Horsemen - jeźdźcy Apokalipsy / The Horsemen
reż. Jonas Akerlund (USA, Kanada 2009)
Dennis Quaid, znany z filmu "Pojutrze", w mrocznym thrillerze jakiego jeszcze nie było, będzie musiał stawić czoła mordercy, który wydaje się podążać biblijną drogą Czterech Jeźdźców Apokalipsy: Wojny, Głodu, Zarazy i Śmierci. Niesamowite zwroty akcji powodują, że niczego nie można przewidzieć, niczego nie można być pewnym. [opis dystrybutora]
Tyle dystrybutor. W sumie kijowy ten opis nieco bo i równie mroczny thriller już był (Siedem), a także na jakieś pół godziny przed końcem filmu udało mi się całą rzecz dokumentnie rozgryźć. Mimo wszystko jest to film godny uwagi. Porównania do "Siedem" może nieco przesadzone ale jak najbardziej jest to film z podobnej tematycznie półki. Mamy tu serię makabrycznych morderstw o biblijnym podłożu, mamy też typowo mroczny i posępny klimat. Co ważne film nie ma większych kiksów w wymienionej już warstwie klimatycznej. Rozwiązanie całej zagadki nieco mnie rozczarowało (wolałbym bardziej mroczną czy tajemniczą opcję) ale i tak oglądało się to wszystko naprawdę nieźle. Film zdecydowanie może się spodobać. Myślę, że warto rzucić okiem.
Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2095 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-06-18, 16:04
Podobało mi się. Na pewno lepsze to niż ten jeszcze jeden mroczny thriller robiony na bazie "Siedem" z Christopherem Lambertem, nie pamiętam tytułu.
Tutaj przynajmniej mamy jakieś sensowne przesłanie społeczne. No i rola Internetu. I morał, jak na smutną bajkę przystało. Zupełnie mi natomiast nie pasowała ta Chinka od "Wyznań Gejszy". Ale gdyby nie ona to na pewno wzięliby małego murzynka z kenijskiego sierocińca, więc może to i lepiej, że zapachniało nieco orientem. Fajny klimat, dobry główny bohater, faktycznie przez mniej więcej 75% filmu nie da się rozkminić głównego wątku, a przynajmniej mi się nie udało. Potem już idzie łatwiej, można przewidzieć rozwiązanie akcji, głównego podejrzanego, motyw. Myślę, że warto obejrzeć.
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5240 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-06-19, 16:27
To nie jest żaden hit ale ma niezły klimat i dobry wątek kryminalny. Niskie oceny są zapewne za brak dużego budżetu, wielkich nazwisk i oryginalności. Zresztą kino grozy zawsze jest na tego typu serwisach oceniane chujowo (patrz rewelacyjna "Sauna" np., która na filmweb nawet nie ma 6/10). Wracając do Horsemen, mnie osobiście też trochę rozczarowało zakończenie (tudzież rozwiązanie całej zagadki). Gdybym jednak się sugerował ocenami z sieci to pewnie bym do tego nawet nie podchodził. A tak, obejrzałem i zupełnie nie żałuję. Spokojnie można to dziabnąć jak się nie ma nic lepszego do roboty.
Zresztą co tu ma niby być do podobania? Toż to tylko zapchajdziura na nudne popołudnie.
Przecież napisałeś "Film zdecydowanie się może podobać". Ale jesli nawet nie, to co to za kategoria: "zapchajdziura na nudne popołudnie". Nie ogarniam tego szczerze mówiąc. :P
Skoro obejrzałem już, to nie omieszkam wytknąć największych minusów.
Spodziewałem się dochodzeniowego thrillera na poziomie, a nawet wziąłem w nawias to, że zrzynka z "Siedem". To nic, że zrzynka - chetnie obejrzę.
Z tych pomniejszych rzeczy najbardziej rozwaliła mnie rozmowa detektywa z księdzem, w której to ksiądz - w końcu ksiądz, więc zna się na rzeczy - wyjasnił śledczemu:
Ci ludzie wybrali Jeźdźców nie bez powodu. Jeśli rozumieją symbolikę Jeźdźców, a na to wygląda... oczekuj pogorszenia się sytuacji.
/i tu patrzą po sobie z powagą, po czym następuje cięcie montażowe/
Mistrostwo świata w kategorii sztuczność i badziewność i nieliczenie się inteligencją widza.
Bo co niby ksiądz w tej kwestii przepowiedział? Że wywołają Apokalipsę świetego Jana na ziemi?
Nie ma co, po tej kwestii księdza napięcie tak skoczyło, że aż puściłem bąka z wrażenia. Ksiądz zna Pismo Święte, więc zna się na świetych psychopatach. Zajebiste.
Kolejna wadą filmu jest obsada, a konkretnie postać grana przez Ziyi Zhang - irytująca maniera aktorska imitująca
Spoiler:
psychopatkę
. Jak dla mnie mogłaby być to równie dobrze Cameron Diaz albo Drew Barrymore - są równie przerażające.
Trzecia sprawa, że już od momentu, gdy
Spoiler:
ujawniła swoją prawdziwą tożsamość
wszystko stało się dla mnie jasne. I tu dochodzimy do najgorszego - przesłania społecznego nieumiejetnie i na siłę oraz całkiem niepotrzebnie wmontowanego do filmu. Jesli chcę obejrzeć kino społeczne albo o patologiach w rodzinie, to biorę "Pręgi", jakis film Kena Loacha, albo nawet "Magnolię" itd.
Pytam na co to było? Juz kompletnie tym zjebali i tak zły film. Pewnych gatunków filmowych nie można łączyć, bo wypada to sztucznie, a tu mamy tego najlepszy przykład. Plus jeszcze ta kamera w teatrze na końcu - co ona zwiastowała?
Spoiler:
Wybuch rewolucji udręczonych dzieci komunikujacych się przez internet? Już zupełnie abstrahując od tego, że nasz gówny bohater był po prostu zwykłym, przepracowanym facetem (w czym jego własny pierworodny miał swój niemały udział) i jak by nie patrzeć nie zasłużył sobie, aby zostać tak potraktowanym.
Chcecie wiedzieć ile punktów daje temu filmowi wyliczając dwa w miarę jasne jego punkty (znaczy rola główna i jako takie zdjecia)?
Dzieki za "rekomendację".
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2095 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-06-22, 21:48
Zgadzam się z Tobą jeśli chodzi o Ziyi Zhang.
A problem społeczny... co masz do problemu społecznego? O ile dobrze pamiętam ten gościu z "Siedem" też miał misję nawracania świata, moralne przesłanie w tle.
A problem społeczny... co masz do problemu społecznego? O ile dobrze pamiętam ten gościu z "Siedem" też miał misję nawracania świata, moralne przesłanie w tle.
Nigdzie nie napisałem, że przesłanie "Siedem" wydaje mi się wiarygodne i nienaciągane. Mimo wszystko, broniąc jednak "Siedem", chciałbym zwrócić uwagę na to, że zarówno postać psychopaty, jak i jego motywy (siakieś takie obrzydzenie światem, miastem i ludźmi) były w miarę zrozumiałe.
A tutaj co?
Spoiler:
Rodzice mają przestać pracować, żeby mieć więcej czasu, aby chodzić z dziećmi na mecze Dodgersów? To jest motyw psychopatycznego mordercy? Co to ma do jasnej ciasnej wspólnego z Apokalipsą Świętego Jana? I jeszcze ten beznadziejny motyw z forum internetowym dzieci zaniedbanych tudzież nieakceptowanych przez rodzinę... Najśmieszniejsza była ta kamerka w teatrze na końcu. Co to miało być? Początek apokalipsy rozpętanej przez niezadowolone dzieci?
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5240 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-06-25, 17:52
PanSardela napisał/a:
Przecież napisałeś "Film zdecydowanie się może podobać".
Bo może.
PanSardela napisał/a:
Z tych pomniejszych rzeczy najbardziej rozwaliła mnie rozmowa detektywa z księdzem, w której to ksiądz - w końcu ksiądz, więc zna się na rzeczy - wyjasnił śledczemu:
Ci ludzie wybrali Jeźdźców nie bez powodu. Jeśli rozumieją symbolikę Jeźdźców, a na to wygląda... oczekuj pogorszenia się sytuacji.
/i tu patrzą po sobie z powagą, po czym następuje cięcie montażowe/
Czepiasz się. Choć faktycznie było to nieco śmieszne.
Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2095 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-06-26, 11:15
PanSardela napisał/a:
Spoiler:
Rodzice mają przestać pracować, żeby mieć więcej czasu, aby chodzić z dziećmi na mecze Dodgersów? To jest motyw psychopatycznego mordercy? Co to ma do jasnej ciasnej wspólnego z Apokalipsą Świętego Jana? I jeszcze ten beznadziejny motyw z forum internetowym dzieci zaniedbanych tudzież nieakceptowanych przez rodzinę... Najśmieszniejsza była ta kamerka w teatrze na końcu. Co to miało być? Początek apokalipsy rozpętanej przez niezadowolone dzieci?
Młodzież zawsze dramatyzuje, wyolbrzymia i za wszelką cenę stara się zwrócić na siebie uwagę, nie wiedziałeś? To jest właśnie realistyczne w tym filmie.
Z mojej strony wygląda to tak, że połączenie thrillera o psychopatycznym, nawiedzonym religijnie zabójcy z dylematami okresu dojrzewania wydaje mi się "ciut" pretensjonalne, a nie realistyczne.
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2095 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-06-26, 13:04
PanSardela napisał/a:
thrillera o psychopatycznym, nawiedzonym religijnie zabójcy
Zależy, czy odbierzemy to jako thriller o nawiedzonym religijnie psychopatycznym zabójcy, czy jako thriller o problemach psychicznych młodzieży zagubionej w świecie i lubującej się w napuszczonych metaforach.
Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2095 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-06-26, 13:13
To, że "napuszone" to wcale nie znaczy w tym przypadku, że film mi się nie podobał. Wszystko łączyło mi się po prostu we w miarę spójną całość. Właśnie z tym "napuszonym" apokaliptycznym wątkiem jeźdźców.
Ja, czytając co nieco o tym obrazie, spodziewałam się czegoś lepszego. Wiadomo nie dorasta do pięt takiemu obrazowi, jak "Siedem, ale żeby to było takie ... coś?! Najbardziej mnie rozśmieszyła mini recenzja z wp - że "Jeźdźcy" to jakoby nieprzewidywalny film z nutką dreszczyku i emocji. Końcówka - nawet ok, ale jak zwykle, coś skopać musieli
Spoiler:
Alex wisi na rusztowaniu, a jego tatuś zamiast od razu rozwalić to nieszczęsne krzesełko, rozmawia z nim, jakby nie mógł tego zrobić w szpitalu, czy chociażby na scenie?!
.
A pierwsze co pomyślałam, widząc to ciało i rusztowanie - "Piła".
A kiedy usłyszałam imię Chinki - "Zmierzch" :
Nie da się ukryć, że "Horsemen" przypominał mi "Siedem" tylko w kwestii "'morderca' wypełnia boży plan".
Jakby film był bardziej nieprzewidywalny, trzymał w napięciu, i w ogóle miód cud i ogórek, to bym nawet powiesiła plakat nad łóżkiem i odmawiała modły nad figurką przedstawiającą Quaida.
_________________ -Spójrzcie w niebo! To ptak!
-To samolot!
-To SUPERMAN!
za malo sie dzieje, ten film sie oglada jak serial. wg mnie duzo niedociagniety film, jakby ekipie filmowej szybko sie znudzilo nagrywanie i szukali szybkiego zakonczenia. Spodziewalem sie czegos wiecej...
Zawiodłam się... Film teoretycznie miał być następcą 'siedem' a poza kilkoma szczegółami które zostały już wymienione jest od pewnego momentu bardzo przewidywalny...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach