FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Dzień zagłady
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 28
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 2958
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-12-10, 21:55   Dzień zagłady

Dzień zagłady / Deep Impact
reż. Mimi Leder (USA 1998)

W kierunku Ziemi zbliża się ogromnych rozmiarów kometa. Wszystkie badania wykazały, że jej uderzenie zniszczy wszelkie formy życia. Podjęto ostatnie próby uniknięcia tragedii lub przynajmniej zmniejszenia jej skutków. W kierunku komety wyrusza statek z grupą astronautów. Kieruje nimi Spurgeon Tanner. Cały świat z uwagą śledzi każde ich posunięcie. Minuta po minucie nieubłaganie zbliża się dzień zagłady.

Absolutny oldschool. Film Si-Fi nakręcony przez babkę zupełnie nie zainteresowaną gatunkiem. Niby typowy produkcyjniak katastroficzny, ale kilka rzeczy wymyka się spod sztancy - zamiast obrazu powszechnej paniki i rozpierduchy - spokój; zamiast tzw. "reakcji stadnych"- izolacja i samotność. Do tego wyjątkowo udane jak na tamte czasy efekty specjalne produkcji IL&M (nawet teraz robią wrażenie), bardzo dobra rola Morgana Freemana, epicki korek wszech czasów :hahaha: w tle i piękna Tea Leoni wcielająca się w postać wścibskiej dziennikarki.

Młodzi aktorzy, jak to młodzi aktorzy - sporo wytrzeszczania oczków, szlochów i wzdychania - ale w granicach, które da się tolerować.

"Dzień zagłady" nieczęsto pojawia się na ekranach TV - a przecież ma w sobie wszystko to co przyczyniło się do (nieco nadmiernej) popularności takich filmów jak "Armageddon" czy "2012" + dużo bardziej "na serio" i strawnie opowiedzianą historię zagłady ludzkości.

Dobry pomysł tym nastawieniem się na kameralny świat emocji.


Kto nie widział a ma zamiar, lepiej niech nie ogląda - dziwny trailer- zdradzający całą fabułę filmu :hmm:
Spoiler:


-Elijah Wood mnie przeraża O_o nie zmienił się odkąd skończył 15 lat - w ogóle.
-gigantyczny korek został nakręcony w 2 dni, brało w nim udział 2000 prywatnych aut - całość powstała bez udziału efektów specjalnych, a komunikacja odbywała się ... drogą radiową.
-Scena w której woda zasysana jest przez formującą się falę powstawała przez pół roku (!) w studiach IL&M; w filmie ta scena trwa chyba z 5 sekund.
-Spielberg osobiście wybrał Leder i namaścił ją na reżysera filmu. Początkowo sam planował się tym zająć.
_________________

We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-12-11, 22:01, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
John Bigboote 
koneser



Wiek: 29
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 681
Skąd: Uć
Wysłany: 2010-12-10, 23:41   

E tam, "Armageddon" lepszy ;) Wynudziłem się na "Dniu Zagłady" strasznie, przez drugie pół filmu nic tylko się łzawo żegnają, błech. Ale pieprznięcie kawałka komety w Ziemię dobre, przyznaję.

Nuz napisał/a:
Film Si-Fi nakręcony przez babkę zupełnie nie zainteresowaną gatunkiem.


Powinna była dalej robić fajne akcyjniaki, "The Peacemaker" nieźle jej wyszedł.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u