Harry Angel / Angel Heart
reż. Alan Parker (Kanada, USA, Wielka Brytania 1987)
Detektyw jakich wielu, Harry Angel prowadzi przeciętne życie w jednej z biedniejszych dzielnic Nowego Yorku. Mało satysfakcjonującą pracę przerywa tajemniczy telefon, który sugeruje kolejne rutynowe zadanie. Nic nie podejrzewający bohater udaje się na spotkanie, które jest zalążkiem splotu niewytłumaczalnych zdarzeń. Louis Cyphre zleca mu odszukanie pewnego mężczyzny. Akcja przenosi Angela do obskurnych dzielnic pełnych satanistycznych obrzędów i postaci skrywających przed nim tajemnice. Z każdym kolejnym miejscem i osobą, która ginie na jego drodze, odkrywa przerażające fakty prowadzące go do odkrycia wstrząsającej prawdy.
Na plakacie - Mickey Rourke i Robert De Niro. Dziękuję.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 14:43, w całości zmieniany 4 razy
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4326 Skąd: Z fali
Wysłany: 2008-12-27, 09:35
W czasach gdy zaskakujące zakończenie nie było normą trzeba powiedzieć, że film imponował swoim zakończeniem. Genialny klimat, świetne role De Niro i Rourke'a. Absolutny kult, kto nie widział ten nie zasługuje na życie
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Uff, całe szczęście mogę żyć nadal Dobry film, nawet bardzo dobry. Na pewno jeden z lepszych jakie widziałem, ale nie z tych najlepszych. Tak czy inaczej 8/10.
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-06-20, 05:08
Ostatni Surfer napisał/a:
W czasach gdy zaskakujące zakończenie nie było normą trzeba powiedzieć, że film imponował swoim zakończeniem. Genialny klimat, świetne role De Niro i Rourke'a. Absolutny kult, kto nie widział ten nie zasługuje na życie
Racja, mnie rozbraja sama kolorystyka tego filmu, bardzo charakterystyczna. DeNiro jest świetny, scena z jajkiem to kult. Chyba kiedyś gdzieś wyczytałem, że zgodził się zagrać w tym filmie dla jednej sceny, ale nie wyjawił której
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
Na plakacie - Mickey Rourke i Robert De Niro. Dziękuję.
XD krótko i węzłowato.
Mrroczny film taki gęsty i oleiście gładki. Stawiający włosy na karku na baczność.
Świetna rola Rourke'a i dwie pamiętne sceny z jajkiem i kurą Ta pierwsza dzięki uprzejmości De Niro, druga przy wybitnym udziale Lisy Bonnet.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
ma imię
charakterna dziewczyna za kilka zdjęć + ten film i tą scenę wykopaną ją z The Bill Cosby Show.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Obejrzałem ten film kilka dni temu i od razu uplasował się gdzieś w czołówce prywatnych rankingów. Klimat absolutnie genialny, a jeszcze nabiera kolorów (dosłownie i w przenośni) w części dziejącej się Luizjanie. Tylko postać grana przez De Niro trochę zbyt dosłowna, Louis Cyphre grubymi nićmi szyte i te pazury, naprawdę brakowało jedynie kopyt i ogona. Zakończenia, niestety, także szło się bardzo szybko domyślić. Niemniej jest to genialny obraz i ani minuta nań przeznaczona nie może należeć do zmarnowanych.
Czy tylko mi klimat przypominał pierwszą część Gabriela Knighta?
_________________ Many years ago I met a girl and I fell in love
She was my sunshine, she was my dove
But voices in my head told me what to do
Now I stand at your grave and I'm missing you
Tylko postać grana przez De Niro trochę zbyt dosłowna, Louis Cyphre grubymi nićmi szyte i te pazury, naprawdę brakowało jedynie kopyt i ogona.
Hehe, chyba o to chodziło, czyż nie?
Świetny film, absolutny klasyk. Ciężka, mroczna atmosfera, podobały mi się zwłaszcza ujęcia wentylatorów, symbolizujące chyba, że protagonista znalazł się w matni.
I KNOW WHO I AM!!!!!!!!!
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Domyślam się, że Diabeł został wykreowany w ten sposób celowo, ale sam widziałbym jego postać nieco bardziej subtelną, ot i tyle.
_________________ Many years ago I met a girl and I fell in love
She was my sunshine, she was my dove
But voices in my head told me what to do
Now I stand at your grave and I'm missing you
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-28, 23:52
Super film, dzisiaj wreszcie go obejrzałam i cóż - mogę tylko żałować, że nie widziałam go wcześniej. Mickey Rourke w świetnej formie i bez botoksu, De Niro jak to De Niro - genialny. W zasadzie jest to film dwóch aktorów i dwóch postaci, reszta właściwie tworzy tło dla misternie utkanej pajęczyny powiązań między człowiekiem a diabłem.
Zgadzam się w całości z opinią, że część filmu dziejąca się w Louisianie jest bardziej kolorowa i smakowa, pełniejsza, tak jakby dopiero wtedy twórcy naprawdę się rozpędzili i złapali właściwy tor. Myślałam, że całe to voodoo i wątki okultystyczne zepsują mi odbiór filmu bo będą w jakiś sposób nachalne i zbyt intensywne, niepasujące, ale na szczęście nic takiego nie zauważyłam. Całość jest zgrabnie, choć gęsto połączona.
Ze smaczków szczególnych (oprócz bardzo dobrego zakończenia, które mnie szczerze mówiąc zaskoczyło, tym bardziej, że nie do końca zrozumiałam cały monolog starego Krusemark'a) oczywiście wspomnieć należy wentylatory, kury, jajka i paznokcie Cyphre'a. Nie za dużo, nie za mało, sprytnie powplatane w fabułę, dodają filmowi tej lekkości i inteligencji, której często brakuje nowszym produkcjom.
Ogólnie brawa dla twórców i aktorów - świetny film!
Noooo, naprawdę mocny film, który atmosferą nie ma sobie równych. Zaczyna się trochę noirowato, a kończy z wykopem. Widz zostaje przytłamszony rewelacyjną końcówką i nie może przestać myśleć o filmie. De Niro jedzący jajeczko na twardo - to jedna z fajniejszych scen. Trudno mi cokolwiek więcej pisać, gdyż mam do filmu ogromny sentyment. Cichaczem w nocy oglądałem go I raz, uważając by rodzice nie weszli do pokoju, a potem usnąć nie mogłem.
Harry Angel to mój ulubiony horror, zaraz obok Siedem, W sieci zła i Wywiadu z wampirem. Dość ciekawa fabuła na którą składają się obrzędy voodoo, czarna magia i motywy satanistyczne robi swoje. W połączeniu z genialną muzyką daje to świetny efekt i klimat. Do dziś motywy muzyczne takie jak: utwór z początku filmu, scena jazdy windą, czy chociażby temat muzyczny po akcji z dr. Fowlerem są moimi ulubionymi. Dodatkowo film w oprawie noir, drobny detektyw co nie stroni od butelki, lata 50, mroczne sekrety Luizjany. Dla mnie majstersztyk. Nawet poszczególne kadry z filmu można rzec, że są takimi jakby małymi dziełami sztuki, jeśli ktoś by zechciał je wyeksponować. Gra aktorska Mickey`a Rourke b. dobra, De Niro również zagrał przyzwoicie. Wg. mnie pozycja naprawdę rewelacyjna. Jeśli się można do czegoś przyczepić to tylko do tego, że film raczej nie jest zbyt straszny i co jak niektórzy twierdzą, ma przewidywalne zakończenie. Ja tego nie stwierdziłem dlatego gorąco polecam tą pozycję.
Jako, że był to mój pierwszy post, pozdrawiam wszystkich użytkowników FF!
Bądź pozdrowion. Jak na pierwszy post - niezły wybór.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Dziękuje. Mam nadzieję zagościć na forum na dłużej bo jak czytam wypowiedzi na FW to włosy mi się jeżą na głowie. Mam nadzieję, że tu są rozsądniejsi ludzie, z którymi można sensownie pogadać na temat filmu, zamiast być opluwanym za inne zdanie. Kończę, żeby nie robić of-topu.
Wiek: 31 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4326 Skąd: Z fali
Wysłany: 2011-11-20, 23:01
Vlad Tepes napisał/a:
film raczej nie jest zbyt straszny i co jak niektórzy twierdzą, ma przewidywalne zakończenie.
W dobie "twisterów" w jakiś sposób tak. Ale swego czasu "twist" na końcu był dosyć zaskakujący. Dziś takie filmy jak Harry Angel czy Jacobs Ladder, aż tak nie zaskakują zakończeniem
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach