Wiek: 26 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 2103 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-10, 19:57
DEEP BLUE napisał/a:
Nawet trochę się bałem pomimo tego że jestem zagorzałym horroromaniakiem.
Co fakt, to fakt - o dziwo na "Paranormal Activity" można się w kilku momentach przestraszyć. Szkoda tylko (jak dla mnie), że parę innych momentów skutecznie niweczy budowaną w filmie atmosferę narastającej grozy.
Zasada jest taka, że straszymy się głównie sami bo Paranormal Activity bazuje na starej Hitchcock'owskiej zasadzie, że najbardziej przerażające są lekko uchylone drzwi i nasze wyobrażenie, co może się za nimi kryć.
I tak ja się straszyłam jeszcze parę dni po obejrzeniu filmu. To samo miałam po egzorcyście, byłam nakręcona do tego stopnia, że tę biedną dziewczynkę widziałam oczyma wyobraźni na brzegu swojego łózka heh (ale to gwoli drobnej dygresji). W każdym razie PA mnie przestraszył, bardzo dobry horror, a zrobiony jak już pisano bez większych nakładów. Możecie widzieć moją skuloną sylwetkę i rozglądanie się z niepewnością po kątach, gdy już po filmie gdzieś coś zaskrzypiało, a mój facet z jego cholernym poczuciem humoru kwitował sytuację słowami - "to pewnie to diabelstwo do nas przyszło". Zajebiście śmieszne, zwłaszcza, że potem przyszło mi spać samej w swoim domu . Żałuję, że nie widziałam od razu oryginalnej wersji z zakończeniem nr 1, teraz chyba nie ma sensu do niej wracać skoro już znam jej treść. A i w sumie to kinowe zakończenie nie jest takie złe (złe, jak to niejednoznacznie teraz brzmi;)), ja miałam ciary na plecach jak laska
Spoiler:
dreptała po tych schodach, co zdawało się nie mieć końca, a potem łup, koleś ląduje na kamerze. Tylko to obwąchiwanie i uśmiech na koniec takie jakieś z tyłka
Mnie zbytnio nie przestraszyl, może dlatego że oglądałem w srodku dnia i nie wkręciłem się w klimat. Zresztą i tak nie był zbyt przerażający. Niezły horrorek z jakimś fajnym klimatem czającej sie tuż obok grozy, ale jednocześnie zbyt słaby żeby uważac go za rewelację. Nie wiem które zakończenie widziałem, ale wydaje mi się że to najslabsze Można z przyjemnością obejrzeć, jest ok.
Wiek: 29 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 90 Skąd: Hell
Wysłany: 2010-05-10, 19:39
Można!? no można coś zrobić za marny grosz i tu się udało ciekawa historia troszkę naiwna ale fajnie zrobiona po Blair Witch nareszcie się coś pojawiło. Oby nie było 2 jak w Blair Witch bo będzie żenada; najlepszy efekt oglądania to kracie piwka
będzie II już w październiku > info z IMDb, jednak nie śpieszmy się z opiniowaniem, pożyjemy zobaczymy, ocenimy :]
_________________ "Zdobyć przyjaźń kota nie jest rzeczą łatwą. Nie lokuje on swych uczuć nierozważnie: może zostać Waszym przyjacielem, jeśli jesteście tego godni, ale nigdy waszym niewolnikiem"
Wiek: 21 Dołączył: 09 Maj 2010 Posty: 11 Skąd: Gniezno
Wysłany: 2010-05-22, 21:31
Kolejny przereklamowany film jak dla mnie. Scena targania bohaterki po ziemi wywołała u mnie śmiech zamiast strachu, nie wspominając o tym jak bardzo rozbawił mnie fakt, iż głowna bohaterka codziennie zmienia piżamę.
_________________ The rest is not real, but that is a lie.
Beneath me I see the falling sky.
Ujdzie. Na plus taka pozorna zwyczajność sytuacji i zagęszczający się klimacik kompletnego osaczenia. O dziwo,
Spoiler:
wstawki z nieudanych egzorcyzmów
to całkiem dobry pomysł, bo pozwalają się zorientować, że
Spoiler:
nie każdy demon odstawia popisówkę i czeka na starcie z wezwanym pogromcą. Czasem po prostu weźmie, pobawi się, opęta i szlus. Ofiara jest przegrana od początku i nie ma dla niej ratunku
Na minus, sam nie wiem, czegoś mi jednak w PA zabrakło.
film słaby, ot straszenie, które już widzieliśmy w BWP z tym, że tu wypada na prawdę blado...
nie rozumiem tego wielkiego booom jakie swojego czasu było na ten film... no ale głupoty amerykanów nie sposób zrozumieć.
Banał i bieda mocno okraszona nędzą jak dla mnie. Skusiłam się na film bo słyszałam pozytywne opinie na jego temat. Nie ruszył mnie ani trochę, miałam wrażenie że ktos powyrywał z różnych horrorów fragmenty i poskładał je w dosyć nieudolną całość. Na dodatek bardzo przewidywalny
_________________ "Trudno cenic coś czego się wogle nie zna,
ale nie wolno odrzucać okazji poznania tego,
co stwrzone aby dać nam Najwyższe Upojenie"
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2011-07-25, 12:58
Widziałem obie części i obie mi sie podobały, choć dwójka oczywiście słabsza. Prawie nic nie słyszałem o tym filmie przed seansem, więc nie nastawiałem się na nic specjalnego, a tu całkiem miła niespodzianka. Pewnie okoliczności były sprzyjające, bo oglądałem to wieczorem, w ciemnym pokoju i z dość mocno odkręconymi głosnikami, ale uważam, że to naprawdę pomysłowo zrobiony film. Na siłę mógłbym sie przyczepić do kilku szczegółów, ale po co? Seans udany, napięcie było, czasu nie zmarnowałem.
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
Ten horror jest moim numerem jeden. Jeszcze jak go oglądałem wieczorem, byłem sam w domu. Wszystko bardzo realistyczne, jedynka jak i dwójka są porównywalne. Lubię takie filmy w których bohaterzy nagrywają kamerą, takie jak np. Paranormal Activity lub Rec
IMO, mega naciągany film. Kiepsko go pamiętam, ale z tego co wiem, to mogli się wyprowadzić z tej chaty bez większych konsekwencji (czy się mylę?). Po co się babrać w bagnie, skoro można przejść koło niego i żyć sobie na chillu? -.-
Jak dla mnie co najmniej po prostu średnia. Film z gatunku horror jako-tako słaby. Dlaczego?
Po pierwsze primo fabuła nie zachwyciła. Po obejrzeniu Blair Witch Project modliłem się o to by takie kolejne filmy nie powstały. Horror amatorski po minimalnych kosztach? Wow? Jak dla mnie dno, albowiem nie ma dla mnie znaczenia czy film kręcony jest za 50 tysięcy czy za 50 razy tyle. Film ma być dobry.
Nie udało się to również w Paranormal Activity. Efekty specjalne np. w końcowej scenie są po prostu śmieszne w mojej opinii. Równie dobrze mógłbym przyczepić się do braku podkładu muzycznego (nie mówię o scenach "grozy") lecz w ogóle o filmie. Nie wiem czy wkomponowałby się w klimat filmu, nie jestem reżyserem. Jak dla mnie niestety jest to minusem.
Ostatni aspektem jest po prostu rutyna. W filmie nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Schemat opętań, duchów, egzorcyzmów jest po prostu oklepany. W tym filmie wręcz chcieli zrobić coś z niczego. Niestety wg mnie próba się nie powiodła.
Mimo tak surowej opinii jak dla mnie jako-tako klimatycznie dawał rady. Fabuła co prawda tak jak pisałem była niezbyt interesująca lecz pomimo tego oceniłem ten film na 4/10. Ujdzie, bo ujdzie. Blair Witch Project był dużo gorszy. Więc, nie taki diabeł straszny jak go malują.
_________________ "Jeśli budzisz się w innym czasie i w innym miejscu, czy możesz obudzić się jako inny człowiek?"
Chyba nie rozumiesz idei takich filmów.
Skoro jest to niby kręcone kamerą przez bohaterów to chyba jasne, że nie ma żadnej ścieżki dźwiękowej...
Ideę znam doskonale. Nie jest skomplikowana, a wręcz zaskakuje prostotą dlatego też brak ścieżki dźwiękowej nie uznałem jako argument przeciwko filmowi.
Napisałem:
gucioster napisał/a:
Nie wiem czy wkomponowałby się w klimat filmu, nie jestem reżyserem. Jak dla mnie niestety jest to minusem.
Tutaj przyznaję się do błędu w pisaniu konstruktywnej opinii. Miałem bardziej zaznaczyć, że dla mnie film bez ścieżki dźwiękowej nie jest tak dobry jak z (ale błahe, wybaczcie) więc po prostu na starcie film traci.
Więc, gdyby idea była dobra (przynajmniej jak dla mnie) coś takiego jak soundtrack byłby zbyteczny, a jak się okazało nie był.
_________________ "Jeśli budzisz się w innym czasie i w innym miejscu, czy możesz obudzić się jako inny człowiek?"
Szczerze nie liczyłem na nic szczególnego w tymi filmie. Oglądałem BWP więc doszedłem do wniosku, że będzie to powtórka z rozrywki. Po seansie muszę jednak przyznać, że film był dość dobry. Byłem ciekaw co kolejnego dnia nagra kamera i faktycznie było coraz lepiej, bez zbędnego efekciarstwa. Końcówka (zakończenie nr. 1 z tego co wymienialiście - tylko takie uważam za rozsądne) była także udane. Takie zimne i ludzkie ...
Spoiler:
Katie chodzi z nożem, nie chce się poddać to policjanci otwierają ogień. Kto tam myśli, że laskę coś opętało, pewnie sądzą, że była jakaś awantura domowa.
Pierwsza część - coś nowego, fajnie. Druga część - nie najgorzej, ale gaci nie zrywa. Trzecia część - dno. A słyszałam, że szykuje się czwarta.
Dla mnie trochę mało realistyczne zachowania bohaterów. Gdyby w moim domu COŚ zamieszkało, prawdopodobnie nie zmrużyłabym oka do końca życia, faszerowała się najróżniejszymi psychotropami i w końcowym rezultacie wylądowała albo na stryczku, albo przypięta pasami do łóżka w białym pokoju.
Poza tym trzecia część miała nam wyjaśnić ten cały początek, a jak na moje łopatologiczne mniemanie to zrodziła jeszcze więcej pytań.
Przy okazji to nie trafia do mnie fenomen (lub kiczowatość) Paranormal. Uznając, że film trwa 2 godziny, sceny typowe dla horroru to jakieś 20-30 minut. Reszta to pieprzenia, jakieś rodzinne wspominki i inne bzdury, które - może się mylę - nie wznoszą nic do filmu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach