Wiek: 25 Dołączył: 09 Mar 2009 Posty: 419 Skąd: P-ń
Wysłany: 2011-04-05, 19:31 Oczy Julii
Oczy Julii / Los Ojos de Julia
reż. Guillem Morales (Hiszpania, 2010)
Gdy w tajemniczych okolicznościach ginie piękna, odzyskująca po długiej chorobie wzrok Sara, jej siostra bliźniaczka Julia (w obie postaci wciela się Belén Rueda, znana z pamiętnych ról w "Sierocińcu" i "W stronę morza") nie może uwierzyć w sugerowane przez policję samobójstwo. Mimo próśb męża (Lluís Homar, "Przerwane objęcia" Pedro Almodovara), którego łączyła z Sarą zastanawiająco bliska więź, kobieta postanawia na własną rękę zbadać przyczyny śmierci siostry. Wkrótce, ku swojemu przerażeniu Julia odkryje, że sama zaczyna tracić wzrok, a każdy jej krok w narastających ciemnościach obserwuje zagadkowa postać, która nie zostawia po sobie żadnego śladu... [opis filmweb]
"Najstraszniejsze jest to czego nie widzisz"?
Na ten film wybrałem się do kina w ten weekend i muszę napisać, że Hiszpanie nadal robią najlepsze kino grozy ale w tym wypadku obraz zatytułowany "Oczy Julii" jest w moim przekonaniu jedynie przeciętnym i troszkę naiwnym filmem. Znaczy to chyba tyle, że ciężko jest po prostu znaleźć konkurencję bo gdy ma się do wyboru tylko dwa gatunki lodów do wyboru to ciężko powiedzieć iż jedne są wybitne bo to raczej wybór jest mały. Na dużym ekranie pewne trywialności można wybaczyć (chyba dlatego, że płaci się nie mało za bilet i po seansie sami usprawiedliwiamy pewne niedociągnięcia filmowe). Jednak zastanawiając się jak odebrał bym film w domowym zaciszu przyznaję, że różnie mogło by to być. Film ma dobrych (nawet bardzo dobrych) aktorów, ciekawe zdjęcia, a początkowo nawet i fabuła wydaję się być mocno interesująca ale z czasem zaczyna kuleć po to by momentami wydawać się banalna ale taki jest często urok filmów grozy. Ciężko zaorać coś fajnego na polu filmów strasznych dlatego przyznam, że ten i tak jest pewnie jednym z lepszych (w tym gatunku) jakie ostatnio dane mi było obejrzeć.
Daję 6/10 i na pewno nikomu nie odradzam.
_________________ lubię dobre
Ostatnio zmieniony przez Eva 2011-04-05, 22:06, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-06, 17:56
A ja po seansie z czystym sumieniem podbijam do mocnego 7/10.
Fabuła ciekawa, dobrze zrealizowana, w sumie niezły pomysł na czarny charakter ("niewidzialny człowiek"). Podobało mi się np. to, że kiedy główna bohaterka jest niewidoma - kamera w ogóle nie pokazuje twarzy osób, które przewijają się na planie, więc nie wiemy z kim tak naprawdę Julia rozmawia (bo widzimy np. tylko jego czy jej ramię czy dłoń), to potęguje wrażenie zdezorientowania i niepewności co do tożsamości bohaterów. Ja autentycznie przez większość filmu podejrzewałam przynajmniej trzy osoby o bycie "niewidzialnym człowiekiem".
Mogę dać najwyżej 6/10.
Film na pewno dobrze zagrany, co do tego nie ma chyba wątpliwości. Zabieg z niepokazywaniem twarzy też bardzo mi się podobał, ale uważam, że momentów trzymających w napięciu było w filmie niewiele. Trochę brutalny, chaotyczny, typowy przestraszacz. Taka zabawa w kotka i myszkę między niewidomą i przestępcą. Spodziewałam się czegoś lepszego szczerze mówiąc.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach