Thirst / Bakjwi
reż. Chan-wook Park (Korea Południowa 2009)
Sang-hyun jest kapelanem w miejscowym szpitalu. Pomimo tego, że jest znany ze swojej silnej wiary i bezinteresownej pomocy ludziom, dręczy go wszechogarniające uczucie wątpliwości co do życia w świecie, który wydaje się pogrążać w cierpieniu i śmierci. Mając nadzieję na ocalenie chociaż jednego istnienia zgłasza się do uczestnictwa w eksperymencie, by znaleźć szczepionkę na zabójczy wirus F.I.V. i w tym celu udaje się do Afryki. Ale eksperyment kończy się niepowodzeniem i Sang-hyun zaraża się
...
śmiertelną chorobą. Jednakże, ku zdziwieniu wszystkich, powraca do zdrowia. Wiadomość ta rozchodzi się szybko i jego parafianinie myśląc, że było to cudowne uzdrowienie tłumnie przychodzą na jego msze. Wśród nich jest kolega z dzieciństwa księdza - Kang-woo i jego rodzina. Kang-woo zaprasza Sang-hyuna na cotygodniową zabawę w swoim domu i tam ksiądz zauważa, że pociąga go żona przyjaciela - Tae-ju. Niespodziewanie stan Sang-hyuna się pogarsza. Kasła krwią i umiera, by następnego dnia otworzyć oczy, które potrzebują ochrony przed słońcem - bohater zostaje wampirem. Początkowo czuje się silny i podekscytowany pragnieniami ciała, lecz wkrótce zaczyna się sobą brzydzić, gdy przyłapuje się na wysysaniu krwi od pacjenta w stanie śpiączki. Po - jakże grzesznym - usiłowaniu samobójstwa próbuje zaprzestać picia krwi. Z tego powodu objawy F.I.V. wracają. Ksiądz chce żyć, ale nie chce zabijać, dlatego ucieka się do kradzieży przeznaczonej na transfuzje krwi ze szpitala. Żyjąc z chorym mężem i jego nadopiekuńczą matką, Tae-ju wiedzie monotonne, nieszczęśliwe życie. Ciągnie ją do Sang-hyuna i jego nowej fizyczności i nie jest w stanie odrzucić tego pragnienia. Nawiązują romans. Gdy jednak Tae-ju odkrywa prawdę o byłym duchownym, jest przestraszona, jednak tylko z początku. Kiedy Sang-hyun prosi ją by razem uciekli, ona nakłania go, że lepszym wyjściem z sytuacji jest zabicie Kang-woo [fimweb)
Owszem, jest bardzo surrealistycznie (na plus), dziwnie (na plus), mrocznie (na plus), tajemniczo (na plus), dramatycznie (na plus), smutnie wręcz (na plus), aktorstwo na plus, ale sama nie wiem, chyba ilość krwi w filmie przysłania mi przesłanie tegoż na pozór genialnego cudactwa, czegoś mi brak...
Nie wiedziałam do końca jak sklasyfikować to to, także w razie czego proszę przenieść.
_________________ "Zdobyć przyjaźń kota nie jest rzeczą łatwą. Nie lokuje on swych uczuć nierozważnie: może zostać Waszym przyjacielem, jeśli jesteście tego godni, ale nigdy waszym niewolnikiem"
Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2093 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-21, 21:45
Widziałam to zupełnie przypadkiem na festiwalu filmowym w zeszłym roku. Poszłam tylko dlatego, że znajoma miała bilet do oddania, a wiedziała, że interesuję się Dalekim Wschodem, więc doszła do wniosku, że film koreański przypadnie mi do gustu.
Jakie było moje wrażenie? Raczej dziwne / średnie. Faktycznie fabuła ma jakiś potencjał, motyw śmiertelnej choroby przekształcającej ludzi w wampiry jest całkiem udany, ale - jak powiedziała kotoSLAVA - czegoś mi tu brak. Może to fakt, że azjatyckie wampiry wyglądają mało wampirowato, może to ilość krwi i jakoś kiepsko wyważone proporcje między horrorem, dramatem a romansem? A może Tae-ju, która mnie niestety irytowała...
Ja mam wypośrodkowane zdanie na temat tego filmu, czekam na Wasze opinie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach