Lśnienie / The Shining
reż. Stanley Kubrick (USA 1980)
Jack Torrance (Jack Nicholson) pracuje jako kurator w hotelu Overlook w górach stanu Colorado. Hotel jest zamknięty na zimę i Jack z rodziną są jedynymi mieszkańcami w budynku. Kiedy burze śnieżne blokują rodzinę Torrance'ów w hotelu Danny, syn Jacka, który ma nadprzyrodzone telepatyczne zdolności odkrywa, że hotel...
Nie jest to do końca ekranizacja powieści Kinga (nie została autoryzowana przez pisarza) a raczej jej wizjonerska adaptacja wielkiego reżysera Stanleya Kubricka. W tym filmie wszystko jest tak dopieszczone - od doboru aktorów, ich głosu, scenografii, po genialne wręcz udźwiękowienie - że spokojnie można nazwać ten obraz arcydziełem horroru. Oglądałem go niedawno po raz kolejny w towarzystwie mojej dziewczyny, która widziała go pierwszy raz w życiu i była przerażona. A jest to film z 1980 roku! Bez efektów specjalnych, czy scen gore. Film jest kultowy, kultowy jest REDRUM, czy scena na rowerku, o "Heeereeees Johnyy!" nie zapominając. Jack Nicholson jest tu niesamowity. Polecam każdemu kto jeszcze nie widział. Zaznaczam, oglądajcie z mocno podkręconym dźwiękiem - wrażenia gwarantowane.
I dla zachęty, fragmencik który przeszedł do historii kina:
Spoiler:
http://www.youtube.com/watch?v=2TVooUHN7j4
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 13:22, w całości zmieniany 3 razy
No właściwie nie ma o czym rozmawiac... Bo co napisac o takim filmie?Ewentualnie jakis doktorat .
Tak z ciekawostek to Kubrik przy tworzeniu tego filmu w warstwie plastycznej i narracji inspirował sie twórczością wysmiewanego u nas Dario Argento i ogólnie włoską specyficzna odmianą thrilera-Giallo i onirycznoscią włoskiej grozy.Tyle że tu nie wiąże się ta onirycznośc z brakiem logiki a jedynie z atmosfera narracja i kolorystyką...
Kubrik jak to Kubrik pozamiatał światowym kinem własciwie .
Mało kto wie że kubrik tak jak tarantino był znawcą światowego szajsu i przerabiał go na swoja modłę.
Swietna jest rowniez sciezka dzwiekowa "Lśniena". Zawsze mnie rozwalalo umieszczenie jako intro kawalka otwierajacego film - stworzonego przez transwestyte - przez znany tu i owdzie zespol piesni i tanca War88/Lord of Evil
_________________ "Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
A tak się zastanawialem skąd znam to intro Oczywiscie filme zajebisty, doskonały i wyborny. Ciężko się wypowiadac o filmach, o których powiedziano juz wszystko kilka razy. Jedyne co wyjątkowego mogę powiedzieć to to, że się zdziwiłem, że na TVN leciało to bez lektora Zresztą nie było nawet kilku scen w tej wersji z TV.
To może tu napiszę, że było też "Lśnienie" telewizyjne i własnie to obejrzałem jako pierwsze i jak na film telewizyjny było całkiem niezłe.
Jedyne co wyjątkowego mogę powiedzieć to to, że się zdziwiłem, że na TVN leciało to bez lektora
Takie życzenie reżysera zdaje się. Każdy jego film emitowany w polskiej TV mógł być puszczony tylko w wersji oryginalnej z napisami. Nie pamiętam już dokładnie dlaczego. Podobnie było z "Eyes Wide Shut".
Raoul Duke napisał/a:
To może tu napiszę, że było też "Lśnienie" telewizyjne i własnie to obejrzałem jako pierwsze i jak na film telewizyjny było całkiem niezłe.
Miałem podobnie. Jak na film telewizyjny może i faktycznie niezłe, ale w porównaniu z wersją Kubricka tragedia.
_________________ "Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
Zawsze mnie rozwalalo umieszczenie jako intro kawalka otwierajacego film - stworzonego przez transwestyte - przez znany tu i owdzie zespol piesni i tanca War88/Lord of Evil
edyne co wyjątkowego mogę powiedzieć to to, że się zdziwiłem, że na TVN leciało to bez lektora
Też to oglądałam. Film kapitalny, wbił mnie w fotel. Miałam pójść sobie po herbatę do kuchni... nie da rady. Jak zaczełam oglądać, wstałam dopiero po napisach końcowych. To jest jeden z moich wyznaczników dobrego filmu
Ja to miałem z lektorem na pirackiej kasecie VHS, zakupionej w latach 80/90-tych. Dziwne rzeczy wtedy można było zdobyć na giełdzie w Mysłowicach, od filmów karate po niemieckie erotyki. Wszystko z lektorem.
Tu można sobie przeczytać ciekawą analizę "Lśnienia" pełną ciekawostek.
Tyle już o tym filmie napisano, że ciężko coś nowego dodać. Rzucę więc sobie taki komunał, że film jest genialny. Skutecznie unika jednoznacznych interpretacji, jest stworzony z maniakalną dbałością o szczegóły (choć w scenie otwierającej i tak przez chwilę widać cień lecącego helikoptera, z którego filmowano). Straszy, ale inaczej niż horrory. Od książki Kinga (bardzo dobrej) różni się dość mocno, dużo pomija, ale nic na tym nie traci, a nawet zyskuje.
_________________ Ja to najbardziej lubię filmy jak ojciec ma syna
Świetny artykuł.
Generalnie "Lśnienie" Kubricka to jeden z moich ulubionych filmów. Powinien byc, moim zdaniem, traktowany zupełnie autonomicznie względem książki. Mimo paru uchybień opisanych w artykule (które właściwie niczym rażącym nie są) to genialny obraz i nawet zdaniem mistrza (Kinga) mam w dupie.
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-06-20, 03:48
PanSardela napisał/a:
Straszy, ale inaczej niż horrory.
Bo to zacne kino grozy,a nie głupi horror. Kapitalny film, obejrzałem ponownie kilka dni temu i wgniotło mnie w fotel. Film właściwie perfekcyjny na każdej płaszczyźnie.
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
Arcydzieło (nie będę oryginalny...) pod każdym właściwie względem. Książkę czytałem i faktycznie mocno się różni. Tylko co z tego? Dzieło uwalnia się od twórcy, moim zdaniem, dlatego film nie jest ekranizacją, lecz adaptacją - i tyle.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
To jest jeden z najstraszniejszych filmów wszechczasów! Genialny. Genialne role, dobór obsady, zdjęcia... Tyle tam smaczków kompozycyjnych...Muzyka...A wszystko owiane tajemnicą. Boję się na tym filmie, ile razy go oglądam.
I przerażające do dziś :
Spoiler:
Na YT jest making of lśnienia. Niesamowite, jak została zrealizowana scena gdy Wendy zamyka w spiżarce Jacka. Albo jak Nicholson przygotowuje się do sceny z siekierą - jak się wkręca. Polecam!
,,All Work and No Play makes Jack a dull boy"
Jako ciekawostkę, mogę dodać, że Kubrick sam siedział i przepisywał te słowa na maszynie...to jest dopiero poświęcenie dla sztuki :-)
POLECAM!
_________________ ** człowiek człowiekowi wilkiem,a kiwi kiwi kiwi **
Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2093 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-02-20, 10:13
migootka napisał/a:
Spoiler:
Na YT jest making of lśnienia. Niesamowite, jak została zrealizowana scena gdy Wendy zamyka w spiżarce Jacka. Albo jak Nicholson przygotowuje się do sceny z siekierą - jak się wkręca.
Możesz zarzucić jakimś linkiem, bo coś nie mogę tego znaleźć...
Dzieki sciezce dzwiekowej tego filmu nie moglam zasnac w nocy
Jeden z moich ulubionych horrorow i glowna zasluge trzeba przypisac Jackowi Nicholsonowi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach