Pojedynek na szosie / Duel
reż. Steven Spielberg (USA 1971)
Zwykły amerykański businessman, David Mann, podczas podróży służbowej wyprzedza na odludnej szosie ogromną, obskurną cysternę. Kierowca kolosa z niewyjaśnionych przyczyn rusza za nim pościg. Rozpoczyna się mordercza walka o przetrwanie.
Drugi film fabularny z filmografii Stevena Spielberga zyskał miano najlepszego filmu nakręconego dla telewizji w historii. Jest to niesamowicie trzymający w napieciu klasyk z gatunku "thriller". Konstrukcja fabularna jest prosta, jak budowa cepa - jeden facet ucieka, a drugi go goni kilkudziecięciotonową ciężarówką. Jeśli ktoś lubi atmosferę kina z lat 70 - tych, pościgi muscle carów itp. na pewno się nie zawiedzie. Świetnie dobrane ujęcia, dynamiczny montaż, rewelacyjne zdjęcia, doskonała kreacja Dennisa Weavera w roli everymana postawionego w sytuacji zagrożenia sprawiły, że film ów nie postarzał się do dnia dzisiejszego ani trochę i nadal wzbudza emocje. Właśnie w ujęciach tkwi jego największa siła - kilkunastosekundowe ujęcia na rozpędzone 30 ton żelastwa, to jest coś, co do dzisiaj robi olbrzymie wrażenie. Nieśmiertelny klasyk.
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-06-03, 21:06, w całości zmieniany 5 razy
Wspaniały thiller trzymający cały czas w napięciu. Ta obskurna ciężarówka jest autentycznie przerażająca, co jeszcze bardziej potęguje fakt, że do końca nie widzimy twarzy kierowcy, nic o nim nie wiemy. Uciekający koleś przeistacza się z nieco cipowatego przedstawiciela handlowego (albo urzędasa, nie pamietam kim on był) w faceta zaciekle walczącego o swoje życie, co tez fajnie zostało pokazane. Ostateczna rozgrywka nieco za krótka i raczej naiwna, ale to niewielkie minusy.
_________________ stoję ponad tym wszystkim z aroganckim uśmiechem na twarzy!
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-06-03, 21:10
Świetny film. Pamiętam, żę pierwszy raz widziałem w telewizorni i byłem pod wielkim wrażeniem. Nawet nagrałem sobie na vhs. Podobno to pierwotnie był film zrobiony dla telewizji.
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
"Autostopowicz" tak, ze wzgledu na temat, ale nic poza tym. "Duel" ośmiele się nazwać mistrzostwem rzemiosła filmowego. Cały film, nastrój grozy, dylematy głównego bohatera, zwątpienie, przerażenie, chęć walki, są tu pokazane samym obrazem. Spielberg pokazał tym filmem jak dobrze czuje materię filmową, a "Autostopowicz" to już raczej klasa B.
TOXIC napisał/a:
Podobno to pierwotnie był film zrobiony dla telewizji.
Tak, pierwotnie dla TV. Nie wiem czy później wszedł do kin, ale na DVD się ukazał.
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-06-03, 21:27
Tak na marginesie - środek lat 90-tych to była czasem ciężka sprawa dla młodego kinomana. Wiele mniejszych lub większych klasyków było niedostępnych, bo w TV wiele z nich nie puszczano (już lub jeszcze), a stare vhs w wypożyczalnaich były już często niedostępne, bo ludzie chcą nowości albo po prostu były już tak zjechane że je wycofywano. O 'Duel' wiedziałem jak jeszcze byłem szczylem z takiego poranika video jakie można było kupić, ale obejrzałem dopiero w tv w latach 90-tych. Pamiętacie te poradniki video? Grube, na marnym papierze, ocena od "-" do "****" ? Zanim jeszcze muzyka pochłonęła mnie bez reszty, potrafiłem studiowac to godzinami, a potem latać do wypożyczalni, brać po 10 VHS na weekend i oglądać do wyrzygania... Ech, na sentymenty mnie wzięło
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
Pamiętam właśnie jak oglądałem Duel w tv na początku lat '90 i zostało mi wiele obrazów z tego filmu w pamięci na lata, ponownie obejrzałem go dopiero jakieś 2 lata temu i zrobił na mnie tak samo duże wrażenie jak kiedyś, ten film krótko mówiąc to mistrzostwo świata.
_________________ Bez bólu nie ma satysfakcji.
Wszystkie te chwile przepadną w czasie niczym łzy w deszczu... Pora umierać.
Pamiętacie te poradniki video? Grube, na marnym papierze, ocena od "-" do "****" ? Zanim jeszcze muzyka pochłonęła mnie bez reszty, potrafiłem studiowac to godzinami, a potem latać do wypożyczalni, brać po 10 VHS na weekend i oglądać do wyrzygania... Ech, na sentymenty mnie wzięło
O kurna, jakbym siebie widzial
_________________ "Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4081 Skąd: Z fali
Wysłany: 2009-06-05, 15:24
TOXIC napisał/a:
Pamiętacie te poradniki video? Grube, na marnym papierze, ocena od "-" do "****" ?
TOXIC napisał/a:
Tak na marginesie - środek lat 90-tych to była czasem ciężka sprawa dla młodego kinomana. Wiele mniejszych lub większych klasyków było niedostępnych, bo w TV wiele z nich nie puszczano (już lub jeszcze), a stare vhs w wypożyczalnaich były już często niedostępne, bo ludzie chcą nowości albo po prostu były już tak zjechane że je wycofywano.
'
Akurat w Wawie było o tyle łatwo, że wypożyczalni było w chuj. Choć niektóre o ile dobrze kojarzę, miały irytujący zwyczaj naliczania kaucji przy X wypożyczeniach czy coś teges. W każdym razie pamiętam,że do którejś z jakimiś dziwnymi regulacjami, zapisałem się gdyż mieli film którego w innych nie było. A by było śmieszniej magnetowid mi zjebał taśmę.
Co do Pojedynku na szosie to z tego co pamiętam film był całkiem niezły. No cóż,w tamtych czasach jeszcze Spielberg wiedział jak kręcić filmy, potem mu przeszło
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
A ja muszę się poprawić, bo "Autostopowicz", to wcale nie jest kino B, jak napisałem, ale dobre kino czerpiące garściami właśnie "Duela", choć, jak dla mnie, trochę gorsze od "Duela", bo skażone dużym nagromadzeniem wszystkich gadżetów w rodzaju wielkiej spluwy i przesady typowej dla produkcji z lat 80 - tych. "Duel" lepszy, prostszy, bardziej klimatyczny i pierwszy.
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Podpisuję się pod powyższymi opiniami. Klasyk. Dobra scena to gdy w barze próbuje rozpoznać swojego prześladowcę i zaczyna się do kogoś rzucać
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Bardzo dobry film, świetne budowanie napięcia i do tego ta przerażająca ciężarówka. Do dziś przetrwały chyba trzy jej egzemplarze, ciekawe ile kosztowałoby takie cacko? Na youtube jest kilka filmików z gościem, który ma taką dziś i jeździ nią normalnie, ciekawe co czują kierowcy, gdy widzą ją w lusterku...
Ktoś wcześniej pytał o filmy w podobnym klimacie. Może "Joy Ride" ("Prześladowca"), są dwie części, pierwsza jest trochę lepsza, choć to oczywiście nie ten poziom co "Duel".
_________________ "Jest jedno pytanie, na które nie znam odpowiedzi - czego chcą kobiety"
Zygmunt Freud
"Autostopowicz" tak, ze wzgledu na temat, ale nic poza tym. "Duel" ośmiele się nazwać mistrzostwem rzemiosła filmowego. Cały film, nastrój grozy, dylematy głównego bohatera, zwątpienie, przerażenie, chęć walki, są tu pokazane samym obrazem. Spielberg pokazał tym filmem jak dobrze czuje materię filmową, a "Autostopowicz" to już raczej klasa B..
Autostopowicz to klasa B, to ciekawe czym jest Duel, przypomnijmy że to był początkowo film telewizyjny (nakręcony za 450 tysięcy $) który dopiero potem puszczono do kin w rozszerzonej wersji. Zresztą oba filmy prezentują podobny poziom.
Dołączył: 17 Paź 2010 Posty: 182 Skąd: Polonia Warszawa
Wysłany: 2010-12-19, 08:32
Momentami mnie do .urwicy doprowadzała ta frajerska naiwność bohatera...
ale poza tym to film cacy ( jak na S.S. tym bardziej)
Ktoś może wie co za modelem i z którego roku jeździł nasz trucker?
Ostatnio, zastanawiając się, czy Spielberg kiedykolwiek nakręcił jakiś fajny film, przypomniałem sobie o kultowym Duel (no i Szczękach), dorwałem wersję w HD i zdecydowanie stwierdzam, że to jego najlepsze dzieło Minimalizm środków, oszczędna muzyka i mocno paranoiczny klimat agorafobigennych kalifornijskich bezdroży robią doskonałą robotę, której pozazdrościć może sporo nowszych, ponoć kultowych, produkcji.
A teraz gratka! Fragment promocyjnego wywiadu z diabolicznym Kierowcą Ciężarówki, ukazujący go jako prawdziwie zimnego skurczysyna-mordercę! (przeprowadzono na parę dni przed jego śmiercią w przepaści)
Czym jest dla Ciebie prowadzenie ciężarówki?
Obchodzi mnie to tyle, że jest to jedyna rzecz której poświęciłem swoje życie. Poświęciłem rodzinę, szkołę, przyjaciół, pracę i inne rzeczy. Ciężarówka jest moją religią (jakkolwiek głupio to by nie zabrzmiało), tylko dzięki niej jeszcze jeżdżę po tej ziemi. Gdyby nie było tej ciężarówki, to prawdopodobnie bym się zabił jakiś czas temu. Nie ma rzeczy, która by mnie mocniej trzymała przy życiu niż ona. Zwykłe przyziemne ludzkie sprawy mnie nie dotyczą, siedzę ponad tym wszystkim z aroganckim uśmiechem na twarzy. Ciężarówka jest jedyną rzeczą, która mnie nie zawiodła przez te dwadzieścia parę lat, a już na pewno nie tak jak kierowcy osobówek. Kierowcy osobówek to ścierwo, które trzeba wyeliminować.
_________________ Potwierdzam, iż u nas w Bergen-Belsen nie było nigdy komór gazowych.
Ostatnio, zastanawiając się, czy Spielberg kiedykolwiek nakręcił jakiś fajny film, przypomniałem sobie o kultowym Duel (no i Szczękach), dorwałem wersję w HD i zdecydowanie stwierdzam, że to jego najlepsze dzieło
Przychylam posta. Może dlatego, że to, zdaje się, film telewizyjny? Nie miał aż tyle kasy, to musiał postawić na fabułę i klimat. Też chyba odświeżę
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Obchodzi mnie to tyle, że jest to jedyna rzecz której poświęciłem swoje życie. Poświęciłem rodzinę, szkołę, przyjaciół, pracę i inne rzeczy. Ciężarówka jest moją religią (jakkolwiek głupio to by nie zabrzmiało), tylko dzięki niej jeszcze jeżdżę po tej ziemi. Gdyby nie było tej ciężarówki, to prawdopodobnie bym się zabił jakiś czas temu. Nie ma rzeczy, która by mnie mocniej trzymała przy życiu niż ona. Zwykłe przyziemne ludzkie sprawy mnie nie dotyczą, siedzę ponad tym wszystkim z aroganckim uśmiechem na twarzy. Ciężarówka jest jedyną rzeczą, która mnie nie zawiodła przez te dwadzieścia parę lat, a już na pewno nie tak jak kierowcy osobówek. Kierowcy osobówek to ścierwo, które trzeba wyeliminować.
ahahahaha
_________________ stoję ponad tym wszystkim z aroganckim uśmiechem na twarzy!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach