Nuz, skąd ty wziąłeś te swoje tezy? "Nikt nie chce wracać do tego filmu" Kto tak mówi? Mówił?, ja nie słyszałem ani też nie czytałem a dużo słyszę i staram się dużo czytać.
Co do samego filmu. Klasyk bez dwóch zdań, więcej. "RoboCop" pod względem samej dynamiki ujęć, wyprzedzał czas w którym powstał. Tego typu scen nie było ani w 1 "Terminatorze" ani w "Blade Runner". Oba te filmy zwłaszcza dzieło Scotta stawiało raczej na klimat a sceny akcji, urealnienie tychże były raczej zachowawcze. No może z wyjątkiem niezapomnianej dla mnie i przepysznej sceny gdzie Terminator szuka Sarah na dyskotece (Cameron pokazał tutaj kawałek geniuszu).
Tak czy inaczej, film Verhovena był inny. Przede wszystkim od razu rzucała się w oczy realność zadawania śmierci, tego wcześniej w filmach podobnego gatunku nie było, jedynie strzały plus mniejsza lub większa dziurka w ubraniu. Podobnie zdynamizowany montaż, widok oczami głównej postaci, etc.
Nuz, skąd ty wziąłeś te swoje tezy? "Nikt nie chce wracać do tego filmu" Kto tak mówi? Mówił?, ja nie słyszałem ani też nie czytałem a dużo słyszę i staram się dużo czytać.
Zwykle wcześniej wychylam kilka szklanek spirytusu nieznanego pochodzenia
Thief napisał/a:
Co do samego filmu. Klasyk bez dwóch zdań, więcej. "RoboCop" pod względem samej dynamiki ujęć, wyprzedzał czas w którym powstał.
Przeglądam listę filmów z tego okresu (Obcy - decydujące starcie, Predator, Pluton, Full Metal Jacket, Imperium słońca, Zabójcza broń, Top Gun, Misja, Nieśmiertelny, Krótki film o zabijaniu, Harry Angel, Good Morning, Vietnam, Ostatni cesarz, Mucha, Sid i Nancy itd) i takoż nie wiem skąd ty bierzesz swoje...
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Ja odniosłem wrażenie, choć może mylne, że Thief miał na myśli filmy z gatunku science fiction, a nie wszystkie. Lśnienie i Odyseja kosmiczna były filmami cokolwiek statycznymi, jakoś nie kojarzą mi się ze słowem dynamika, chyba że o inną dynamikę tu idzie.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3685 Skąd: z Polski
Wysłany: 2011-09-25, 17:40
Thief napisał/a:
"RoboCop" pod względem samej dynamiki ujęć, wyprzedzał czas w którym powstał.
Thief napisał/a:
Cholera, normalnie identyczne gatunkowo dzieła jak RoboCop. Patrz pan, eee, tzn pani.
Pamiętamy np. ujęcie toporowe w "Lśnieniu", pierwsze użycie w historii kina steadicamu? Jakoś cholerka nie widzę, żebyś napisał cokolwiek o "gatunkach", tylko o tym, że "RC" wyprzedził "czas" pod względem dynamiki ujęć. panie.
...w filmach podobnego gatunku nie było, jedynie strzały plus mniejsza lub większa dziurka w ubraniu. Podobnie zdynamizowany montaż, widok oczami głównej postaci, etc
To tak dla przypomnienia.
Matko, ot mi przykład. Uwierzysz, że "Wjazd pociągu na stację" posiadał na tyle dynamiczne ujęcie wjeżdżającej lokomotywy, że ludzie zaczęli uciekać z kina? A w innym filmie również niemym, podczas kręcenia ujęcia zacięła się na chwilę taśma po czym przy obróbce materiału okazało się, że jeden pojazd zgrabnie zamienił się w inny. Dynamika? No pewnie! Z kolei w "Obywatelu Kane" po raz pierwszy wykorzystano montaż węwnątrzkadrowy.
Podejmując temat RoboCopa i odnosząc się do Blade Runnera oraz Terminatora, chyba w logiczny sposób dałem do zrozumienia, że poruszam się w temacie science fiction, nie mówiąc już o przytoczonym wyżej cytacie z mojego postu.
Kontynuując, idzie tu o kształt ogólny, który zbudował cały film (RoboCop) nie zaś o elementy nowoczesności (Lśnienie).
Dynamika to dynamika ludzie - zdjęcia, montaż, oświetlenie - wszystko zaprzęgnięte do pługa, w celu uzyskania rezultatu zadowalającego głównego kuglarza. Rozdrabnianie się; wyszukiwanie domniemanych "kamieni milowych" w historii kina poprzez sianie gatunkowe to rzecz mocno - moim zdaniem - naciągana. Od biedy niby i można, ale i tak skończy się na subiektywnej ocenie danej sceny, czy ujęcia - chyba że mówimy o dynamice charakteryzującej cały film i napędzając go akcję - ale w takim razie nie widzę w RoboCopie niczego nadzwyczajnego.
Arcyznawca napisał/a:
Ja odniosłem wrażenie, choć może mylne, że Thief miał na myśli filmy z gatunku science fiction, a nie wszystkie. Lśnienie i Odyseja kosmiczna były filmami cokolwiek statycznymi,
Taki a nie inny montaż scen idzie w parze z tym co i w jaki sposób chce przedstawić reżyser - "dynamiczne" podejście sprawdzi się w jednym, a nie sprawdzi w drugim przypadku. W końcu nie mamy tu do czynienia z wynalezieniem pojęcia...
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach