Urodzeni mordercy / Natural Born Killers
reż. Oliver Stone (USA 1994)
Historia dwojga kochanków-morderców. Podróżują autostradą 666 urządzając rzeźnie w barach, nie dla pieniędzy, ani zemsty, ale dla przyjemności. Uwielbiani przez media stają się legendarnymi 'bohaterami', a ich historię opowiadają pojedyńcze osoby pozostawione przy życiu.
Kolejny z filmów, który wstrząsnął współczesną kinematografią. Znów miałem problem z przymierzeniem tegoż do odpowiedniego działu. Jest to świetne kino psychologiczne, będące jednocześnie filmem akcji i drogi. Filmweb jednak powiedział, że jest to thriller. Tak czy inaczej, nie sądzę by był ktoś, kto tego nie oglądał. Jak dla mnie pozycja kultowa.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 13:18, w całości zmieniany 3 razy
Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2093 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-02, 20:52
Thriller? Którędy? Ja bym to raczej przypisywała tak jak sam napisałeś, jako kino psychologiczne, akcji i drogi. W żadną stroną mi to pod żaden z gatunków horroro-podobnych. W każdym razie świetny film, jeden z klasyków.
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5233 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-02, 20:59
Jak najbardziej thriller (do tego romans i dramat).
Co do samego filmu - jak dla mnie sprawa absolutnie kultowa (ten tytuł znajduje się na pewno w moim TOP 10). Zwróćcie uwagę też na takie rzeczy jak praca kamery, operowanie obrazem, dźwiękiem. Po prostu magia.
Kiedyś słyszałem Wajdę czy któregoś z polskich świętych kina jak kompletnie jechali po tym filmie, że to niby ostatni chłam, bezsensowna gloryfikacja przemocy i że nie powinno się tego w ogóle wpuszczać do kin. To jest kolejna rzecz, która mi uświadamia na jakim co poniektórzy "wielcy polscy artyści" żyją mentalnym zadupiu.
Obejrzałem to 2 razy, poza początkiem który był zrobiony w formie sitcomu, ale przyznam że zrobiony fantastycznie, nie znalazłem tam niczego co wzbudziło by jakiekolwiek moje dalsze zainteresowanie, nie mówię ze to zły film, po prostu nie dla mnie.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4081 Skąd: Z fali
Wysłany: 2008-12-05, 19:38
BM napisał/a:
Kiedyś słyszałem Wajdę czy któregoś z polskich świętych kina jak kompletnie jechali po tym filmie, że to niby ostatni chłam, bezsensowna gloryfikacja przemocy i że nie powinno się tego w ogóle wpuszczać do kin.
Powinni im puścić kilka filmów Miike, szczególnie Ichi the Killer
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Kiedyś słyszałem Wajdę czy któregoś z polskich świętych kina jak kompletnie jechali po tym filmie, że to niby ostatni chłam, bezsensowna gloryfikacja przemocy i że nie powinno się tego w ogóle wpuszczać do kin.
Powinni im puścić kilka filmów Miike, szczególnie Ichi the Killer
Miike będzie ''większy'' niż Wajda bo Miike jakośc(artystyczna) rośnie a Wajdzie spada.Od jakiś 20 lat dobrego filmu nie zrobił tylko sie gupkowato uśmiecha .Wajda to ogólnie palant.Pójdzie do piekła dla filmowców za te szczyny co teraz robi.
A ja widziałem,dla odmiany Zanussiego w jakiejś debacie o przemocy w mediach który ewidentnie nie zrozumiał nic z ''Urodzonych Morderców''.To jest na podobnej zasadzie jak ktos wpada i mówi ze Pasolini nie umiał filmów robic albo ze nie powinien bo są ''złe''.
Film nie będzie się podobał każdemu, aczkolwiek walory artystyczne i różnorodność form jaką przybiera, są niesamowite (to jak dla mnie największe zalety filmu).
_________________ Bez bólu nie ma satysfakcji.
Wszystkie te chwile przepadną w czasie niczym łzy w deszczu... Pora umierać.
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5233 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-17, 14:20
Kilka ciekawostek dot. filmu:
W pierwotnej wersji scenariusza więźniowie podczas buntu obcinają głowę naczelnikowi więzienia (Tommy Lee Jones). Scena została uznana za zbyt brutalną i nie znalazła się w ostatecznej wersji filmu.
Więzienny wywiad z Mickey'em opierał się na wywiadzie, którego udzielił Charles Manson.
Eric Harris i Dylan Klebold autorzy masakry Columbine High School swoją akcję sygnowali akronimem NBK (natural born killers). Jako hasło swojej akcji wykorzystali cytat z filmu God I can't wait till they die. I can taste the blood now - NBK.
Film zainspirował 17 letniego wówczas Nathana K. Martineza do zabicia swojej macochy i przyszywanej siostry (kobiety nie mogły się bronić gdyż spały) w ich domu w Bluffdale w stanie Utah.
Sarah Edmondson wraz z chłopakiem Benjaminem Darras prawdopodobnie oglądali film Stone'a przed dokonaniem włamania, które zakończyło się morderstwem. Rodzina ofiary pozwała Stone'a.
Kolor zielony jest wykorzystywany w filmie do podkreślenia szalonego umysłu Mickey'a. Pojawia się on w widocznym miejscu tuż przed najbardziej brutalnymi scenami, np. ciasto z zieloną galaretką na obiad czy zielony neon na aptece itp.
W filmie nie znalazło się aż 150 nakręconych scen, na których umieszczenie nie zdecydowali się producenci.
Producentom wytoczono proces. Para młodych ludzi pod wpływem LSD i po wcześniejszym obejrzeniu filmu popełniła kilkanaście przestępstw i wykroczeń. Proces ciągle trwa.
Współautor scenariusza Richard Rutowski pojawia się jako demon podczas więziennego buntu.
Producentka filmu Jane Hamsher pojawia się jako demon w scenie halucynacji.
Producent filmu Don Murphy pojawia się jako jeden z więziennych strażników, którego po udzieleniu wywiadu zabija Mickey.
Mam rozumieć,że ogólnie film warto obejrzenia? Bo ten jeszcze przede mną,a chcąc nie chcąc i tak chyba będę musiała go obejrzeć - kulturoznawstwo zobowiązuje :/
Nie sądziłem, że istnieją ludzie interesujący się filmem, którzy tego jeszcze nie oglądali Ostatnie 19 lat spędziłaś w miejscu, w którym nie wiedzą co to są filmy??
powiedzmy,że nie lubie tego gatunku filmów... ja oglądam głównie stare film,dla mnie ten film jest stosunkowo "młody"... takie małe zboczenie.. poza tym mam dopiero 19lat więc troche czasu przede mną by wszystko poznać.poza tym zbyt wieloma rzeczami się interesuje,by skupiać się tylko na jednej.
A to tak jak ja przecież, ale to nie zmienia faktu, że duża część tych nowych jest naprawdę genialna. Lynch, Burton, Tarantino, Polański, bracia Coen - to ludzie których nie wypada nie znac, nawet gdy ogląda się głównie starsze filmy jak wlasnie ja i Ty. Ale spoko, jeszcze wszystko przed Tobą przecież, ja sie nie czepiam :-)
Burtona,Tarantino i Polańskiego, Coppolę,itd znam,to byłaby już ignorancja! ; ) Ale nie wszystko jeszcze poznałam... Ależ czy ja mówię,że sie czepiasz? ; )
Burtona,Tarantino i Polańskiego, Coppolę,itd znam,to byłaby już ignorancja! ; ) Ale nie wszystko jeszcze poznałam... Ależ czy ja mówię,że sie czepiasz? ; )
Do tego filmu scenariusz napisał Tarantino...więc śmiało.Zresztą starszy Stone jest ogólnie wart oglądania.
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5233 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-20, 01:12
Jest jakaś taka poważna lista (amerykańska albo brytyjska nie pamiętam) 50 filmów, które koniecznie należy obejrzeć przed śmiercią. Urodzeni mordercy oczywiście znajdują się na tej liście. Zresztą ten film znajduje się na większości moich toplist. Także radzę obejrzeć, bo śmierć może czekać za rogiem i odejdziesz do lepszego świata nieuświadomiona.
_________________ tell me what you don't like about yourself
W filmie nie znalazło się aż 150 nakręconych scen, na których umieszczenie nie zdecydowali się producenci.
2 usunięte sceny widziałem na wydaniu DVD, i maksymalnie rozdają karty.
Pierwsza to masakra w sądzie podczas rozprawy, Mickey jest bezlitosny :>
A druga, to okaleczenie dwóch braci Conanów, omyłkowe :D
Poszukajcie tych scen na youtube, może będą
_________________ Potwierdzam, iż u nas w Bergen-Belsen nie było nigdy komór gazowych.
Ostatnio zmieniony przez BM 2008-12-20, 20:36, w całości zmieniany 1 raz
Oglądałem pewnie z 10 razy jeśli nie więcej. Uwielbiam i nie ma się co rozpisywać.
_________________ Many years ago I met a girl and I fell in love
She was my sunshine, she was my dove
But voices in my head told me what to do
Now I stand at your grave and I'm missing you
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach