przecież tak, że tylko dzieci się tym podniecają. Masa całkiem wyrobionych i w sumie poważnych widzów wylewa na to "arcydzieło" wiadra wazeliny (co przyznam jest dla mnie zjawiskiem zupełnie niepojętym).
Normalnie nie mogę wyjść z osłupienia bo gdzie nie wejdę (nawet na zdawało by się poważne strony czy fora filmowe) to widzę jak ludzie masowo dają temu potworkowi 10/10. WTF? Czy ja byłem na jakimś innym filmie? No bez kitu, to jest po prostu zasmucające.
I coraz bardziej wydaje mi się też, że stoi za tym jakaś głębiej przemyślana akcja marketingowa, która świetnie ów przeciętny film wylansowała. I taki niby niskobudżetowy filmik nagle wypływa na szerokie wody i czaruje wszystkich od lewa do prawa (a przy tym wszystkim wiadomo kto zajmuje się produkcją). To takie oddolne, inne i offowe - jaaasne.
Jestem ciekawy waszych opinii - jak obejrzycie to skrobnijcie co nieco.
Zapraszam do przeczytania mojej recki dystryktu: http://kinomania.wordpres.../18/dystrykt-9/ Co do zawyżonych ocen zdecydowanie się zgadzam. Akcja marketingowa też ciekawa to fakt... W jednym z empików widziałem pomysłowy plakat "tylko dla ludzi obcym wstęp wzbroniony" na drzwiach od pokoju dla personelu
_________________ Steve: I don't know why someone hasn't taken a rifle and blown your head off.
The Motorcycle Boy: Even the most primitive of societies have an innate respect for the insane.
ekhm.. twoje 'recenzja' jest jak wydmuszka.. już patrząc na to bez względu czy mi się film podobał czy nie.. trafne spostrzeżenie na podobieństwo do Muchy Cronenberga, ale szkoda, że nie pociągnąłeś tego wątku..
Hmm przyjme to jako komplement - przeczytaj sekcję About...
W sumie Dystrykt 9 też można porównać do wydmuszki: wielkie śmierdzące jajo z ozdobami w postaci efektów specjalnych i kiczowatych karabinów przypominających plastikowe pistolety na wodę...
_________________ Steve: I don't know why someone hasn't taken a rifle and blown your head off.
The Motorcycle Boy: Even the most primitive of societies have an innate respect for the insane.
A jak niby miałoby wyglądać? Taka wizja reżysera i już.. nie podoba się? Jest gro innych filmów sf..
Gdyby każde sf było na jedno kopyto to dopiero byłby hardkor.. albo byłaby wielka eksplozja niczym w T2 albo intelektualne nie wiadomo co w wydaniu Kubricka..
Nie podoba się? Super, ale plis, nie rób z siebie znawcy kina co zeżarł wszystkie rozumy tylko dlatego, że obejrzał szmatriksa, Blade Runnera czy innego Aliena
Btw
A propos przaśności D9 -> Starship Troopers też takie było, tylko że bardziej wchodziło w pastisz.
A jak niby miałoby wyglądać? Taka wizja reżysera i już.. nie podoba się? Jest gro innych filmów sf..
To nie jest obiektywna recenzja (nie wiem czy w ogóle coś takiego istnieje). Moje recki są skrajnie subiektywne. Mi się częściowo Dystrykt 9 nie podobało i basta. Chciałem podzielić się z internautami moimi wrażeniami po projekcji i to zrobiłem. Nikt Cię Diano6echo nie zmusza do czytania moich wpisów na blogu. Parafrazując Ciebie: Taka moja wizja i już.. nie podoba się? Zapraszam do jednego z miliarda innych blogów o filmie. Tobie film mógł przypaść do gustu (jak widać po temperaturze dyskusji innym kinomanom również) i to też jest jak najbardziej OK! O gustach się nie dyskutuje jak to mówią (chociaż ja czasem robię wyjątki ;]). Pisałem już o tym w przypadku różnicy zdań co do Moon w wątku na forum filmastera.pl: http://filmaster.pl/film/...ecenzja-michuk/
diana6echo napisał/a:
Nie podoba się? Super, ale plis, nie rób z siebie znawcy kina co zeżarł wszystkie rozumy tylko dlatego, że obejrzał szmatriksa, Blade Runnera czy innego Aliena
Nie jestem znawcą kina (jestem jego wielkim fanem jeśli już). Jestem blogerem... za znawcę to może uchodzić Tomasz Raczek i kilku mu podobnych krytyków. Plis nie stosuj argumentu ad persona. Znasz mnie? To już tak ograny chwyt...zwłaszcza przez polityków.
Fortel 38 (ostatni) via "Erystyka Sztuka prowadzenia sporów" Artura Schopenhauera
"Kiedy widzimy, że przeciwnik ma przewagę, a my przegramy, atakujemy jego osobiście, w sposób obraźliwy i ordynarny. Oddalamy się (w obliczu przegranej) od przedmiotu sporu i przeprowadzamy jakiś atak na osobę adwersarza - moglibyśmy to określić jako argumentum ad personam, w odróżnieniu od argumentum ad hominem, polegającego na oddaleniu się od całkowicie obiektywnego przedmiotu sporu, aby się odnieść do tego, co w danej kwestii przeciwnik zdążył powiedzieć albo przyznać..."
Pozdrawiam
_________________ Steve: I don't know why someone hasn't taken a rifle and blown your head off.
The Motorcycle Boy: Even the most primitive of societies have an innate respect for the insane.
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
dziarski - podałeś link do bloga więc chyba chciałeś żeby ktoś tam zajrzał i przeczytał to co tam wymodziłeś, a wymodziłeś nie wiele i nazywanie tego recenzją uwłacza temu terminowi..
Poza tym, nigdzie ciebie personalnie nie zaatakowałam.. Może jesteś przewrażliwiony na tym punkcie czy coś, ale ja dałam wyraz tylko i wyłącznie temu co tam napisałeś i tylko to skrytykowałam, bo spodziewałam się czegoś bardziej treściwszego, jakiejś głębszej analizy niż tylko rzucenie dwoma tytułami klasyków sf i bajaniem w stylu "lepiej by było gdyby...".
skądże znowu trochę dystansu diana6echo oklaski są z powodu tej interesującej wymiany zdań
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
dziarski - podałeś link do bloga więc chyba chciałeś żeby ktoś tam zajrzał i przeczytał to co tam wymodziłeś, a wymodziłeś nie wiele i nazywanie tego recenzją uwłacza temu terminowi..
Diano6echo poprosiłem w poprzednim poście aby zajrzeć do sekcji About na moim blogu a uniknęlibyśmy nieporozumień. Zaglądając tam przeczytałabyś: Krótkie recenzje filmów ocenianych w pięciostopniowej skali. HF (Have Fun) Ogólnie rzecz biorąc zauważyłem, że czym ciekawszy film tym więcej na jego temat się "produkuję" na kinomanii. Zresztą na stronie głównej również znajduje się informacja: "Minirecenzje filmów ocenianych w pięciostopniowej skali. HF" Zdaję sobie oczywiście sprawę, że pisanie w tak skondensowanej formie niewiele ma z prawdziwą recenzją wspólnego. Przyznaję Ci rację. Z drugiej strony piszę te minirecki wyłącznie dla zabawy. (Nie płacą mi za to.) Pozwól więc, że na Moim blogu będę pisał teksty tak długie jak mi się żywnie podoba. Przykro mi, że zawiodłem Twoje oczekiwania.
diana6echo napisał/a:
Może jesteś przewrażliwiony na tym punkcie czy coś, ale ja dałam wyraz tylko i wyłącznie temu co tam napisałeś i tylko to skrytykowałam, bo spodziewałam się czegoś bardziej treściwszego, jakiejś głębszej analizy niż tylko rzucenie dwoma tytułami klasyków sf i bajaniem w stylu "lepiej by było gdyby...".
Zapewniam Cię, że nie jestem przewrażliwiony na swoim punkcie. Wręcz przeciwnie! Uwielbiam wszelkiego rodzaju dysputy. Mi również jak Sephrenii spodobała się nasza "minikłótnia".
_________________ Steve: I don't know why someone hasn't taken a rifle and blown your head off.
The Motorcycle Boy: Even the most primitive of societies have an innate respect for the insane.
sanctrum - co? gdzie? jak? ja pamięć mam dobrą, tylko, że krótką :>
dziarski - przeczytanie 'about' w niczym nie pomogło, bo jest równie treściwe
A za linki dziękuję, ta ostatnia rzeczywiście jest komiczna, ale niestety autor chyba zapomniał do czego służył wynalazek jakim jest kino^^..
o Muszyńskim lepiej nie wspominać, bo jego recenzje.. cóż.. on woli Hannę Montanę, więc nie będę się wypowiadać :>
Z kolei ta hurraoptymistyczna odstraszyła mnie na wstępie swym tytułem i boję się przeczytać całości
Na takiej samej zasadzie powinien więc ocenić też i Dystrykt, bo z tym sf ostatnio jakoś tak kiepsko, a przecież na bezrybiu i rak ryba ;>
Ja cenię recenzje z humorem, pisane z dystansem i kiedy to recenzent pisze w prost, że ma słabość do gniotów (a kto nie ma?) a ocena danego filmu jest bardziej subiektywna niż obiektywna
Z kolei ta hurraoptymistyczna odstraszyła mnie na wstępie swym tytułem i boję się przeczytać całości
Ja też się uśmiechałem podczas lektury niemal non-stop. Za dużo egzaltacji. Gość się podnieca jakby powstało dzieło na miarę odyseji kosmicznej kubricka...
Można się m.in. dowiedzieć, że polskie nietrafne tłumaczenie szyderczej nazwy obcych: krewetki niewiele z rzeczywistą aluzją ma wspólnego: http://en.wikipedia.org/wiki/Parktown_prawn
_________________ Steve: I don't know why someone hasn't taken a rifle and blown your head off.
The Motorcycle Boy: Even the most primitive of societies have an innate respect for the insane.
Jak dla mnie D9 jest w trójce najlepszych filmów ubiegłego roku jakie widziałem (obok Watchmen i Star Treka - nie ukrywam że z nowości oglądam głownie fantastykę) i wypada zdecydowanie lepiej od Avatara w przedstawieniu sytuacji w której głowny bohater stopniowo poznaje obcych i przechodzi na ich stronę. Bardzo pozytywne zaskoczenie. Oczywiście gości już na mojej półce z DVD.
Cytat:
Sorry ale ocenianie Starship Troopers jako prymitywnej strzelanki (ręce opadają)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach