Zabójcze ciało / Jennifer's Body
reż. Karyn Kusama (USA 2009)
Film opowiada o Jennifer – licealistce opętanej przez demona. Z wrednej, pewnej swej atrakcyjności dziewczyny zmienia się w zło wcielone. Pragnie krwi, a jej ofiarami padają kolesie, którzy do tej pory mogli tylko pomarzyć o tym, by dziewczyna łaskawie na nich spojrzała. Przyjaciółką Jennifer jest Needy – zwykła dziewczyna z sąsiedztwa, która zawsze żyła w cieniu swej pięknej koleżanki. Będzie musiała stanąć na wysokości zadania i obronić miejscowych chłopaków przed demoniczną Jennifer, zwłaszcza że jedną z ofiar ma paść jej chłopak, Chip.
Po tym filmie można było spodziewać wiadomo czego. Kolejna amerykańska komedia z seksowną panienką w roli głównej. Wyróżniająca się jedynie tym od innych parodii horrorów, że tu na warsztat wzięli stylistykę gore ...no i się pomylicie.
Nieprzyzwoicie dobry film. Cięty humor i dużo sarkazmu. Nie wierzycie? Wejdzie na filmweb, tamtejszym użytkownikom Jennifer's Body się nie podobało. To coś znaczy.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-11-03, 00:11, w całości zmieniany 1 raz
Zgadzam sie,dobry film,niektóre hasła genialne,jeśli lubi się czarny humor,który nie jest zbyt wysublimowany. Poważne sceny też są obalane, ale nie jest to film w stylu "strasznego filmu". Sarkastyczny,aż miło patrzeć. I genialne jak na taki film zakończenie
Dziękuję serdecznie za takie zwyzywanie, podczas gdy mój komentarz był jak najbardziej humorystycznym komentarzem a nie złośliwością..
Z takim podejściem do ludzi to ..
Po prostu brak słów na takie chamskie odzywki :/
Wiek: 29 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 3811 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-03, 18:22
diana6echo napisał/a:
Dziękuję serdecznie za takie zwyzywanie, podczas gdy mój komentarz był jak najbardziej humorystycznym komentarzem a nie złośliwością..
Z takim podejściem do ludzi to ..
Po prostu brak słów na takie chamskie odzywki :/
Bejbe wyluzuj. Arbuzowy to moderator działu horror i czarna komedia. Poza tym warchoł, ekscentryk i perwers. Branie jego obelg na poważnie to jak rozmowa o przejawach mizantropii w dziełach Dantego z kimś, kto właśnie trzyma słuchawkę i uprawia za jej pomocą analny onanizm. Dla pocieszenia powiem Ci, że sam też byłem przez niego pare razy podobnie skomentowany i mam to głęboko w dupie.
[koniec offtopa]
_________________ Nie mamy Pańskiego płaszcza... i co Pan nam zrobi?
Czyli 'pizda' to ma być takie żartobliwe określenie? Ok, czyli nikt nie zrobi szumu gdy będę nazywać modzika 'kutafonem'? Przecież to takie słitaśne, co nie?
Wiek: 29 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 3811 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-03, 18:40
A to już sprawa między Tobą, a Arbuzem. Proszę tylko nie przenosić tych obyczajów na pozostałych moderatorów. Poza tym spójrz na to z innej strony - jego reakcja była spowodowana Twoim wulgarnym atakiem na cycki, które jak sądzę darzy on jakąś niezrozumiałego dla wielu formą kultu. Poza tym użył określenia "uprzejmie proszę", co jak podejrzewam nie przyszło mu łatwo.
Niektórzy czarnoskórzy obywatele USA też mówią do swoich kobiet "dziwko" i nikt z tego powodu nie robi afery. A przecież gdyby w USA ktoś tak do Ciebie powiedział w pracy to masz mu prawo wytoczyć proces o mobbing i wyciągnąć spore odszkodowanie. Ważny jest kontekst (coś jak ze ściąganiem butów przy wchodzeniu do meczetu). Grunt to potrafić się zachować w danej sytuacji i otoczeniu. Ostatecznie cały ten dział jest mocno niepoważny (przynajmniej ja go tak postrzegam).
_________________ Nie mamy Pańskiego płaszcza... i co Pan nam zrobi?
zaleciało farsą,aż pan moderator się wkurzył tak więc,coby mnie nie usunęli, chciałam dodać,że technika jest teraz całkiem w pompkę,bo nie widać było ani jednego tatuażu panny fox, chociaż w sumie szkoda, niektóre są niezgorsze. No,może poza Marilyn, bo przez to jej ręka wygląda jak przedramię kryminalisty z lat 50
Wiek: 29 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 3811 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-15, 14:03
Właśnie obejrzałem. Bardzo przyjemny horrorek z mocnymi, humorystycznymi akcentami. Nabijanie się z emo solidnie mnie rozbawiło.
Główny zarzut - główna bohaterka jest przeseksowną dupą ale sceny z jej udziałem są mega softowe.
Spoiler:
Ona praktycznie ani razu nic nie pokazuje bo nawet jak jest nago to ujęcia są zrobione w taki sposób aby nic nie było widać. Wychodzi na to, że najbardziej działające na męskiego widza sceny są wówczas jak paraduje w bieliźnie. I za to nie lubię tego filmu (to takie lizanie lodów przez szybę).
Przydała by się jakaś odważniejsza, uncut wersja dla prawdziwych "kinomanów".
_________________ Nie mamy Pańskiego płaszcza... i co Pan nam zrobi?
Wiek: 29 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 3811 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-16, 00:47
Zapomniałem też dodać: wątki okultystyczne kompletna żenada (nawet jak na styl humorystyczny). No i ciekawe czy autorzy filmu mieli zgodę na wykorzystanie w tym kontekście grafiki Beksińskiego (szczerze w to wątpię)?
Nie wiem czy zauważyliście ale w momencie badania przez blondi mitów na temat składania ofiar szatanowi na ekranie pojawia się ten obrazek:
_________________ Nie mamy Pańskiego płaszcza... i co Pan nam zrobi?
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-12-16, 00:50, w całości zmieniany 1 raz
Zapomniałem też dodać: wątki okultystyczne kompletna żenada (nawet jak na styl humorystyczny).
Wg mnie wręcz przeciwnie. Komuś zaczynającemu swoją przygodę z czarną magią polecałbym właśnie na początek takie rytuały, a nie studiowanie jakiegoś homoseksualnego bełkotu współczesnych okultystów.
Megan Fox nadaje się bardziej do pornoli aniżeli kina, sam film kaszaniasty z paroma momentami w którym można się niewinnie uśmiechnąc, no a Fox nic nie pokazała i tak
Wiek: 24 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 1827 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-19, 15:26
Śmieszna komedia. Niestety w ogóle nie przerażająca (nie wiem kto i dlaczego nazwał ten film horrorem) i co gorsza - jakoś nie dostrzegłam w niej tego sarkazmu i czarnego humoru, który tak zachwalacie. Oglądałam to z nastawieniem raczej na amerykańską komedię dla nastolatek, z tym że tutaj super laska zamiast wyżywać się na płci męskiej obgadując chłopaków w szkolnym kiblu - od razu przechodzi do rzeczy rozrywając im brzuchy. No fajny pomysł, nie przeczę. Megan Fox też fajna (miałam wrażenie, jakby cały film został stworzony pod nią, pod jej postać, żeby mogła należycie wyeksponować to, czym ją natura obdarzyła i zagrać odpowiednio "demoniczną" laskę). I pomysł na fabułę (z Low Shoulder i końcówką) też fajny. Wątki okultystyczne raczej mierne, ale czego się spodziewać. Dobrze, że przynajmniej im się pentagramy nie pochrzaniły i na książce "Occultism" był satanistyczny, a na "Witches" - wiccański/pogański. Mi się Needy chyba najbardziej podobała jako postać. Szczególnie pod koniec. Taka mała niepozorna.
Generalnie film jak najbardziej do obejrzenia, chociaż nie jakoś szczególnie ambitny. Lepszy na pewno niż produkcje w stylu "27 sukienek".
_________________ Jeśli coś jest warte tego, żeby to zrobić,
To jest również warte tego, żeby to zrobić dobrze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach