FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
The Book of Eli
Autor Wiadomość
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-04, 19:12   The Book of Eli

The Book of Eli / Księga ocalenia
reż. Albert Hughes, Allen Hughes (USA 2010)

Rok 2044. Postapokaliptyczny krajobraz zniszczonej Ameryki przemierza Eli (Denzel Washington) – samotnik i wolny strzelec. Mężczyzna jest w posiadaniu tajemniczej księgi, w której znajduje się „klucz” i wiedza niezbędna do ocalenia ludzkości. Podczas podróży bohater trafia do małego miasteczka zarządzanego przez burmistrza – tyrana Carnegie (Gary Oldman). Despota, chcąc przejąć totalną władzę nad ludźmi za wszelką cenę próbuje wejść w posiadanie księgi. Na drodze Eliego staje również niezwykle seksowna dziewczyna o imieniu Solara (Mila Kunis znana z roli w „Max Payne”). Rozpoczyna się dramatyczna walka o ocalenie ludzkości. [opis dystrybutora]

Spodziewałem się kompletnego gniota, a tu niespodzianka - całkiem zjadliwe sci-fi wyszło. Nic przełomowego ani powalającego na kolana ale w gatunkowym morzu nijakości i tandety z pewnością wyróżnia się na plus. Może jest to film w takim trochę naiwnym madmaxowym stylu ale to i dobrze, bo w swojej kategorii naprawdę daje radę. Główny bohater to samotny, post-apokaliptyczny wędrowiec, który od 30 lat przemierza pustkowia by osiągnąć wyznaczony mu przez Boga cel. Lata życia w skrajnie nieprzyjaznym świecie pozwoliły mu zaadaptować się do panujących w nim warunków niemal perfekcyjnie. Możemy powiedzieć, że jest on swoistym ostatnim sprawiedliwym oraz chodzącą maszyną do zabijania w jednym. W filmie mamy też solidny czarny charakter, grany przez nieocenionego Garego Oldmana. Aktor ten jak wiadomo we wszelkiej maści psychopatów i szaleńców wciela się zawsze znakomicie więc i tym razem doskonale wywiązuje się z powierzonej mu roli. Jest też kilka miłych akcentów w obsadzie ról drugoplanowych. Niezbyt szczęśliwie wyszło natomiast obsadzenia niejakiej Mili Kunis w roli Solary. Aktoreczka ta bardziej by mi pasowała do tzw. transformesowych produkcji. Tutaj znacznie chętniej bym widział kogoś pokroju Natalie Portman czy Milli Jovovich. A tak - dostaliśmy ładną buźkę, której poziom aktorski nijak nie koresponduje z Oldmanem czy Washingtonem. No ale to w zasadzie drobiazg. Fabuła też mogłaby być przeprowadzona lepiej. Twórcom zabrakło konsekwencji aby zbudować jakiś solidniejszy kult. Widać, że zrobiono tu film trochę dla szerszej widowni, a nie dla fana gatunku jak np. w przypadku "The Road". Można odnieść wrażenie, że "The Book of Eli" bardziej dryfuje w stronę "Wodnego Świata" - czyli historii o dużym potencjale i niemałym klimacie ale także z poczuciem lekkiego niedosytu i niepotrzebnego spłycenia tematu. Reasumując - jest to niezły (taki trochę baśniowy) post-apokaliptyczny western z mocnym, biblijnym przesłaniem. Naprawdę może się spodobać i z pewnością nie należy mieszać go z błotem. 7/10. Polecam.
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 37
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1968
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2010-06-04, 19:42   

Najbardziej zbliżony klimatem do Fallout'a film jaki widziałem. Bardzo dobry, 8+/10 :fingerok:
_________________
"Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
 
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-04, 20:12   

Soundtrack też jest bardzo klimatyczny:

http://www.youtube.com/watch?v=qDEalCZ3XcU
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 37
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1968
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2010-06-05, 20:55   

BM napisał/a:
Niezbyt szczęśliwie wyszło natomiast obsadzenia niejakiej Mili Kunis w roli Solary. Aktoreczka ta bardziej by mi pasowała do tzw. transformesowych produkcji. Tutaj znacznie chętniej bym widział kogoś pokroju Natalie Portman czy Milli Jovovich. A tak - dostaliśmy ładną buźkę, której poziom aktorski nijak nie koresponduje z Oldmanem czy Washingtonem.

Też uważam, że zabieg z tą panią był mocno chybiony. Ta rola aż się prosiła, żeby bardziej ją wyeksponować, zwłaszcza, że
Spoiler:
na końcu została kimś w rodzaju spadkobierczyni Eliasza
, co wypadło bardzo mizernie, patrząc na to jak została zagrana.
BM napisał/a:
Jest też kilka miłych akcentów w obsadzie ról drugoplanowych.

Drugi plan wymiata, cały film jest poza tym bardzo dobrze dopracowany technicznie, duża dbałość o szczegóły, solidne pokazanie świata post-apokalipsy, wszystko to razem porządnie buduje klimat. :fingerok:
BM napisał/a:
W filmie mamy też solidny czarny charakter, grany przez nieocenionego Garego Oldmana. Aktor ten jak wiadomo we wszelkiej maści psychopatów i szaleńców wciela się zawsze znakomicie więc i tym razem doskonale wywiązuje się z powierzonej mu roli.

Kapitalna postać, do tego nie do końca możemy mu chyba przypiąć etykietę "złego".
Spoiler:
Mimo wszystkich jego patologicznych zagrywek, jak dla mnie to po prostu obraz człowieka ukształtowanego przez czasy w jakich przyszło mu żyć, do tego dźwigającego na sobie bagaż pamięci, był jednym z nielicznych którzy wiedzieli "jak było" przed wojną, podobnie jak Eli. Facet na swój sposób usiłował zapanować nad chaosem, dążył do władzy, co prawda dyktatorskiej, jednak w tym świecie i środowisku w jakim się znajdował (bandyci, handlarze, czy ludzie słabi szukający schronienia w "jego" enklawie) była to jedyna forma rządów na jaką mógł sobie pozwolić.
Eli też nie był wcale kryształowy (scena z napadem gangu gdy siedział ukryty na moście), miał misję, jakkolwiek dobrą, która była dla niego wszystkim, bez względu na koszty, poświęcił po części własną moralność by zrealizować swój cel.

Scena końcowa, kiedy Oldman otrzymuje w końcu księgę napisaną alfabetem dla niewidomych była bezbłędna. :fingerok:
_________________
"Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
 
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-06, 00:04   

A mi się bardzo podobał. To jest właśnie ten typ kina science-fiction, które wchodzi mi najlepiej. Klimatyczne, filozoficzne, z przesłaniem.
Świetne dwie główne role (Washington i Oldman to duet na bardzo wysokim poziomie) i przynajmniej cztery warte uwagi role drugoplanowe (Solara i jej matka, mechanik i Redridge). Do tego genialne zdjęcia - świetnie pokazane postapokaliptyczne krajobrazy i bezbłędnie dopasowana klimatem i stylem muzyka.

Sama fabuła z początku wydawała mi się trochę sztampowa i przewidywalna, ale muszę przyznać - rozwiązanie akcji rozwaliło mnie na łopatki.

Na tyle, na ile ogólnie nie jestem fanką kina s-f i przeważnie produkcje tego typu mnie raczej nużą, ten tytuł obejrzałam z prawdziwą przyjemnością i satysfakcją. Myślę, że warto po niego sięgnąć nie przypinając mu żadnych etykietek, z otwartą głową i nastawieniem na kawałek porządnego kina.

Spoiler:
Mi nawet Solara nie działała jakoś strasznie na nerwy, zwróćcie uwagę, że ona z założenia nie miała być ani super inteligentna, ani w żadnym względzie wybitna. Ot, po prostu młoda dziewczyna z baru, której ktoś nagle pokazał horyzonty szersze niż cokolwiek, co wcześniej dostrzegała. Jej trochę drętwe aktorstwo nawet nieźle wpasowywało mi się w obraz postaci przez nią granej.

Natomiast co do Oldmana - nie zgodzę się, żeby to był czarny charakter. On też w zasadzie chciał dobrze, tylko miał spaczoną wizję tego, co jest dobre i jak powinien wyglądać świat. Lata życia w nowej rzeczywistości ukształtowały na nowo jego światopogląd i moralność. Nie był dla mnie czarnym charakterem, raczej postacią tragiczną i wzbudzającą współczucie, tak rozpaczliwie poszukującą ładu i równowagi.
 
 
 
Father Tucker 
kinomaniak



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 329
Skąd: Kutno
Wysłany: 2010-06-06, 11:17   

Niektóre miejsca bardzo podobne do fallout 3, ale film bardzo średnio, bardziej a w tego typu klimacie podobał mi się the road
 
 
Bl@die 
bywalec



Wiek: 29
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 90
Skąd: Hell
Wysłany: 2010-06-06, 13:45   

Father Tucker napisał/a:
Niektóre miejsca bardzo podobne do fallout 3, ale film bardzo średnio, bardziej a w tego typu klimacie podobał mi się the road

Podobne klimaty, ale The Road jak dla mnie bardzo ponury, tu widać jakąś iskierkę nadziei coś co można osiągnąć i film do tego prowadzi. Może i film ma ogólnie prostą i naiwną fabułę ale mnie bardzo wciągnął osobiście polecam.
_________________
Why so serious son !!!
  
 
 
Anal Torture 
bywalec



Wiek: 28
Dołączyła: 20 Lis 2008
Posty: 137
Skąd: że znowu
Wysłany: 2010-06-06, 20:06   

Bl@die napisał/a:
mnie osobiście bardzo wciągnął osobiście polecam.
Ze mną było podobnie :fingerok:

Spoiler:
Motyw z dziadkami-pożeraczami był dobry :hahaha:
_________________
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3769
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2010-06-21, 12:08   

Eva napisał/a:
Natomiast co do Oldmana - nie zgodzę się, żeby to był czarny charakter. On też w zasadzie chciał dobrze, tylko miał spaczoną wizję tego, co jest dobre i jak powinien wyglądać świat. Lata życia w nowej rzeczywistości ukształtowały na nowo jego światopogląd i moralność. Nie był dla mnie czarnym charakterem, raczej postacią tragiczną i wzbudzającą współczucie, tak rozpaczliwie poszukującą ładu i równowagi.

O Hitlerze, Leninie czy Stalinie można by powiedzieć dokładnie to samo. Chcieli dobrze, mieli ciężkie dzieciństwo, świat wokół był taki niesprawiedliwy i okrutny, I wojna światowa przeorała psychikę całym narodom. Trzeba było porządek zrobić!
Spoiler:
Bl@die napisał/a:
The Road jak dla mnie bardzo ponury, tu widać jakąś iskierkę nadziei coś co można osiągnąć i film do tego prowadzi.

W The Road też mamy na koniec iskierkę nadziei — rodzina 2+2+pies przygarnia chłopca. Wymowa nie jest dla mnie pesymistyczna.


Jak dla mnie, to film jest bardzo przeciętny. Wykonanie bardzo dobre — jak już napisano — zdjęcia, muzyka i w ogóle świat przedstawiony. Rzeczywiście to bardzo przypomina Mad Max czy Fallout (głównie trzecią część tej gry). Motyw ze zbieraniem wiedzy z dawnego świata i odrodzeniem poprzez chrześcijaństwo jest zaczerpnięty ze znakomitej książki W. Millera Kantyk dla Leibowitza. Co do aktorstwa, to nie wiem, co takiego genialnego było w roli Oldmana, poza tym, że kolejny raz grał zgorzkniały szwarccharakter, skopiowana rola z Draculi Coppoli. Nudne się już to robi powoli. Washington gdyby się nieco mniej napinał to też by nic złego się nie stało. Niestety, fabularnie jest to bardzo miałkie kino akcji, w kółko te same motywy, znane z wielu innych filmów.
Spoiler:
Zupełnie niepotrzebne są nierealistyczne sceny, w których Eli rozpierdala iluś gości za jednym zamachem (to z kolei zaczerpnięte z filmów Kurosawy, z takiej chociażby Straży przybocznej) czy ta strzelanina w miasteczku. Końcówka, zgodzę się, była zaskakująca, ale również głupia bardzo i naiwna. Gość się nauczył Biblii na pamięć, a tak w ogóle to był niewidomy i to dlatego przy pomocy maczety zasiekł kilkunastu ludzi i poradził sobie samotnie w świecie po zagładzie nuklearnej. Tak, wiem, miał dobry węch i słuch, ale to i tak nadal baaaaardzo naciągane.
 
 
Bl@die 
bywalec



Wiek: 29
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 90
Skąd: Hell
Wysłany: 2010-06-21, 20:49   

Arcyznawca napisał/a:
W The Road też mamy na koniec iskierkę nadziei — rodzina 2+2+pies przygarnia chłopca. Wymowa nie jest dla mnie pesymistyczna.


I nic z tego dalsza tułaczka i pewna prędzej czy później śmierć, a The Book Of Eli wygląda to bardziej optymistycznie :)
_________________
Why so serious son !!!
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-21, 22:00   

Arcyznawca napisał/a:
Niestety, fabularnie jest to bardzo miałkie kino akcji, w kółko te same motywy, znane z wielu innych filmów.

Jeśli by to rozpatrywać z perspektywy kina akcji to może faktycznie - miałkie i oklepane. W końcu w ilu już filmach superbohater rozwala parunastu przeciwników kilkoma kopnięciami?

Tylko, że ja akurat oglądałam "The Book of Eli" jako kino drogi raczej, aniżeli akcji. Akcja była gdzieś na dalszym planie. ;)
 
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3769
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2010-06-21, 22:41   

Cytat:
W końcu w ilu już filmach superbohater rozwala parunastu przeciwników kilkoma kopnięciami?

W wielu?
Spoiler:
sam motyw niewidomego wojownika też jest stary

Eva napisał/a:
Tylko, że ja akurat oglądałam "The Book of Eli" jako kino drogi raczej, aniżeli akcji. Akcja była gdzieś na dalszym planie.

A dla mnie odwrotnie: motyw drogi został zepchnięty brutalnie na drugi plan przez wymachiwanie maczetą i napinanie. Perfekcyjny film drogi to rzecz jasna The Road i bardzo szkoda, że twórcy nie poszli w taką stronę.
_________________
"Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
 
 
Eva 
mama muminka



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-22, 10:33   

Co do "The Road" - oczywiście się zgadzam. Jak widać wiele zależy od odbioru filmu. ;)
 
 
 
sephrenia 
koneser



Wiek: 26
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 574
Skąd: lublin
Wysłany: 2010-07-08, 21:27   

Jak dla mnie film bardzo przeciętny, odliczałam minuty do końca. Nie mogę powiedzieć, że jest zły, ale mi nie przypadł do gustu. Scenografia fajna, Denzel i Oldman też świetnie, ale ta aktoreczka w ogóle nie pasowała do klimatu niestety :(
Ścieżka dźwiękowa trochę mroczna bardzo mi się podobała :)
Trochę raziły mnie pewne niedociągnięcia: Gdzie Eli chował ten swój łuk? Skąd mieli paliwo? Amunicje do pistoletów, skoro minęło 30 lat od rozbłysku? Pewnie się czepiam, prawda? :)
_________________
If you were me could you defend
The given rights to all the men
Lets fuck the world with all its trend
They say its all about to end
They say its all about to end
They say they say
 
 
 
novis 
świeżak



Wiek: 20
Dołączył: 20 Lip 2010
Posty: 20
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2010-07-27, 18:56   

sephrenia napisał/a:
Jak dla mnie film bardzo przeciętn
W pełni popieram. Owszem, szczegóły dopracowane, ciekawy klimat, post-apokaliptyczny świat wymiata, ale czekałęm na coś więcej. Poprę także fakt, że Mili Kunis nie za bardzo pasuje do tej roli (sorry ludzie, ale cały czas przypomina mi się film Extract, w którym grała). Dziewczyna może i ładna na ekranie, ale nie widzę jej za dobrze w tym filmie. "Wieje" przeciętniactwem od niej.
 
 
K. 
koneser



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 975
Skąd: Westpommern
Wysłany: 2010-07-29, 01:36   

Nie podobały mi się sceny walk, nie lubię takiego efekciarstwa. Za to sceny "handlowe" rozdały, jako ex-fan rpg oglądałem je z przyjemnością. Aż przypomniał mi się pewien komixx - "witam! pohandlujmy! Pokaż mi swoje towary" - w sklepie spożywczym :lol:
Film w moim odczuciu na plus, ale można było z niego wyciągnąć o wiele więcej, bo trochę potencjału zostało zmarnowane niestety.
 
 
Jarod 
jaśnie oświecony



Wiek: 26
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 1914
Skąd: Borne Sulinowo

Wysłany: 2010-08-01, 17:41   

Spodziewałem się wiele po tym filmie, gdyż poprzez From Hell bracia Hughes udowodnili, że potrafią łączyć stylizację z dojrzałą fabułą. W The Book... pozostała tylko stylizacja, przejawiająca się poprzez vizual, sceny walk (szerokie kadry czy strzelaniny kręcone na fejkowych pojedynczych ujęciach) czy też cool - motywy w rodzaju choćby ostatniego ujęcia. Jasne kilka patentów fajnych, cameo mechanika nawet mnie rozbawiło, ale ogólnie film jest dla mnie wielkim rozczarowaniem.
_________________
Power is power
 
 
virtuozpro 
świeżak



Dołączył: 31 Lip 2010
Posty: 6
Skąd: Krk
Wysłany: 2010-08-29, 14:25   

Hmmm ogólnie dobrze mi się oglądało, ale koniec końców film mi sie nie podobał. Film ma ładne zdjęcia i fajnie przedstawiony świat po zagładzie (bardzo lubie fallout'owskie klimaty)ale fabuła jakoś nie podeszła, a nie które postacie strasznie sztuczne imo.

5,5/10
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1026
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2010-11-24, 17:41   

Fajna muzyka i zajebiste zdjęcia, ale murzyn z biblią pod pachą jako ratunek dla świata jest ponad moje siły. 5,5/10.
_________________
"Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1652
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-11-24, 22:21   

Cytat:
ale murzyn z biblią pod pachą jako ratunek dla świata jest ponad moje siły. 5,5/10.

Znowu? Znowu Murzyn ratuje świat? przecież to już całkiem niedawno było, w "Jestem legendą", co prawda bez biblii, ale chyba z jakimś lekarstwem w ręce, już nie pamiętam. Ach, ci zabawni, poprawni politycznie Amerykanie. :)
Muszę wreszcie tę "Księgę ocalenia" zobaczyć i porównać, który Murzyn lepszy.
_________________
"Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3769
Skąd: Wrocław

Wysłany: 2010-11-24, 22:29   

TOXIC napisał/a:
Fajna muzyka i zajebiste zdjęcia, ale murzyn z biblią pod pachą jako ratunek dla świata jest ponad moje siły. 5,5/10.

Rozdał :klaszcze: coś jest faktycznie na rzeczy. Gdyby nie przynależność rasowa protagonisty, motyw biblijny i naiwny plot twist pod koniec, mógłby to być niezły film, co jednak oznacza, że należałoby całkowicie przebudować scenariusz. Np. zrobić po prostu ekranizację Fallouta :wyglodnialy: :wyglodnialy: :wyglodnialy:

DA napisał/a:
w "Jestem legendą", co prawda bez biblii, ale chyba z jakimś lekarstwem w ręce, już nie pamiętam. Ach, ci zabawni, poprawni politycznie Amerykanie.

to było tym bardziej głupie, że książkowy pierwowzór był zupełnie o czym innym. I był imho dużo, dużo lepszy. Wciąż czekam na dobrą ekranizację :(
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1026
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2010-11-25, 16:47   

DA napisał/a:
Cytat:
ale murzyn z biblią pod pachą jako ratunek dla świata jest ponad moje siły. 5,5/10.

Znowu? Znowu Murzyn ratuje świat? przecież to już całkiem niedawno było, w "Jestem legendą",


Jeszcze można wsponieć 'Children Of Men'. Tam czarna jest jedynym ratunkiem dla ludzkości.
_________________
"Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
 
 
John Bigboote 
koneser



Wiek: 29
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 680
Skąd: Uć
Wysłany: 2010-11-25, 21:23   

TOXIC napisał/a:
murzyn z biblią pod pachą jako ratunek dla świata jest ponad moje siły.


Arcyznawca napisał/a:
Gdyby nie przynależność rasowa protagonisty, motyw biblijny i naiwny plot twist pod koniec, mógłby to być niezły film


TOXIC napisał/a:
Children Of Men'. Tam czarna jest jedynym ratunkiem dla ludzkości.


O ja, murzyny świat ratują zamiast bawełnę zbierać.

DA napisał/a:
Muszę wreszcie tę "Księgę ocalenia" zobaczyć i porównać, który Murzyn lepszy.


Denzel wymiata, a "Jestem Legendą" to w ogóle nieoglądalny syf.
 
 
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5335
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-26, 09:25   

Arcyznawca napisał/a:
zrobić po prostu ekranizację Fallouta

Taaa, pomarzyć dobra rzecz... :kotynigga:


John Bigboote napisał/a:
O ja, murzyny świat ratują zamiast bawełnę zbierać.

:hahaha:

John Bigboote napisał/a:
a "Jestem Legendą" to w ogóle nieoglądalny syf

Eeee, przesada.
_________________
tell me what you don't like about yourself
 
 
Iscariote 
kinomaniak



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 231
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-11-30, 00:18   

TOXIC napisał/a:
ale murzyn z biblią pod pachą jako ratunek dla świata jest ponad moje siły.

Tam kit z tym, że pod pachą. To jeszcze bym przeżył. To co potem robi z biblią przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Ogólnie to nawet da się to oglądać jeśli wyłączy się 3/4 mózgu. Denzel z maczetą robi swoje, człowiek od kamery też całkiem dobre ujęcia poczynił, a i soundtrack niezły. Niestety ilość scenariuszowych głupot po prostu zwala z nóg. Chociaż może to co ja w tym filmie uważam za głupoty to po prostu niedopowiedzenia scenariusza. Raczej na minus. Wolę bardziej realistyczne filmy. Albo totalnie nastawione na bezsens i akcje. Nic pomiędzy.
_________________
Blogasek: http://iscariote.pl
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u