Mocno nadinterpretujesz ten obrazek, w dziwnych filmach doszukujecie się ideologii, dorzuć że były tam jeszcze jakieś ukryte przesłania, które tylko Tobie lub grupce wtajemniczonych udało się odkryć. Jak tak dalej pójdzie okaże się że to kolejny kamień milowy w kinematografii.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Po prostu to nie jest film, ktory mozna wrzucic do wora ze slaszerami i o to mi chodzilo, a nie o wynajdywanie w nim rzeczy, ktorych nie ma. Nie rozmawiamy o The Descent
_________________ "Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
Mocno nadinterpretujesz ten obrazek, w dziwnych filmach doszukujecie się ideologii, dorzuć że były tam jeszcze jakieś ukryte przesłania, które tylko Tobie lub grupce wtajemniczonych udało się odkryć.
Uważam, że jest wprost odwrotnie. Treść filmu jest jasna jak włosy łonowe Mai Popielarskiej.
Uważam, że jest wprost odwrotnie. Treść filmu jest jasna jak włosy łonowe Mai Popielarskiej.
Czyli zgadzasz się z Panem Zdzislawem, że ukazuje społeczne konsekwencje wychowania bezstresowego? (uprzedzam, że filmu jeszcze nie zdążyłem powtórzyć, tak dociekam tylko, chcąc rozwiać niejasności)
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
No nie wiem, czy takie bezstresowe, bo łebek tam dostał w pysk od ojca za sprzeciw. Ale na pewno według rodziców uchodzili za "złote dzieci". Nuda i beztroskość też miała swój wpływ. Poza tym wzorce wychowawcze, wyraźny "zły" wpływ "jednych na drugich" i pewnie wiele innych przyczyn. W każdym razie podpisałbym się w 100% pod tym:
Pan Zdzisław napisał/a:
Chocby to, ze EL to nie jest slaszer jakich wiele. Powiedzialbym nawet, ze blizej mu do dramatu niz do slaszera i na pewno nie postawil obok gowien pokroju Teksanskiej masakry, Piatku 13-ego i ich klonow.
Obejrzałem i nie mogę ocenić go dobrze. Wydaje mi się Panowie, że całkiem niepotrzebnie dopisujecie całą ideologię do tego filmu. Motyw przemocy w rodzinie przewijał się w tym filmie, owszem, ale co za problem dla scenarzysty by taki element zawrzeć. Bo jest to jedynie "element", który pojawia się w jakichś 15 minutach filmu, a nie coś, co buduje jego główny wątek, przekaz czy jak tam sobie chcecie.
Poza tym jest to typowy slasher, w którym miejsce górskich mutantów czy innych rednecków, zajęli rozbrykani nastolatkowie. Cała masa krwi, błota i gówna (zastanawiam się skąd się w środku lasu tyle gówna wzięło i kto w ogóle wymyśla takie historie), a bohaterka z minuty na minutę coraz bardziej tym wszystkim upaćkana. Jeśli już pojawia się jakiś ostry przedmiot, to możemy z góry założyć, że zaraz ktoś się na niego wbije (w tym dramacie, no Panowie sory). Jesli ktoś zostaje skrępowany, to wyłącznie drutem kolczastym (nosili ze sobą tego całe metry po kieszeniach), jak na slashera przystało. Film jest pozbawiony logiki (facet, który zgrywa kozaka w najmniej odpowiednim momencie, plus jeszcze kilka innych perełek by się znalazło), gra aktorska też na niewysokim poziomie, plus cała masa ujęć tak typowych i wielokrotnie powielanych przy okazji tego typu filmów. 2/10 mogę dać. Starałem się jakieś plusy w tym filmie dostrzec, ale nie wyszło.
AHA, były jeszcze takie momenty, w których przecierałem oczy z niedowierzania (oświadczyny). WTF!? Dla mnie to było bardziej żenujące i śmieszne niż w ogóle jakieś inne (właśnie, jakie to miało być?).
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Bo jest to jedynie "element", który pojawia się w jakichś 15 minutach filmu, a nie coś, co buduje jego główny wątek, przekaz czy jak tam sobie chcecie.
Nikt tak nie twierdził.
PanSardela napisał/a:
a bohaterka z minuty na minutę coraz bardziej tym wszystkim upaćkana.
Widać kumpel w tym momencie podawał ci lufkę i przegapiłeś motyw.
Twierdziliście, że "dramat" więc teraz się nie wypieraj (chyba, że sobie tak żartowaliście). Dla mnie "dramat", to jest film z napięciem dramatycznym, które trwa przez cały film, a nie jakieś tam wstawki scenariuszowe. Jest normalny, a na dodatek chujowy slasher i daje się wrzucić do worka ze slasherami bez problemu.
Jaki motyw przegapiłem? Że była czysta, a za chwilę brudna?
Niezły był entuzjazm, z jakim ją taką upaćkana gównem od góry do dołu przyjmowano w samochodach i na sofie w pokoju gościnnym.
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Coś co nie daje ten film wrzucić do jednego worka z w/w filmami, to to, że ów zdarzenia mają duże prawdopodobieństwo zaistnienia w rzeczywistości. Elementy dramatu w filmie, to te w których para musiała sprostać dzisiejszemu gówniarstwu i dalsze konsekwencje. Slasher to gatunek horroru, a to NIE JEST HORROR! Popisałbym z tobą więcej, ale właśnie wychodzę się upić. Tschüs!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach