Wiek: 30 Dołączył: 17 Lis 2008 Posty: 5212 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-27, 07:49 9 kompania
9-ya rota / 9 kompania / The 9th Company
reż. Fiodor Bondarczuk (Finlandia, Rosja, Ukraina 2005)
Wstrząsająca, zrealizowana z ogromnym rozmachem, ekranizacja rosyjskiej kampanii wojennej w Afganistanie. Wielki hit w Rosji - w ciągu dwóch pierwszych tygodni wyświetlania film obejrzało 3,8 mln widzów! Rok 1988. Młodzi żołnierze sowieckiej armii przeniesieni zostają z obozu szkoleniowego w samo centrum wojennej zawieruchy w Afganistanie. Tam otrzymują zadanie utrzymania wzgórza 3234, jednak wyniszczające ataki partyzantów afgańskich dziesiątkują oddział. Zdesperowani żołnierze błagają dowództwo o pomoc. Odsiecz jednak nie nadchodzi. Skazani są tylko na siebie.... Film oparty na prawdziwej historii.
Całkiem fajne "ruskie" kino wojenne. Naprawdę byłem pozytywnie zaskoczony po obejrzeniu tego. Nie jest to bynajmniej żaden klasyk ani wielkie dzieło ale dystans do amerykańskich produkcji nadrabia klimatem i oryginalnym ujęciem tematu. Myślę, że spokojnie można to polecić każdemu fanowi dobrego wojennego kina.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 11:17, w całości zmieniany 4 razy
dystans do amerykańskich produkcji nadrabia klimatem i oryginalnym ujęciem tematu
I dzięki temu moim zdaniem ogląda się to wyśmienicie. Przyznam że mam srogie odchylenie na punkcie nowszego rosyjskiego kina, a ten film uważam za na prawdę bardzo dobry.
_________________ "Don't be so dark." Juggernaut Onan Gupta
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1026 Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-05-11, 17:15
Dobry film. Poziomem dorównuje zachodnim produkcjom (choc brakuje mi tej surowości, której oczekiwałem od ruskiego filmu, ale może się czepiam), ale z wiadomych względów odróżnia się od nich na +.
_________________ "Then that Cobain pussy had to come around and ruin it all."
Wreszcie jakiś oddech od patetycznych "hamerykańskich" produkcji o wojnie. Parę scen naprawdę świetnych,
Spoiler:
jak choćby z listą przebojów.
Podobała mi się postać tego malarza.
Moim zdaniem jakościowo nie odbiega od zachodnich produkcji.
Film oglądałeś jakieś półtora roku temu, ale napewno jest godny polecenia wszystkim fanom kinematografii wojennej.
_________________ Coś się kończy, coś się zaczyna. Coś się spierdoli...
Wypada zgodzić się z przedmówcami, jeden z najlepszych filmów wojennych ostatnich lat. Przy okazji, czego wielu spodziewa się po rosyjskich filmach, nie jest jakąś hagiograficzną opowieścią o dzielnych sołdatach i ich wrogach. To po prostu wojna.
_________________ Many years ago I met a girl and I fell in love
She was my sunshine, she was my dove
But voices in my head told me what to do
Now I stand at your grave and I'm missing you
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1603 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-01-23, 13:21
Dołączam, świetna rzecz, aktorstwo, z mnóstwem naturszczyków - rewelacja, sceny batalistyczne - jesli w ogole można je tak nazywać, , bo dużo tu afgańskiej perfekcyjnej partyzantki - doskonałe, no i muzyka - ach!
Reszta tu;
http://baba-o-filmach.blo...2006&miesiac=11
Dołączyła: 27 Lis 2009 Posty: 1603 Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-01-23, 16:21
Odstrasza, w jakim sensie? Że boisz się treści w filmie, czy że brzydki jest sam w sobie. Albo facet na plakacie gra płacz, a wychodzi śmiech? Czasem tak bywa, że płacz i smiech przenikają się nawzajem.
Mamy jeszcze taki:
- ale ten to juz całkiem nijaki. to znaczy bardzo typowy.
I podobny do tamtego, ale trochę lepszy:
Może tym razem działa zasada im gorszy i mniej bajerancki plakat tym lepszy film? A poza tym, cóż mozna wymyslic nowego i oryginalnego na plakat filmu stricte o wojnie?
Wiem, że jesteś lubiana na tym forum, ale mnie osobiście Twoje posty bardzo irytują. Dlatego też unikam wymiany zdań, a jak już muszę, to moje odpowiedzi są na tyle lakoniczne, by nie prowokować dalszej rozmowy. Nie inaczej będzie teraz.
DA napisał/a:
Odstrasza, w jakim sensie? Że boisz się treści w filmie, czy że brzydki jest sam w sobie. Albo facet na plakacie gra płacz, a wychodzi śmiech? Czasem tak bywa, że płacz i smiech przenikają się nawzajem.
Żadne z powyższych
A poważnie, to jest tani i ciotowaty. Do kompletu brakuje tylko amerykańskiej flagi. Dobry przykład plakatu wojennego filmu mamy tutaj:
http://www.forum-filmowe.pl/topics6/160.htm
A poważnie, to jest tani i ciotowaty. Do kompletu brakuje tylko amerykańskiej flagi.
Czepiasz się biednego plakatu, zamiast po prostu obejrzeć film. "9 rota" nie jest opowieścią o dzielnych rosyjskich gierojach co to giną bohatersko broniąc Matuszki Rossiji. Film za to pokazuje smutną prawdę o tym jak bardzo ruscy mają w dupie ludzi, którzy za nich walczą. Całość jest zrobiona na zasadzie: przyjechaliście, walczyliście, umarliście, to teraz wypierdalać, bo wojna się skończyła! I to jest w tym filmie najlepsze. Zero patosu.
_________________ "Nie słucham tylko łomotu, a dobre brzmienie zawsze docenię."
Bardzo dobry film wojenny. Spodziewałem się patosu i rosyjskiego nacjonalizmu, ale nie znajduję tu tego wcale, albo w śladowych ilościach. Trochę podkoloryzowali fakty oczywiście, ale to chyba dla udramatyzowania fabuły, co jej wyszło na dobre.
_________________ "Barbarism is the natural state of mankind. Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph." Robert E. Howard
Akurat strona rosyjska ma dużo większe tradycje kina wojennego niż amerykańska, zatem nie widzę za bardzo, z jakiego powodu miałby ten film cierpieć na dystans wobec filmów z USA.
Co do samej "9 Kompanii", obraz w kilku wypadkach wręcz poetycki, typowo rosyjska myśl filmowa. Ogląda się świetnie
Wojna bywa patetyczna, więc i chwilami film o niej może taki być.
_________________ I See You
Ostatnio zmieniony przez Arcyznawca 2011-09-18, 11:08, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach