Czternastoletnia Hayley Stark (Ellen Page) czatuje z Jeffem Kohlerem (Patrick Wilson), przemiłym i eleganckim artystą fotografikiem. Z pozoru niewinne słowa są śmiertelnie niebezpieczną grą. Jeff proponuje spotkanie w kawiarni, dziewczynka zgadza się i już wkrótce zamykają się za nią masywne drzwi mieszkania dwukrotnie starszego od niej mężczyzny. Wszystko układa się zgodnie z planem drapieżcy. Ofiara zgadza się na sesję zdjęciową, sama nawet chce się rozebrać. W sieć wpadła łatwa zdobycz...
Jak dla mnie bardzo dobry film psychologiczny z całkiem zdolną Ellen Page (ogólnie wyrasta na jedną z lepszych aktorek młodego pokolenia) w roli głównej.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 14:52, w całości zmieniany 5 razy
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-20, 00:41
Faktycznie, ta dziewczynka ma w sobie to coś, dzięki czemu postrzega się ją jako aktorkę, a nie jako przypadkową nastolatkę pchniętą przez rodziców na plan. Aczkolwiek w tym filmie nie dałabym jej 19 lat, które wtedy miała. Wygląda dużo młodziej.
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-20, 03:09
A mnie coś irytuje w tym obrazie (cała ta sytuacja jest jakaś taka wydumana), aczkolwiek uczciwie trzeba przyznać, że sam film był całkiem niezły.
Jeszcze małe pytanie do tych co film widzieli:
Spoiler:
Tak właściwie waszym zdaniem to ten koleś, którego torturowała ta mała był tym w końcu pedofilem - mordercą czy nie? Pytam bo w filmie jakoś tak niejednoznacznie zostało to powiedziane i można w sumie różnie interpretować jego winę w całym tym zajściu.
Dobry film. Dziewczynka rzeczywiście irytująca ale to tylko oznacza, że jest dobrą aktorką bo tak właśnie miała to zagrać. Btw. nikogo nie ruszyła scena z kastracją? Totalne pato.
Niezłe,oglądnąłem wczoraj w nocy, podczas sceny z kastracją wbiłem się w fotel
Spoiler:
i aż odetchnąłem jak facetowi nic się w sumie nie stało
Klimatem delikatnie przypominał mi "Funny Games" może dla tego że akcja też dzieje się w domu, wiadomo że to nie ten poziom okrucieństwa ale coś jednak w tym jest.
Spoiler:
BM napisał/a:
Tak właściwie waszym zdaniem to ten koleś, którego torturowała ta mała był tym w końcu pedofilem - mordercą czy nie?
Przecież na końcu w scenie na dachu chyba się to wyjaśnia, powiedziała mu że zna imię mordercy - Jeff, może wymusiła to z tego drugiego torturami w każdym razie pewność jest że facet maczał w tym paluchy.
Jakkolwiek doszedłem do wniosku że chyba lepiej się powiesić niż dać się wykastrować
Wiek: 21 Dołączył: 08 Mar 2009 Posty: 14 Skąd: Barlinek
Wysłany: 2009-03-08, 16:48
Film dobry. Można go interpretować na wiele sposobów. Dziewczynka przedstawiała wyrzuty sumienia głównego bohatera. Była jego sumieniem, które w końcu go dopadło. Aczkolwiek może sama była ofiarą pedofilii i teraz się mści na innych pedofilach. Ale to tylko moje przypuszczenia. Film mocny... scena z kastracją mnie dobiła.
_________________ Codziennie patrz na świat jakbyś oglądał go po raz pierwszy.
O tak! Świetny obraz. Od początku do końca siedzi się w fotelu jak na szpilkach. Ellen Page - jak dla mnie idealna do tej roli. Świetnie wciela się w rolę Hayley.
Spoiler:
chociaż tak właściwie nikt nie wie, jak naprawdę nazywa się ta młoda dama ;pp
Momentami jednak denerwował mnie Wilson, tą swoją dziwną bezradnością, ale cóż, to twórcy filmu zgotowali mu taki los
Spoiler:
scena z kastracją - palce lizać, wizja Hayley z wiewiórkami biegającymi po podwórku i zjadającymi jądra biednego Wilsona nawet mnie nieźle rozśmieszyła, a później spotkanie sąsiadki, ucieczka więźnia, przyjazd jego ukochanej, aż w końcu samobójstwo - cudo. Najlepsze było to, że do końca nikt nie wie, kim była Hayley. Możemy się tylko domyślać, dlaczego to zrobiła, czy to była jej ostatnia taka akcja.
Mam nadzieję, że nie powstanie sequel tego filmu, bo jak dla mnie takie pozostawienie widza z wiedzą i jeszcze większą niewiedzą o wszystkich akcjach w życiu bohaterów jest najlepsze. W końcu nie wszystkie tajemnice muszą być wyjaśnione, a jakież piękne jest wymyślanie coraz to nowych scenariuszy w głowie ;pp
A i dziewczynki pamiętajcie - kastracja jest podobno jednym z najłatwiejszych zabiegów chirurgicznych ;pp
_________________ -Spójrzcie w niebo! To ptak!
-To samolot!
-To SUPERMAN!
A mnie coś irytuje w tym obrazie (cała ta sytuacja jest jakaś taka wydumana), aczkolwiek uczciwie trzeba przyznać, że sam film był całkiem niezły.
O no własnie trafiłeś w dziesiątkę! Podobnie w przypadku filmów, o których wspominaliśmy tu i ówdzie ostatnio (i zsię nie zgadzaliśmy) . Strasznie mnie drażni, jak film zgrywa się na jakieś niewiadomoco, a jęzor potrafię mieć niewyparzony. Podobnie jest właśnie z "Buttonem", "Mr73", "Siedem dusz"... Wiele jest zresztą takich tytułów, na które sie ludzie nabierają.
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-05-01, 19:25, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach