FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Eden Lake
Autor Wiadomość
Aske 
filmożerca



Wiek: 37
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1968
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-05-07, 17:33   

Mocno nadinterpretujesz ten obrazek, w dziwnych filmach doszukujecie się ideologii, dorzuć że były tam jeszcze jakieś ukryte przesłania, które tylko Tobie lub grupce wtajemniczonych udało się odkryć. Jak tak dalej pójdzie okaże się że to kolejny kamień milowy w kinematografii. ;)
_________________
"Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
 
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 29
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 790
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-05-07, 17:56   

Po prostu to nie jest film, ktory mozna wrzucic do wora ze slaszerami i o to mi chodzilo, a nie o wynajdywanie w nim rzeczy, ktorych nie ma. Nie rozmawiamy o The Descent :)
_________________
"Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
 
 
Arbuz 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1074
Skąd: K-rz G.
Wysłany: 2009-05-07, 17:57   

Aske Dead Dog napisał/a:
Mocno nadinterpretujesz ten obrazek, w dziwnych filmach doszukujecie się ideologii, dorzuć że były tam jeszcze jakieś ukryte przesłania, które tylko Tobie lub grupce wtajemniczonych udało się odkryć.

Uważam, że jest wprost odwrotnie. Treść filmu jest jasna jak włosy łonowe Mai Popielarskiej.
 
 
PanSardela 
koneser



Wiek: 19
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 539
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2009-05-07, 18:00   

Arbuz napisał/a:
Uważam, że jest wprost odwrotnie. Treść filmu jest jasna jak włosy łonowe Mai Popielarskiej.


Czyli zgadzasz się z Panem Zdzislawem, że ukazuje społeczne konsekwencje wychowania bezstresowego? (uprzedzam, że filmu jeszcze nie zdążyłem powtórzyć, tak dociekam tylko, chcąc rozwiać niejasności) ;)
_________________
Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
 
 
Arbuz 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1074
Skąd: K-rz G.
Wysłany: 2009-05-07, 21:51   

No nie wiem, czy takie bezstresowe, bo łebek tam dostał w pysk od ojca za sprzeciw. Ale na pewno według rodziców uchodzili za "złote dzieci". Nuda i beztroskość też miała swój wpływ. Poza tym wzorce wychowawcze, wyraźny "zły" wpływ "jednych na drugich" i pewnie wiele innych przyczyn. W każdym razie podpisałbym się w 100% pod tym:
Pan Zdzisław napisał/a:
Chocby to, ze EL to nie jest slaszer jakich wiele. Powiedzialbym nawet, ze blizej mu do dramatu niz do slaszera i na pewno nie postawil obok gowien pokroju Teksanskiej masakry, Piatku 13-ego i ich klonow.
 
 
PanSardela 
koneser



Wiek: 19
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 539
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2009-05-08, 14:19   

Obejrzałem i nie mogę ocenić go dobrze. Wydaje mi się Panowie, że całkiem niepotrzebnie dopisujecie całą ideologię do tego filmu. Motyw przemocy w rodzinie przewijał się w tym filmie, owszem, ale co za problem dla scenarzysty by taki element zawrzeć. Bo jest to jedynie "element", który pojawia się w jakichś 15 minutach filmu, a nie coś, co buduje jego główny wątek, przekaz czy jak tam sobie chcecie.

Poza tym jest to typowy slasher, w którym miejsce górskich mutantów czy innych rednecków, zajęli rozbrykani nastolatkowie. Cała masa krwi, błota i gówna (zastanawiam się skąd się w środku lasu tyle gówna wzięło i kto w ogóle wymyśla takie historie), a bohaterka z minuty na minutę coraz bardziej tym wszystkim upaćkana. Jeśli już pojawia się jakiś ostry przedmiot, to możemy z góry założyć, że zaraz ktoś się na niego wbije (w tym dramacie, no Panowie sory). Jesli ktoś zostaje skrępowany, to wyłącznie drutem kolczastym (nosili ze sobą tego całe metry po kieszeniach), jak na slashera przystało. Film jest pozbawiony logiki (facet, który zgrywa kozaka w najmniej odpowiednim momencie, plus jeszcze kilka innych perełek by się znalazło), gra aktorska też na niewysokim poziomie, plus cała masa ujęć tak typowych i wielokrotnie powielanych przy okazji tego typu filmów. 2/10 mogę dać. Starałem się jakieś plusy w tym filmie dostrzec, ale nie wyszło.

AHA, były jeszcze takie momenty, w których przecierałem oczy z niedowierzania (oświadczyny). WTF!? Dla mnie to było bardziej żenujące i śmieszne niż w ogóle jakieś inne (właśnie, jakie to miało być?).
_________________
Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 37
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1968
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-05-08, 14:30   

Przychylam posta, prawdziwy "dramat".
_________________
"Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
 
 
 
Arbuz 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1074
Skąd: K-rz G.
Wysłany: 2009-05-08, 17:15   

PanSardela napisał/a:
Bo jest to jedynie "element", który pojawia się w jakichś 15 minutach filmu, a nie coś, co buduje jego główny wątek, przekaz czy jak tam sobie chcecie.

Nikt tak nie twierdził.
PanSardela napisał/a:
a bohaterka z minuty na minutę coraz bardziej tym wszystkim upaćkana.

Widać kumpel w tym momencie podawał ci lufkę i przegapiłeś motyw.
 
 
PanSardela 
koneser



Wiek: 19
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 539
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2009-05-09, 15:47   

Twierdziliście, że "dramat" więc teraz się nie wypieraj (chyba, że sobie tak żartowaliście). Dla mnie "dramat", to jest film z napięciem dramatycznym, które trwa przez cały film, a nie jakieś tam wstawki scenariuszowe. Jest normalny, a na dodatek chujowy slasher i daje się wrzucić do worka ze slasherami bez problemu.

Jaki motyw przegapiłem? Że była czysta, a za chwilę brudna?

Niezły był entuzjazm, z jakim ją taką upaćkana gównem od góry do dołu przyjmowano w samochodach i na sofie w pokoju gościnnym.
_________________
Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
 
 
Arbuz 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1074
Skąd: K-rz G.
Wysłany: 2009-05-09, 16:15   

Coś co nie daje ten film wrzucić do jednego worka z w/w filmami, to to, że ów zdarzenia mają duże prawdopodobieństwo zaistnienia w rzeczywistości. Elementy dramatu w filmie, to te w których para musiała sprostać dzisiejszemu gówniarstwu i dalsze konsekwencje. Slasher to gatunek horroru, a to NIE JEST HORROR! Popisałbym z tobą więcej, ale właśnie wychodzę się upić. Tschüs!
  
 
 
PanSardela 
koneser



Wiek: 19
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 539
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2009-05-09, 16:17   

Cytat:
Coś co nie daje ten film wrzucić do jednego worka z w/w filmami, to to, że ów zdarzenia mają duże prawdopodobieństwo zaistnienia w rzeczywistości.


Chyba nigdy w Bieszczadach nie byłeś.
_________________
Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u