FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Za linią wroga
Autor Wiadomość
BM 
hurtowy filmożerca



Wiek: 30
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5233
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-01, 18:55   Za linią wroga

Za linią wroga / Behind Enemy Lines
reż. John Moore (USA 2001)

Pełen akcji, ekscytujący thriller z Genem Hackmanem i Owenem Wilson w rolach głównych. Wojna jest bliska końca, rozpoczyna się natomiast walka o przetrwanie. Chris Burnett Wilson zostaje zestrzelony podczas rutynowej misji rozpoznawczej nad terytorium bośniackim. Cudem uchodzi z życiem, jego śladem ruszają okrutny oficer tajnej policji, bezwzględny tropiciel i żołnierze nieprzyjaciela. Czas ucieka, dowódca Burnetta, admirał Reigart wiedząc, że liczy się każda minuta, lekceważy rozkazy NATO i stawiając pod znakiem zapytania swoją przyszłość organizuje misję ratunkową, która rusza z odsieczą. [opis dystrybutora]

Ostatnio widziałem to w TV po raz drugi i tym razem postanowiłem to obejrzeć na poważnie, od początku do końca, bez skakania po kanałach. Muszę powiedzieć, że momentami jest to filmik w sumie mocno naiwny i pełen amerykańskiego patetyzmu w stylu "my dzielni amerykańscy chłopcy i ci źli Serbowie" ale też ma w sobie to coś. Tym "cosiem" są dla mnie w tym przypadku momentami zajebiste zdjęcia i pokazanie tematu wojny jugosłowiańskiej jako takiej, tamtejszej armii, itd. Jakby nie krytykować za typowo amerykańskie potraktowanie sprawy to serbskie odziały polujące na amerykanina w bandamkach i z kałachami jak dla mnie wyglądają dosyć przekonująco. Podsumowując mam mieszane uczucia, jest w tym filmie coś fajnego, jest trochę fajnych zdjęć (momentami wręcz bardzo fajnych) ale jest to też raczej kino wojenne w stylu wieczorkiem przy kolacji, bez głębi, bez filozofii, bez przesadnego okrucieństwa. I takie mniej więcej (niestety) pozostaje wrażenie po seansie. A szkoda bo wydaje mi się, że był potencjał na coś więcej.
 
 
diana6echo 
kinomaniak



Wiek: 25
Dołączyła: 23 Wrz 2009
Posty: 360
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2009-10-26, 13:02   

Miałam podobne odczucia oglądając film i wydaje mi się że twórcy nie mieli odwagi by zrobić ten film na poważnie, z brutalnym komentarzem tego co działo się w Serbii.
Nie mniej za każdym razem miło się ogląda ten film - jest po prostu dobrze zrealizowany i wciągający co nawet teraz jest rzadkością. Nie jest to dzieło wybitne, ale jak kiedyś znowu dadzą w tiwi, to obejrzę :)

..no i fajnie, że Wilson gra w czymś innym niż durne komedie :]
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1026
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2010-01-29, 20:54   

Jako niezobowiązujące kino rozrywkowe na wieczór nieźle się sprawdza, ale na każdej innej płaszczyźnie to porażka. W sumie film ratują tylko zajebiste lokacje, bo historia dobrego amerykanina ściganego przez bardzo złych serbów jakoś mnie nie ursza. Poza tym Serbia mnóstwo ok.
_________________
"Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe

e-mail: admin@forum-filmowe.pl
[ kontakt, współpraca, wymiana bannerów, zapytania, uwagi, reklama ]

Page Ranking Tool stat4u