Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-25, 14:28 Mad Max (trylogia)
MAD MAX
Mad Max (Australia 1979)
Akcja filmu ma miejsce w Australii. Głównym bohaterem jest policjant z miejscowej drogówki Max Rochtansky. Zajmuje się głównie łapaniem piratów drogowych i nie angażuje się za bardzo w walkę z bardziej zorganizowaną przestępczością. Lecz, gdy ginie najpierw przyjaciel Goose, a potem gang motocyklowy zabija mu rodzinę, Max wypowiada wojnę światu przestępczemu. Odchodzi z policji, gdyż to jest jedna możliwość, aby ominąć prawo i móc na własną rękę ścigać zabójców rodziny. Nie spocznie póki są przestępcy. Staje się samotnym wojownikiem, wojownikiem szos, lecz z chwilą gdy gangi zaczynają przejmować ulice i autostrady należy pamiętać, że on jest po naszej stronie...
Mad Max 2 - Wojownik szos (Australia 1982)
Akcja rozgrywa się kilkanaście lat później, świat przypomina bardziej pustynię niż zieloną planetę. Zasady przeżycia nie zmieniły się, żyje ten kto ma paliwo. Chcąc je zdobyć Max zawiera umowę z mieszkańcami małej osady wydobywczej, że wywiezie zapasy paliwa i uratuje ich przed pustynnymi bandytami.
Wchodzi dwóch mężczyzn. Wychodzi tylko jeden. Takie jest prawo areny "Kopuła Gromu" w mieście Bartertown. W trzeciej części historii Mad Maxa ponownie widzimy Mela Gibsona w roli Maxa, znużonego życiem bohatera, który samotnie stawia czoło barbarzyńcom ery post nuklearnej. Tina Turner wciela się w rolę bezwzględnej, opętanej żądzą władzy Auntie Entity.
Wiem, że gro osób twierdzi, że cała ta seria wieje kiczem ale ja mam to w nosie i chłonę przygody Maxa prawie bezkrytycznie. Jak dla mnie cały ten cykl ma po prostu znakomity klimat dobrego, przygodowego kina SF i wszystkie superprodukcje tego typu niejednokrotnie przy starym, dobrym Mad Max mogą się schować w lesie.
Trwają już prace nad "Mad Max 4: Fury Road", premiera planowana jest na rok 2009 (i także na tę część czekam z niecierpliwością):
http://www.filmweb.pl/f95...+Fury+Road,2009
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-08-05, 00:34, w całości zmieniany 8 razy
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2008-11-25, 14:50
Uwielbiam Dopiero jakiś czas temu doceniłem moc i surowość pierwszej części, bo dwójkę i po części trojkę uwielbiałem od dziecka. Beznadzieja, odczłowieczenie, masa przemocy i te zajebiste, poprzerabiane samochody z drugiej części Do dzis jak oglądam początek i słyszę They'd built a house of straw. The thundering machines sputtered and stopped. Their leaders talked and talked and talked but nothing could stem the avalanche. Their world crumbled, the cities exploded; a whirlwind of looting, a firestorm of fear. Men began to feed on men. On the roads, it was a white line nightmare; omly those mobile enough to scavenge, brutal enough to pillage would survive. The gangs took over the highways, ready to wage war for a tank of juice. And in this maelstrom of decay, ordinary men were battered and smashed. Men like Max, the Warrior Max. In the roar of an engine, he lost everything and became a shell of a man. A burnt out desolate man, haunted by the demons of his past. mam ciary Do tego świetna muzyka. Trójka tez jest zajebista do momentu pojawienia sie tych wstrętnych bachorów, bo wtedy klimat odhumanizowanego świata pryska, a pojawia się nadzieja i wiara w człowieczeństwo. Tfu
PS. Co jest kurwa z tym 'Road Fury'? Widziałem jakis trailer z Hugh Jackmanem, teraz z Clivem Owenem... Z jednej strony bardzo chciałbym to zobaczyć, z drugiej jestem prawie pewien, że wyjdzie z tego widowiskowy gniot pozbawiony całej surowości poprzednich części.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-08-05, 00:34, w całości zmieniany 8 razy
Pierwsza część to nic ciekawego moim zdaniem.
Dwójka, The Road Warrior to z pewnością jeden z najlepszych postapokaliptycznych filmów w historii. Na głowę bije jedynkę i trójkę. Cały film jest kapitalny. Walka o przetrwanie od początku do końca. Świetnie pokazany świat, gdzie rządzą gangi motocyklowe i gdzie przetrwać mogą tylko najlepsi. Świat, gdzie wszystkiego brakuje.
TOXIC napisał/a:
Trójka tez jest zajebista do momentu pojawienia sie tych wstrętnych bachorów, bo wtedy klimat odhumanizowanego świata pryska, a pojawia się nadzieja i wiara w człowieczeństwo. Tfu
Zgadzam się w całej rozciągłości.
The Road Fury? Pewnie nie przegapię, ale w przeciwieństwie do takiego Terminatora 4, zupełnie mi ten film wisi.
"Jedynka" jest świetna , "dwójka" genialna a "trójka" jak już ktoś wcześniej zauważył ,od momentu pojawienia się tego przedszkolnego zoo jest nijaka.Na "The Road Fury" czekam z niecierpliwością chociaż można sie domyślić że ktoś to spie..doli.
W pierwszej części rozpieprzały mnie te skórkowe wdzianka, a scena gdy komisarz podlewa kwiatki w mieszkaniu, kiedy Max przychodzi złozyć rezygnację wywołała u mnie spazmy śmiechu, mimo całej otoczki hetero pierwszej części mam wrażenie że jest to film skierowany do gejów, cóż...
Mad Max 2 - świetne, tak dobrego kina przygodowego dawno nie widziałem,
Mad Max 3 - niestrawne gówno, podlane Tiną Turner, szkoda się nad tym rozwodzić, ta część nie powinna była powstać.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Weź poprawkę na modę przełomu lat 70 i 80 ona ogólnie była lekko homo.
Ciężko się nie zgodzić, dodać do tego jeszcze sukcesy Bee Gees i Queen i mamy totalny Gej-zer kulturowy.
Z tego co zauważyłem obserwując w filmie ich wzajemne relacje to przywódcy gangu motocyklowego byli pedałami na 100% , cóż jak mówi nieśmiertelne hasło "jest prawda czasów w których żyjemy i prawda ekranu,która mówi..."
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Wiek: 24 Dołączyła: 25 Lis 2008 Posty: 12 Skąd: Luo Zi
Wysłany: 2008-11-26, 21:53
Mad Max to cyberpunkowy klasyk jak dla mnie (wiem, wiem, pewnie zaraz wszyscy na mnie naskoczycie, ze jaki cyberpunk, bo gdzie ta cybernetyka, ale mam was w nosie, cyberpunk to nie tylko Neo i androidy. ), uwielbiam całą serię i uwielbiać będę zawsze, choć - jak wielu już przede mną wspomniało trójka była najsłabsza. I jeszcze ta Tina Turner.
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4326 Skąd: Z fali
Wysłany: 2008-12-14, 11:51
rouge napisał/a:
wiem, wiem, pewnie zaraz wszyscy na mnie naskoczycie, ze jaki cyberpunk, bo gdzie ta cybernetyka, ale mam was w nosie, cyberpunk to nie tylko Neo i androidy.
To nie jest cyberpunk. Nie ma tu motywów odczłowieczenia przez technologię itd. To jest typowy film post-apokaliptyczny. A to zupełnie co innego.
I KULT
II ok
III ... cytrynowe curry
Aske Dead Dog napisał/a:
przywódcy gangu motocyklowego byli pedałami na 100%
Owszem. W czasach gdy pedały siedziały w szafie i dopiero zaczęły mocować się z drzwiami, świetnie to pokazywało nihilizm świata przyszłości.
Mudżiny mówią na to ogólnikowo Dystopian Movies.Określenie połyka też cyberpunk itd.Dobre określenie moim zdaniem...Bo filmy cyberpunkowe i postapokaliptyczne mają też wspólne cechy i szkoda je aż tak daleko odsuwac.
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4326 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-02-11, 17:10
Wrzucę za wiki:
Cyberpunk is a science fiction genre noted for its focus on "high tech and low life".[1] The name is a portmanteau of cybernetics and punk and was originally coined by Bruce Bethke as the title of his short story "Cyberpunk," published in 1983,[2] It features advanced science, such as information technology and cybernetics, coupled with a degree of breakdown or radical change in the social order.[3]
Ja w Mad Maxie nie widzę dehumanizującej technologii i zmian społecznych nią wywołanych. To jest seria post-apokaliptyczna, a nie cyberpunkowa. Można znaleźć pewne łączące elementy pomiędzy tymi nurtami np. załamanie struktury społeczeństwa i odczłowieczenie, ale w jednym i drugim wypadku wynikają one z czego innego i inaczej się objawiają. W jednym mamy człowieka który uległ odczłowieczeniu wskutek zacierania granic pomiędzy człowiekiem a maszyną, a w drugim zezwierzęcenie, walkę o byt.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wiek: 24 Dołączyła: 25 Lis 2008 Posty: 12 Skąd: Luo Zi
Wysłany: 2009-02-13, 00:29
Panie Zdzisławie, zapewniam Pana, że o cyberpunku wiem całkiem dużo. Merytoryczna głębia Pana wypowiedzi mnie wprost zniewala, czuję się onieśmielona, by nie powiedzieć - głupia.
A twórczość Pat Cadigan, czy Joan D. Vinge to Pan zna? Też jest zaliczana do nurtu cyberpunkowego, a nie zawsze pojawia się u nich scyberowanie i cały wyżej wymieniony high-tech. Cyberpunkowość Dicka też mogłabym podważyć, bo w końcu nie pisał tyle o okablowaniu co Gibson...
Ostatni Surferze, cóż mogę powiedzieć. Wiki ma rację, ale ogranicza definicję cyberpunka. To tak jakby powiedzieć, że Terminator jest cyberpunkowy, bo po mieście lata metalowy Szwarcu. W związku z tym, że w Mad Maxie nie ma cyborgów, czy wszczepów to nie może to być cyberpunk? Hm, ciekawe. Cyberpunk zawiera w sobie post-apokalipsę, degenerację, odczłowieczenie, zezwierzęcenie. Nie tylko z powodu drutów i kabli. Mad Max jest czymś po prostu "po" tym, co pisze kultowy Gibson.
No, ale może to kwestia odbioru i interpretacji. Podobno Matrix też jest cyberpunkowy, ale ja tam nie czuję cyberpunka. Zapewne się nie znam, bo nie powtarzam za wszystkimi dookoła. No i nie mam pojęcia kim był William Gibson.
Życzę szczęścia, przyda się.
Nie bede sie przeciez klocil o rzeczy oczywiste. Ale z ciekawosci poprosze Cie o wymienienie w Mad Maksie cech, ktore swiadcza wg Ciebie o jego cyberpunkowosci.
_________________ "Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4326 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-02-13, 01:51
Pan Zdzisław napisał/a:
Ale z ciekawosci poprosze Cie o wymienienie w Mad Maksie cech, ktore swiadcza wg Ciebie o jego cyberpunkowosci.
To chyba najlepsze rozwiązanie.
rouge napisał/a:
Wiki ma rację, ale ogranicza definicję cyberpunka.
Masz Britannicę:
Cytat:
cyberpunk
literature
Main
a science-fiction subgenre characterized by countercultural antiheroes trapped in a dehumanized, high-tech future.
The word cyberpunk was coined by writer Bruce Bethke, who wrote a story with that title in 1982. He derived the term from the words cybernetics, the science of replacing human functions with computerized ones, and punk, the cacophonous music and nihilistic sensibility that developed in the youth culture during the 1970s and ’80s. Science-fiction editor Gardner Dozois is generally credited with having popularized the term.
The roots of cyberpunk extend past Bethke’s tale to the technological fiction of the 1940s and ’50s, to the writings of Samuel R. Delany and others who took up themes of alienation in a high-tech future, and to the criticism of Bruce Sterling, who in the 1970s called for science fiction that addressed the social and scientific concerns of the day. Not until the publication of William Gibson’s 1984 novel Neuromancer, however, did cyberpunk take off as a movement within the genre. Other members of the cyberpunk school include Sterling, John Shirley, and Rudy Rucker.
rouge napisał/a:
No i nie mam pojęcia kim był William Gibson.
Bez urazy, ale w takim wypadku nie mamy chyba o czym dyskutować. Skoro nie wiesz kim był, skoro nie znasz twórczości człowieka uznawanego za twórcę cyberpunku to trudno byś wiedziała czym jest cyberpunk i o co w nim chodzi. To tak jakby ktoś próbował mówić o chrześcijaństwie, a nie wiedział co to biblia.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Mnie sie wydaje, ze chyba liznela za duzo stuffu, ktory kojarzyl sie jej z cyberpunkiem na raz i jej sie wszystko pomieszalo. Potem dyskusje z osobami podobnie jak ona zafascynowanymi cyberpunkiem, do tego nieco wybujale ego no i mamy stos krzywych przemyslen nt. cyberpunku. No ale grunt to wlasne przemyslenia.
Ostatni Surfer Kali Jugi napisał/a:
Masz Britannicę:
Co Ty jej jakies Britanniki cytujesz. Przeciez ona nie powtarza za wszystkimi dookola, tylko tworzy wlasne definicje. Na tym polega jej madrosc. Przeciez gdyby miala choc odrobine wiecej czasu to poszerzylaby ta ograniczona definicje cyberpunka z Wikipedii. Zamiast cytowac bierz z niej przyklad i tworz surrealistyczne posty bez ladu i skladu. Tylko pamietaj, zeby kazda twoja kolejna wypowiedz byla kilkakrotnie dluzsza od poprzedniej, inaczej zostaniesz posadzony o niska wartosc merytoryczna posta.
Ostatni Surfer Kali Jugi napisał/a:
rouge napisał/a:
No i nie mam pojęcia kim był William Gibson.
Bez urazy, ale w takim wypadku nie mamy chyba o czym dyskutować. Skoro nie wiesz kim był, skoro nie znasz twórczości człowieka uznawanego za twórcę cyberpunku to trudno byś wiedziała czym jest cyberpunk i o co w nim chodzi. To tak jakby ktoś próbował mówić o chrześcijaństwie, a nie wiedział co to biblia.
Wiesz, to taka ironia byla. Bo kolezanka sie poczula tak dotknieta posadzeniem siebie (przez duze S) o brak znajomosci Gibsona, ze postanowila intelektualnie zaironizowac.
_________________ "Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4326 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-02-13, 12:39
Pan Zdzisław napisał/a:
Wiesz, to taka ironia byla. Bo kolezanka sie poczula tak dotknieta posadzeniem siebie (przez duze S) o brak znajomosci Gibsona, ze postanowila intelektualnie zaironizowac.
Pisałem nafaszerowany prochami na sen i w pół drogi do łóżka i nie czytałem dokładnie.
Teraz "przebudziłem się" zamulony prochami na sen więc na razie dam sobie spokój z komentarzem, bo znowu coś mi się rzuci w oczy wyrwę z kontekstu i się uczepię.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wiek: 24 Dołączyła: 25 Lis 2008 Posty: 12 Skąd: Luo Zi
Wysłany: 2009-02-13, 15:35
Nie chce mi się Was wszystkich cytować, nie mam na to czasu. W kolejności dowolnej odpowiadam:
Thabel, tak mówią krytycy... i cała reszta.
Zdzisiu, przykro mi, ale nie poczułam się dotknięta, szkoda, bo zapłakałabym nawet, sęk w tym, że się tu dobrze bawię.
Gwoli szczegółów, skoro robimy sobie subtelne personalne wycieczki, Cyberpunk nie jest mi obcy od lat 6, więc na słowo honoru, uwierz mi, miałam czas wszystko sobie poukładać. Sorry Winnetou.
Co dla mnie jest w Mad Maxie cyberpunkowe? Degeneracja, przemoc, zniechęcenie, bunt przeciwko istniejącemu systemowi, gangi, policja... w zasadzie cała reszta, o której zapomina się myśląc kliszami cyberpunk-kable-high tech.
Co dla mnie jest w Mad Maxie cyberpunkowe? Degeneracja, przemoc, zniechęcenie, bunt przeciwko istniejącemu systemowi, gangi, policja... w zasadzie cała reszta
No spoko, ale tu sie rozchodzi wlasnie o ta reszte, czyli wszystko "cyber...". Nie masz maszyn, implantow, hakerow, wirtualnej rzeczywistoci, spiskow rzadowych, korporacji, wiec nie ma cyberpunka. To tak jakby nowsze Profanum nazwac black metalem. Nie ma tam gitar, wiec nie ma tam metalu. Przeciez to proste i oczywiste.
W linkach do Cyberpunka 2020, ktore przytoczylas sa opisane elementy, o ktorych mowie, wiec nie rozumiem jakim niby dowodem na cyberpunkowosc Mad Maxa ma byc cyberpunkowa istota rozgrywki Cyberpunka 2020. Nie wiem, to tak jakbys sie upierala, ze Marilyn Manson to black metal, a na poparcie swoich slow rzucila linkiem do dyskografii Darkthrone.
_________________ "Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-13, 17:22
rouge napisał/a:
Nie chce mi się Was wszystkich cytować, nie mam na to czasu
Nie rozumiem takiej postawy. Jak nie masz czasu to nie wchodź na forum i nie zawracaj głowy. Najpierw swym dosyć kontrowersyjnym postem wywołuje dyskusję, a potem jak brakuje jej argumentów to zasłania się brakiem czasu pokazując swoją pogardę dla rozmówców i dystans. Nieładnie.
To trochę tak jak ja bym nazwał Terminatora filmem fantasy, a potem w reakcji na kilka postów wyprowadzających mnie z błędu powiedział, że nie mam czasu i nie chce mi się z wami gadać. Bez sensu.
rouge napisał/a:
przykro mi, ale nie poczułam się dotknięta
Podejrzewam, że nikt Cię tu nie chciał w żaden sposób dotknąć. Po prostu dwie osoby nie zgadzają się z Tobą i tyle. Zwyczajna dyskusja na argumenty. Nie ma powodu aby strzelać focha. Tak to już w życiu jest, że nie zawsze się ma rację.
Thabel napisał/a:
A Matrix to jest cyberpunk?
Jak na sztukę filmową to chyba jakiś post cyberpunk (głównie ze względu na ten nowy, gejowski image ale abstrahując od tego całego wypacykowania to myślę, że zupełnie się łapie w ramy gatunku, choć dla mnie to już nie to samo).
Jak dla mnie klasyka tego gatunku to takie obrazy jak Blade Runner, Mark 13, Johnny Mnemonic, a nawet Teminator czy (dziś już bardzo ostro trącący mychą) Tron. Był też taki film Strange Days - mnóstwo cyberpunkowa sprawa.
I także w tym obszernym zestawieniu Mad Max nie znalazł miejsca (a myślę, że autor wie o istnieniu tego filmu doskonale). O czymś to świadczy, prawda panno rouge?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach