A ja wam teraz sprzedam jak wyglądała moja przygoda z ,,Piłą".
Spoiler:
Siadam z kumpelką w pokoju. Ona się pyta czy oglądałam ,,Piłę". Mówię, że nie. Ona dodaje tylko ,,świetny. Gościu co leży na środku, na koniec wstaje". Taaa daaaam!!! Film obejrzałam potem dla formalności. Najbardziej przerażający w nim był głos Jigsawa i ta lalka na rowerku. Acha no i oglądając, nie mogłam doczekać się końca
Zatem, nie darzę ,,Piły" ciepłym wspomnieniem... Na jedynce skończyłam edukację w dziedzinie wymyślne tortury i hełmy wysadzające głowę.
_________________ ** człowiek człowiekowi wilkiem,a kiwi kiwi kiwi **
Mnie tak kumpel zaspojlował "Szósty zmysł". Film dał radę i tak, ale wolałbym zakończenia nie znać. W przypadku innych filmów to jest niemal wyścig - obejrzeć zanim trafię w sieci czy w recenzji na nieoznaczonego spojlera. A takich spojlujących to bym czasem przepędził przez jeden z torów przeszkód Pana Jigsawa.
cro-mag napisał/a:
duzo stracilem?
Tak jak migootka napisała - trochę wymyślnych tortur i hełmów wysadzających głowę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach