Van Diemen's Land
reż. Jonathan Auf Der Heide (Australia 2009)
Prawdziwa historia Alexandra Pearce'a, najsłynniejszego skazańca w Australii. W 1822 roku, Pearce wraz z siedmiorgiem innych więźniów uciekają z Macquarie Harbour - miejsca ostatecznego wygnania i kary. Jednak trafiają na teren budzący większą grozę - Australijską dzicz [filmweb.pl]
Z tego co widzę film zebrał bardzo niskie oceny. Może nie powala na kolana, ale mnie się podobał. Prawdą jest, że przez pierwsze 40 min. trochę się ciągnie i nudzi konia, bo łażą po tym lesie i nic się nie dzieje (za to można podziwiać naprawdę przepiękne krajobrazy), ale potem robi się dość makabrycznie. Lubię filmy czy książki, po obejrzeniu/przeczytaniu których stawiam sobie pytania typu "jak ja bym się zachował w takiej sytuacji?". Nie traktowałbym więc tego jako thriller, horror itd. jak to jest opisywane na innych stronach/forach (być może stąd zresztą zrażenie ludzi, którzy spodziewali się czego innego), lecz jako film psychologiczny, wyprawę nie tylko w głąb tasmańskiej dziczy, ale i do środka ludzkiej duszy, która bywa równie przerażająca i niebezpieczna. Więcej tutaj rozgrywa się między słowami, w wyobraźni widza, niż faktycznie na ekranie. Film ponadto na faktach, więc z ewentualnymi zastrzeżeniami to do historii, a nie do twórców filmu. Także nie polecam miłośnikom wartkiej akcji, bo to taki spokojny film, bliżej mu do klimatów np. Josepha Conrada czy Wernera Herzoga.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-03-10, 01:16, w całości zmieniany 2 razy
Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5238 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-05, 18:55
Wczoraj zrobiłem sobie nocny seans. Cóż mogę powiedzieć? Rewelacyjny, arcyklimatyczny obraz. Absolutnie kocham takie kino. Właściwie jeśli chodzi o klimat to jest film nieco podobny do "Valhalla Rising". Z tą różnicą, że w przypadku "Van Diemen's Land" mamy jednak do czynienia ze znacznie bardziej rozbudowaną fabułą. Pikanterii nadaje też fakt, że całość oparta jest o prawdziwą historię.
Ten film to także niesamowicie klimatyczna, tasmańska przyroda + fabuła odsłaniająca najbardziej odrażające zakamarki ludzkiej natury. Smaczku dodaje jeszcze potraktowana z ogromnym pietyzmem warstwa językowa. Film zdecydowanie zyskuje dzięki temu na autentyczności. Niemal nurzamy się tu w świecie tych szkockich, irlandzkich i angielskich, odrażających typów ludzkich. 8.5/10 - zdecydowanie polecam.
_________________ tell me what you don't like about yourself
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach