Rok 2007. W wyborach prezydenckich we Francji ścierają się reprezentanci konserwatystów i radykalnej prawicy. Przedmieścia płoną. Gang drobnych złodziejaszków wykorzystuje zamieszanie, aby zorganizować napad, ten jednak kończy się spektakularną klęską. Część przestępców skrywa się w podejrzanie wyglądającym hotelu tuż przy niemieckiej granicy. Ku swojemu przerażeniu wkrótce poznają właścicieli tego przybytku. Są to neonaziści kanibale, którzy przy pomocy nowej rasy aryjskich przywódców pragną zaprowadzić w świecie własne rządy. Rozpoczyna się koszmar młodych uciekinierów, którzy próbują przetrwać najwymyślniejsze tortury i okaleczenia. Wkrótce każdy z nich pozna prawdziwą granicę swojej wytrzymałości.
Niech was bzdurna fabuła nie odstraszy, bo film jest jeszcze bardziej poroniony hehe
A teraz poważnie, ten film się nie ogląda. Ten film się chłonie.
Żenada Pomijając faktycznie idiotyczną fabułe to cała reszta też jest na niskim poziomie. Ma pewien klimat i jest momentami brutalny, ale to za mało. Głównie mnie raczej śmieszył.
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-01-19, 13:04
Jak dla mnie straszne gówno. Nie jestem szczególnie wybredny jeśli chodzi o tego typu filmy, ale w tym przypadku naprawdę z trudem obejrzałem do końca.
Tragiczny film.Głownie się śmiałem i wkurwiałem oglądając go.Z z samego pomysłu może i dałoby się zrobić coś oglądalnego, ale tutaj się nie udało.Zdecydowanie.
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-22, 22:55
Arbuz napisał/a:
Część przestępców skrywa się w podejrzanie wyglądającym hotelu tuż przy niemieckiej granicy. Ku swojemu przerażeniu wkrótce poznają właścicieli tego przybytku. Są to neonaziści kanibale
Już wiem, skąd czerpali inspirację twórcy niechlubnej "Pory mroku". Rozumiem, że Frontiere(s) jest o niebo lepszy?
Już wiem, skąd czerpali inspirację twórcy niechlubnej "Pory mroku". Rozumiem, że Frontiere(s) jest o niebo lepszy?
Nie no, gdyby nasi dodali murzyna do obsady, to smialo moznaby postawic miedzy nimi znak rownosci.
Raoul Duke napisał/a:
Lepiej juz Frontiere(s). Calvaire to jeden z bardziej męczacych i nudnych filmów jakie widziałem.
Moze sie nastawiales niewiadomo na co przed seansem? O Calvaire przynajmniej mozna napisac, ze jest oryginalny. W przeciwienstwie do kolejnego klona Teksanskiej Masakry, czy to z parodia nazioli w roli glownej czy bez. Od Frontiere(s) gorsze sa tylko slaszerki z USA z nastolatkami.
_________________ "Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
Nie było to takie złe. Szczególnie jako zetknięcie nazistowskiego szaleńca kanibala dręczącego muzułman. Podejrzewam, że twórcy mieli ambicję, by przekazać widzom coś więcej niż tylko podgryzanie żył, taplanie się w świńskiej gnojówce ( co dla muzułmanina, w tym przypadku muzułmanki, może być szczegolnie dotkliwe), czy wieszanie owych na hakach głową na dół, niczym owe wspomniane już świnie, przed sprawieniem ich na rzeźnickim stole. Tym bardziej, że akcję filmu umieszczono w konkretnych realiach, podczas rozruchów na imigranckich przedmieściach Paryża, wywołanych w wyniku zabójstwa młodego motocyklisty przez policjantów.
Było i śmieszno (najbardziej zabawni byli tu faceci, te góry mięcha do zabijania) i straszno i obrzydliwie, ale coś mnie trzymało przed ekranem do samego końca, a zazwyczaj kończę oglądanie horrorów po pół godzinie w wyniku omdlenia ze śmiechu. Tym razem nie. Był tu jakiś klimat, może tworzyły je kobiety - wszystkie niesamowite, szczegolnie ta śniadoskóra i ta kaleka dziewczyna. No właśnie - może tu tkwi uwodzicielski sekret tego filmu - piekno kobiet oraz ich zwycięstwo (poniekąd) nad zabawnie groźnymi bialymi facetami (dodam, że sniadzi zostali wcześniej przez bialych zjedzeni)
Wiek: 25 Dołączył: 09 Mar 2009 Posty: 419 Skąd: P-ń
Wysłany: 2010-03-03, 01:57
Widziałem ten film już ze dwa razy i nic złego powiedzieć nie mogę o nim ale też nie wynajduję super plusów. Kino zdecydowanie do obejrzenia bo jednak jeśli chodzi o ten specyficzny gatunek jakim jest horror to ciężko w ogóle coś dobrego znaleźć, a jak już się znajdzie to zdania i tak zawsze są dzielone w stosunku 50% do 50%...
Ja daję 5/10 i zachęcam do zapoznania się z tym filmem
_________________ Many years ago I met a girl and I fell in love
She was my sunshine, she was my dove
But voices in my head told me what to do
Now I stand at your grave and I'm missing you
Szczególnie jako zetknięcie nazistowskiego szaleńca kanibala dręczącego muzułman.
On nie dręczyć tych muzułman. On chcieć z nimi stworzyć nowa super rasa nazimuzułman.
No wiesz, określenie "islamofaszyzm" nie wzięło się znikąd.
_________________ Many years ago I met a girl and I fell in love
She was my sunshine, she was my dove
But voices in my head told me what to do
Now I stand at your grave and I'm missing you
Pitbull, ślinisz się obrzydliwie, fuj!!! (rzygam)- zamiast się gryźć napisz coś mądrzejszego. A wcześniej przeczytaj, ruszając mózgiem, co napisała Dobermanka,
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach