FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Funny Games
Autor Wiadomość
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 31
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 4333
Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-10-24, 19:03   

jazu napisał/a:
Coś Ci się pokićkało. Pokaż mi miejsce, w którym się o coś wykłócam. Próbowałem jedynie przedstawić Arcyznawcy swój punkt widzenia i w sumie guzik mnie obchodzi czy on przyjmie go jako swój, poszerzy interpretację czy nie.

Och. Czekałem wreszcie kto pierwszy zajmie pozycję "moralnej wyższości". :hahaha:

jazu napisał/a:
Sory, ale ja tego pytania nie rozumiem. Wyczuwam w nim nutkę chmielu.

Nic po prostu w braku emocji głównych bohaterów zawsze postrzegałem spojrzenie widza na akty przemocy w filmie (idąc mniej lub bardziej zgodnie z główną interpretacją). To widz podchodzi do owych aktów na ekranie w białych rękawiczkach i czuje się niesplamiony tym co ogląda (tu mocniej pisze piwo ale chyba rozjaśniłem o co mi biegało). Trochę te Twoje interpretacje wydają mi się nazbyt rozbudowane i przekombinowane. Piszę to zresztą jako człowiek, znany z podobnych zachowań. Ale jak już wspomniałem, nie chce mi się za bardzo przez ten temat przebijać. Wyczuwam zUe fluidy! :lolokopter:
_________________
36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff


"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3779
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-10-24, 19:09   

jazu napisał/a:
Próbowałem jedynie przedstawić Arcyznawcy swój punkt widzenia i w sumie guzik mnie obchodzi czy on przyjmie go jako swój, poszerzy interpretację czy nie. Zwróciłem mu jedynie uwagę, że niepotrzebnym jest wyskakiwanie z "ironiami" i przypisywanie komukolwiek, w tym także reżyserowi stanowisk ideologicznych, których zwyczajnie nikt nie zajął.

Jeśli nie zrozumiałeś, że tekst o "ludowej sprawiedliwości" był niewyszukaną ironią (co zresztą zaznaczyłem), mającą na celu pokazanie metody, według której budowane są nadinterpretacje, to przykro mi. Nie przypisałem tego Haneke, wręcz przeciwnie, to Ty mu przypisałeś - czy raczej przytoczyłeś za kimś innym - katalog pytań, które mają stanowić rzekomo uniwersalny klucz, pomagający odkodować każdy jego film.
Dla mnie to film o psychopatach, którzy znajdują upodobanie w męczeniu przypadkowych ludzi, dzięki czemu zaspokajają swoje znudzenie, w taki sam sposób, jak "zwykły" człowiek umila sobie czas poprzez "zwykłą" rozrywkę (np. wyjazd nad jezioro). Proste wytłumaczenie, godne pewno kogoś "zachwyconego sobą", ale proste wytłumaczenia są często najlepsze. Zwłaszcza, że to akurat widać na ekranie. Nie dam się bowiem przekonać, że przeciętny zjadacz chleba umila sobie czas wolny strzelaniem ze strzelby do małych chłopców. Teraz dopiero można na tym budować jakieś daleko idące, piętrowe hipotezy i modele,
1) np. odnieść się do Nietzschego i przyjąć, że Paul i Peter to nadludzie, którzy odrzucili zabobony i moralność niewolników, są poza dobrem i złem, czynią wolę swoją (to już Crowley), a Georg i jego rodzina to filistrzy, dorobkiewicze. Tylko po co? W ten sposób dochodzimy do relatywizowania niewątpliwej zbrodni. W moim odczuciu (zapewne mocno europocentrycznym) istnieje jednak coś takiego jak zło absolutne i mordowanie przypadkowych ludzi jest właśnie złe. Znam takich, których to zachwyca i fascynuje, podniecają się tym filmem czy "Bękartami diabła", że też tak by chcieli. I uwaga, wcale nie mam na myśli, że Haneke to pochwala (chociaż determinizm w tej historii jest wręcz nieznośny).
2) Można też np. inaczej - uznać, że film to krytyka fascynacji przemocą, człowiek człowiekowi wilkiem etc. To już nieco bardziej trzyma się kupy. No, ale i w takiej interpretacji są pewne dziury.

Takich interpretacji można mnożyć mnóstwo, a i tak pozostają one wyłącznie czyjąś wizją, której ktoś może nie zaakceptować. W ostateczności "nie ma nic poza tekstem" (powiało trochę postmoderną :) ). Rzecz jasna, moja interpretacja jest najbardziej prawdopodobna, bo nie stara się nadbudowywać kolejnych pięter hipotezy, a - po przyjęciu pewnej aksjologii - staje się najprostszym kluczem do zrozumienia Funny Games.

Dlatego wolę pozostać przy swojej, być może prostackiej, interpretacji, która wiedzie do konstatacji, że film właściwie jest o niczym innym, jak torturach i mordowaniu, a jak na taką monotematyczność przedstawionej w nim historii, jest zbyt długi i rozwleczony, jak dla mnie zwyczajnie nudny, nużący. Nie chciało mi się rzygać, nawet nie byłem szczególnie oburzony - może byłbym, gdyby całość trwała 30 minut (może nawet wówczas, gdyby nie było sceny z pilotem). Niestety tak nie jest.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 37
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1968
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2010-10-24, 19:19   

nieważne, wywalić
_________________
"Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 3683
Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-10-24, 19:31   

Arcyznawca napisał/a:
Jeśli nie zrozumiałeś, że tekst o "ludowej sprawiedliwości" był niewyszukaną ironią (co zresztą zaznaczyłem), mającą na celu pokazanie metody, według której budowane są nadinterpretacje, to przykro mi.


No rzeczywiście nie tak to zrozumiałem. Dla większej jasności przytaczam Twój tekst:

Arcyznawca napisał/a:
chyba znudzonymi psychopatami, karmiącymi się ludzkim strachem, nieprawdaż? No, chyba że to jakaś wyższa symbolika, alegoria ludowej sprawiedliwości, która dosięgnie podłych wyzyskiwaczy, którzy wyjeżdżają sobie beztrosko do domku nad jeziorem, podczas gdy robociarz nie ma na chleb :cry:


Skojarzyło mi się to z tym, co piszesz w temacie "Białej Wstążki", a czego ogarnąć i połączyć z tym co na ekranie nie potrafię. ;)

Arcyznawca napisał/a:
Nie przypisałem tego Haneke, wręcz przeciwnie, to Ty mu przypisałeś - czy raczej przytoczyłeś za kimś innym - katalog pytań, które mają stanowić rzekomo uniwersalny klucz, pomagający odkodować każdy jego film.


Przytaczając te 12 punktów chciałem wykazać, hm, sam nie wiem co, może to, że sam reżyser otwiera furtkę dla piętrowych interpretacji swoich filmów. Jeśli jeszcze masz ochotę zapoznawać się z Haneke, zauważysz że pod pewnymi względami są to filmy bardzo podobne i wręcz proszące się o (nad)interpretacje.
Jednocześnie nie sądzę, że w przypadku "Funny Games" moja interpretacja, którą tu przedstawiłem jest piętrowa. Za przedmiot ma dokładnie i tylko to, co widać na ekranie, znaczy jednych ludzi, którzy aż do samego końca nie dowierzają w to, na co stać innych ludzi, a wpadli w łapy jednostek amoralnych przez, nie tyle nawet swoją naiwność, co przez normalne, zgodne z normami dobrego wychowania, uprzejme zachowanie. Nikt nie napisał, że Twoja interpretacja jest prostacka. Moja, po pierwszym razie z tym filmem była identyczna, co nie znaczy że ja oczekuję od Ciebie, żebyś ją kiedyś zmienił tak, jak ja. Zrobisz jak zechcesz. Wrzuć na luz, naprawdę nie ma się o co gorączkować. :)

Arcyznawca napisał/a:
Znam takich, których to zachwyca i fascynuje, podniecają się tym filmem czy "Bękartami diabła", że też tak by chcieli.


To robią zupełnie na odwrót. Ja spotykam wyłącznie opinie nt. "FG", w których tej fascynacji złem nie widać.
_________________
Miód pszczeli z własnej pasieki
 
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1435
Skąd: Tichau
Wysłany: 2010-10-24, 20:38   

Nudny był. I strasznie głupi.
_________________
There are two kinds of people in this world: Those with loaded guns and those who dig. So dig
 
 
lippero 
świeżak



Dołączył: 05 Lis 2010
Posty: 10
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-05, 15:58   

jeden z najlepszych, jak nie najlepszy film Europejski jaki widziałem. Jestem fanem tego typów filmu, więc poprawności dziennikarskiej w tym przypadku proszę nie uwzględniać.
mocne 9/10
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u