Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5233 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-05, 15:18 Cargo
Cargo
reż. Ivan Engler (Szwajcaria 2009)
Rok 2267. Ziemia uległa katastrofie ekologicznej i nie nadaje się do zamieszkania. Pozostali przy życiu ludzie egzystują stłoczeni w przepełnionych stacjach orbitalnych. Jedną z tych osób jest Laura, młoda lekarka. Nadzieję na lepsze życie daje lot na planetę Rhea (wzorcową, nową kolonię ludzkości, na której można wieść pozbawione trosk życie). Siostra Laury już ten cel osiągnęła. Wylosowała los na loterii, dzięki któremu mogła spełnić marzenie większości ludzi. Laura chce do niej dołączyć ale żeby tego dokonać musi uzbierać odpowiednią kwotę pieniędzy. Zaciąga się więc ma kilkuletni kontrakt jako lekarz załogowy na pokładzie towarowego statku kosmicznego... [opis BM]
Szwajcarskie niszowe sci-fi (niewielki budżet 8mln $), a naprawdę nie ma się czego wstydzić. Uprzedzam od razu, że nie jest to film dla przeciętnego zjadacza celulozy. Cargo to zdecydowanie kąsek dla fana gatunku. Reszta może się zwyczajnie nudzić. Nie jest to wszak film nastawiony na efekciarstwo, wartką intrygę czy ciągłą akcję. Największym minusem jest chyba nieco drewniane aktorstwo (ze szczególnym uwzględnieniem głównej bohaterki) oraz troszkę nużąca momentami fabuła (cały ten wątek ekologiczny zupełnie do mnie nie trafił). Do plusów (i to gigantycznych) zaliczyłbym natomiast scenografię, zdjęcia i zapierające dech w piersiach momenty wyjścia w przestrzeń kosmiczną czy nawet patrolowania przepastnej ładowni statku. Takich kadrów, tak trafnie oddających poczucie alienacji i klimatu przestrzeni kosmicznej ze świecą szukać w produkcjach z budżetem rozpasanym do setek milionów dolarów. To doprawdy niesamowite jak przekonująco udało się to autorom oddać. Końcówka filmu to po d tym względem prawdziwy majstersztyk. Strasznie żałuję, że nie dane mi pewnie będzie obejrzeć tego na dużym ekranie (skoro "Moon" się tego nie doczekał poza WFF, to co dopiero takie "Cargo"). Polecam ciekawym. Moim zdaniem warto.
Film obejrzałem jakiś czas temu, ale klimat i scenografię nadal pamiętam jako powalające. Strasznie podoba mi się programowe wypranie "Cargo" z poczucia humoru. Zero mrugania do widza oczkiem i podpierania się nawiązaniami do cudzej twórczości jak krzywym nie powiem czym. To może świadczyć o dużej pewności siebie twórców i dobrze.
BM napisał/a:
(cały ten wątek ekologiczny zupełnie do mnie nie trafił)
I właściwie się nie dziwię, bo jak się temu przyjrzeć na chłodno, to jest nieźle naciągany. Ja rozumiem, że ludzkość to jest rasa samobójców, ale bez przesady.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach