Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-12, 10:36 Star Trek
Star Trek
reż.: J.J. Abrams (Niemcy, USA 2009)
Film "Star Trek" to opowieść o początkach największej przygody wszech czasów, to niezwykła historia podróży młodej załogi na pokładzie statku kosmicznego U.S.S. Enterprise. W czasie tej wyprawy wypełnionej akcją, humorem, ale też i walką z czającym się w kosmosie niebezpieczeństwem, młodzi rekruci muszą znaleźć sposób na powstrzymanie zagrażającego ludzkości zła.Losy galaktyki znajdują się w rękach Jamesa Kirka (Chris Pine), wiecznie spragnionego przygód chłopaka z Iowa, oraz Spocka (Zachary Quinto), którego wychowało społeczeństwo odrzucające wszelkie emocje. Żywioł i rozum. Instynkt i rozsądek. To niezwykłe partnerstwo będzie jedyną siłą, która ocali załogę przed niewyobrażalnym niebezpieczeństwem i pozwoli dotrzeć tam, gdzie nikt inny nie miał odwagi. Film "Star Trek" wyreżyserował J.J. Abrams ("Zagubieni", "Mission: Impossible III") któremu udało się dobrze znaną startrekową konwencję zmienić w nowoczesne, widowiskowe kino akcji. [opis dystrybutora]
No i właściwie "widowiskowe kino akcji na dobrym poziomie" to chyba jedno z trafniejszych określeń tego filmu. Nie jest to mroczne science-fiction, ani tym bardziej wybitne science-fiction, raczej włożyłabym do tej samej szuflady, co "Star Wars". Tylko, że "Star Wars" to jednak jest większy kaliber. "Star Trek" może się w moim rankingu zadowolić tytułem "młodszego brata" SW. Dużo młodszego.
Ale obejrzeć warto, są fajne efekty specjalne, jest całkiem dobra obsada (poza głównym bohaterem ), są elementy humorystyczne (Scotty i jego przyjaciel), gdzieś tam w pobocznym wątku jest miłość, czego chcieć więcej od kinowego hitu?
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-05-13, 18:34, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-05-12, 16:11
Tyle, że Star Wars więcej ma wspólnego z fantasy niż z science-fiction. Co do Star Trek - jak byłem mały to pamiętam, że widziałem kilka odcinków i mi się podobało, ale tych wszystkich kinowych produkcji jeszcze nie widziałem. Niedawno dostałem prawie wszystkie kinowe Star Treki (1-9) i może w końcu zabiorę się do oglądania. Zobaczymy czy przebrnę choćby przez pierwszą część
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
Córka siedziała jak na szpilkach, ojciec przysypiał momentami(ale nie zasnął).Bardzo ten film jarmarczny,rozwrzeszczany i widać że robiony dla młodzieży,chociaż jak dla mnie lepiej żeby mała interesowała się sf niż hannah montana i podobnymi. Nic wielkiego to nie jest,obejrzeć i zapomnieć.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-13, 18:41
Chujowy był ten film jednak. Wiem, że to głupkowate kino rozrywkowe, itd. ale po zapowiedziach spodziewałem się czegoś naprawdę szałowego, a tu takie tam dobrawe filmidło z mocniejszymi i słabszymi momentami. Ja wiem, że Star Trek to kicz ale niektóre sceny były tak żenujące, że zastanawiałem się czy nie wyjść na chwilę rozprostować kości. Obraz z kat. obejrzeć, zapomnieć i tyle. Powiem też uczciwie, że nie miałem poczucia wywalonych w błoto pieniędzy bo kompletnej tragedii nie było (w sam raz na tyle żeby nie zanudzić ale nic ponad to). Dla dzieci pewnie frajda, dla dorosłego widza i fana kina S/F raczej może być to trochę męczące.
A znaczek jakości filmweb dla tego tytułu to jakiś ponury żart.
Wczoraj obejrzałem Nemesis, mnie się podobało,dużo prędkości warp i Picard walczący ze swoim klonem, poza tym pada jeden z głównych bohaterów w heroicznym czynie na samym końcu Więcej starego dobrego ST: Next Generation. Od dzisiaj jadę po kolei pozostałe 9 części tym razem od początku,oczywiście jeśli czas pozwoli.
Gwiezdne wojny mimo że lubię uważam za zwyczajnie głupie,momentami prostackie jak bajki dla jakiś ułomnych dzieci,o Star Treku którego zaczynam praktycznie poznawać powiedzieć tego nie mogę. Wydaje mi się że ta cała otoczka sf jest tutaj środkiem a nie celem. Dla tego mocno zabieram się za ten temat, może poza Deep Space 9, ale kinówki i serie obejrzę,nie wiem w jak długim okresie czasu ale postaram się to przerobić.Dobrze w sumie że powstał ten film z tematu,przynajmniej skłoniło mnie to do zapoznania się z wcześniejszymi.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Może za słabo znam Tolkiena ale nic takiego tam nie zauważyłem,żaden z bohaterów nie jest taką ciotą jak Frodo i Aragorn,chociaż kto wie.
A na poważnie, obejrzałem 4 pierwsze kinówki, bardzo dobre moim zdaniem, nie wspominam tu o efektach ale o fabule i klimacie. Fajne postacie, dialogi McCoy'a i Spocka rozbrajają momentami, naprawdę polecam bo jest co jednak coś innego niż przeciętny filmik sf.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Na pierwszym miejscu brak klimatu Star Treka, zamiast tej "inności" otrzymaliśmy kolejną niewyróżniającą się papkę, która równie dobrze mogła by nosić zupełnie inny tytuł,bardziej pasującą do konwencji SW niż ST. Poza tym postać młodego Kirka kompletnie do mnie nie przemawia, jest bezbarwna,Spock i pozostali od biedy pasują, ale to w zasadzie nie było trudne do pokazania,wszystko rozbija się właśnie o to jak pokazali kapitana,który bądź co bądź jest w tym wszystkim postacią najważniejszą.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-16, 16:08
Nie, nie - o Star Trek właśnie
Cytat:
(...) Gene Roddenberry stworzył uniwersum Star Treka w oparciu o Władce Pierścieni. Romulanie to takie mroczne elfy, Volcanie to te dobre elfy, Remanie to orkowie a Klingoni to Uruk-hai, itd. (...)
Nie wiem ile w tym prawdy bo mam tą wiadomość z drugiej ręki ale jak się tak bardziej zastanowić to coś jest na rzeczy.
Na tej zasadzie można większość filmów podciągnąć pod tolkiena. Btw, jakie mroczne elfy? a volcani mają tyle z elfów co ja z czerwonego kapturka.
Aske Dead Dog napisał/a:
Wydaje mi się że ta cała otoczka sf jest tutaj środkiem a nie celem.
Serial,przynajmniej ten pierwszy z Kirkiem i Spockiem był bardzo zaangażowany społeczno-politycznie, pokazywał różne światowe problemy między innymi rasizm. Na mostku jedną z głównych postaci była murzynką, mało tego, pokazano pierwszy raz na ekranie pocałunek czarnoskórej kobiety i białego mężczyzny (chyba był to Kirk ale głowy nie dam). W jednym z odcinków mamy do czynienia z dwoma rasami żyjącymi na jednej planecie. Jedna z nich jest z lewej strony ciała biała a z prawej czarna, druga na odwrót, jedni drugich prześladują i dyskryminują. I tak dalej.
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-16, 16:55
Ktoś pisał też, że zagłada Volcana z najnowszego filmu Star Trek to w prostej linii metafora zagłady Żydów w czasie II wojny światowej. Niby głupie ale jak się tak zastanowić to też większość rzeczy pasuje.
Po tendencji zniżkowej części IV i V - ta część to moim zdaniem wypadek przy pracy,określana jako jeden z najgorszych filmów w dziejach kina,wcale nie na wyrost, część VI kończąca przygody Kirka i spółki podnosi trochę poprzeczkę ale daleko jej do 3 pierwszych,zobaczymy co pokaże Next Generation.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
No właśnie poza nazwą, postaciami to nie wiele zostało ze Star Treka.
Film dobry, miło się ogląda, ale to już nie to.. To coś może zrozumieć tylko inny trekkie
Abrams słynie z błyskotliwych pomysłów, jednak nie umie utrzymać napięcia i sam zapętla się w swoich fabułach (kto widział Losta, ten wie).
Na plus zaliczam obsadę oraz puszczanie oka do widza (red suits :D). Na minus: fabuła.
Począwszy od pocałowania na dobranoc dotychczasowych filmów i utworzeniu nowego kontinuum czasowego, poprzez brak jakiegokolwiek bełkotu naukowego, a kończąc na tak oczywistym faktem, że czarna dziura, to nie tunel czasoprzestrzenny.
No i zmarnowanie Erica Bany oraz Winony Ryder (ktoś oprócz mnie klął w TEJ JEDNEJ KONKRETNEJ scenie?)
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4326 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-09-23, 13:59
diana6echo napisał/a:
sam zapętla się w swoich fabułach (kto widział Losta, ten wie).
Poza pierwszym sezonem udział Abramsa w tworzeniu Losta jest symboliczny. Czytając wywiady można wręcz dojść do wniosku, że poza machiną promocyjną i produkcyjną, Abrams praktycznie nigdy nie miał nic wspólnego z tym serialem.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4326 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-09-23, 14:18
diana6echo napisał/a:
Dude, ale oglądając nowego Star Treka widać, że chłopak do końca nie wiedział co robi.
Odnosiłem się tylko do przytoczenia Losta jako przykładu jego działalności. A tego Star Treka nie widziałem i raczej nie zamierzam. Mialem po cichu nadzieję, że zrobi coś jak Moore z Battlestar Galactica, może przywróci pomysł Ellisona (handel narkotykami na enterprise ) ale recenzje wskazują, że podobnych motywów Abrams nie wstawił.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Ano nie wstawił.. w tym filmie nie było też za bardzo 'science' - ok, niby przy Dystrykcie 9 nawołuję aby ludki przestały zagłębiać się w 'dlaczego to zrobiło tak? dlaczego to?' itd. ale odkąd pamiętam to w Star Treku zawsze wszystko wyjaśniano.. każdą rzecz, technologię, ideę.. po prostu wszystko.. A tu co? Nic, zero, null o Czerwonej Materii..
Poczekam na director's cut, może tam coś więcej będzie, ale jako kino rozrywkowe dla całej rodziny film sprawdza się nieźle, tylko niestety w gąszczu akcji niektórym może uciec przesłanie o akceptacji siebie i tolerancji - tak, te wątki są tam poruszane, ale niestety tylko ledwie liźnięte czy pokazane :/ ..
Mi się osobiście podobał. Nie jestem zachwycona i bez żadnych "ochów" i "achów" zakończył się dzisiejszy seans. Pochwalę soundtrack do Star Treka chwilami był po prostu świetny.
Dobrze się ten film oglądało, dobry scenariusz, świetne efekty specjalne. Nie mam zamiaru się przyczepiać, bo nie mam szczególnych wymagań do tego typu produkcji.
Oglądałam kiedyś serial Star Trek Enterprise jak dla mnie i co tu dużo gadać. po prostu trzeba to lubić.
_________________ If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach