Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2010-01-04, 13:59 Scanners
Scanners
reż. David Cronenberg (Kanada 1981)
Cameron Vale, żyjący w samotnosci i bez miejsca do życia zostaje znaleziony i zabrany przez tajnych agentów. Pod opieką doktora Paula Rutha dowiaduje się że jest jednym ze "scannerów". "Telepaci" są rzadką odmianą mutantów. Posiadają moce metapsychiczne. Cameron zostaje w używaniu tych zdolnosci wytrenowany, by przeniknąć do podziemia scannerów stworzonego przez maniakalnego Daryla Revoka. [opis filmweb]
Scanners 2: The New Order
reż. Christian Duguay (Kanada 1991)
Dzięki swym specjalnym właściwością, Scannersi potrafią czytać w ludzkich myślach. Jednak odpowiednio użyta ich energia psychiczna może również zabijać Wayne Forrester - żądny władzy policjant i Dr Morse - skorumpowany psychofarmaceuta próbują wykorzystać Scannersów do przeprowadzenia własnych zbrodniczych planów. Na drodze staje im David, potomek najpotężniejszych Scannersów... [opis filmweb]
Scanners 3: The Takeover
reż. Christian Duguay (Kanada 1992)
Helena Monet zażywa Eph-3, eksperymentalny narkotyk tłumiący skanowanie produkowany przez jej przybranego ojca, zamożnego producenta famaceutycznego. Jednakże Eph-3 wpływa na zmianę osobowości i prowadzi Helenę do szaleństwa. Używając swoich zdolności skanujących zabija przybranego ojca, obejmuje kontrolę nad firmą i postanawia zemścić się nad tymi, którzy ją skrzywdzili. [opis filmweb]
Pamięta ktoś jeszcze 'Scanners'? W pierwszej połowie lat 90-tych seria ta była chyba dość popularna na VHS. Na uwagę zasługuję przede wszystkim pierwszy film w reżyserii Davida Cronnenberga. Mroczny, trzymający w napięciu thriller s-f z całkiem niezłym scenariuszem i zapadającą w pamięć rolą Michaela Ironside'a. Twórcy tego dość surowego obrazu skoncentrowali się przede wszystkim na kreowaniu odpowiedniej atmosfery, więc miłośnicy efekciarstwa i tandety z zachwytu nie padną. Reszcie z czystym sumieniem polecam.
Dwa kolejne filmy to jedynie w miarę przyzwoite b-klasowe thrillery s-f, które z pierwowzorem wiele wspólnego nie mają, ale spokojnie można obejrzeć.
Później amerykanie nakręcili dwie części 'Scanner Cop'. Drugiej nie widziałem, ale jedynka nawet daje radę. Oczywiście jeśli ktoś lubi b-klasowe produkcje z lat 80-tych i 90-tych.. Ja czasem lubię zarzucić coś takiego
PS. Pewnie wypowie się Ostatni Surfer i Zdzichu, a potem już nikt
PS. 2 Podobno robią rimejk Pewnie będzie kolejny gniot PG-13 z jakmis ciotami w rolach głównych...
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-08-04, 13:25, w całości zmieniany 6 razy
Widziałem tylko pierwszą część z racji tego, że jest w reżyserii Cronnenberga, następnych przezornie nie ruszałem, ale może sprawdzę z ciekawości. Scanners to jeden z jego najlepszych filmów z lat '80 jakie oglądałem, bardzo ciekawe filmy kręcił.
_________________ Bez bólu nie ma satysfakcji.
Wszystkie te chwile przepadną w czasie niczym łzy w deszczu... Pora umierać.
Wiek: 30 Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 4083 Skąd: Z fali
Wysłany: 2010-01-04, 19:00
Akurat od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem przypomnienia sobie filmów Cronenberga z dawnego okresu (choć kreci nadal dobre filmy to dawna twórczość bardziej do mnie przemawiała), więc niedługo zdam raport, jaki był mój obecny odbiór Scanners.
_________________ 36. Many have arisen, being wise. They have said "Seek out the glittering Image in the place ever golden, and unite yourselves with It."
37. Many have arisen, being foolish. They have said, "Stoop down unto the darkly splendid world, and be wedded to that Blind Creature of the Slime."
38. I who am beyond Wisdom and Folly, arise and say unto you: achieve both weddings! Unite yourselves with both!
41. But since one is naturally attracted to the Angel, another to the Demon, let the first strengthen the lower link, the last attach more firmly to the higher.- Aleister Crowley, Liber Tzaddi
"Conscious faith is freedom. Emotional faith is slavery. Mechanical faith is foolishness."G.I.Gurdjieff
"Gdy rządzi się prosto i spokojnie, ludzie stają się prostoduszni i lojalni. Gdy rządzi się przez nakazy i zakazy, ludzie stają się sprytni i podstępni."
" Im więcej zakazów i nakazów tym ludziom żyje się marniej."
"Im więcej praw i zasad się ustanawia, tym więcej będzie złodziei i rozbojów"
-Księga Dao i De
Wiek: 24 Dołączyła: 03 Sty 2010 Posty: 57 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-04, 19:35
Widziałam tylko pierwszą część. Lubię Cronenberga od czasu kiedy obejrzałam Potomstwo i najbardziej obrzydliwą scenę filmową jaką zdarzyło mi się do tej pory zobaczyć. Scanners miał genialny klimat i chyba podobał mi się najbardziej ze starszych produkcji tego reżysera.
TOXIC napisał/a:
Podobno robią rimejk
Słyszałam, że takie same plany mają wobec "Wideodromu"
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2010-01-04, 20:58
farida napisał/a:
Słyszałam, że takie same plany mają wobec "Wideodromu"
Powinno się założyć grupę zbrojną dokonującą zamachów na tych wszystkich rimejkowców. Za rimejk w/w kula w łeb bez sądu To jeden z najlepszych filmów Cronnenberga.
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
Wiek: 24 Dołączyła: 03 Sty 2010 Posty: 57 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-04, 21:37
TOXIC napisał/a:
Za rimejk w/w kula w łeb bez sądu
W pierwszej kolejności odstrzeliłabym tych, którzy popełnili rimejk Psychozy
A wracając do Wideodromu, to siła tego filmu w znacznym stopniu tkwi w klimacie tworzonym przez oldskulowe efekty specjalne więc zapewne nowa wersja będzie kolejną papką science-fiction. No ale kasę tak czy inaczej na tym zrobią...
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2010-01-05, 14:02
farida napisał/a:
A wracając do Wideodromu, to siła tego filmu w znacznym stopniu tkwi w klimacie tworzonym przez oldskulowe efekty specjalne
Czy ja wiem czy one są aż takie oldskulowe? Nawet dziś robią wrażenie. Myślę, że to nie kwestia samych efektów od strony technicznej tylko tego, w jaki sposób je wykorzystano
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
Na razie mam za sobą 2 części. Pierwsza to klasyka, świetny film Cronenberga (ale u tego reżysera ciężko o słaby. Przerobiłem jego całą filmografię i jedynie Dead Ringers spominam źle, ale muszę ponownie obejrzeć, aby zawyrokować). Porządne efekty specjalne, oraz kilka kultowych scen, min. wybuchająca głowa, czy końcowy pojedynek Scannerów.
Druga część też bardzo dobra, w nieco lżejszym klimacie, a i nie zabraknie gore i wyrazistych postaci.
Jedynka nawet mi się podobała chociaż trochę na siłę wydawała mi się krwawa i obrzydliwa. Scenka z wybuchowymi głowami z jednej strony kultowa, zaś z drugiej trochę efekciarska. Fajny jest ten surowy klimat Cronenberga, strasznie dołujący i nie bardzo można za dużo jego filmów na raz oglądać. Ja miałem "mini" maraton - potem wideodrome, existenz i nierozłączni. Trochę mi bokiem to wszystko wyszło, był jeszcze Naked lunch, ale to film z innej ligi. Chociaż Wideodrome też bardzo, ale to bardzo miło wspominam.
Wiek: 30 Dołączył: 28 Cze 2010 Posty: 3149 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-10-12, 09:52 Skanerzy
Obejrzane w ramach zaznajamiania się z kinem Cronenberga po świetnym "Naked Lunch". Z przykrością donoszę, że film zawiódł moje oczekiwania. Co prawda, pomysł ciekawy i dający do myślenia, ale film sprawia takie wrażenie, jakby jego twórca miał problem z rozegraniem poszczególnych scen. Głównie widać w ujęciach dwu, trzyminutowych trzęsące się ludzkie głowy strzelające do siebie sygnałem telepatycznym, głupie miny, wybuchające głowy, palące się ciała, fruwające, wijące się ciała, zrywanie kawałków skóry. Oglądanie w kółko takich samych, moim zdaniem zdecydowanie za długich tego typu akcji staje się na dłuższą metę męczące. W tym, na co moc telepatyczna pozwala nierzadko brak konsekwencji i logiki. Dialogi brzmią sztucznie, jak również prawdopodobieństwo psychologiczne pozostawia wiele do życzenia. Np. bezdomny żul ni z tego ni z owego wrasta nagle w rolę dociekliwego detektywa-szpiega, całkowicie poświęconego zadaniu, ryzykując nawet swoim życiem. Warstwa muzyczno - wizualna ciekawa, ale raczej nie moja bajka. Podsumowując: ogólnie pomysł bardzo ciekawy, ale film jest przeokrutnie zrypany na poziomie szczegółu. Już wolę jak ma miejsce sytuacja przeciwna: z filmu niewiele wynika (albo zbyt dużo na raz), ale dobrze się go ogląda, bo jest znakomity w każdej ze scen.
_________________ I believe in nothing and I will cut off your Johnson.
Próżnia spada w przepaść
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-10-12, 10:07, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach