Sprzedawca śmierci / Needful Things
reż. Fraser Clarke Heston (USA 1993)
"Ekranizacja powieści Stephena Kinga. Elegancki i dystyngowany przybysz z Europy, pan Leland Gaunt (Max von Sydow), otwiera w Castle Rock niezwykły sklepik. Można w nim kupić wszystko, o czym się zamarzy, a na dodatek bez wydawania pieniędzy. Ceną jest z pozoru niewinny żart, np. obrzucenie błotem kogoś, kogo wskaże właściciel sklepu. Handel kwitnie, ale stopniowo miasteczko ogarnia coraz większy chaos. Szeryf Alan Pangborn (Ed Harris) próbuje uratować współmieszkańców przez wszechogarniającą fala zła... " [opis dystrybutora]
Horror - to raczej szumnie powiedziane, ale klimat jest i to całkiem niezgorszy. Co prawda adaptacja daleko odbiega od książkowego oryginału - ale oceniając w czysto kinowych standardach - źle nie jest. Pozytywnie zaskakuje obsada; nawet drugi plan trzyma poziom.
Szału nie ma, ale obejrzeć można i nawet człowiek nie przyśnie
Taniec cukrowej wieszczki tylko dodaje pieprzu całości
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-10-08, 11:23, w całości zmieniany 1 raz
Książki nie czytałem i nie zamierzam (nie lubię Kinga), ale film widziałem już 2 czy 3 razy. Całkiem całkiem, nie jest to jakieś wielkie kino, ale jak najbardziej można obejrzeć. No i Max von Sydow - jeden z moich ulubionych aktorów - jak zwykle świetny
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2011-01-10, 14:30
Arcyznawca napisał/a:
Max von Sydow - jeden z moich ulubionych aktorów - jak zwykle świetny
TAK!
Poza tym bardzo lubię ten film. Może nie jest to kino przez duże 'K' ani żaden nieśmiertelny klasyk, ale na pewno jest to film grozy z wyższej półki i z pewnością warto dać mu szansę.
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1652 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-01-10, 14:58
Cytat:
bardzo lubię ten film. Może nie jest to kino przez duże 'K' ani żaden nieśmiertelny klasyk, ale na pewno jest to film grozy z wyższej półki i z pewnością warto dać mu szansę.
Dokładnie, ja mam tak samo. I nawet widziałam go ze 2-3 razy. Dobre aktorstwo, obsada świetna - E. Harris, Max Von Sydow i Bonnie Bedelia - czegóz chcieć więcej. I nieco gorzkiego polskiego smaczku, ech!
_________________ "Ludzie biorą mnie za intelektualistę. Chyba dlatego, że noszę okulary" /Woody Allen/
http://babkafilmowa.blogspot.com/
Co prawda adaptacja daleko odbiega od książkowego oryginału
Nie przeszkadzałoby mi to, gdyby nie to, że liczyłem na
Spoiler:
pojawienie się Ace'a Merrilla - wg mnie najciekawszej obok Gaunt'a postaci w książce. Jego nieobecność sprawiła, że film sporo stracił. Poza tym zakończenie było zbyt przegadane i naiwne, za mało było w tym chaosu, zła i zniszczenia.
Kto czytał ten wie o co chodzi. To tyle jeśli chodzi o minusy. Plusem jest natomiast dobór aktorów, zwłaszcza von Sydow dobrze wywiązuje się z roli, choć jest trochę za mało demoniczny. Generalnie niezły film, ale fani powieści Kinga (w tym ja) mogą poczuć się zawiedzeni.
@Simpson
Cóż, ja, jak pisałem, za Kingiem nie przepadam, więc nie czytałem i nie miałem problemu z porównywaniem pierwowzoru z adaptacją. Natomiast scena, gdy von Sydow gładził swój notesik paluchami z żółtymi pazurami jest imho bardzo klimatyczna i demoniczna w każdym razie zapada w pamięć!
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
moim zdaniem właśnie takie "dodatki" zupełnie rozkładały klimat filmu - "diaboł" winien być diaboliczny bez akcesoriów w postaci ogona, kopyt i/czy pazurów. Przydałoby się trochę dwuznaczności i niedomówień.
_________________
We travel not for trafficking alone;
By hotter winds our fiery hearts are fanned:
For lust of knowing what should not be known
We make the Golden Journey to Samarkand.
moim zdaniem właśnie takie "dodatki" zupełnie rozkładały klimat filmu - "diaboł" winien być diaboliczny bez akcesoriów w postaci ogona, kopyt i/czy pazurów. Przydałoby się trochę dwuznaczności i niedomówień.
Hehe, dla mnie z kolei takie smaczki to największy plus tej produkcji. No ale cóż, widać pięknie się różnimy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach