Jest wiek XXI. Zasoby naturalne wyczerpują się w zastraszającym tempie, a Ziemi grozi zagłada. Znaczną część jej mieszkańców stanowią roboty, które w wyglądzie zewnętrznym niczym nie różnią się od ludzi. Powstają coraz to nowe formy robotów - sztucznych inteligencji. Jednym z nich jest mały chłopiec android, który wyrusza w emocjonalną podróż. Chce się dowiedzieć, czy może być czymś więcej niż maszyną. On kocha i chce być kochanym. [opis dystrybutora]
Oglądałam ten film po raz pierwszy dość niedawno – bo przed paroma tygodniami. Dużo o nim słyszałam – od rodziny, od znajomych, od nieznajomych. Niestety, pogłoski o tym filmie stały się prawdą. Siedziałam przez te dwie godziny zapatrzona w ekran sprzętu odtwarzającego filmy i nie mogłam się od niego oderwać. Film bawi, uczy, wzrusza. Na dodatek Spielberg nie nudzi widzów. Mnie przynajmniej tym razem nie znudził. Haley Joel Osment po prostu bezbłędny. Film jest niejako wpisany w kategorię „sci-fi”, ale ja bym wcisnęła go do typowych „wyciskaczy łez”. Co do minusów -
Spoiler:
Te zakończenie z kosmitami w roli głównej nieco przekombinowane, ale ogólny obraz filmu przyćmił to fatalne "coś".
_________________ -Spójrzcie w niebo! To ptak!
-To samolot!
-To SUPERMAN!
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 11:43, w całości zmieniany 2 razy
Dołączyła: 25 Mar 2009 Posty: 48 Skąd: z krainy skrzatów
Wysłany: 2009-04-05, 20:22
Haley Joel Osment był faktycznie świetny. Nie widziałam go w żadnym z filmów kiedy dorósł, ale jako dziecko wzrusza i porywa jak w 'szóstym zmyśle', albo 'forrescie gumpie'
_________________ "Fakt, że jestem paranoikiem, nie oznacza jeszcze, że cały świat nie sprzymierzył się przeciwko mnie"
Film jest niejako wpisany w kategorię „sci-fi”, ale ja bym wcisnęła go do typowych „wyciskaczy łez”.
O tak, był to zdecydowanie wyciskacz łez. Nie pamiętam zakończenia, film wspominam jako bardzo dłuuuugi, więc może przyspałam pod koniec ale ogólnie bardzo mi sie podobał
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-06, 12:21
Przypomniałem sobie ten filmik. Już wiem dlaczego go nie kojarzyłem od razu. To taka trochę baja s/f bardziej. Klimaty jak z Alicji z krainy czarów trochę. Ale w sumie nie był jakiś najgorszy. Nawet mi się podobał.
Co do Haley'a - najbardziej podoba mi się jego rola w "Bożych skrawkach". Nic tego nie przebije w jego wykonaniu. Chociaż w "Szóstym zmyśle" też mnie "porwał" swoją grą aktorską. Sądzę jednak, że filmy z jego udziałem w nieco starszym wieku, niż filmy, w jakich go dotychczas widziałam, nie podobałyby mi się zbytnio. Jakoś tak nie widzę go w roli głowy rodziny, czy psychopatycznego mordercy.
CO zaś do Jude'a Law - jego kreacja też mi się podoba - ot, co! W końcu grał rolę niejako zdobywcy damskich serc. Nie wyobrażam sobie, gdyby miał zagrać inaczej, może mam płytką wyobraźnię, ale na serio, ta postać bez tego byłaby taka .... niepełna.
_________________ -Spójrzcie w niebo! To ptak!
-To samolot!
-To SUPERMAN!
Wiek: 25 Dołączył: 09 Mar 2009 Posty: 419 Skąd: P-ń
Wysłany: 2009-04-09, 11:13
.., a mnie się podobała ta cała wizja przyszłości pokazana w filmie. Jasne, że film jest troszkę mało wymagający momentami ale ogólnie pomysł na historię i samo wykonanie jak najbardziej dobre (tym bardziej, że wszystko ku temu zmierza - znieczulica etc.)
CO zaś do Jude'a Law - jego kreacja też mi się podoba - ot, co! W końcu grał rolę niejako zdobywcy damskich serc. Nie wyobrażam sobie, gdyby miał zagrać inaczej, może mam płytką wyobraźnię, ale na serio, ta postać bez tego byłaby taka .... niepełna.
Owszem. Tylko dla mnie wygladał bardziej na zdobywce męskich serc aniżeli damskich.
_________________ Are we living just for pleasure, or for reasons yet unknown?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach