Gry wojenne / WarGames
reż. John Badham (USA 1983)
Młody hacker David Lightman w poszukiwaniu nowych, ekscytujących gier komputerowych przełamuje najbardziej wymyślne zabezpieczenia i kody, i włamuje się do ściśle strzeżonego systemu komputerowego Departamentu Obrony. Wojskowy komputer podejmuje wyzwanie i rozpoczyna grę - stawką w niej jest wybuch III Wojny Światowej, a w efekcie totalne zniszczenie całego globu.
Tak sobie popylam poraz kolejny w DEFCON i czuje się jak Broderick, który siedząc przed komputerem w swoim pokoju planował atomową zagładę świata. Jest to wielki przebój ostatnich czasy w świecie gier po sieci, a źródłem inspiracji dla ludzi z Introversion Software był ten thriller sci-fiction z przed ponad 20-laty. I w grze i filmie mamy ten sam interfajs i to samo przesłanie, że w globalnej wojnie termonuklearnej nie ma zwycięzców bla bla bla. Film dla fanów lat 80-tych i Szwedów z Puissance.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-05-31, 17:29, w całości zmieniany 1 raz
Bardzo sugestywna jest scena początkowa - z panami żołnierzami w bunkrze startowym.
Spotkałem się nawet z teorią, że opowiedziana tam historia pokrywa się z wynikami badań, jakie przeprowadzono na ludziach, którzy mieli odpalać rakiety do trzeciej i ostatniej wojny światowej.
Jeśli jest to prawdą, to znaczy, że wiara w człowieka ma jeszcze czasami sens.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach