Dziecko Rosemary / Rosemary's Baby
reż. Roman Polański (USA 1968)
Akcja filmu dzieje się we współczesnym Nowym Jorku. Młodzi, kochający się małżonkowie oczekują narodzin swego pierwszego dziecka. Przyszła mama - Rosemary, jak większość ciężarnych kobiet, znajduje się na emocjonalnej huśtawce. Jej mąż - ambitny, ale niedoceniany aktor, pragnie odmienić swój los. Tajemniczym zrządzeniem losu ich sąsiadami okazują się członkowie mrocznej sekty czcicieli szatana. Mężczyzna postanawia zawrzeć pakt z diabłem, a jego przerażona żona pogrąża się w coraz większej izolacji. Nikomu nie ufa i jest jak zaszczute zwierzę.
To jest rewelacyjny film grozy. Minimum środków, maksimum efektów. Napięcie, specyficzna atmosfera.. Ja jestem na tak.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 11:40, w całości zmieniany 3 razy
Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2093 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-22, 19:07
Maq napisał/a:
Tajemniczym zrządzeniem losu ich sąsiadami okazują się członkowie mrocznej sekty czcicieli szatana. Mężczyzna postanawia zawrzeć pakt z diabłem, a jego przerażona żona pogrąża się w coraz większej izolacji. Nikomu nie ufa i jest jak zaszczute zwierzę.
No słowo daję, dopiero teraz zauważyłam, że ten fragment równie dobrze opisywałby fabułę "Adwokata Diabła"....
Wiek: 25 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2093 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-22, 23:07
Bez przesady, "Dziecko ..." lepsze. "Adwokat" jest dla mnie zbyt gładki, gdyby nie Al Pacino ten film leżałby i kwiczał, Keanu jeszcze jakoś dawał radę, ale Charlize w roli opętanej w ogóle mi nie pasowała. Poza tym te plastikowe demony w sklepie z ubraniami...
Oj tam zaraz plastikowe, toż to tylko haluny były, odmawiasz jej prawa do posiadania plastikowych halunów?
Ja bym nie porównywała tych dwóch filmów, Dziecko Rosemary to był horror z prawdziwego zdarzenia, w Adwokacie zaś raczej nie było sie czego bać, raczej z zaciekawieniem obserwować przebieg akcji, aż do wspaniałego przemówienia Ala na końcu, dla mnie kultowego, choć bardzo amerykańskiego --- oba filmy są kultem, ale w innych kategoriach, ot co
Porównanie "Dziecka Rosemary" do "Adwokata diabła" wypada słabiej dla tego drugiego, ale z drugiej strony zbyt wiele te filmy różni żeby je w ogóle porównywać. Pamiętam jak zajebiście mi się podobała książka Iry Levina i jak chciałem wreszcie obejrzeć film. Nie zawiodłem się, ale jak to bywa w przypadku adaptacji książek czuje się pewien niedosyt. Co nie zmienia faktu, że to świetny film pod każdym względem. Pewnie byłby gorszy gdyby nie zrobił go Polański. A skoro już o nim mowa, to wypadałoby założyć temat o "Lokatorze"...
Amerykański był po prostu, ładne wnętrza, eleganckie dialogi, wszystko ślicznie i ładnie, diabeł przystojny, demony wszelakie też ładniutkie, Amerka to Ameryka i powiem szczerze że wolę taką ładną wersję diabła od każdej innej, jak chcecie brzydkiego to polecam film pt"Mały Nicky"
Fajne, fajne. Jednak kołysanka z "Dziecka" ma w sobie ten kult old school'a
Przede wszystkim ma w sobie wielką niewiadomą. Tak samo plakat. W tym drugim widać pokrwawioną babę, przebitą czymś czy przywaloną, wiadomo czego sie spodziewać, czyli brak klimatu grozy
Fajne, fajne. Jednak kołysanka z "Dziecka" ma w sobie ten kult old school'a
Przede wszystkim ma w sobie wielką niewiadomą. Tak samo plakat. W tym drugim widać pokrwawioną babę, przebitą czymś czy przywaloną, wiadomo czego sie spodziewać, czyli brak klimatu grozy
Suspiria to jeden z najlepszyh horrorów klasy B w historii kina... Jedno ze szczytowych osiągnięc Dario Argento (zwanego włoskim Hiczkokiem).Totalna klasyka , ale nie w Polsce.
Fajne, fajne. Jednak kołysanka z "Dziecka" ma w sobie ten kult old school'a
Przede wszystkim ma w sobie wielką niewiadomą. Tak samo plakat. W tym drugim widać pokrwawioną babę, przebitą czymś czy przywaloną, wiadomo czego sie spodziewać, czyli brak klimatu grozy
Suspiria to jeden z najlepszyh horrorów klasy B w historii kina..(...)
Ano, tak też właśnie wygląda plakat
Spoko, ja sie nie czepiam, nie widziałam Suspirii, zdecydowanie jednak większą grozą wieje z obrazu dziecinnego wózeczka, z taką muzą jaka jest w tle, niż z zakrwawionej czy rozdziawionej gęby ... ale oczywiście są to moje subiektywne odczucia.
Suspiria to jeden z najlepszyh horrorów klasy B w historii kina... Jedno ze szczytowych osiągnięc Dario Argento (zwanego włoskim Hiczkokiem).Totalna klasyka , ale nie w Polsce.
Ten film był jakis taki zjebany OK, oglądałem go dawno i prawie nie pamiętam, ale wiem, że średnio mi się podobał. Muszę go jeszcze kiedyś oglądnąć, może mi się spodoba. Jeśli chodzi o Argento, to oglądałem jeszcze tylko "Operę" i była jeszcze gorsza.
EDIT: A, zapomniałem o "Tenebre". Też jego film i też słabiutki. Owszem, każdy z tych filmów ma coś w sobie i nie mówię, że są beznadziejne, ale do bardzo dobrych też bym ich nie zaliczył. Mało niestety zapamiętuje ze średnich filmów, więc nawet nie wiem konkretnie co w nich było takiego, o co miałbym się dopieprzyć, ale pamiętam, że każdy z tych filmów był momentami bardzo śmieszny, mimo że to raczej nie było zamierzone... Jakby nie patrzeć to "Suspiria" z tych trzech jest najlepsza.
Z włoskich horrorów niezły był "Buio Omega", ale to raczej większość zna.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach