Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5335 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-30, 21:16 Czwarty stopień
Czwarty stopień / The Fourth Kind
reż. Olatunde Osunsanmi (USA 2009)
Milla Jovovich powraca w kolejnym mega hicie. Wraz z nią obudzi się nasz strach... Sceneria niedostępnej i dzikiej Alaski, niewyjaśnionych zjawisk, ludzi kryjących mroczne tajemnice, a wszystko to na podstawie historii napisanej przez życie. Zacznij się bać już teraz... [opis dystrybutora]
W zasadzie jestem raczej mocno rozczarowany. Nie zakładałbym tematu o tym filmie gdyby nie to, że jest w nim kilka znakomitych scen dających potencjał na coś naprawdę srogiego. Całość idzie dwutorowo: 1 - sceny fabularne (słabo) i 2 - sceny dokumentalne (mocno). Cóż można powiedzieć? Kolejny film w stylu BWP ale ze zbyt dużą ingerencją znanych nazwisk, "czystej" kamery i banalnej, silącej się na jakiś pseudokult fabuły. Gdyby robić go od początku do końca w wersji "partyzanckiej" mogłoby wyjść coś naprawdę kozackiego. A tak... no cóż, ogólnie po prostu nie wyszło. 5/10 (głównie za sceny kontaktu i "Danikenowskie" akcenty).
_________________ tell me what you don't like about yourself
Ja dam trochę więcej, bo film mnie na początku nieźle zdezorientował. Pomyślałem, że u Milli musi być już cienko z kaską, skoro angażuje się w jakieś oszołomskie projekty. Po fajnym rozpoczęciu robi się trochę nudno, ale jednak warto dalej oglądać ze względu na wspomniane sceny dokumentalne. Uważam się za sceptyka, w żadne ufa nie wierzę a i tak włosy mi się zjeżyły. No więc 7/10.
BM napisał/a:
sceny kontaktu
Kompletnie niepotrzebne, zgadzam się.
Fajny jest myk z sowami. Jeden z nagłośnionych przypadków "kontaktu" wyjaśniono, właśnie tak, że ludzie widzieli dziwnie oświetlone sowy. W każdym razie miłe nawiązanie do "literatury przedmiotu". Scenarzysta odrobił lekcje
Jedno Wielkie Rozczarowanie. Raz drgnęłam, chyba przysypiałam i nagle coś mi świsnęło po uchu, nie wiem. DO dzisiaj nie mogę się otrząsnąć psychicznie po tej godzinie przed wielkim ekranem na którym nic się nie działo. Tak, może przesadzam, ale liczyłam chyba na Wielkie Kosmiczne Olśnienie po tym filmie a przyszło to coś.
_________________ -Spójrzcie w niebo! To ptak!
-To samolot!
-To SUPERMAN!
Ja też uważam że ten film to taka jakby porażka. Spodziewałem się czegoś lepszego od takiego rezysera, a tu co????????? Zabardzo to nie polecam. Proponuje obejrzeć coś lepszego jak np. "Uśpieni". Bardzo fajny i zrozumiały film. Opowiada o 4 chłopcach którzy zabijają nudę zabawą i takimi sprawami. Pewnego dnia postanawiają ukraść budkę z hot-dogami- wiem to dość żenujące. Za to posunięcie trafiają do poprawczaka. W ośrodku opiekun znęca się nad nimi i jednego z nich wykorzystuje seksualnie. Po 11 latach chłopcy postanawiają się zemścić na opiekunie-zabijają go!!! NAPRAWDĘ POLECAM. Film ma swoje lata ale naprawde warto. Uwierzcie mi!!!!!!!!!!
ale liczyłam chyba na Wielkie Kosmiczne Olśnienie po tym filmie a przyszło to coś
A po to można udać się do niektórych powieści Whitleya Striebera. Facet wierzy, że w 1985 roku miał spotkanie z tajemniczymi istotami, bardzo podobnymi do "szarych" znanych z relacji o uprowadzeniach przez kosmitów. Traktująca o tym książka "Wspólnota" została zresztą zekranizowana. Strieber oprócz tego napisał wiele horrorów i thrillerów. Któryś nawet czytałem i podobał mi się, ale jakiś ćwok wyrwał z egzemplarza ostatnie trzydzieści parę kartek. Ciekawe, że jedna z książek Striebera zainspirowała "Pojutrze" Emmericha. Żeby było śmieszniej, idee do tej książki wziął ze spotkania z kimś, kogo określa jako "Master of the Key", nieznanego faceta, który przyszedł do Striebera którejś nocy i pouczył go o różnych zagrożeniach czekających ludzkość w najbliższej przyszłości.
Najlepiej jednak przeczytać "Świat nawiedzany przez demony" Carla Sagana - dobra odtrutka na pierdoły o ufach.
Trailer to ten film miał fajny. Nawet uwierzyłem, że w końcu będzie dobry film zrobiony na zasadzie kręcimy z ręki/paradokument/to się wydarzyło naprawdę. Wyszło... no może nie jak zawsze, bo od większości srak spod znaku Blair Witch Project jest ten film w sumie lepszy, ale i tak ogląda się go jednym okiem i jest równie straszny co moja babcia w papilotach. Mam wrażenie, że aby taki film się udał to trzeba do niego wziąć jako-takich aktorów (albo aktorów w ogóle, hehe), bo wrażenie amatorki jest jednak zazwyczaj zbyt przytłaczające.
dobry film.
na początku naturalnie dałem się nabrać, jakoby film oparty był na faktach. ważne w tej kwestii są słowa Mili na początku filmu. film miał kilka nie potrzebnych wątków, ale obecność sowy, jak i sam klimat był jak najbardziej PLUS.
polecam
8/10
Wiek: 25 Dołączył: 09 Mar 2009 Posty: 419 Skąd: P-ń
Wysłany: 2011-04-07, 17:46
Zauważyłem, że mam podobnie jak wielu z was tzn. odczuwam rozczarowanie. Najwyraźniej gatunek horrorów typu "hoax" powoli umiera śmiercią naturalną ale był czas, że zbierał swoje żniwo. Zresztą ktoś kto miał nie za wiele do czynienia z takimi filmami na pewno się przestraszy. Co mogę powiedzieć o filmie? Uważam, że ma swoje momenty ale są to dosłownie chwile i raczej całość jest słaba albo ujmę to inaczej jest mocno przeciętna.
5/10
Spoiler:
Jak się komuś nie chce szukać to dopiszę, że absolutna całość jest fikcją, a morderstwa w Noms to sprawka jakiegoś tam "serial killera" oraz dróg tzn. ulic które akurat w tym mieście poczyniły ostre żniwo (wypadek - przypadek). :-)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach