Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-10-25, 01:16 Cloverfield
Cloverfield / Projekt: Monster
reż. Matt Reeves (USA 2008)
Coś nas znalazło! Producent - wizjoner J.J. Abrams (Zagubieni) i reżyser Matt Reeves zrealizowali film, o którym mówi cały świat, pełen zaskakujących zwrotów akcji, budzący strach i przerażenie, wobec którego nikt nie pozostanie obojętny. [opis dystrybutora dvd]
Tak, wiem - trudno sobie wyobrazić bardziej samochwalczy i niestety nie przystający do rzeczywistości opis. No ale cóż - rodzimy dystrybutor miał widać wenę (pewnie przy okazji tego emocjonalnego wytrysku wymyślił także polski tytuł). Filmem jestem rozczarowany. Obejrzałem go stosunkowo niedawno bo chyba gdzieś podskórnie czułem, że to kolejna, amerykańska szmira, którą nie warto zawracać sobie głowy. Ktoś porównał do niego omawiany przeze mnie wcześniej "Monsters" => http://www.forum-filmowe.pl/topics8/2037.htm Moim zdaniem od "Monster" te film (mimo, że oba pozornie podobne) różni jedna zasadnicza sprawa. W "Monsters" mamy do czynienia z tym ulotnym, nienazwanym czymś, co w kinie najpiękniesze i co dodaje mu pewnej magii. W "Cloverfield" natomiast wszystko jest nazwane, na talerzu i po amerykańsku. W dodatku w obsadzie durne, amerykańskie pindy i kreatywni, nowojorscy młodzieńcy oraz pełno fabularnych niedorzeczności. No niestety nie wyszło. Nawet prawidłowo pomyślane zakończenie nie ratuje sprawy. Obejrzeć można (tym bardziej, że film jest nie za długi) ale nie spodziewajcie się niczego więcej niż góra średniawej, stylizowanej na horror "z ręki", sajensfikszynowej bzdury. Podobne odczucia miałem po seansie Blair Witch 2.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Mam to na DVD ale tylko dlatego, bo znalazłem to za 6,99 zł :P Efekciarska produkcja, ale żadna rewelacja. Potwór wielkości wieżowca i przez cały film nikt go tą kamerą nie uchwycił?
Spoiler:
Do tego scena w parku, gdzie przez 15 minut dyskutują co ze sobą zrobić i w tym czasie na otwartej przestrzeni po cichu ten ogromny potwór zachodzi ich od tyłu
. świetny pomysł. Dobrym twistem by było jakby w ostatniej scenie pojawiła się Godzilla. Wtedy to na sequel czekałbym na pewno :D
W podobnych klimatach polecam koreanski The Host, gdzie też rodzina musi zmierzyć się z szalejącym na dzielnicy potworem mniejszego formatu, ale równie niebezpiecznym. Jakościowo całkiem niezłe, wątek militarny podobny, a do tego pośmiać się można np. z koreańskiej mistrzyni strzelania z łuku, która postanawia sama pokonać potwora i w sumie bardziej mnie poruszył od Cloverfielda.
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3685 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-12-05, 14:12
Iscariote napisał/a:
W podobnych klimatach polecam koreanski The Host, gdzie też rodzina musi zmierzyć się z szalejącym na dzielnicy potworem mniejszego formatu, ale równie niebezpiecznym. Jakościowo całkiem niezłe, wątek militarny podobny, a do tego pośmiać się można np. z koreańskiej mistrzyni strzelania z łuku, która postanawia sama pokonać potwora i w sumie bardziej mnie poruszył od Cloverfielda.
Mocno taki sobie ten "Host". Mnie znudził, choć potworek trzeba przyznać zajebisty i dobra scena z jego udziałem na otwarcie. Z Joon Ho Bonga polecam raczej "Zagadkę zbrodni" - o wiele lepsza.
Mnie wciągnął. Nieszczególnie nowatorska historia, potwory gonią, ludzie uciekają, potwory zabijają, ale jeśli ktoś liczy na 90 min rozrywki to nie zawiedzie się na Cloverfield. Poza tym podobało mi się kręcenie "od ręki".
Jeżeli chciałbyś się przekonać, że ten film mógłby być jeszcze gorszy niż go opisałeś, to polecam "Monster" (@filmweb, nie mylić z wymienionym "Monsters"). Film jest dokładną kalką Cloverfielda, z tą różnicą, że akcja dzieje się w Japonii, a bohaterkami są dwie młode turystki. W sumie nie wiem kto z kogo zżynał, jaka jest historia obydwu filmów i dla czego wykorzystano w nich dokładnie te same pomysły (a pomiędzy ich premierami były, jak informuje filmweb dwa dni różnicy).
"Projekt: Monster" (jak raczył go ochrzcić nasz wydawca) nie był taki zły, skoro dotrwałem do końca. Zakończenie trochę go ożywiło i zdecydowanie poprawiło moją ocenę. Nie wiem o jakich niedorzecznościach fabularnych mówisz, oprócz samego faktu, że jakiś ogromny dinozaur dla przyjemności rozpieprza New York (czy jakie tam miasto było), bo zbyt wiele warstwy fabularnej tam nie stwierdziłem.
Natomiast rzeczony "Monsters" (ten o przeprawie przez skażone terytorium) w ogóle mi się nie podobał. Nie widzę znaczących podobieństw. Z ostatnich wydarzeń w tym klimacie porównałbym go raczej do "Dystryku 9".
Film jest dokładną kalką Cloverfielda, z tą różnicą, że akcja dzieje się w Japonii, a bohaterkami są dwie młode turystki. W sumie nie wiem kto z kogo zżynał, jaka jest historia obydwu filmów i dla czego wykorzystano w nich dokładnie te same pomysły (a pomiędzy ich premierami były, jak informuje filmweb dwa dni różnicy).
Wszystko wskazuje na to, że próbowałem przez to przebrnąć, chociaż był nazwany właśnie Cloverfield. Tak czy inaczej po pierwszej scenie z potworem dałem sobie spokój. Kompletnie mi nie podeszło.
Dla mnie rzecz świetna. Co mnie najbardziej urzekło? Ten kontrast pomiędzy ukazanym zwykłym, najzwyklejszym życiem młodych ludzi bez silenia się absolutnie na cokolwiek a kosmiczną bestią jak z jakiegoś najgorszego koszmaru i reakcja ludzi, ich przerażenie, to, że tak naprawdę do końca nie potrafią uwierzyć w to co się stało. Ten klimat zagrożenia, beznadziei, został wygrany po prostu cudownie. Jeden z najlepszych dreszczowców jakich widziałem w życiu.
Zgodzę się w dużym stopniu ze zbanowanym(?) przedmówcą i dlatego dziwię się, że dostał tu tak niską ocenę. Rozumiem jednak, że nie każdemu może podejść, czego przegryźć jednakowoż tak łatwo nie mogę. Jest to film, który w swoim gatunku spisał się wyśmienicie, ale może i miał swoje błędy gdzieniegdzie, których albo już nie pamiętam, albo nie dostrzegłem.
Miała wyjść część druga rzekomo; były gdzieś, kiedyś takie informacje, w której miało się wyjaśnić, skąd przybył ten fajniutki stworek, ale... jak dotąd o niej ani widu, ani słychu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach