Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-16, 18:29 Terminator 3: Bunt Maszyn
Terminator 3: Bunt Maszyn / Terminator 3: Rise of the Machines
reż. Jonathan Mostow (USA, UK, Niemcy 2003)
Arnold Schwarzenegger powraca jako podróżujący w czasie Terminator T-IOI w porywającym filmie akcji, który wyreżyserował Jonathan Mostow. Dzięki niezwykłym efektom specjalnym, oszałamiającym sekwencjom akcji (scena z dźwigiem zapiera dech w piersiach!) i scenariuszowi, który nie przestaje zaskakiwać. Powstało spektakularne widowisko, które oglądać będziesz w nieskończoność. [opis dystrybutora]
Wczoraj jeszcze raz obejrzałem Terminatora 3, taka mała refleksja na temat dotychczasowych części:
Terminator I - mega kultowy Arnold, kultowe dialogi, niesamowicie kultowe tło filmu (mroczne ulice, scenografia, postacie drugoplanowe, etc), efekty specjalne na średnim poziomie (ale w zupełności nie przeszkadza to w odbiorze filmu), kultowa ścieżka dźwiękowa.
Terminator II - kultowy Arnold, kultowy T1000, kultowa Sarah Connor, niesamowite efekty specjalne, kultowe dialogi, niezłe tło, kultowa ścieżka dźwiękowa.
Terminator III - kultu nie stwierdzono, podstarzały Arnold stanowi tu parodię samego siebie ze wcześniejszych części, kiepski dobór pozostałych aktorów, przeładowanie efektami specjalnymi, tło bez klimatu.
Diagnoza nasuwa się sama - nie ma oznak kultu, nie ma dobrego Terminatora. Czy T4 będzie dobrym terminatorem? W dużej mierze zależy od postaci Connora (na której zdaje się będzie oparty ten film) i od tła. Jeżeli dostaniemy przeładowanie efektami specjalnymi bez ładu i składu, oraz sztampową grę aktorów typową dla zwykłego amerykańskiego kina akcji to będziemy mieli do czynienia z kolejną druzgocącą porażką.
Terminator III - kultu nie stwierdzono, podstarzały Arnold stanowi tu parodię samego siebie ze wcześniejszych części, kiepski dobór pozostałych aktorów, przeładowanie efektami specjalnymi, tło bez klimatu.
Ja tej części nie oceniam tak surowo. Przede wszystkim fajna jest Terminatrix, o czym już wspominalem na innym forum. Jest tak zimna i zła, że nie sposób jej nie polubić. Swoją rolą zdecydowanie przyćmiła Arnolda. Jest kilka kultowych momentów w tym filmie np. Arnold mówiący, że Dzień Sadu jest nieunikniony. Tak szczerze, to tylko jedna scena mnie mocno zawiodła i przez nią moja ocena filmu jest niższa. Chodzi mi o moment, gdy John i jego laska chcą uciec samolotem, a Arnold zostaje przeprogramowany, żeby ich zabić. Idiotyczne było to, że udaje im się go przekonać, żeby jednak tego nie robił. Ten motyw to jest tak naciagany, że mozna go było sobie darować. Cała reszta filmu jest jak najbardziej okej. To że nie dorównuje dwóm pierwszym częściom jest na tyle oczywiste, że nie ma sensu o tym pisać, ale nadal ma ten fajny klimat totalnej zagłady. Byłem mocno podekscytowany gdy zasiadłem do obejrzenia trójki i nie zawiodłem się
W Terminatorze 3 najgorszy nie jest podstarzały Arnold, ani brak Sary Connor, ani przeładowanie efektami. Najgorszą rzeczą w T3 jest John Connor i aktor go grający. Przyszły przywódca ruchu oporu w częsci trzeciej to zwykła cipka, która nie umie nic i boi się wszystkiego.
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2008-12-16, 20:24
tockar napisał/a:
Najgorszą rzeczą w T3 jest John Connor i aktor go grający
Otóz to. Jako 10-latek w T2 był większym kozakiem niż ta żałosna cipka z T3. Ten gość wygląda jak totalny nieudacznik z patologicznej rodziny, a nie gość wychowany w twardych warunkach, którego matka przygotowywała całe życie do stania sie przywódcą.
Raoul Duke napisał/a:
moment, gdy John i jego laska chcą uciec samolotem, a Arnold zostaje przeprogramowany, żeby ich zabić. Idiotyczne było to, że udaje im się go przekonać, żeby jednak tego nie robił.
Też porażka.
Poza tym wkurwia mnie końcówka. Naprawdę wołałbym już głupi happy end lub po prostu kolejny odparty atak skynet z przyszlosci i 'zobaczymy co przyniesie przyszlosc'. Sary Connor trochę brakuje, ale można przeboleć. Część akcji (np. pościgi) zajebista, ale to nie wszystko.
T4 będzie porażką... Trailer zwiastuje katastrofę, a miałem cichą nadzieję, że będzie wyglądał tak jak fragmenty pokazujące przyszłość w t1 i t2. Jasne...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach