Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5233 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-20, 19:13 Ucieczka Logana
Ucieczka Logana / Logan's Run
reż. Michael Anderson (USA 1976)
Po wielu wojnach ludzie schronili się w mieście-kapsule. Mieszkańcy wiodą beztroskie życie, jednak tylko do trzydziestego roku życia. Wtedy to właśnie na rozkaz Wielkiego Brata zmuszeni są do poddania się mistycznemu "odrodzeniu". O to, by wszyscy w odpowiednim momencie ulegali przymusowej "reinkarnacji", dbają strażnicy porządku. Jeden z nich, Logan, dostaje rozkaz stłumienia ruchu "buntowników", którzy usiłują uniknąć ceremonii.
Kawałek dobrej klasyki, w sumie efekty specjalnie w tym filmie nieco trącą już mychą ale i tak znakomicie się to ogląda. Polecam.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 09:59, w całości zmieniany 2 razy
Widziałam, podobało mi się. Lubię takie filmy, widać że nie trzeba techniki XXI wieku i cudów grafiki komputerowej żeby fajny film sf zrobić. W podobnym klimacie polecam wehikuł czasu z 1960 i zakazaną planetę z 1959. W głównej roli Leslie Nielsen nie komediowy
o! Kolejny film mojego dzieciństwa, jak zwykle prawie nic nie pamiętam, poza piosenką na początku, która wówczas bardzo mi sie podobała i prosiłam ciągle starszego brata żeby mi to puszczał
Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2093 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-21, 00:24
Widziałam kilka scen wyrwanych i cóż... nazwijcie mnie ignorantką, ale to mi wieje kiczem. (Star Warsy stare też wieją kiczem, ale Kubrick nie, jeśli chodzi o to, co lubię w starym kinie sf).
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5233 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-24, 14:47
A mnie to wcale nie przeszkadza. Film ma swój klimat i to właśnie w nim cenię najbardziej. Mimo dosyć papierowych efektów specjalnych nadal mogę to oglądać bez znużenia.
_________________ tell me what you don't like about yourself
Kicz nie kicz - klasyka ! Cóż z tego, że trochę się przykurzyła ?
Dodam, że obserwując doniesienia z rynku ubezpieczeń społecznych i nagłówki gazet informujące o tym, że za dużo mamy emerytów i są oni dla nas obciążeniem, odczuwam pewnego rodzaju ...niepokój łącząc te fakty z fabułą filmu ;)
Poza tym - zawsze jakoś miałam sentyment do książki "Nowy, wspaniały świat" Huxley'a a ten film bardzo mi ją przypomina pod względem klimatu i częściowo - tematu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach