Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2093 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-09-16, 12:20 Drag me to hell
Drag me to hell / Wrota do piekieł
reż. Sam Raimi (USA 2009)
Twórca kultowych filmów grozy oraz "Spider-Mana" Sam Raimi, powraca pełnym akcji i efektów specjalnych thrillerem o młodej kobiecie, która została opętana przez nadprzyrodzone siły. W roli głównej występuje znana z filmu "Beowulf" Alison Lohman, jedna z najlepiej zapowiadających się aktorek młodego pokolenia. (opis dystrybutora)
W sumie spodziewałam się czegoś dużo gorszego. Kolejnego amerykańskiego horroru z cyklu "potwór / psychopata przez 90 min. gania uroczą blondynkę usiłując ją zabić, ale w końcu ona cudem przeżywa". A tu tymczasem dostałam coś innego i przez to nieco ciekawszego. Owszem, mamy uroczą blondynkę (i tyle, jeśli chodzi o podobieństwa). Christine pracuje w dziale kredytów w banku, ma przed sobą piękną wizję promocji na stanowisko zastępcy dyrektora. Jej szef jednak stawia twarde warunki - Christine musi nauczyć się podejmować trudne decyzje. Jedną z takich decyzji jest kwestia udzielenia (lub nie) prolongaty pewnej zakatarzonej i niedomytej staruszce. Christine nie ma jeszcze pojęcia, ile będzie ją kosztowała decyzja odmowna i jakie siły zawezwie staruszka, by pomścić doznane w banku upokorzenie. Początek brzmi nieco naiwnie? Nie przejmujcie się, nawet jeśli fabuła jest trochę grubo ciosana, to całkiem niezłe efekty specjalne i zaskakujące zakończenie (z definicji, bo ja niestety na 15 minut przed koniec podejrzewałam już co będzie) ratują wg mnie ten tytuł. Dałabym 6,5/10, można obejrzeć. (Kilka razy podczas seansu podskoczyłam na fotelu, więc jako horror też od biedy się sprawdza.)
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5212 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-09-18, 19:47
Na razie obejrzałem połowę i trąci mi to mocno przereklamowanym gównem z fabułą wygładzoną pod kątem kategorii wiekowej PG-13. Zobaczymy jak będzie dalej ale żadnych cudów na kiju się nie spodziewam.
_________________ tell me what you don't like about yourself
W sumie niezły pod warunkiem, że nie nastawia się na horror tylko horrorowatą komedię. Ja w każdym razie śmiałem się przy każdej scenie "grozy". Jeżeli komuś podobał się Evil Dead, to z tym filmem też nie powinien mieć problemów. Całość psuje niestety denna i oklepana końcówka. No ale jak na nowy horror, w dodatku z USA i to jeszcze PG-13, jest dobrze.
_________________ "Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-12-09, 20:39
Pan Zdzisław napisał/a:
W sumie niezły pod warunkiem, że nie nastawia się na horror tylko horrorowatą komedię. Ja w każdym razie śmiałem się przy każdej scenie "grozy". Jeżeli komuś podobał się Evil Dead, to z tym filmem też nie powinien mieć problemów.
Tak! Całkiem fajnie się to oglądało, szczególnie sceny z babcią
Spoiler:
żywą czy martwą jak leci w ślinę z tgłowną bohaterką
. Końcówka żenująca.
Spoiler:
obecnie chyba najbardziej zaskakującą końcówką byłóoby gdyby kogoś zwyczajnie zajebali i odeszli w siną dal
. Tak czy inaczej niezła rozrywka na wieczór.
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
A mi się nie podobało. Długo na ten film czekałem a w związku z tym że lubię wczesne kino Raimiego to i jakiegoś powrotu do korzeni się spodziewałem ale wg mnie mu nie wyszło. I jeszcze się przeraziłem jak zobaczyłem że Tarantino umieścił to na 2 miejscu najlepszych filmów tego roku...
Babcia z uporem maniaka chlustająca na wszystkich a najbardziej na blondynę żółtymi wymiocinami, czy to jako żywa niewiarygodnie silna staruszka czy jako zimny sztywny trup. Wszystko straaaasznie wolno się rozwija i z prędkością muchy ubabranej w smole pędzi do spartolonego, wiadomego końca. Do tego scena, w której demon pod postacią kozła, a właściwie cienia kozła nieporadnie wchodzi po schodach, staje pod drzwiami i rozjeżdżają mu się kopyta. A potem było tylko gorzej. Cała armia duchów uciekająca przed machającą ręka Cyganką, opętana, czerwonooka, gadająca koza, i pan, którego nam bliżej nie przedstawiono (albo przysnęłam) nieudolnie fruwający pod sufitem. A wszystko to w specjalnie do tego celu przeznaczonym pomieszczeniu (!!)
Od razu mówię, że znawca stylu Raimiego ze mnie żaden. Takie tam subiektywne odczucie, nie moja bajka i tyle.
Sam Raimi to fatalny reżyser, co pokazał produkując te swoje nędzne Spidermany, ale utwierdził mnie w tym przekonaniu słabym Drag Me to Hell.
Raimi nie widział do końca, czy robi komedię, czy poważny horror i przez to nie jest ani strasznie, ani zabawnie. Jest zupełnie nijako, bezpłciowo.
Widać wyraźne echa (czy wręcz nawiązania) do Evil Dead jednak Alison Lohman to nie Bruce Campbell i nie mamy już lat 80tych. Niestety, ale Raimi 4 raz nie powtórzył już sukcesu ED, a bardzo chciał jak widać.
Masa kiepskich jump scenek, dużo hałaśliwych motywów, nieco makabry (ale widać, że Raimi stracił jaja od czasów Evil Dead i robi filmik PG13) i nie rąbiących wrażenia efektów specjalnych (opcja z kowadłem była żenadą na miarę sceny z gałkami ocznymi z Midnight Meat Train).
Wyczekiwałem, miałem nadzieję, że będzie to stary Raimi, bezkompromisowy, mający w dupię cenzurę i dobry smak, który spróbuje odbudować swój wizerunek w oczach fanów horrorów.
Wielki zawód i mimo, że da się to obejrzeć i czasem nawet się zaśmiać jest to chyba największy zawód roku.
Obejrzałem i świetnie się bawiłem. Ostatnio mam podejście ze niczego od takich filmów nie oczekuję, dla tego jakoś łatwiej mi je przełknąć. Moim zdaniem to czystej wody komedio-horror z masą śmieszno-szokujących scen, z miłą dawką czarnego humoru. Jak najbardziej można obejrzeć.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Wiek: 19 Dołączyła: 24 Kwi 2009 Posty: 33 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-01-17, 18:24
Mi również się nawet podobał. Co prawda, gdy go włączyłam, nastawiłam się na czysty horror (nie zwróciłąm uwagi jakos bardzo na reżysera), więc nieco się zdziwiłam, jak zobaczyłam te kiczowate sceny. Mimo wszystko można się pośmiać, choć film miejscami przynudza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach